Sposób zwracania sie do ucznia

o tym jakie są, jak sobie z nimi radzić, jak wychowywać bez porażek

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

jjolkaa
Posty: 58
Rejestracja: 2007-09-09, 15:28

Sposób zwracania sie do ucznia

Postautor: jjolkaa » 2012-09-01, 20:36

Witam,

Chodzi o szkołę ponadgimnazjalną. Zwykle zwracam się do uczniów po imieniu, ale wiadomo na początku się ich nie zna. Jak w takiej sytuacji zwrócić się do ucznia z przedostatniej ławki? "Kolego z przedostatniej ławki pod oknem....." - nie jest to forma zbyt spoufalająca się z uczniami? Nie będą mi przez to wychodzili na głowę?
Może proponujecie jakiś inny zwrot, w sytuacji kiedy nie zna się jeszcze wszystkich uczniów po imieniu.

Pozdrawiam

maniakos
Posty: 121
Rejestracja: 2008-05-04, 10:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Sposób zwracania sie do ucznia

Postautor: maniakos » 2012-09-01, 22:02

Zawsze mówię po imieniu. Dopuszczam takie formy: "Pan", "Kolego". Nigdy nie mówię po nazwisku!

jjolkaa
Posty: 58
Rejestracja: 2007-09-09, 15:28

Re: Sposób zwracania sie do ucznia

Postautor: jjolkaa » 2012-09-02, 11:30

Zwrot po nazwisku odpada całkowicie u mnie. O ile tylko znam imię też mówię po imieniu, chodziło jednak o sytuację jaką opisałam - nie znam imienia, w klasie mam 38 uczniów i chcę coś od konkretnego ucznia.

Awatar użytkownika
JHN
Posty: 177
Rejestracja: 2010-06-05, 19:09
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Sposób zwracania sie do ucznia

Postautor: JHN » 2012-09-02, 18:21

W tym roku "otwieram" dwie klasy - ca 64 osoby :(
-) zwracając się do konkretnej, nieznanej mi osoby - podchodzę do niej i dotykam ramienia czy też patrzę jej głęboko w oczy
-) po tygodniu, jak się już usadzą, robię "mapę zajętości miejsc" w sali i mam ściągawkę...
Pozdrawiam
PS. Mijając absolwentów sprzed lat kojarzę ich imiona i miejsce w sali, nazwiska mi umykają ... Ale są osoby, do których zwracam się po nazwisku
Szacunek? Dam Ci go tyle, ile dostałem od Ciebie!
Broń inteligentnego człowieka walczącego z otaczającą go głupotą: sarkazm.

jjolkaa
Posty: 58
Rejestracja: 2007-09-09, 15:28

Re: Sposób zwracania sie do ucznia

Postautor: jjolkaa » 2012-09-04, 10:19

Dziękuje za rady i pozdrawiam

Awatar użytkownika
mleczarz
Posty: 16
Rejestracja: 2012-09-04, 09:55
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Geografia, Przyroda, WOS
Lokalizacja: pomorskie

Re: Sposób zwracania sie do ucznia

Postautor: mleczarz » 2012-09-04, 10:43

JHN pisze:-) zwracając się do konkretnej, nieznanej mi osoby - podchodzę do niej i dotykam ramienia czy też patrzę jej głęboko w oczy

Nie polecam, takie zachowanie może podpadać pod molestowanie!
"Z nauką jest jak z wiosłowa­niem pod prąd. Sko­ro tyl­ko zap­rzes­ta­niesz pra­cy, za­raz spycha cię do tyłu."
Ben­ja­min Brit­ten

Awatar użytkownika
JHN
Posty: 177
Rejestracja: 2010-06-05, 19:09
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Sposób zwracania sie do ucznia

Postautor: JHN » 2012-09-04, 12:56

@mleczarz Współczuję doświadczeń życiowych...
Pozdrawiam
Szacunek? Dam Ci go tyle, ile dostałem od Ciebie!

Broń inteligentnego człowieka walczącego z otaczającą go głupotą: sarkazm.

Awatar użytkownika
mleczarz
Posty: 16
Rejestracja: 2012-09-04, 09:55
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Geografia, Przyroda, WOS
Lokalizacja: pomorskie

Re: Sposób zwracania sie do ucznia

Postautor: mleczarz » 2012-09-04, 14:07

JHN pisze:@mleczarz Współczuję doświadczeń życiowych...

Uważasz, że patrzenie obcym dzieciom głęboko w oczy dotykając ich ramion to właściwa metoda wychowawcza?
"Z nauką jest jak z wiosłowa­niem pod prąd. Sko­ro tyl­ko zap­rzes­ta­niesz pra­cy, za­raz spycha cię do tyłu."

Ben­ja­min Brit­ten

Awatar użytkownika
mleczarz
Posty: 16
Rejestracja: 2012-09-04, 09:55
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Geografia, Przyroda, WOS
Lokalizacja: pomorskie

Re: Sposób zwracania sie do ucznia

Postautor: mleczarz » 2012-09-04, 15:48

Basso profondo pisze:Zależy od kontekstu sytuacyjnego. W typowych przypadkach nie nosi to znamion jakiegokolwiek nadużycia i nie świadczy o niczym zdrożnym.

Nie wiem w jakim kontekście sytuacyjnym macanie uczniów bez potrzeby i patrzenie im głęboko w oczy jest ok. Szczególnie, gdy nie ma to żadnego uzasadnienia, bo można ich po prostu po prosić o postawienie karteczek z imionami na ławkach na kilka dni.
"Z nauką jest jak z wiosłowa­niem pod prąd. Sko­ro tyl­ko zap­rzes­ta­niesz pra­cy, za­raz spycha cię do tyłu."

Ben­ja­min Brit­ten

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4131
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Sposób zwracania sie do ucznia

Postautor: vuem » 2012-09-04, 16:40

mleczarz pisze:macanie uczniów


Mleczarzu, problem może w tym, że dla Ciebie dotyk = macanie.
A wzięcie dziecka za rękę to niemal gwałt.;)

Dotknięcie ramienia ma uzasadnienie, ma pokazać o kogo chodzi.

A że może mieć w pewnych sytuacjach podtekst erotyczny? To normalne.

Ale to czy ma, zależy od dotykającego i dotykanego.



To tyle, a reasumując, to dodam, że dawno takiego pitolenia nie czytałem.;)

abilidian
Posty: 123
Rejestracja: 2010-01-19, 21:55
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Sposób zwracania sie do ucznia

Postautor: abilidian » 2012-09-04, 17:27

maniakos pisze:Zawsze mówię po imieniu. Dopuszczam takie formy: "Pan", "Kolego". Nigdy nie mówię po nazwisku!


Można wiedzieć dlaczego? Uczeń wtedy będzie przewartościowany? Czy może jest to zbyt oficjalne?

Awatar użytkownika
mleczarz
Posty: 16
Rejestracja: 2012-09-04, 09:55
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Geografia, Przyroda, WOS
Lokalizacja: pomorskie

Re: Sposób zwracania sie do ucznia

Postautor: mleczarz » 2012-09-04, 18:50

vuem pisze:Dotknięcie ramienia ma uzasadnienie, ma pokazać o kogo chodzi.

Nie ma żadnego uzasadnienia. Można poprosić o postawienie kartki z imieniem lub ewentualnie spojrzeć na danego ucznia (ale nie świdrować go wzrokiem). Z mojego blisko 20-letniego doświadczenia w szkolnictwie wynika, że to w zupełności wystarczy.

vuem pisze:A że może mieć w pewnych sytuacjach podtekst erotyczny? To normalne.

Chodzi nie tylko o podtekst erotyczny, ale o naruszenie integralności cielesnej dziecka. Nie chciałbym, żeby mój Patryk był macany przez jakiegoś nauczyciela tylko dlatego, że ten nie potrafi zapamiętać jego imienia.
"Z nauką jest jak z wiosłowa­niem pod prąd. Sko­ro tyl­ko zap­rzes­ta­niesz pra­cy, za­raz spycha cię do tyłu."

Ben­ja­min Brit­ten

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4131
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Sposób zwracania sie do ucznia

Postautor: vuem » 2012-09-04, 19:06

mleczarz]Można poprosić o postawienie kartki z imieniem lub ewentualnie spojrzeć na danego ucznia[/quote]

Można. Taka możliwość jednak nie wyklucza innych sposobów. Chyba, że chciałeś napisać "należy" albo można tylko i wyłącznie" ;)

[quote="mleczarz pisze:
(ale nie świdrować go wzrokiem)


Najpierw uczepiłeś się "patrzenia obcym dzieciom głęboko w oczy", teraz "świdrujesz".

Po pierwsze to nie są obce dzieci, skoro pracujesz 20 lat, to zakładam, że jakąś przyjacielska więź z uczniami może udało Ci się nawiązać i znać ich nawet kilka lat.

Po drugie przesadzasz. Patrzenie w oczy nie musi mieć podtekstu erotycznego, czy jakiegokolwiek innego, który jest negatywnie przez "ofiarę" odbierany.

Patrzysz w podłogę, gdy rozmawiasz z uczniami i współpracownikami, a z dyrekcją przez parawan?

Spojrzeć na ucznia można... ale spojrzeć "znacząco" by szybko się domyślił (świdrując wzrokiem marnujemy sporo czasu) to już nie można?

Ile milisekund ma trwać spojrzenie, by uczeń nie uznał go za zaproszenie do łóżka lub psychiczne znęcanie się poprzez grożenie śmiercią?

mleczarz pisze:Chodzi nie tylko o podtekst erotyczny, ale o naruszenie integralności cielesnej dziecka.


Po pierwsze to Ty sam zasugerowałeś podtekst erotyczny, no chyba, że miałeś na myśli inny rodzaj molestowania. Macanie jednak temu przeczy.

Naruszenie integralności cielesnej?

Czy Ty wiesz co piszesz? ;)

mleczarz pisze:Nie chciałbym, żeby mój Patryk był macany przez jakiegoś nauczyciela tylko dlatego, że ten nie potrafi zapamiętać jego imienia.


I znowu to macanie... ech

Czy dopuszczasz możliwość taką, by Twojemu Patrykowi jakiś nauczyciel założył plasterek na nóżkę, czy też staje Ci przed oczami pan Dutroux.


Wiesz co? Masz niezłego świra ... :wink: :twisted:

Ale fajnie, świat jest dzięki temu bardziej kolorowy :D

Awatar użytkownika
JHN
Posty: 177
Rejestracja: 2010-06-05, 19:09
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Sposób zwracania sie do ucznia

Postautor: JHN » 2012-09-05, 00:21

Przepraszam, że wywołałem swoim postem, pisanym w dobrych intencjach, burzę...

Przewrażliwiony offtopic zasugerował mi kontakt usera ze "złym dotykiem" w jakiejkolwiek postaci (dotykanego, dotykającego czy podejrzanego o dotykanie), stąd moje wyrazy współczucia...

Podkreślam, że zaakcentowałem "podchodzę" a nie "dotykam"!

Kończę udział w wątku i pozdrawiam
PS. Dobrze, że nie napisałem "dochodzę", wtedy dopiero by był trolling :mrgreen:
Szacunek? Dam Ci go tyle, ile dostałem od Ciebie!

Broń inteligentnego człowieka walczącego z otaczającą go głupotą: sarkazm.

Awatar użytkownika
mleczarz
Posty: 16
Rejestracja: 2012-09-04, 09:55
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Geografia, Przyroda, WOS
Lokalizacja: pomorskie

Re: Sposób zwracania sie do ucznia

Postautor: mleczarz » 2012-09-05, 15:20

vuem pisze: Ile milisekund ma trwać spojrzenie, by uczeń nie uznał go za zaproszenie do łóżka lub psychiczne znęcanie się poprzez grożenie śmiercią?

Na pewno nie można tego robić w taki sposób, żeby określać to "spojrzeniem głęboko w oczy".

vuem pisze: Naruszenie integralności cielesnej?

Jeśli nauczyciel tłumaczy macanie i świdrowanie wzrokiem ucznia nieznajomością jego imienia, to niedaleka od tego droga do uzasadniania strzelenia go w pysk niegrzecznym zachowaniem. Patologiczne przyzwyczajenia należy zwalczać w zarodku.

vuem pisze: Czy dopuszczasz możliwość taką, by Twojemu Patrykowi jakiś nauczyciel założył plasterek na nóżkę, czy też staje Ci przed oczami pan Dutroux.

Wtedy jest to uzasadnione, macanie czy patrzenie głęboko w oczy z powodu nieznajomości imienia nie jest uzasadnione niczym. Dziwne, że niektórzy tutaj tego nie rozumieją.
"Z nauką jest jak z wiosłowa­niem pod prąd. Sko­ro tyl­ko zap­rzes­ta­niesz pra­cy, za­raz spycha cię do tyłu."

Ben­ja­min Brit­ten


Wróć do „Problemy dydaktyczno-wychowawcze”