Skoro minister dała takie uprawnienie radzie pedagogicznej, to niestety musisz się pogodzić z tym, że o promocji ucznia decyduje teraz nie tylko nauczyciel przedmiotu (zdecydował już w czerwcu, że nie daje promocji), nie komisja powołana do przeprowadzenia egzaminu poprawkowego (sierpień), lecz cała rada ped., a więc każdy, nawet "przypadkowy", nauczyciel, często nawet w ogóle nieznający ucznia. Miej więc żal raczej do p. minister. Ja mam.
Powiem Ci bez ogródek i zupełnie szczerze: To że p. minister nie jest do końca mądrą osobą to wiem, wiedziałem i niczego mądrego się po tej pani nie spodziewałem.
Żal mam do niej, ale jeszcze większy mam do nauczycieli za to, że w sposób bezmyślny, kretyński, głupi i krótkowzroczny podejmują decyzje.
Mam żal do nauczycieli, bo podnoszą rękę jak jedna wielka ciemna masa bo "uczniowi trzeba dać szansę" - nie wiem tylko czego ta "szansa" ma dotyczyć.
Mam żal do nauczycieli, bo nie potrafią uszanować zdania swojego kolegi, czy koleżanki, którzy bardziej od nich znają się na uczeniu danego przedmiotu. Mam żal do nich, bo nie szanują ciężkiej pracy swoich kolegów.
No to tyle może z tych żali. Po prostu, gdy ogłoszono projekt zmian podniósł się wielki larum w mediach, środowisku nauczycieli i rodziców. Jak przyszło co do czego, to okazało się, że na rozsądek nauczycieli niestety liczyć nie można.
Zastanawiam się teraz co zrobić z przepchniętym chłopakiem, który od 1 września siedzi na lekcjach i ni w ząb nie "kuma" o co chodzi. Ten chłopak już tej szkoły nie skończy... niestety i to ja wyjdę na tego złego, oraz nauczyciel, który po mnie wpisze kolejną lufę. Pozostali "niby nauczyciele" będą mieli rzecz jasna czyste sumienia.
Jak przyszło co do czego, to okazało się, że na rozsądek nauczycieli niestety liczyć nie można.
Mam takie same odczucia. Ale ja wiedziałam, że tak będzie. Wiedziałam, że nauczyciele (zwłaszcza po wakacjach, wypoczęci, optymistycznie nastawieni) zagłosują za "dobrem ucznia".
jinks napisał/a:
Zastanawiam się teraz co zrobić z przepchniętym chłopakiem, który od 1 września siedzi na lekcjach i ni w ząb nie "kuma" o co chodzi.
Drugi raz promocji warunkowej nie dostanie. Wiem, durne to.
Od 2012r. ma być zmiana, ale polega ona na tym, że do pozostawienia dziecka w klasach 1-3 nie będzie potrzebna zgoda poradni, pozostaje jednak wiążąca zgoda rodziców. Żadne ułatwienie dla nauczyciela.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum