Jeśli Jan Kowalski udowodni, że jest dobry w swej roli, jego praca przynosi rezultaty, uczniowie go lubią i szanują, rodziców uznanie też zdobył, dyrekcja cieszy się, że ma takiego pracownika, a on sam czerpie radość ze swych wysiłków, choćby i tych 5 tysięcy nie wyciągał, to ... czy zdołują go takie prasowe rewelacje z cytatami pseudo-dyrektorów oświaty, którzy powinni nie kaganek a kaganiec i nie nieść a nosić?
Społeczeństwo wcale nie nienawidzi nauczycieli, a przynajmniej część do której ja należę.
O prawie wszystkich nauczycielach którzy do tej pory mnie uczyli wypowiadam się ciepło i miło wspominam, nie licząc jednej kobiety, przez która nie dość że wystawiła mi jedynkę przez jej widzimiś to jeszcze jako moja wychowawczyni odmówiła mi pisania poprawki. Ale to nie o tym.
Co do tego, że nauczyciele biorą odpowiedzialność za wychowanie uczniów, to się w dużej mierze zgadzam, przeciętnie uczeń spędza około 35 godzin tygodniowo w szkole i w części przypadków jest to więcej niż spędza z rodzicami/opiekunami. Oczywiście nie mówię (piszę), że nauczyciel musi wychowywać ucznia, ale od jego postawy i zainteresowania to wychowanie bardzo zależy. Po coś są ci wychowawcy, psycholodzy i pedagodzy szkolni.
Jeżeli chodzi, o samobójstwa uczniów o czym pisał autor wątku, to według mnie tylko w niewielkim stopniu jest wina szkoły i nauczycieli. Potencjalny samobójca, w 90% przypadków przed dokonaniem czynu, daje sygnały które powinny być odczytane przez nauczyciela, a tym bardziej przez rodzinę.
Szczerze mówiąc, winy za wychowanie dzieci, bardziej doszukiwałbym się właśnie w mediach, bo nie oszukujmy się, to one teraz kształtują dzieciaki. Filmy, utwory muzyczne (mówię tu głównie o rapie - do którego osobiście nic nie mam jeżeli jest on sensowny) w których co drugie słowo to "ku..." itd...
Z nauczycielami to jest trochę, jak z Policją która przez dzieciaki, ale i nie tylko, uważana jest za wszelkie zło. Ale na ten temat się nie będę tu dłużej rozpisywać.
Co do płac, to w Polsce są one za małe szczerze mówiąc. Jak to nam kiedyś vice dyrektor powiedział: "Teraz żałuję, że zdecydowałem się uczyć w szkole, bo mógłbym spokojnie mieć lepszą posadę za dużo większe pieniądze i miałbym przy tym mniej stresów"
Jeżeli jesteś nauczycielem z powołania i lubisz to co robisz, to nie patrz na to co mówią, tylko rób swoje.
paprotka
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 32 Dołączyła: 24 Sty 2011 Posty: 6 Skąd: warmińsko-mazurskie
Post nr 80, Wysłany: 2011-01-24, 13:01
Nienawidzi... raczej nie. Za mocne słowa. Według mnie jest jakiś rodzaj zawiści w tych, którzy według nas mają lepiej, mniej pracują, szybciej przechodzą na emeryturę etc., jak choćby nagonki na żołnierzy, policjantów. Myślę, że nie ma sensu na tym opierać swojego myślenia o pracy, która jak wiadomo - lekką nie jest.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum