Post nr 1, Wysłany: 2009-09-04, 16:47 Dawniej nie było tylu "spadochroniarzy", czy mi si
No właśnie Kiedy chodziłam do podstawówki, rzadkością byli uczniowie, którzy nie zdawali. Jeśli były takie sytuacje - to zawsze chodziło o rodziny patologiczne. Jak myślicie, dlaczego teraz jest taki wysyp drugo (trzecio, czwarto...) rocznych? W mojej szkole nie ma prawie klasy bez takiego ucznia/uczniów I nie mam tu na myśli uczniów z grup integracyjnych - a tych potencjalnie zdrowych...
Kiedy chodziłam do podstawówki, rzadkością byli uczniowie, którzy nie zdawali.
A za moich czasów w każdej klasie tacy byli.
dushka napisał/a:
Jak myślicie, dlaczego teraz jest taki wysyp drugo (trzecio, czwarto...) rocznych?
Może nie aż wysyp, bo chyba nie wszędzie tak jest.
W pierwszych latach mojej pracy nie było problemu z odroczeniem ucznia od obowiązku szkolnego, z pozostawieniem na drugi rok w klasie I czy II. A wtedy to ma jeszcze sens. Czym wcześniej, tym łatwiej dziecku nadrobić zaległości. Miałam takich uczniów. Powtarzali zerówkę, powtarzali klasę I. Potem zupełnie dobrze sobie radzili, a niektórzy nawet kończyli szkołę z wyróżnieniem.
Co z tego, że teraz niby też można. To tylko teoria. Praktyka już wygląda inaczej. To rodzice a nie szkoła decydują o tym, czy dziecko zostanie przebadane. Nawet jeśli takie badanie się odbędzie, to szkoła opinii PPP otrzymać od rodziców nie musi i dzieciak kończy klasę III. Braki ma już tak duże, że nawet jak zdoła z pomocą przebrnąć przez klasę IV, to w piątej już zupełnie sobie nie da rady. Jak zostanie w IV, to przez V z pomocą może jakoś przejść, za to w VI kompletna klapa.
I tak doprowadzono do tego, że zamiast działań mających na celu tak mocno podkreślane dobro dziecka, mamy działania skazujące go już na starcie na niepowodzenia w przyszłości.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum