_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Jedliński
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 33 Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 531 Skąd: Polska
_________________ W Chinach nauczycieli nazywa się budowniczymi narodu; czas, byśmy naszych nauczycieli nazywali tak samo. Barack Obama
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 288, Wysłany: 2011-08-18, 14:21
Na swoim blogu pani menister robi dobrą minę do złej gry.
18 sierpnia 2011
Zamykam temat kolana. Za dwa tygodnie początek nowego roku szkolnego
Po zeszłorocznym zabiegu musiałam urlop poświęcić na rehabilitację kolana. Przez 2 tygodnie chodziłam więc na zabiegi, siedziałam codziennie o tej samej porze w kolejce pod gabinetem krioterapii z dziesiątkami pacjentów. Na zabiegi wchodziłam wspólnie z kilkoma innymi osobami. Siadałam obok mających podobne zabiegi, a do gabinetu czasem wchodziły różne osoby. Taka sytuacja jest tam normalna, a personel sympatyczny, traktujący wszystkich jednakowo, stwarzający niemal rodzinną atmosferę. W takich warunkach jak pokazano w Super Ekspresie odbywała się zarówno moja rehabilitacja, jak i dziesiątek innych osób. Byłam tam traktowana i zachowywałam się jak każdy pacjent, którego wszyscy widzą w zwykłych szortach. Ćwiczenia na sali gimnastycznej, choć, tak zwane, indywidualne, także odbywają się wśród innych pacjentów mających podobne problemy. Do tego rodzaju ćwiczeń i zabiegów nogi trzeba mieć odsłonięte.
Moja rehabilitacja nie była żadną tajemnicą. Dlatego gdy któregoś dnia pod przychodnią pojawił się fotoreporter zdecydowałam się pozwolić mu na robienie zdjęć. Pewnie można mi zarzucić, że powinnam być na takie sytuacje lepiej przygotowana. Jednak zachowywałam się po prostu jak każdego dnia. Nie przygotowałam się na to specjalnie i nie pozowałam. Przecież w takiej sytuacji byłam widziana codziennie przez wielu ludzi i każdy mógł mi wtedy zrobić podobne zdjęcia.
Minister edukacji czasem jednak musi sam odrobić lekcje. Wszystkich, którzy publikacją zdjęć poczuli się zaskoczeni zapewniam, że w przyszłości będę ostrożniejsza, ale też nie będę wymagać, aby traktowano mnie inaczej niż innych ludzi. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że nigdy nie byłam politykiem żyjącym z i dla tabloidów. Jedno, nawet najbardziej niefortunne zdjęcie tego nie zmieni. Pozostaję tą samą Katarzyną Hall, tyle, że ze sprawniejszym kolanem. Za dwa tygodnie początek nowego roku szkolnego.
Pozostaję tą samą Katarzyną Hall... Niestety...
Chora menister, chora edukacja.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Przez 2 tygodnie [..] siedziałam codziennie o tej samej porze w kolejce [..] z dziesiątkami pacjentów.
Nie, żebym komuś źle życzył, ale większy pożytek byłby z tej kontuzji, gdyby przytrafiła się ona Kopaczowej.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
A szkoda. Władza powinna być blisko ludu i dzielić jego troski i radości
Na marginesie: wiedzieliście, że nasza minister zdrowia jest nałogową amatorką dymka?
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Ależ rewelacja...żeby chociaż chlała na umór albo w żyłę dawała, to rozumiem...
A tak poważnie, dla mnie szczytem nałogu u lekarza był przypadek prof. Religi. Widząc tyle cierpienia i śmierci wynikających z palenia sam kopcił jak smok, kto jak kto, ale on nie mógł wmawiać sobie, że "mnie się to nie przytrafi".
Nie przebije byłego prezydenta Niemiec Weizsaeckera, który pali do stu papierosów dziennie. Nazwano to nawet ładnie Kettenrauchen - palenie łańcuchowe.
Ale mimo wszystko. Minister zdrowia nie powinien się obnosić ze swoim nałogiem. Ba! Ja uważam, że lekarz w ogóle nie powinien palić papierosów, bo to zły przykład dla pacjentów.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
A, to jak te niusy ze szkolenia, to... wszystko jasne. Ja na ostatnim szkoleniu dowiedziałam się, że jestem funkcjonariuszem publicznym i podlegam karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat za przyjęcie korzyści majątkowej, choćby czekoladek Merci (przykład pani prowadzącej - nawiązanie do reklamy telewizyjnej). Na szczęście uczestnicy zlekceważyli groźbę i wyśmiali panią.
Zastanawiam się, czy nie podać nazwiska prowadzącej. Bowiem i inne kwiatki miała.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum