Jedliński
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 33 Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 531 Skąd: Polska
Post nr 1, Wysłany: 2010-04-11, 10:47 Szkoła wobec żałoby narodowej
Cytat:
Jak zorganizować żałobę w szkole? Czy znowu zdać się na Kościół, oddać pałeczkę księżom, wysłać dzieci na mszę? Od dawien dawna szkoła nie organizuje apeli, dyrektorzy nie przemawiają do uczniów, chyba że z okazji zbliżającej się Wigilii albo podczas ćwiczeń przeciwpożarowych, ewentualnie na rozpoczęcie bądź zakończenie roku szkolnego. Dyrektorskie przemówienia ograniczają się wtedy do czytania średnich dydaktycznych, wymieniania nazwisk uczniów, którzy zwyciężyli w konkursach i olimpiadach, prawienia komunałów i banałów. Od serca do uczniów dyrekcja nie przemawia.
Uroczystości patriotyczne w szkole mają formę coraz oryginalniejszą. Nauczyciele naprawdę starają się, aby uczniowie nie ziewali z nudów. Koncerty muzyki rockowej, awangardowe przedstawienia teatralne, śmieszne konkursy, wycieczki z rozrywką w tle - bo dzisiaj każda uroczystość ma przede wszystkim bawić. Zdarzenie, z którym teraz mamy do czynienia, żałoba narodowa, to wielkie wyzwanie dla pedagogów. Czy szkoły staną na wysokości zadania i pokażą młodzieży, co się robi w obliczu takiej tragedii? Czy dyrekcje pomyślą i czy w ogóle wiedzą, co należy zrobić?
Słyszę, że ludzie głównie mówią o wolnych dniach. Rektorzy planują rozpuścić studentów, dyrektorzy - uczniów. Niech młodzież idzie do domu i przeczeka, posłucha radia, obejrzy telewizję, przeczyta newsy w internecie, podzwoni do przyjaciół, powysyła esemesy. Po żałobie niech przyjdzie do szkoły, aby znowu uczyć się, jak żyć miło, przyjemnie i bez zobowiązań.
Piszę tak, ale w głębi serca mam nadzieję, że kadra kierownicza oświaty nie zawiedzie. Nie zda się, jak to zwykle robi, na księży, lecz weźmie sprawy w swoje ręce. Prezydent to nie papież - pójście na mszę, nawet całą szkołą, mimo że ważne, przecież nie wystarczy.
http://chetkowski.blog.polityka.pl/?p=981
Ja sama ciekawa jestem. Gdy zmarł Papież, nasza dyrekcja ani słowem nie wspomniała o tym...
_________________
Jedliński
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 33 Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 531 Skąd: Polska
Post nr 3, Wysłany: 2010-04-11, 13:54
Cytat:
Apel Ministra Edukacji Narodowej do nauczycieli i uczniów
W związku z tragiczną śmiercią Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz wszystkich osób, które zginęły w katastrofie rządowego samolotu pod Smoleńskiem, zwracam się do uczniów, nauczycieli oraz dyrektorów polskich szkół i placówek oświatowych o uczczenie pamięci ofiar tego dramatu.
Proszę o rozpoczęcie poniedziałkowych (12 kwietnia) zajęć minutą ciszy. Apeluję również do dyrektorów i nauczycieli o zorganizowanie w okresie żałoby narodowej spotkań z uczniami poświęconych tej tragedii.
Katarzyna Hall
Minister Edukacji Narodowej
U nas wobec żadnych ważnych wydarzeń nie przechodzi się obojętnie.
Już wczoraj kilkoro gimnazjalistów przyszło gdy wywieszaliśmy flagę (jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem żałoby).
Jutro rano apel, potem spotkania z wychowawcami, a następnie normalne zajęcia.
_________________
Jedliński
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 33 Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 531 Skąd: Polska
- Osobiście mam nadzieję, że naszym dzieciom tę tragedię wytłumaczą rodzice i ich bliscy, ale w razie czego moi nauczyciele będą przygotowani na rozmowę i wyjaśnienia. W poniedziałek rano spotkam się nimi przed lekcjami w pokoju nauczycielskim i omówimy tę sprawę w szczegółach - zapowiada Mirosław Śnigórski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2
My zaraz przed 8 zdecydowaliśmy o uroczystym apelu wraz ze sztandarem, dyrektor wygłosił kilka słów, poprosił o minutę ciszy itd. Bardzo pozytywnie byłam zaskoczona przez uczniów szkoły podstawowej, którzy jakby rozumieli to wszystko bardziej niż nam się wydaje. Natomiast postawa uczniów gimnazjum daje wiele do myślenia co do wychowania tych uczniów oraz ich wartości moralnych. Cały dzień zadaję sobie pytanie, czy to my - nauczyciele i wychowawcy -popełniliśmy błąd i gdzie, skoro młodzież 15-16-letnia nie potrafi nawet w odpowiedni sposób wyrażać się o śmierci tylu ludzi (w tym głowy państwa), nie mówiąc już o zachowaniu w trakcie apelu.
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 37 Dołączyła: 13 Sie 2008 Posty: 638
Post nr 8, Wysłany: 2010-04-12, 17:15
U mnie na pierwszej lekcji w każdej klasie była minuta ciszy. Podejrzewam, że spęd na sali 250 gimnazjalistów byłby bez sensu. A potem rozmawialiśmy o tym co się stało. Dzieciaki same chciały, ale nie wszystkie.
U nas przed lekcjami apel. I maluchy, i gimnazjaliści z należytą powagą. Potem miałam lekcję ze swoją klasą (II gimnazjum). Zamieniłam jutrzejszą wychowawczą z dzisiejszą matematyką. Rozmawialiśmy o tym co się stało i o Katyniu z 1940 roku, o kruchości ludzkiego życia i narodowym oraz ludzkim wymiarze sobotniej tragedii. Nawet chłopcy mieli łzy w oczach.
Przerwy też były dziś zupełnie inne. Brak codziennego gwaru, przepychanek, atmosfera powagi i zadumy.
_________________
Jedliński
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 33 Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 531 Skąd: Polska
Spora część młodzieży przeżywa traumę. Traumę bycia świadkami, a nie tylko uczniami historii. Niewątpliwie za parę lat spocznie na dzisiejszych uczniach ciężar dawania świadectwa młodszym i opowiadania, co się stało, jak to się stało i gdzie my wtedy byliśmy, co zrobiliśmy. Nie każdemu młodemu człowiekowi pasuje wizja, że oglądał traumę z perspektywy wygodnego fotela i w zaciszu własnego mieszkania. Przecież nie tylko uczymy się historii, ale także tworzymy historię. Nie dziwię się, że moi uczniowie, podobnie jak wiele innych osób, nie chcą stać z boku. Potrzebują jakiegoś czynu.
Podniesie podatki, i tak już skromny budżet na badania naukowe przytnie, pożyczy pieniądze, wykreuje. Rząd zna wiele dróg uzyskania dochodów. Czy cokolwiek się stanie, jeśli kilkaset operacji zostanie przesunięte na przyszły rok? Kilku pacjentów umrze, ale dzięki temu, państwo tylko zaoszczędzi.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
malgala,
a to mieliśmy dostać podwyżki? Na razie to słyszałem tylko, że pensum wzrośnie o jedną godzinę zegarową.
haLayla,
z tymi chorymi to nędzny argument, bo oszczędności minimalne, a zagrywka pod publiczkę, że aż boli.
Rząd zamiast oszczędzać na pacjentach niech przewietrzy administrację, bo teraz robotę jednego wykonuje 5 pociotków.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum