darek_gdynia
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 26 Dołączył: 09 Lip 2009 Posty: 1 Skąd: pomorskie
Post nr 1, Wysłany: 2009-07-09, 14:02 Jak dorobić w wakacje?
Witam,
to moje pierwsze "nauczycielskie" wakacje, ojjj niby 10 miesięcy racy, ale jak ja na nie czekałem
ale, gdy już przyszły to nie mogę sobie znaleźć miejsca w domu. macie jakieś propozycje jak sobie dorobić? jaka jest najfajniejsza praca dla nauczyciela na wakacje? jakie są wasze doświadczenia?
pozdr
nauczycielka_zart.gif
Plik ściągnięto 152 raz(y) 45,89 KB
zanetaceglinska
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 26 Dołączyła: 07 Sie 2009 Posty: 65 Skąd: śląskie
Post nr 2, Wysłany: 2009-08-12, 22:36
Marku najlepiej za granicą,jak masz możliwość lub jako wychowawca kolonijny:)
Post nr 5, Wysłany: 2011-07-14, 19:22 Dodatkowe źródło dochodu dla historyków
Temat z myślą o historykach, wiadomo, że pensja nauczycielska nie jest za wysoka, a możliwości dorobienia na korepetycjach nie mamy tak dużych, jak nauczyciele przedmiotów ścisłych, czy języków. Ja jestem właśnie na etapie szukania dodatkowego źródła dochodu, zrobiłem kurs na pilota wycieczek (egzamin na licencję przede mną), w przyszłości mam zamiar zdobyć licencję na przewodnika po Mazowszu, podszlifować swój angielski i pracować na doskok w branży turystycznej. A jakie wy macie pomysły na siebie?
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Można zdobyć, ale trzeba specjalny kurs ukończyć, zdać egzamin teoretyczny i praktyczny.
Wtedy ma się uprawnienia instruktora.
Nie wiem jak jest teraz, ale ponad 10 lat temu nie było to takie proste.
W sumie od grudnia spełniałbym wszystkie te wymagania. Ale kierowca ze mnie koszmarny
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Pracowałem jako pomocnik na budowie i paradoksalnie zarabia się więcej, niż ucząc młodzież jeździć Pomocnik budowlany ma 15-17 zł/netto, a instruktor nauki jazdy tylko 10-12 na rękę No i opalić się można i mięśnie poćwiczyć
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Pracowałem jako pomocnik na budowie i paradoksalnie zarabia się więcej, niż ucząc młodzież jeździć Pomocnik budowlany ma 15-17 zł/netto, a instruktor nauki jazdy tylko 10-12 na rękę No i opalić się można i mięśnie poćwiczyć
malgala napisał/a:
Mój syn w każde wakacje tak sobie dorabiał. I opalił się, i mięśnie sobie wyrobił, i na wakacyjny wyjazd zarobił.
Większość chłopaków przez to przechodzi i dobrze, odrobina potu wskazana, a i nauczyć się czegoś tam można, tylko że na budowie popracuje się parę razy, a jako instruktor możesz dorabiać do końca życia, nie tylko podczas wakacji...a kulturę fizyczna można kultywować w inny sposób.
Nikt nie neguje, że można. Po prostu wyśmiałeś ideę pracy na budowie, to postanowiłem się temu sprzeciwić.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum