którzy nie lubią? Nazwiska, adresy!! Zaraz im to wybijemy z głowy.
Dlaczego śpiochy nie lubią wstawać z łózka?
Dlaczego lenie nie lubią pracować?
Dlaczego uczniowie lubią wakacje?
Dlaczego pracownicy lubią urlopy?
Dlaczego ja to wszystko piszę uaaaaaaa
Jedliński zanim założysz kolejnych 112 tematów zastanów sie czy one coś wnoszą
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Ostatnio zmieniony przez Jolly Roger 2009-06-23, 11:40, w całości zmieniany 1 raz
Uczniowie nie lubią szkoły, bo (możliwe przyczyny):
-nie lubią się uczyć
-nie lubią, gdy narzuca się im zasady i obowiązki
-szkoła ich stresuje
-boją się klasówek, kartkówek, pytania
-czują strach przed jakimś nauczycielem
-jakiś nauczyciel się na nich uwziął
-trudno im jest zaklimatyzować się w szkole (trudno im nawiązać kontakt z rówieśnikami)
-czują się gorsi od innych uczniów
-boją się, że z czymś sobie nie poradzą
-czują brak akceptacji ze strony rówieśników bądź nauczycieli
Moi wszyscy lubią szkołę. Mogą najwyżej nie darzyć większą miłością jakiegoś przedmiotu i lekcji, ale nie szkołę.
Jolly Roger napisał/a:
Dlaczego śpiochy nie lubią wstawać z łózka?
Dlaczego lenie nie lubią pracować?
Dlaczego uczniowie lubią wakacje?
Dlaczego pracownicy lubią urlopy?
Dlaczego ja to wszystko piszę uaaaaaaa
Ja nic nie mam przeciwko szkole.
Choć mam kilku nauczycieli (szczególnie przedmiotów zawodowych),którzy traktują nas jak jakiś podludzi - są niedostępni,ostrzy,nietolerancyjni i przynajmniej każdy MUSI mieć po kilka kos w semestrze.
Generalnie dużo zależy od nauczycieli - osobiście zauważyłem,że młode nauczycielki/młodzi nauczyciele są bardziej na czasie z młodzieżą i można się z nimi dogadać ale za to Ci przed emeryturą to zachowują się tak jakby jakąś łaskę robili że wogóle do szkoły przychodzą na lekcje...
Bo czasami się nudzą
Chociaż czas na nudnych lekcjach idzie spożytkować akurat bardzo ciekawie- można jeść, spać, gadać, rozwiązywać krzyżówki ...
Szczególnie na chemii jeżeli facet ma nas za przeproszeniem w czterech literach, a na dodatek siedzi się w ostatniej ławce
_________________ Wieczna marzycielka i współczesny Ikar
Post nr 11, Wysłany: 2009-06-29, 16:00 A nie lubią?
Ja z tego co pamiętam lubiłem szkołę, ale nie przepadałem za częścią nauczycieli
Wydaje mi się, że coś w tym temacie da się zrobić, nawet jeśli jej nie lubią: http://www.45minut.pl/for...niow-vt2443.htm (patrz mój post).
Całej szkoły/oświaty nie naprawimy, ale możemy spróbować zacząć od siebie
Nie twierdzę, że jestem w tym doskonały, ale jakoś sobie chyba radzę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum