Jeśli nigdy nie korzystałeś z łazienki w innym celu niż papieros, to znaczy, że przez całe swoje życie szkolne nie odczułeś potrzeby choćby oddania moczu, czy może biegałeś za szkołę?
Choćby oddania moczu? Że niby miałby tam ktokolwiek dokonywać defekacji? Dla mnie to już zupełnie niewyobrażalne. Oddanie moczu, wiążę się w przypadku osób wyposażonych w członek, z wyjęciem tego narządu i rozpoczęciem diurezy przy braku jakiegokolwiek kontaktu z toaletą. Zaś, technicznie rzecz biorąc, defekacja oznacza albo dotknięcie deski toaletowej, albo oddawanie kału w dość niewygodnych warunkach, gdzie należy wytężyć mięśnie, by przeciwstawić się grawitacji.
Jeżeli miałem potrzebę oddać mocz, to powstrzymywałem się od tej czynności do czasu, gdy mogłem to zrobić w domu. Pomijając aspekt estetyki tego miejsca, jakoś tak potrzebuję odpowiednich warunków do oddania moczu. Ważne dla mnie jest, by móc po fakcie umyć ręce, za pomocą mydła, a potem wytrzeć je w ręcznik. Zaś oddania stolca nie wyobrażam sobie, bez możliwości umycia odbytu i jego okolic.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Halayla, czy Ty czasem nie masz na nazwisko Miauczyński?
Nie, ja mam nazwisko obcobrzmiące. Nie wiem co ono znaczy
Cytat:
Zaczynam Ci współczuć, ten odwyk Cię wykańcza.
Ale trzymaj się, nie dawaj się pokusie
To nie kwestia odwyku, bo całkiem dobrze mi bez papierosa. Po prostu nie wyobrażam sobie, że można nie umyć tyłka po skorzystaniu.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Ale niechaj Ci będzie, nawet jako 7-latek nie szczałeś poza domem.
Nie wiem. Nie pamiętam. Jestem pewien, że nigdy nie dokonałem defekacji poza domem.
Cytat:
Idę zajarać, bo umrę ze śmiechu.
Paskudny, przebrzydły palacz
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Nie wiem. Nie pamiętam. Jestem pewien, że nigdy nie dokonałem defekacji poza domem.
To Ty biedaku nigdy nie byłeś na wędrówce w górach, pod namiotem, że i o rajdach z namiotem, czy rowerem nie wspomnę.
Chyba tylko rower treningowy Ci pozostaje...zainstalowany w WC oczywiście
Jakoś nie kręci mnie spędzanie nocy w śpiworze, czy w namiocie. Tak samo chodzenie po górach, czy w ogóle wycieczki rowerowe.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Jestem rozwydrzonym dzieckiem, które rozsmakowane jest w spaniu w łóżku, gorących kąpielach, wylegiwaniu się na plaży czy zwiedzaniu zabytków. Góry niestety mnie nie kręcą, chyba że zimą
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Jedliński
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 33 Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 526 Skąd: Polska
Post nr 160, Wysłany: 2010-04-08, 15:28
Cytat:
Prokuratura bada okoliczności śmierci 21-latka z Leszna w Wielkopolsce, który został porażony prądem podczas nauki gry na gitarze elektrycznej - poinformował szef Prokuratury Rejonowej w Lesznie Jerzy Maćkowiak.
"jest kolejnym działaniem mającym na celu zwiększenie samodzielności szkół, a tym samym zwiększenie odpowiedzialności szkół"
Zwiększenie odpowiedzialności? TAK! Szkoła będzie musiała się wykazać bardzo dużą odpowiedzialnością, by ze świadectwa nie stworzyć odpustowego kiczu...
Zwiększenie samodzielności? Bzdura. Mało znaczący gest. Kosmetyka.
Suma summarum, więcej zamętu, szalonych pomysłów i zamówień dla drukarni diecezjalnych niż ... pożytku...no właśnie, jaki z tego pożytek by był?
A może nie ma znaczenia, wszak i tak dopięte (lub nie) jedynie będą do zaświadczenia o wynikach sprawdzianu / egzaminu...
antie
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Dołączyła: 24 Sie 2009 Posty: 357
Post nr 165, Wysłany: 2010-06-10, 18:27
Mnie tam się ten pomysł zupełnie nie podoba. Przecież i tak teraz obecnie świadectwa drukowane są w szkołach? W sumie nie bardzo rozumiem czemu ta propozycja ma służyć?
Taka dowolność to wg. mnie chaos. Uważam, że świadectwa powinny być jednakowe dla danego typu szkół. W końcu to dokument urzędowy, powinien być jednolity w skali kraju.
Na pewno takie różnorodne świadectwa łatwiej będzie "podrabiać"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum