Post nr 1, Wysłany: 2011-08-18, 13:34 Gdy nauczyciel`ka zajdzie w ciążę
Niektóre z Pań mają to już za sobą, niektórych to jeszcze czeka
Zauważyłam, że część nauczycielek pracuje wręcz do terminu porodu ale zdarza się też tak, że nauczycielka w ciąży przebywa na zwolnieniu, po porodzie nie ma też jej cały rok szkolny, poczym po tym dłuuugim okresie nieobecności wraca do pracy.
Jak to się odbywa? Jak to się załatwia?
Czy to możliwe i do załatwienia żeby cały rok szkolny i jeszcze następny przebywac na zwolnieniu/urlopie ?
_________________ "..I przyszedł Pan , spojrzał na pracę naszą i był zadowolony...
A gdy spytał o zarobki nasze - usiadł i zapłakał.."
Czy lekarze wystawiają takie L-4 nauczycielkom w ciąży bez problemów? W końcu to nie za spokojna praca i może mieć jakiś wpływ na ciążę...
Jak Wy do tego podchodziłyście drogie Panie?
Jakie są Wasze doświadczenia? Wolałyście przebywać dłużej na zwolnieniu z racji spodziewanego/narodzonego dzidziusia czy rwałyście się jak najszybciej o powrót do pracy?
_________________ "..I przyszedł Pan , spojrzał na pracę naszą i był zadowolony...
A gdy spytał o zarobki nasze - usiadł i zapłakał.."
Yoka
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 37 Dołączyła: 28 Kwi 2008 Posty: 777 Skąd: dolnośląskie
Post nr 4, Wysłany: 2011-12-27, 22:04
a ty co, artykuł do Wyborczej piszesz?
Tak jak w każdym zawodzie, jedne pracują, bo się dobrze czują, inne nie i mają L4 od jakiegoś momentu ciąży. Zasadność L4 chyba ustala lekarz, a nie ciężarna czy forumowiczki.
Tak jak w każdym zawodzie, jedne pracują, bo się dobrze czują, inne nie i mają L4 od jakiegoś momentu ciąży. Zasadność L4 chyba ustala lekarz, a nie ciężarna czy forumowiczki.
Naprawde??? Co Ty nie powiesz??? ... Otóż wyobraź sobie, że piszę nie tyle co artykuł a książkę!
Pytałam o doświadczenia itd. a nie o to kto ustala L-4!
Na przyszłość radzę czytać ze zrozumieniem...
_________________ "..I przyszedł Pan , spojrzał na pracę naszą i był zadowolony...
A gdy spytał o zarobki nasze - usiadł i zapłakał.."
Ja się dobrze w ciąży czułam, ale mój ówczesny lekarz od razu powiedział: jeśi będzie pani chciała odpocząć, dam l4. Bo samopoczucie może być naprawdę super, ale czasem jest się zwyczajnie bardziej zmęczoną. A poszłam na l4 w połowie 8mca, MIMO dobrego znoszenia ciąży, ale dojeżdżałam do pracy autobusem w jedną stronę 30min, autobus zapchany jak szlag, bardzo wczesna wiosna, więc nie wygłupiałam się z dojazdami.
Obecnie są 22 tygodnie macierzyńskeigo + 2 tygodnie na żądanie, do tego musisz mieć wolne za wakacje i ferie, czyli 6 tygodni, do tego ew. chorobowe zwracają i tak się to ciągnie. No i wychowawczy ewentualnie.
Selena, a swoją drogą, łatwiej chyba w google wpisać niż czekać na forum?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum