pela24
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 30 Dołączyła: 06 Sie 2009 Posty: 17 Skąd: wielkopolskie
Post nr 1, Wysłany: 2009-08-24, 10:09 Tatuaż
Witam serdecznie. Mam pytanie natury etycznej. Rozpoczynam pracę w szkole i w czwartek moja pierwsza rada pedagogiczna. Chciałabym się dobrze na niej prezentować. Czytałam posty na temat wyglądu nauczyciela i ozdób ciała. Planuje ubrać spódnicę do kolana i koszulę, buty na małym obcasie. Mam jednak tatuaż na łydce. Czy zatem taki strój będzie stosowny?
A zamierzasz teraz chodzić do końca życia w podkolanówkach czy spodniach??
Sądzę, że dużo zależy jakiego rodzaju to tatuaż. Jeśłi jakaś krzykliwa manifestacja to raczej bym zrezygnował z jej prezentowania by na poczatku nie dać się wrzucić do mylnego worka.
Jeśli to delikatny wzorek to bym nie był już taki konformistyczny.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
pela24
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 30 Dołączyła: 06 Sie 2009 Posty: 17 Skąd: wielkopolskie
Post nr 3, Wysłany: 2009-08-24, 11:27
Tatuaż to dwie litery (inicjały moich dzieci), jest kobiecy, ale dość duży- ok 10-12cm. Nie chcę chodzić w spodniach do końca życia, bo uwielbiam go:) Zastanawiam się tylko czy od razu go "zaprezentować". Nie chcę zostać wrzucona do mylnego worka:) Dzięki za odpowiedź. Pytanie byc może banalne, ale na kilka dni przed radą i początkiem roku szkolnego każda moja wąpliwość staje się wielkim problemem. Czego przykładem jest-spodnie czy spódnica?
Jeśli łydka ma ci przeszkadzać w wykonywaniu obowiązków to jednak spodnie. Jeśłi łydka będziesz podpierać wszelkie krytyczne głosy i na łydkę zwalać winę nieprzychylne okoliczności pracy to pozostaje zacząć od spodni.
Trzymam kciuki za spódnicą
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
pela24
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 30 Dołączyła: 06 Sie 2009 Posty: 17 Skąd: wielkopolskie
Post nr 5, Wysłany: 2009-08-24, 12:54
Czyli spódnica:) Najważniejsze to być sobą. Dzięki!
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 6, Wysłany: 2009-08-24, 13:06
A gdy robiłaś tatutaż na łydce, to pomyślałaś o tych wszystkich aspektach?
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
pela24
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 30 Dołączyła: 06 Sie 2009 Posty: 17 Skąd: wielkopolskie
Post nr 7, Wysłany: 2009-08-24, 13:30
Myślałam. Po pierwsze-długo myślałam zanim go zrobiłam, więc była to świadoma decyzja dorosłej kobiety. Po drugie-bardzo go chciałam! Resztę wątpliwości rozwiał tatuażysta, którego żona jest nauczycielką i wychowawcą, a posiada owych ozdób pięć i to konkretnych rozmiarów:) Teraz jednak, kilka dni przed rozpoczęciem pracy, moja pewność siebie gwałtownie spada! Zastanawiam się po prostu czy zostanę przez to inaczej odebrana (czytaj-gorzej). A Ty co myślisz, miwues?
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 8, Wysłany: 2009-08-24, 15:58
Wklej zdjęcie tej łydki, bo nie umiem się ustosunkować.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Marciarz
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 32 Dołączyła: 30 Sie 2009 Posty: 3 Skąd: łódzkie
Post nr 15, Wysłany: 2009-08-30, 13:27
Na pierwszą radę możesz klasycznie iść w spodenkach. Zorientujesz się jakie panują w szkole zwyczaje. Ja na swoją inauguracyjną radę ubrałam się grzecznie. W ciągu pierwszego tygodnia zorientowałam się, że nauczyciel też człowiek i może: chodzić w glanach. ubierać się na czarno ( koszulki zespołów metalowych), nosić warkoczyki, posiadać tatuaże ... Zawsze to bezpieczniejsze, gdyż przeważnie jest się przedstawianym całej radzie pedagogicznej. Nigdy nie wiadomo na jaką dyrekcję się trafi. Powodzenia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum