ivo1976
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 36 Dołączyła: 20 Maj 2009 Posty: 3 Skąd: wielkopolskie
Post nr 1, Wysłany: 2009-05-20, 18:56 Zawiodłam się na szkole!!!!!!!!!!!!!!!!
Jestem nauczycielką, która poświęciła się pracy i została bez niczego poproszona o przyjęce wymówienia.Mam doła, jestem nauczycielem mianowanym, zatrudnionym na pełnym etacie. Od lat prowadzę w szkole koło teatralne. Mam liczne sukcesy. W tym roku rozpoczęłam staż na dyplomowanego i zostanę na bruku. Poświęciłam tyle czasu i energii, a gdy zaczęły się problemy zostałam sama.
_________________ Jestem nowa . Potrzebuję z kimś pogadać.
Myślę, że uczeń nie jest w stanie zrozumieć żalu nauczyciela, który po wielu latach pracy, w którą mocno się zaangażował, otrzymuje wypowiedzenie. Dlatego uważam za nietaktowne włączenie się do tej dyskusji. Zaś absolutnie za niedopuszczalne uważam porównanie wypowiedzenia z wyrzuceniem czy wyleceniem z pracy i skwitowanie opisanego problemu stwierdzeniem:
Niemamnicku napisał/a:
Z mojej szkoły chyba jeszcze żadnego nauczyciela nie wyrzucili. (...) Ale tak poza tym, chyba nikt nie wyleciał.
Przedmiot nauczania: Inne
Dołączyła: 21 Lut 2009 Posty: 53
Post nr 6, Wysłany: 2009-05-20, 20:22 Re: Zawiodłam się na szkole!!!!!!!!!!!!!!!!
ivo1976 napisał/a:
Jestem nauczycielką, która poświęciła się pracy i została bez niczego poproszona o przyjęce wymówienia.Mam doła, jestem nauczycielem mianowanym, zatrudnionym na pełnym etacie. Od lat prowadzę w szkole koło teatralne. Mam liczne sukcesy. W tym roku rozpoczęłam staż na dyplomowanego i zostanę na bruku. Poświęciłam tyle czasu i energii, a gdy zaczęły się problemy zostałam sama.
Głowa do góry! Zobaczysz - nie ma tego złego co, by na dobre nie wyszło... Ja też kiedyś usłyszałam dokładnie takie same słowa i wierz mi że czułam się jak przysłowiowy "zbity pies". Myślałam, że tego nie przeżyję, bo byłam jednym z lepszych pracowników. Wiem, że nie tego oczekiwałaś, ale jeszcze nadejdzie czas, że zostaniesz doceniona i będziesz czerpać satysfakcję z tego co robisz. Mam nadzieję, że już Ci odrobinę lepiej. Trzymaj się - a wszystko się ułoży. Pozdrawiam!
Z pewnością będzie dobrze.Nos do góry i szukaj roboty w innej szkole.Na pewno Ci się uda.Trzymam kciuki.
ivo1976
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 36 Dołączyła: 20 Maj 2009 Posty: 3 Skąd: wielkopolskie
Post nr 8, Wysłany: 2009-05-22, 08:32
sedrecznie dziękuję za słowa otuchy. Mam nadzieję, że znajdę pracę w zawodzie. Jestem znowu na zakręcie, ponieważ wszystko muszę zaczynać od nowa. Zastanawia mnie tylko, kiedy w Polsce człowiek będzie się czuł na tyle stabilnie by nie martwić się o dzień następny. Męczy mnie drukowanie cv, listów motywacyjnych, kserowanie dokumentów i uśmiechanie się w trakcie rozmowy o pracę, mając jednocześnie świadomość, że nikt na danym stanowisku nie znajduje się z przypadku. Zawsze słyszę odpowiedź, że już komuś ktoś , coś obiecał, że pani jest mieszkańcem innej gminy, że ja bardzo chętnie, ale nie mogę, bo mi kazano itp.
Rozwiozłam swoje papiery po trzech powiatach, byłam w 37 szkołach. Powiem tyle - jest tragedia. Trzymajcie za mnie kciuki, bo powoli tracę zapał. Pozdrawiam wszystkich serdecznie ivo.
_________________ Jestem nowa . Potrzebuję z kimś pogadać.
ivo1976
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 36 Dołączyła: 20 Maj 2009 Posty: 3 Skąd: wielkopolskie
Post nr 9, Wysłany: 2009-05-22, 08:39
Yoka,
Myślę, że jesteśmy w identycznej sytuacji. Brak godzin, niż demograficzny i redukcja etatów to powody dla, których jesteśmy zwalniani. Do tego dochodzi najniższy staż w pracy i jesteśmy załatwieni. Wspólczuję serdecznie, bo szkoda stażu i wszystkich wysiłków. Miejmy tylko nadzieję, że jakoś się uda. Podobno nadzieja umiera ostatnia.
_________________ Jestem nowa . Potrzebuję z kimś pogadać.
Yoka
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 37 Dołączyła: 28 Kwi 2008 Posty: 777 Skąd: dolnośląskie
Post nr 10, Wysłany: 2009-05-22, 12:11
dokładnie, najbardziej szkoda mi stażu. Dlatego liczę, że choć pół etatu się uda gdzieś. Chociaż pieniądze jako kontraktowy to będą żadne.
I serce mnie boli i źle się czuję, gdy ludzie mający mgr z zupełnie innego kierunku a mający certyfikat językowy, mają pewne etaty jako nauczyciele angielskiego, bo są mianowani (nieważne że mianowanie mają jako poloności, rusycyści itp) i chroni ich KN, a ja mająca studia kierunkowe muszę co roku drukować CV, rozsyłać je i brać cokolowiek, a potem "wykazywać się" i pokazywać w nowej szkole z jak najlepszej strony, a w efekcie, jak braknie godzin to i tak znów jestem pierwsza do odstrzału, a ów przekwalifikowany częściowo (bo studiów drugich nie kończył)czy się wykazuje, czy olewa, musi mieć godziny zapewnione.
Zastanawiam się, na ile mi jeszcze starczy sił. Teraz mam motywację w postaci niedokończonego stażu, ale potem, nie wiem....
Przepraszam, jeśli kogoś uraziłem moim postem, rzeczywiście, nie wiem jak to jest, kiedy się traci pracę. Mam nadzieję, że ci nauczyciele, którzy mają taką szansę, nie stracą swojej pracy, a za tych, którzy już tracili, trzymam kciuki. Może znajdą coś równie dobrego. Może lepiej skasuję tamtego posta, żeby wam nie przypominał, że uczniowie są, jak zawsze, beznadziejni.
Niemamnicku, nie w tym rzecz, chodzi o wypowiadanie się na temat rzeczy , na których się nie znasz bo tak naprawdę nie możesz się znać. Dlatego twoja wypowiedź nie miała sensu . Pozdrawiam.
Yoka na pewno znajdziesz pracę życzę tylko aby była na stałe
_________________
Iskierka
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 31 Dołączyła: 20 Maj 2009 Posty: 28 Skąd: zachodniopomorskie
Post nr 13, Wysłany: 2009-05-22, 18:53
Znam ten ból, niestety!
Sama też szukam pracy, uczę niemieckiego i wcale nie jest łatwiej, chociaż niby słyszy się, że językowców potrzebują, a jak przychodzi co do czego, to nie ma nigdzie etatów! To jakiś koszmar!!!
Dlatego doskonale cię rozumiem Yoka, trzymam kciuki, żeby ci się udało coś znaleźć.
Daj znać, jak ci idzie.
Yoka
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 37 Dołączyła: 28 Kwi 2008 Posty: 777 Skąd: dolnośląskie
Post nr 15, Wysłany: 2009-05-23, 06:55
jak na razie idzie źle. Rozsyłam CV i listy motywacyjne po szkołach albo mailowo albo pocztą - listami poleconymi. Tym razem postanowiłam nie jedździć z dokumentami, bo to i tak zazwyczaj kończy się na wręczeniu ich sekretarce, bo dyrektor zajęty, nie ma czasu, jak będziesz szukał, to zadzwoni itp.
Na ok 10 szkół, które obesłałam, 1 odpisała mailem, że arkusz nie przewiduje zatrudnienia nowej osoby, ale wiadomo zatrzymują dokumenty na wszelki wypadek.
Pozostałe milczą. Będę wysyłać dalej.
A z tym szumem medialnym to jest tak właśnie, że tyle mówią, że brakuje językowców, ale niech powiedzą dokładnie, gdzie brakuje. Są to przeważnie bardzo małe wioski, daleko położone od jakiegoś miasta i faktycznie nikt tam nie chce jeździć do pracy za takie pieniądze, bo to strata czasu i spora kwota za bilet PKS lub PKP.
W miastach od dawna nie ma pracy ani dla germanistów ani dla anglistów, których dodatkowo pod/wygryzają osoby z certyfikatami językowymi, które są często przyjmowane po znajomości lub "z polecenia" (pisałam o tym wyżej).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum