Zastanawiam się, po co to wyliczają? To tak, jakby wyliczać sędziemu ilość godzin pracy. Myślałem, że praca nauczycieli ma charakter zadaniowy, a nie etatowy.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Kolejny sposób na nastawienie społeczeństwa przeciwko nauczycielom.
No cóż, to tylko statystyka.
A że ona tak wygląda, to wynika głównie z tego, że jest wielu nauczycieli, którzy pracują tylko na części etatu.
Kolejny sposób na nastawienie społeczeństwa przeciwko nauczycielom.
Ale po co? Była już nagonka na biznesmenów, na lekarzy, na adwokatów a teraz na nauczycieli? Po co w ogóle ktoś się w coś takiego angażuje? Nie będzie nam się lepiej żyło, jak będziemy wobec siebie, jako społeczeństwo, zwyczajnie mili?
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Kolejny sposób na nastawienie społeczeństwa przeciwko nauczycielom.
Komu miałoby na tym zależeć?
Fakt jest faktem, nauczyciele w innych krajach mają większe pensum. Faktem jest też to, że statystyka jest statystyką, jej narzędzi można użyć na kilka sposobów.
Suche przedstawienie średniej powoduje, że wielu ludzi robi wielkie oczy na średnie dochody, czy czas pracy nauczycieli.
malgala napisał/a:
A że ona tak wygląda, to wynika głównie z tego, że jest wielu nauczycieli, którzy pracują tylko na części etatu.
Przy etacie wyszłoby blisko 700 chyba, ile tygodni w roku pracujemy? 36?
DGP już nieraz pisała złośliwie o nauczycielach. Pamietacie, jaka była akcja, jak napisali całkiem niedawno, że nauczyciele nie chcą pracować za 500 zł miesięcznie? Ile tłumaczenia potem było, a ferment i tak pozostał. Ich tytuły, nieważne, czy mądre i adekwatne, ale mają szokować, bo to wpływa na czytelnictwo. Podobnie jak i to, że polski nauczyciel pracuje tylko trzy godziny dziennie: http://praca.gazetaprawna...dziennie.html,2
To taka sama rewelacja, jak ta, że polski nauczyciel - dyplomowany zarabia 4880 zł. Moja mama nawet do mnie po tej telewizyjnej rewelacji zadzwoniła, żeby mi pogratulować tak gigantycznej podwyżki
Tylko niestety faktycznie zwykli ludzie wierzą w takie rewelacje i wychodzi im, że nauczyciel zarabia prawie 5 tysięcy pracując jedynie ok. 3 godziny dziennie. Byłoby to może nawet zabawne, ale ten oczywisty absurd ma również nieprzyjemne dla nas skutki uboczne.
Jak ktoś ma bowiem złe wspomnienia za szkoły i nie lubi nauczycieli, to taka propaganda podsyca jedynie niechęć, czy wręcz nienawiść do przedstawicieli tej profesji.
I potem odbija się to rykoszetem na nas, bo ciężko się współpracuje np. z rodzicem, uważającym nauczyciela za zwykłego darmozjada, zarabiającego w dodatku niewspółmierne do włożonego wysiłku pieniądze.
Wszystkie te rewelacje na temat pracy i zarobków nauczycieli to propaganda na rzecz kampanii wyborczej. Premier Tusk, broniąc tak bohatersko nauczycieli, zapewne przysporzy sobie i swojej partii trochę nauczycielskich głosów w nadchodzących wyborach, straconych w wyniku nieudolnej polityki obecnej pani minister.
Jedliński
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 33 Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 531 Skąd: Polska
Post nr 12, Wysłany: 2011-09-22, 20:56
Takich tekstów jest pełno i często pisze je ludzie nie znający specyfiki pracy nauczyciela.
Natomiast to jest raport OECD, więc trochę mnie to poruszyło.....
Kolejny sposób na nastawienie społeczeństwa przeciwko nauczycielom.
No cóż, to tylko statystyka.
A że ona tak wygląda, to wynika głównie z tego, że jest wielu nauczycieli, którzy pracują tylko na części etatu.
Dokładnie, cały czas słyszę, że nauczyciele nic nie robią, a pensje chcą coraz wyższe. A tak naprawdę, praca "papierkowa" po lekcjach, tego jest multum, sama się o tym przekonuję, a dopiero zaliczyłam praktyki w szkole....
_________________
Jedliński
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 33 Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 531 Skąd: Polska
Post nr 14, Wysłany: 2011-09-22, 21:05
Tekst Chętkowskiego (którego czytam i cenię) uważam trochę niesmaczny....można było kulturalniej odpowiedzieć...
Są też już reakcje na ten "kontrowersyjny" raport...
Cytat:
Polscy nauczyciele są tym raportem oburzeni. – To jest tak krzywdzące i tak niesprawiedliwe i tak odbiegające od tego z czym rzeczywiście mamy do czynienia w szkołach, że trudno tu o spokojny komentarz – uważa Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.
W podobnym tonie o raporcie mówi premier. – Autorzy raportu nie bardzo mieli pojęcie, na czym dziś polega praca nauczyciela w Polsce. To jest naprawdę jeden z najcięższych zawodów – podkreśla Donald Tusk.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum