Wszyscy chcieliby, aby nauczyciel był człowiekiem "inaczej", tylko w jedną stronę: wyrozumiałym, łagodnym, współodczuwającym,..... - ale jednocześnie bez emocji.
Uczeń może z pełna perfidią zrobić wszystko (nawet pełnoletni) - nauczyciel jest popychadłem i nie może nic!
Nie mam takich problemów - może ze względu na miejsce pracy - ale doskonale rozumiem koleżanki, które chętnie czasami powyduszałyby małolatów za ich chamstwo i agresję. Po prostu puszczają nerwy, a to wyjątkowo stresujący zawód. Nie mówi sie o tym, bo nasz zawód wszyscy mają 'gdzieś'.
Filmik nie jest nowy. Ukazał sie w Internecie dość dawno i był powodem licznych dyskusji. Wypowiadali sie też uczniowie tej szkoły. Mówiono, że dziewczyna, której groziła jedynka, proponowała młodemu nauczycielowi sex - dlatego tak go rozsierdziła.
iiiiiiiii cieniutki filmik. Zresztą widziałem go wieki temu w TVN. Młody belfer, widać, ze nerwowy i niespecjalnie radzący sobie uczniami. Ci go znali, ze łatwo daje się ponieść to go wkręcili.
Nauczyciel też człowiek i czasem go głowa boli, albo z rana ma szajbę bo halny gdzieś wieje.
Różne rzeczy sie dzieją. Nawrzeszczał i tyle. Czy ja mam nagrywać filmiki co wyrabiają uczniowie i reklamować ich idiotyzmy w necie. Przecież w jeden dzień dałoby sie skręcić taki dokumencik, że rozwaliłoby te wszystkie Intwerwencje.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Wyobrażam sobie, że są takie, uczniowie, klasy, szkoły. W roku szkolnym 2003/2004 pracowałem w jednym zespole szkół, w którym było również gimnazjum, a łącznie z liceum prawie 1000 uczniów. Warunki świetne ale raczej do obserwacji. Czy na lekcjach zdarzały się podobne rzeczy jak na filmie, nie wiem. Widać było jednak po nauczycielu, że wychodzi z lekcji z klasą gimnazjalną. I nieraz byłem świadkiem podobnej (niewerbalnej) ekspresji skierowanej na przykład na czajnik, albo szafę ubraniową w pokoju nauczycielskim. Takie... przesunięcie.
No i to jest własnie niezrozumiałe! Nauczyciele pozwalają sobie na różne chamskie zachowania uczniów. Sami jesteśmy sobie winni! Taka jest prawda!
Nauczyciel woli trzasnąć drzwiami i iść do domu, niż wziąć za telefon i wezwać tatuśka oraz zagrozić oddaniem sprawy do odpowiednich urzędów. Prawo nareszcie pozwala na to - ciekawe, czy nauczyciele z tego skorzystają, czy nadal skołatani będą wyżywać się na czajnikach.
Ja sam podliczałem wyniki ankiety na temat papierosów i alkoholu w mojej szkole, bo moja wychowawczyni jest pedagogiem i poprosiła kilka osób z klasy, żeby podliczyli. Dobrych 15% ankiet zawierało odpowiedzi typu "w ostatnim tygodniu więcej niż 30 puszek piwa" czy "więcej niż ileśtam paczek papierosów", po prostu najbardziej skrajne odpowiedzi. Podejrzewam, że jeżeli pytanie by brzmiało "ile razy próbowałeś popełnić samobójstwo" to byłby spory odsetek odpowiedzi typu "kilkanaście" i tym podobnych.
Kurczę, to już drugi raz w tym tygodniu, jak mnie coś tak wzburza. Pierwsze było to o tajemnicy korespondencji
Może niech zrobią badania wśród nauczycieli uczących tych 14 - 18 latków. Ilu z nich spotyka się z aktami agresji ze strony uczniów.
Ja napisałbym że kilkakrotnie dziennie i co??
I nic.
Takie tanie sensacje zupełnie mnie nie ruszają. Napędzaja klikalność onetowi czy innym kiepskim portalom, ktore z klikalności żyją. A frustraci pod artykułami to już w ogóle takie kabarety wypisują, ze nic tylko ROTFL
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Jolly - fajnie, że masz takie zdrowe podejście, tyle, że potem, po takim artykule, zazwyczaj media robią nagonkę na nasze środowisko. A to miłe nie jest i nie potrafię przejść obojętnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum