Pokrzywa
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 2003 Dołączyła: 03 Maj 2011 Posty: 3 Skąd: mazowieckie
Post nr 31, Wysłany: 2011-05-25, 10:42
haLayla napisał/a:
Zaufaj intuicji. Jeżeli chcesz zostać nauczycielką i sprawia ci radość ta myśl, to nią zostań. Jeżeli nie jesteś pewna, to może powinnaś to przemyśleć?
moja intuicja w czasie uczenia, udzielania korków mówi mi TTTAAAAKKKK , natomiast przeraża mnie jak wielu nauczycieli jest "nieszczęśliwych" i mówią mi "bo jak zaczynałem to myslałem, że będzie tak pięknie i też bardzo chciałem, a teraz to beznadzieja...".
Poza tym szukam pracy w Warszawie i po prostu nic nie ma, albo słyszę przez tell: " no wie pani, mam 80 kandydatów na 1 miejsce więc nauczyciela stażysty nie chcemy"... bo nie mam praktyk i zdanego egzaminu po kursie (sam kurs mam ukończony).
Skoro jesteś pewna, to nie przejmuj się malkontentami. Dasz radę!
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
natomiast przeraża mnie jak wielu nauczycieli jest "nieszczęśliwych" i mówią mi "bo jak zaczynałem to myslałem, że będzie tak pięknie i też bardzo chciałem, a teraz to beznadzieja...".
Kończę 34 rok pracy i nie czuję się nieszczęśliwa.
Nie uważam też, że to beznadzieja.
Czasami nie jest lekko, to fakt, ale przecież nikt nam obietnic nie składał, że dorosłe życie będzie lekkie.
I jeszcze coś powiem.
Gdybym miała drugi raz wybierać swoją drogę zawodową, wybrałabym właśnie to, co robię.
_________________
Pokrzywa
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 2003 Dołączyła: 03 Maj 2011 Posty: 3 Skąd: mazowieckie
Post nr 34, Wysłany: 2011-05-25, 22:01
Na razie szukam i szukam tej "posady" jako nauczyciel. Jak znajdę, na pewno się zamelduję u Was
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
antie
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Dołączyła: 24 Sie 2009 Posty: 360
Post nr 36, Wysłany: 2011-06-09, 19:51
Jestem zmęczona końcówką roku.
Jestem zmęczona szantażem emocjonalnym uczniów, którzy przez cały rok nic nie robią, opuszczają zajęcia , nie poprawiają systematycznie ocen, choć takie prawo im przysługuje, a przy wystawianiu oceny, kiedy trzeba ponieść konsekwencje swojego całorocznego nieróbstwa dostają spazmów i doznają szoku na wieść, że otrzymali ocenę niedostateczną.
Jestem zmęczona niekonsekwencją niektórych koleżanek i kolegów, którzy dając kolejną - dziesiątą szansę poprawienia całorocznej oceny za pomocą jednego testu sprawiają, że uczniowie - "nieroby" mnie obwiniają za całe zło świata, a zwłaszcza za własne lenistwo....
Ciężko być nauczycielem pod koniec roku...
Czuję, że finiszuję...
Na szczęście jeszcze tylko 2 tygodnie....
Człowiek naładuje akumulatory i wróci do szkoły z wiarą i nadzieją, że w tym roku będzie lepiej, i że ubiegłoroczni leserzy w końcu nauczyli się ponosić konsekwencje swoich czynów i od teraz będą się uczyć systematycznie.
No cóż czasami się udaje i nadzieja zostaje spełniona....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum