Jedliński
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 33 Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 526 Skąd: Polska
Post nr 1, Wysłany: 2010-03-09, 19:29 Zakaz rozmawiania przez komórkę w autobusach, tramwajach
Często zdarza mi się jeździć komunikacją: tramwajem, autobusem, pociągiem i spotykam się z plagą mało kulturalnych ludzi, którzy podczas jazdy rozmawiają przez komórkę (często
niemal ostentacyjnie - nie licząc się z tym, że inni pasażerowie muszą wysłuchiwać tych wynaturzeń, bzdur).
W necie trochę pogrzebałem i znalazłem parę info, że nie jestem jedyny, który widzi taki "problem":
Mieszkańcy austriackiego miasta Graz mają zakaz prowadzenia rozmów przez telefon komórkowy podczas jazdy środkami komunikacji miejskiej.
Przeprowadzone wśród mieszkańców drugiego co do wielkości miasta w Austrii sondaże wykazały, że niemal połowa z nich uważa głośne rozmowy przez komórkę w autobusach czy tramwajach za bardzo denerwujące – czytamy na stronach PC World Komputer.
Burmistrz miasta Graz postanowił rozwiązać problem i wprowadził zakaz rozmów przez telefon komórkowy w autobusach i tramwajach. Za złamanie zakazu nie ma żadnych kar, ale kierowca może podróżującego wyprosić
Jak ktoś jest głąb, to mu żadne zakazy nie pomogą, uważam. To kwestia dobrych manier. A wyprosić z autobusu można i bez tego zakazu, jeśli pasażer zachowuje sie nieodpowiednio.
A ja sądziłem, że tylko mnie to działa na nerwy. Nie ma nic gorszego, jak dwie tipsiary stojące w autobusie, z horyzontami krótszymi od ich spódniczek i paplające o czymś, co nie obchodzi nikogo innego, oprócz nich samych.
Jeszcze bardziej irytują mnie rozmowy w windzie. Dwoje obcych mi ludzi rozmawia między sobą, nie wnikając w to, czy ta rozmowa mnie interesuje, czy nie.
Najbardziej drażnią mnie jednak dialogi gimnazjalistów, o tym, że wypili dwie setki wódki i padli.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Też mnie denerwują podobne zachowania... czasem nawet bardzo, ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą. Często podróżuję i dzięki telefonowi mogę sie porozumieć z oczekującymi mnie przyjaciółmi czy rodziną. Wiedzą, kiedy po mnie przyjechać, a co najważniejsze - panująca "w eterze" cisza świadczy o spokojnej, przebiegającej zgodnie z planem podróży. Oczywiście nigdy w autobusie czy pociągu nie pozwoliłabym sobie na pogaduchy. Ani przeszkadzć komuś nie lubię, ani skłonności ekshibicjonistycznych nie mam
Zakaz to chyba nie jest dobry pomysł. Chodzi mi o to, że ciągle pojawiaja się nowe zakazy i ograniczenia, które biją w nie w tych, w których powinny. "Buraki" wszelkie zakazy mają w głębokim poważaniu, robią swoje, a to przecież o nich nam chodzi.
Nie zakazy, nakazy, a zwykła kultura i wyobraźnia powinny tu zadziałać. A że tego towaru akurat brak...
Idąc dalej tropem zakazu rozmowy przez telefon komórkowy w środkach komunikacji miejskiej to może jeszcze zakaz rozmowy w ogóle? Jaka róznica czy ktoś opowiada historie swojego życia przez komórkę czy bezpośrednio stojącej obok koleżance? Ogólnie mnie to nie przeszkadza, kto chce niech rozmawia, ja się potrafię "wyłączyć" i skupić na czymś innym.
Idąc dalej tropem zakazu rozmowy przez telefon komórkowy w środkach komunikacji miejskiej to może jeszcze zakaz rozmowy w ogóle? Jaka róznica czy ktoś opowiada historie swojego życia przez komórkę czy bezpośrednio stojącej obok koleżance? Ogólnie mnie to nie przeszkadza, kto chce niech rozmawia, ja się potrafię "wyłączyć" i skupić na czymś innym.
To dobry pomysł. Absolutny zakaz rozmawiania w windach, środkach komunikacji miejskiej, poczekalniach i urzędach.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Jedliński
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 33 Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 526 Skąd: Polska
Post nr 9, Wysłany: 2010-03-19, 17:24
Ale już w pociągach i autobusach jest zakaz puszczania głośnej muzyki
Rozmowy w pociągach (też mogą być wkurzające) potrzebne są już dwie osoby (czasem to 2/8 przedziału czasem 1/2 miniprzedziału)...
Jasne, że można zrozumieć pasażerów, którzy często śmiertelnie nudzą się i chcą uatrakcyjnić sobie czas podróży lub załatwić szereg spraw (raz jechałem z telefonistką, która wydzwaniała do klientów ). Nie mam nic przeciwko takiemu czemuś, że ktoś dzwoni do bliskiego, że już dojeżdża, ale już ekshibicjonizm mi przeszkadza.
Rozmawianie o tym zakazie (jak np. na tym forum) porusza temat komórkowego savoir-vivre i zwiększa świadomość.
Ale przypuszczam, że w dłuższej perspektywie będą jakieś regulacje np. takie strefy ciszy w pociągach:
Cytat:
Już niedługo w pociągach mogą powstać strefy, w których zakazane będzie rozmawianie przez telefon komórkowy. Domaga się tego poseł Platformy Obywatelskiej Jan Rzymełka.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum