Post nr 1, Wysłany: 2011-08-05, 23:15 Na forach młodzieżowych
Na forach młodzieżowych pojawiają się posty o sprawiedliwym ocenianiu, to chyba jakaś większa akcja, wklejam jeden, bo jestem ciekawy co o tym sądzicie.
O sprawiedliwe ocenianie
Fakt, w naszej klasie różnimy się od siebie zdolnościami i zainteresowaniami. Szkoła tych różnic się nie uwzględnia i od nas wszystkich wymaga tego samego. To niepojęte, bo każdy pójdzie potem do innej pracy i każdy będzie miał przed sobą zupełnie inne zadania. Szkoła z tą zasadą równych wymagań od wszystkich, to jakaś potworna parodia rzeczywistości. Szkoła jest jakaś sztuczna, chora. A może by zrobić tak:
1. Wiedza, którą mamy opanować zostanie zebrana w formie zestawów zagadnień w tym testów, na 20 poziomach trudności, oddzielnie dla danego przedmiotu, dzielonych na bloki tematyczne, także odrębnie dla dyslektyków. Na poziomach niższych miałyby publikowanych postać pytań i odpowiedzi. Na wyższych byłyby spisem zagadnień, których znajomość będzie sprawdzana pytaniami ujawnianymi dopiero na sprawdzianie.
2. Zamiast klasówek, kartkówek, sprawdzanych prac domowych czy odpytywania na stopnie, raz w tygodniu mamy sprawdzian przy komputerze, kolejno z poszczególnych przedmiotów. Odbył by się w sali z egzaminatorem, a program egzaminacyjny wykluczyłby możliwość łączenia się z netem, czy korzystania z innych programów. Byłoby uczciwie, bez ściągania.
3. Na starcie danego przedmiotu wszyscy odpowiadamy na te same pytania, a system kwalifikuje nas na jeden z dwudziestu poziomów. Na każdym następnym mamy już zadania odpowiednio dobrane do naszego poziomu. Umiemy sobie z nimi radzić, więc je rozwiązujemy, a nasza wiedza się porządkuje, ugruntowywuje.
4. Na każdym następnym sprawdzianie, w zależności od uzyskanego wyniku, system odpowiada nam, utrzymałeś poziom z danego przedmiotu, albo spadasz o jeden, lub o dwa poziomy niżej, albo awansujesz o jeden, lub o dwa poziomy wyżej. System automatycznie wskazuje na na poziom odpowiadający naszym zdolnościom i wysiłkowi oraz automatycznie dobiera nam trudność zadań.
5. Zaczyna nas wciągać fajna gra o poziom. Chce nam się chodzić na lekcje, bo pomagają nam wdrapać się coraz to wyżej. Wiemy o co gramy. Na koniec szkoły otrzymamy świadectwo, na którym będzie liczba punktów odpowiadająca sumie wszystkich numerów poziomów jakie zdobyliśmy. Te punkty to dla nas rzecz najważniejsza.
6. Zgłaszamy się internetowo do wybranej szkoły lub uczelni. Na podstawie ilości naszych punktów system od razu pokazuje nam pozycję w rankingu. Jeśli nasza pozycja jest dobra czekamy, sprawdzając co jakiś czas, czy nie pojawiło się dużo osób z większą ilością punktów, a wtedy przenosimy się tam, gdzie mamy większe szansę. Po trzech dniach sprawdzań i przenosin każdy znajduje miejsce w szkole, w jakiej chce się uczyć. Jednak widzimy, że żeby dostać się do danej szkoły, trzeba w poprzedniej uczyć się na odpowiednim poziomie. Ta gra wciąga.
To wszystko oparte na przekonaniu, że wykształcenie jest jak własne zdanie i każdy musi je mieć.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 4, Wysłany: 2011-08-06, 09:46
arnowa napisał/a:
Fakt, w naszej klasie różnimy się od siebie zdolnościami i zainteresowaniami. Szkoła tych różnic się nie uwzględnia i od nas wszystkich wymaga tego samego. To niepojęte, bo każdy pójdzie potem do innej pracy i każdy będzie miał przed sobą zupełnie inne zadania.
Bo szkoła przygotowuje cię ogólnie do życia, a nie do konkretnej pracy. Poza tym fałszywa jest teza, że szkoła w sposób absolutny od każdego wymaga tego samego.
Po trzecie uczeń ma być traktowany jak człowiek, nie zaś poddawany komputerowej obróbce. Dlatego wymagań oraz oceniania nie powinno się do przesady matematyzować.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Fakt, w naszej klasie różnimy się od siebie zdolnościami i zainteresowaniami. Szkoła tych różnic się nie uwzględnia i od nas wszystkich wymaga tego samego. To niepojęte, bo każdy pójdzie potem do innej pracy i każdy będzie miał przed sobą zupełnie inne zadania.
Bo szkoła przygotowuje cię ogólnie do życia, a nie do konkretnej pracy. Poza tym fałszywa jest teza, że szkoła w sposób absolutny od każdego wymaga tego samego.
Po trzecie uczeń ma być traktowany jak człowiek, nie zaś poddawany komputerowej obróbce. Dlatego wymagań oraz oceniania nie powinno się do przesady matematyzować.
Zgodnie z rozporządzeniem MEN : Ocenianie osiągnięć edukacyjnych ucznia polega na rozpoznawaniu przez nauczycieli poziomu i postępów w opanowaniu przez ucznia wiadomości i umiejętności w stosunku do wymagań edukacyjnych wynikających z podstawy programowej, określonej w odrębnych przepisach, i realizowanych w szkole programów nauczania uwzględniających tę podstawę. Czy kto widział, żeby nauczyciel opracowywał indywidualne wymagania dla każdego ucznia z osobna i podawał je do wiadomości ucznia i rodziców, jak każe MEN ? Ile przykładów na to potrafisz podać ?
Wymagania można na komputerze zaprezentować w wielu formach, w tym dalekich od zasługujących na miano "matematyzowane". [/b]
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 6, Wysłany: 2011-08-06, 12:03
arnowa napisał/a:
Czy kto widział, żeby nauczyciel opracowywał indywidualne wymagania dla każdego ucznia z osobna i podawał je do wiadomości ucznia i rodziców, jak każe MEN ?
Serio tak każe? Dla każdego ucznia indywidualnie trzeba opracować wymagania i podać je rodzicom?
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Czy kto widział, żeby nauczyciel opracowywał indywidualne wymagania dla każdego ucznia z osobna i podawał je do wiadomości ucznia i rodziców, jak każe MEN ?
Serio tak każe? Dla każdego ucznia indywidualnie trzeba opracować wymagania i podać je rodzicom?
Serio. Przeczytaj paragraf 4 tego przepisu: http://www.men.gov.pl/ima...f/ocenianie.pdf
Nie spotkałem się z sytuacją, żeby nauczyciel postąpił inaczej, niż przedstawił takie same wymagania dla wszystkich uczniów danej klasy.
matmanamaksa
Przedmiot nauczania: Matematyka
Dołączył: 13 Wrz 2009 Posty: 387 Skąd: ze szkoły
O indywidualnym ocenianiu mówi rozporządzenie o organizowaniu edukacji w szkołach specjalnych i dla dzieci z orzeczeniami (czy jakoś tak).
Indywidualne ocenianie obowiązuje dla uczniów z orzeczeniami na podstawie paragrafu 6 podanego rozporządzenia, ale nauczycielom nie chce się go przestrzegać i nie ma raczej siły, żeby ich do tego skłonić.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 10, Wysłany: 2011-08-06, 13:16
arnowa napisał/a:
Serio. Przeczytaj paragraf 4 tego przepisu: http://www.men.gov.pl/ima...f/ocenianie.pdf
Nie spotkałem się z sytuacją, żeby nauczyciel postąpił inaczej, niż przedstawił takie same wymagania dla wszystkich uczniów danej klasy.
No i prawidłowo. Przecież w przepisie mowa o uczniach, nie o uczniu.
arnowa napisał/a:
nauczycielom nie chce się go przestrzegać i nie ma raczej siły, żeby ich do tego skłonić
Widać przyszedłeś tutaj udowodnić jakąś swoją tezę. Zatem nie oczekujesz dyskusji.
Kolejny troll, dałem się nabrać
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Opis, czyli czyjaś prywatna opinia, nie jest równoznaczny z rozporządzeniem, a tego, jak widać, ze zrozumieniem przeczytać nie potrafisz.
Może i nie potrafię zrozumieć rozporządzenia, ale cala rada pedagogiczna odczytuje je tak samo. Jeśli się mylimy napisz który przepis, w jaki sposób zobowiązuje do indywidualizowania wymagań
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum