Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Studiowanie w szkołach prywatnych
Autor Wiadomość
Marcin05 

Wiek: 21
Dołączył: 18 Paź 2011
Posty: 13
Skąd: świętokrzyskie
Post nr 16, Wysłany: 2011-10-20, 11:49   

No i wydaje mi się też, że jak by tak było łatwo z tymi przenosinami, to każdy by robił taki myk, z prywatnej na państwową :)
 
 
[student]haLayla 
El Comediante


Przedmiot nauczania: Medycyna
Wiek: 21
Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 2374
Skąd: Krakuff
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 17, Wysłany: 2011-10-20, 12:06   

Marcin05 napisał/a:
Tak naprawdę nie zależy to tylko od średniej, ale też od humoru dziekana. Jak zobaczy, że studiowałem w dodatku na prywatnej, to może się nie zgodzić bo wiadomo jaki jest poziom na prywatnych, nie na wszystkich, są wyjątki ale w większości.


Może nie tyle od humoru dziekana, co nie ma tutaj konkretnych, obiektywnych kryteriów dla podjęcia decyzji. Ale wiem, że dziekan często bierze pod uwagę zarówno średnią, jak i stosunek studenta do uczelni.

Marcin05 napisał/a:
A kiedy jest decyzja, że zostałem przyjęty lub nie?


Teoretycznie w przeciągu miesiąca, ale to bywa różnie. W dziekanacie, przy składaniu pisma, dokładnie cię poinformują. Na moim wydziale teoretycznie mają miesiąc by odpowiedzieć, ale gdy wysyła się pismo w lipcu, to nie należy oczekiwać odpowiedzi przed 15 września. A w czasie trwania sesji rozpatrują to już na drugi dzień.

Marcin05 napisał/a:
No i wydaje mi się też, że jak by tak było łatwo z tymi przenosinami, to każdy by robił taki myk, z prywatnej na państwową :)


Łatwo nie jest, ale próbować zawsze można. Oczywiście należy liczyć się z faktem, że uczelnia nie potrzebuje studenta trójkowego, zaś piątkowym może jak najbardziej być zainteresowana. Może, ale nie musi.
_________________
"A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
 
 
Marcin05 

Wiek: 21
Dołączył: 18 Paź 2011
Posty: 13
Skąd: świętokrzyskie
Post nr 18, Wysłany: 2011-10-20, 12:31   

No właśnie, żeby nie było tak, że jak dam podanie o przeniesienie w lipcu to odpowiedź dostanę w połowie września. Wtedy to nawet nie mógłbym podejść ro rekrutacji na tej uczelni bo za późno by było.
Może jednak pójdę na tą prywatną, no ale na tej prywatnej uczelni zjazdy są co miesiąc. Co ja się nauczę? :P
Najwyżej jak nie da rady się przenieść to zrezygnuje i pójdę od początku na państwową, tylko, że wtedy strata roku i niepotrzebne studiowanie na prywatnej.
 
 
Marcin05 

Wiek: 21
Dołączył: 18 Paź 2011
Posty: 13
Skąd: świętokrzyskie
Post nr 19, Wysłany: 2011-10-20, 12:36   

Nie wiem co robić :)
 
 
[student]haLayla 
El Comediante


Przedmiot nauczania: Medycyna
Wiek: 21
Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 2374
Skąd: Krakuff
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 20, Wysłany: 2011-10-20, 12:36   

Studia to nie jest szkoła, że obowiązuje studentów to, co na wykładzie. Na wykładach prowadzący jedynie porusza pewne problemy, a student samodzielnie musi dotrzeć do wiedzy. To, czy zjazdy są raz na miesiąc, czy cztery razy w tygodniu jest bez znaczenia. Równie dobrze możesz być na każdych zajęciach i oblać, albo pojawić się w styczniu i zaatakować sesję ze stuprocentową skutecznością.
_________________
"A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
 
 
Marcin05 

Wiek: 21
Dołączył: 18 Paź 2011
Posty: 13
Skąd: świętokrzyskie
Post nr 21, Wysłany: 2011-10-20, 12:46   

No wiem, ale podczas rekrutacji niestety pracodawca patrzy w pierwszej kolejności na papier a nie na umiejętnosci. Po szkołach prywatnych nie chcą zatrudniać.
 
 
[student]haLayla 
El Comediante


Przedmiot nauczania: Medycyna
Wiek: 21
Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 2374
Skąd: Krakuff
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 22, Wysłany: 2011-10-20, 13:35   

Jak już pisałem wyżej - sam musisz podjąć odpowiednią decyzję. Nikt inny za ciebie jej nie podejmie. Nie ma także większego sensu roztrząsanie problemów rynku pracy czy kategoriami, jakimi myślą potencjalni pracodawcy. Nie rozwiążemy tych problemów, więc jedyne co możesz zrobić, to w oparciu o świeżo nabytą przez ciebie wiedzę dokonać jakiegoś wyboru.
_________________
"A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
 
 
Belfrzyca 
Świeżynka


Przedmiot nauczania: Język rosyjski
Wiek: 26
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 115
Skąd: mazowieckie
Post nr 23, Wysłany: 2011-10-20, 19:26   

Ja bym obstawiała od razu uczelnię państwową, bo żadna prywatna nie wykształci Cię tak dobrze. Ja skończyłam prywatną i pracę w szkole znalazłam, ale zauważam u siebie pewne braki i mam poczucie, że nie mogłam więcej wynieść z tych 5u lat nauki.
 
 
 
wulina 


Przedmiot nauczania: Język polski, biblioteka
Wiek: 31
Dołączyła: 10 Gru 2008
Posty: 54
Skąd: mazowieckie
Post nr 24, Wysłany: 2011-10-20, 19:29   

Ja robiłam licencjat na prywatnej w systemie dziennym, a magisterkę na państwowej w systemie zaocznym. Na prywatnej byli wykładowcy z uniwersytetu. Wg mnie: poziom porównywalny. Ja nie żałuję, a pracodawca nigdy się nie czepiał.
 
 
Belfrzyca 
Świeżynka


Przedmiot nauczania: Język rosyjski
Wiek: 26
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 115
Skąd: mazowieckie
Post nr 25, Wysłany: 2011-10-20, 19:53   

Oj, źle wyraziłam się. Powinno być wyżej "mam poczucie, że MOGŁAM wynieść więcej..."
 
 
 
Yoka 

Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 37
Dołączyła: 28 Kwi 2008
Posty: 777
Skąd: dolnośląskie
Post nr 26, Wysłany: 2011-10-21, 09:04   

Marcin ja myślę, że Ty już masz odpowiedź i to sam sobie odpowiedziałeś - na każdy argument piszących odpowiadasz, że dyrektorzy patrzą i postrzegają gorzej kandydatów po prywatnych uczelniach, czyli sam sobie odpowiadasz, że nie powinieneś iść na żadną prywatną uczelnię. Więc nie idź.
 
 
[student]Vasir 


Wiek: 22
Dołączył: 16 Sty 2011
Posty: 101
Skąd: mazowieckie
Post nr 27, Wysłany: 2011-11-09, 23:17   

To zależy od uczelni.

Przykładowo, moja uczelnia, ma specjalną stronę uczelnianą, gdzie umieszczona jest masa propozycji pracy/staży/praktyk dla absolwentów/studentów uczelni - umieszczanych tam przez firmy. Ponadto w holu wisi wielka tablica właśnie z takimi ogłoszeniami.

Dodatkowo, uczelnia ma podpisane kontrakty z firmami z branży, dzięki czemu prowadzone są koła naukowe poświęcone produktom danej firmy (informatyka więc po prostu oprogramowanie).

O prace łatwo, a co do wykształcenia to szczerze mówiąc i tak większość profesorów jest profesorami uczelni państwowych (PW,UW,WAT), więc dostajemy prawie to samo co państwowe uczelnie.

Najlepiej określił to fizyk: Macie łatwiej, bo nie wymagają od was robienia "kosmosów" z Algebry, a tylko znajomości metod ich wykonania na prostych przykładach, co i tak większości z was się nie przyda.
 
 
koma

Dołączył: 16 Lis 2007
Posty: 1110
Post nr 28, Wysłany: 2011-11-09, 23:19   

Vasir napisał/a:
więc dostajemy prawie to samo co państwowe uczelnie.

..tylko mniej bierzecie;)
 
 
[student]Vasir 


Wiek: 22
Dołączył: 16 Sty 2011
Posty: 101
Skąd: mazowieckie
Post nr 29, Wysłany: 2011-11-09, 23:22   

To zależy już od studenta. Ja chodzę aktualnie na trzy koła, ale są tacy co byle do końca wykładów.

Co do tego "łatwiej", to cóż... to jest jedyna uczelnia w Polsce zajmująca się dokładnie jednym profilem (informatyka), mi przykładowo, do tego co chcę w życiu robić nie jest potrzebne robienie giga macierzy, bo i po co? Wiem jak to się robi, a smarowanie dziesiątek kartek z obliczeniami nie ma sensu.

Tu znowu zacytuje Fizyka: "Jeżeli wiesz jak zrobić i wyprowadzisz mi wzór, to wynik jest już najmniej ważny - bo pierdołami się nie zajmuję"

Cytat:
Na wykładach prowadzący jedynie porusza pewne problemy, a student samodzielnie musi dotrzeć do wiedzy.


Nie zawsze. Nie wiem, jak w twojej dziedzinie, ale w mojej zdarzają się problemy, nie do przeskoczenia, które po prostu wykładowca powinien wytłumaczyć od początku do końca. Po to są labolatoria Może, to kwestia dostępności materiałów, z racji tego że informatyka jest dość "nową" dziedziną. Ale tak, generalnie masz rację.
 
 
[student]buds425 


Wiek: 32
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 20
Skąd: śląskie
Post nr 30, Wysłany: 2011-12-12, 10:25   

a ja z własnego doświadczenia wiem, że można trafić na dyrektora, który bardzo skrupulatnie wypytuje o skończone studia, o kierunek, a nawet o egzaminy. mało tego, jest na tyle bezczelny, że potrafi wprowadzić człowieka w zażenowanie. Także wszystko zależy na kogo się trafi. ja mam ukończoną państwową uczelnię, dzienne studia i uważam, że z takim wykształceniem jest łatwiej znaleźć pracę.
_________________
Istnieje silna tendencja do stawania się tym, co umysł sobie wyobrazi. korepetycje
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw

Druki szkolne: świadectwa, gilosze, druki, dzienniki


Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej European Schoolnet
Copyright © 1995-2009 Centrum Edukacji Szkolnej