Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Co zrobić?
Autor Wiadomość
Jolly Roger 


Przedmiot nauczania: polglisz
Dołączył: 15 Gru 2007
Posty: 1734
Skąd: zza biurka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 46, Wysłany: 2009-08-05, 07:44   

Cytat:
nauczyciel powie: "jak cię rodzice wychowują!"


I co nauczyciel chciałby tym osiągnąć?? Jakiś słaby nauczyciel, ale to tak na marginesie.


edzia,
Ja nie zmierzam do gry w ping-ponga. Nie chodzi o odbijanie piłeczki odpowiedzialności.

Cytat:
A, i jeszcze zastanowiłabym się, czy mówiąc o takiej sprawie rodzicom, nie ośmieszyłabym tym samym tego nauczyciela. Myślę, że jednak większość potraktowałaby to jako dużą przedsiębiorczość swych dzieci i radośnie by się uśmiała z ich "zaradności".

Wychodzę z założenia, że nauczyciel miał jakiś cel (ewaluacja) w takim zabiegu i nie chodzi tu o lenistwo. To, że rodzice się hipotetycznie uśmiali to ich sprawa. To jest kwestia podejścia do roli nauczyciela. Czy ja mam prowadzić uczniów i rodziców za rękę czy też pokazuję drogę, a oni niech wybiorą czy idą ścieżką czy łażą po chaszczach. Gdyby chodzenie po chaszczach groziło trwałym uszkodzeniem ciała to pewnie bardziej zdecydowanie interweniowałbym. Tutaj dostrzegam jedynie możliwość lekkich zadrapań. Oczywiście cały czas zakładam, ze kolega z pracy nie jest naiwniakiem. Gdybym miał wątpliwości to zawsze mógłbym zapytać czemu stosuje te same sprawdziany.
_________________
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
 
 
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4122
Post nr 47, Wysłany: 2009-08-05, 07:52   

Jolly Roger napisał/a:
Ja nie zmierzam do gry w ping-ponga.
Wiem, wiem :) Kogo jak kogo, ale Ciebie o to nie podejrzewałam :) Tak wyszło jakoś z tego mojego czytania. ;)
 
 
Esther@ 

Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 35
Dołączyła: 04 Sie 2009
Posty: 16
Skąd: śląskie
Post nr 48, Wysłany: 2009-08-05, 07:59   

Jeżeli można... :) W sprawie informowania rodziców, to myślę, że obie strony mają trochę racji. Najwięcej przecież zależy od tego, jacy są ci rodzice. W mojej szkole niestety praca z rodzicami przypomina walenie głową w mur. Większość rodziców moich dzieci nie zrozumiałaby w ogóle tematu. Dla nich byłby to przejaw przedsiębiorczości godny jedynie nagrody :roll:
Dlatego mój sposób załatwienia takiej sprawy byłby całkiem inny niż w dobrym liceum w centrum Warszawy ;) Ja na pewno porozmawiałabym z uczniami i postarała się, żeby dzięki całej sprawie zrozumieją, co jest nie w porządku w takim zachowaniu. A nauczycielowi historii na pewno szepnęłabym słówko o proponowanej zmianie testów ;)

Chciałam jeszcze spytać, co rozumiecie przez pułapkę lojalności, bo takie pojęcie się pojawiło. Mam bardzo dobry kontakt z uczniami, owszem kontaktuję się z nimi nawet w wakacje, ale może nie rozumiem zagrożeń jakie z tego wynikają, ponieważ nigdy nie spowodowało to żadnych problemów...
 
 
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4122
Post nr 49, Wysłany: 2009-08-05, 08:16   

Esther@ napisał/a:
co rozumiecie przez pułapkę lojalności
To inaczej konflikt lojalności. Za daleko posunięte kumplostwo z uczniami może spowodować zbyt duże i niepotrzebne rozterki nauczyciela w przypadku konieczności opowiedzenia się po czyjejś stronie. Będący w takiej pułapce nauczyciel będzie wewnętrznie zmuszony opowiedzieć się po stronie ucznia, choć nie będzie to zgodne z jego sumieniem. Ja to tak rozumiem.

Najlepiej zachować zdrowy dystans w takich sprawach i niepotrzebnie nie obiecywać uczniom dochowania tajemnicy (choć oczywiście w pewnych sprawach można i trzeba). Właśnie takie zbyt daleko posunięte kumlowstwo z uczniami powoduje, że potem oczekują oni dochowania tajemnicy wbrew woli nauczyciela.
 
 
Esther@ 

Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 35
Dołączyła: 04 Sie 2009
Posty: 16
Skąd: śląskie
Post nr 50, Wysłany: 2009-08-05, 08:26   

A czy nie jest czasem tak, że i tak w każdej relacji kryje się ta "pułapka lojalności"? I że uczniowie też powinni o tym wiedzieć? Oni też są w takim pułapce, kiedy wiedzą, że powinni o jakiejś sytuacji poinformować wychowawcę, ale starają się być lojalni wobec kolegów?
Dla mnie takie sytuacje są okazją, żeby z nimi porozmawiać i wytłumaczyć im, dlaczego w tej konkretnej sytuacji muszę jakąś sprawę upublicznić. Wydaje mi się, że oni też wtedy się uczą, że lojalność może być czasem szkodliwa.
Mogę być bardzo związana z uczniami, no ale to ja jestem nauczycielem i ja mam zachować osąd, który pozwoli mi zdecydować, czy sytuacja powinna być rozwiązana na szerszym forum, czy też wystarczy kiedy załatwię ją sama.

Staram się zrozumieć, czy już wpadłam w tą pułapkę :wink:
 
 
koma

Dołączył: 16 Lis 2007
Posty: 1110
Post nr 51, Wysłany: 2009-08-05, 09:44   

Sposó załatwienia tej sprawy zależy rownież od wieku uczniów. Niektórzy z Was optują za "porozmawianiem z uczniami, wytlumaczeniem im...", tymczasem dla uczniow takie rozmawianie i tłumaczenie to często "mowa - trawa", nieprzynosząca żadnej refleksji! Oni albo nie słuchają ze zrozumieniem, albo od dawna wiedzą swoje! Mają naturalną skłonnośc do zawyżonej samooceny i dla nich (zwłaszcza uczniów mlodszych) dobre i wlaściwe jest to, co dla nich jest dobre. Daje się zauważyć, że to zwłaszcza mlodzi nauczyciele optują za tymi "pogadankami" i "tłumaczeniem" uczniom, że zrobili źle. Tymczasem skuteczne metody są całkiem inne. Na tym właśnie polega sztuka wychowywania i talent pedagogiczny.

Zaskoczenie z powodu innego testu, który właśnie sie pojawił na klasówce, da więcej - uczeń zorientuje się, że nie tak łatwo oszukać, że nauczyciel już wie, co zrobili (ale skąd???), jest od nich mądrzejszy, przewiduje i potrafi ich uprzedzić. Uniemożliwił coś, co było niewłaściwe czyli oszustwo. Nie taki znów on głupi! Jednak zmienia testy, nie jest taki nieskomplikowany, jak by sie wydawało...Wie byc może, że zrobili źle...
W ten sposób osiągnie się większy efekt wychowawczy, niż mową - trawą, w czasie którek każdy z "przestępców{ może zrobić niewinną minę, mówiącą - to nie ja. I na dodatek w to uwierzy!
 
 
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4122
Post nr 52, Wysłany: 2009-08-05, 21:24   

Esther@ napisał/a:
A czy nie jest czasem tak, że i tak w każdej relacji kryje się ta "pułapka lojalności"? I że uczniowie też powinni o tym wiedzieć? Oni też są w takim pułapce, kiedy wiedzą, że powinni o jakiejś sytuacji poinformować wychowawcę, ale starają się być lojalni wobec kolegów?
No trochę masz rację, ale chyba nie do końca ;) Chyba jednak nie w każdej relacji. Nie zawsze uczniowie muszą wszystko wiedzieć. A owszem, czasem oni sami są w takiej pułapce i nie wiedzą, czy powiedzieć o czymś nauczycielowi, czy zachować się lojalnie wobec kolegów. Powinni wtedy chyba postępować zgodnie z własnym sumieniem i mniej więcej umieć ocenić skutki zaprzestania powiedzenia o czymś nauczycielowi.

Esther@ napisał/a:
Dla mnie takie sytuacje są okazją, żeby z nimi porozmawiać i wytłumaczyć im, dlaczego w tej konkretnej sytuacji muszę jakąś sprawę upublicznić.
W tej sytuacji, jako ich wychowawca, który wpadł na trop tej książki, nie tłumaczyłabym się im z podjętej decyzji. Chyba, że w żartach, już po fakcie (czyli np. po ich zdumieniu, że na sprawdzianie są inne pytania, niż się spodziewali ;) ). I tu, moim zdaniem, trzeba umieć odróżnić tłumaczenie od tłumaczenia się. ;)

Esther@ napisał/a:
Staram się zrozumieć, czy już wpadłam w tą pułapkę
Mam nadzieję, że nie :)
 
 
ewagca 

Przedmiot nauczania: przyroda
Wiek: 42
Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 97
Skąd: śląskie
Post nr 53, Wysłany: 2009-08-06, 16:27   

Jolly Roger. Jeżeli ktoś uważa, że historia nie jest mu potrzebna nie musi z niej mieć piątki wystarczy trója, ale uczciwa!

Odpowiadając autorce tematu:
1. Rozmawiam z klasą i informuję ich o swojej wiedzy na temat książki. Wyrażam swoją opinię na temat korzystania z nieuczciwych metod zdobywania dobrych ocen. Robię lekcje wychowawczą na temat uczciwości. Uprzedzam ich, że poinformuję o zaistniałej sytuacji panią z historii i rodziców.
2. Rozmawiam z nauczycielem historii i rodzicami (na najbliższym zebraniu).
Na miejscu nauczyciela historii nie robiłabym tragedii, tylko przygotowywała własne testy.
 
 
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4122
Post nr 54, Wysłany: 2009-08-06, 20:34   

ewagca napisał/a:
1. Rozmawiam z klasą i informuję ich o swojej wiedzy na temat książki. Wyrażam swoją opinię na temat korzystania z nieuczciwych metod zdobywania dobrych ocen.
Sądzisz, że nie znali tej Twojej opinii? ;)
Cytat:
Robię lekcje wychowawczą na temat uczciwości.
W tym przypadku szkoda by mi było czasu na taką lekcję. Nie wzruszyliby się. :) Piszę o licealistach. Zakładam też, że w szkole podstawowej nie wpadliby na taki pomysł albo bez pomocy dorosłych nie sfinalizowaliby zakupu.
Cytat:
Uprzedzam ich, że poinformuję o zaistniałej sytuacji panią z historii i rodziców.
E, po co ich o tym uprzedzać? ;)
 
 
ewagca 

Przedmiot nauczania: przyroda
Wiek: 42
Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 97
Skąd: śląskie
Post nr 55, Wysłany: 2009-08-07, 08:26   

edzia napisał/a:
Sądzisz, że nie znali tej Twojej opinii? ;)


Sądzą że znali, ale może "zapomnieli"? Powtórzyć, moim zdaniem, nie zaszkodzi.

edzia napisał/a:
bez pomocy dorosłych nie sfinalizowaliby zakupu.


Niektórzy rodzice wspierają taką postawę.

edzia napisał/a:
E, po co ich o tym uprzedzać?


Uważam, że tak jest uczciwie. Takie mam zasady. Nie widzę powodu, żeby to przed nimi ukrywać.

Sposoby postępowania w jakiejkolwiek sytuacji są bardzo różne. Można skorzystać z wielu rozwiązań.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw

Druki szkolne: świadectwa, gilosze, druki, dzienniki


Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej European Schoolnet
Copyright © 1995-2009 Centrum Edukacji Szkolnej