Formalne pytanie dotyczące zawiadomienia na policji

o tym jakie są, jak sobie z nimi radzić, jak wychowywać bez porażek

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

abilidian
Posty: 123
Rejestracja: 2010-01-19, 21:55
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: dolnośląskie

Formalne pytanie dotyczące zawiadomienia na policji

Postautor: abilidian » 2012-10-15, 18:49

Witam, można powiedzieć, że ponownie :)
Dziś miałem lekcje z bardzo trudną klasą (obniżone wymagania na poszczególne oceny etc.) i miała miejsce sytuacja nieprzyjemna dla mnie. W skrócie wyglądało to tak:
Jedna z uczennic powiedziała, że inna rzuciła w nią czymś... okazało się, że było to plastykowy kawałek od długopisu (ten który się zakręca). Jak go zobaczyłem na podłodze, podniosłem, powiedziałem, żeby tego nie robiły i wyrzuciłem do kosza; w tym momencie uczennica powiedziała "Co za kut..".
Zareagowałem - zacząłem krzyczeć na uczennice i powiedziałem, że jej to nie przejdzie a dyrekcja postanowi dalej co z tym fantem zrobić, bo nie dam się tak traktować.
Informacja poszła do dyrekcji, uczennica została wezwana do pani dyrektor.
Jutro rodzice mają się zgłosić na rozmowę w obecności wychowawczyni (chciała przeprowadzić tą rozmowę w piątek, ale się nie zgodziłem), mojej i dyrekcji (być może będzie pani psycholog i pani pedagog).
Byłem przygotowany na taką sytuację i miałem powiedzieć pani dyrektor, że jeżeli taka sytuacja się drugi raz zdarzy to sam zgłoszę to na policję bez względu na konsekwencje służbowe.
Zanim do tej rozmowy doszło - pani dyrektor poprosiła mnie na słowo i powiedziała: "Proszę pana, jeżeli mogę coś doradzić to proszę to zgłosić na policję, bo to nie pierwsza sytuacja z tą uczennicą, a każdy nauczyciel boi się działać w tej sprawie". Powiedziałem dyrekcji, że właśnie mam podobnie zdanie - pani dyrektor zapewniła mnie, że będzie mnie wspierać i podpiszę się pod każdym pismem, a jutro możemy zakomunikować rodzicom, że sprawa będzie zgłoszona na policji.
Jako początkujący nauczyciel - proszę o radę: czy faktycznie iść w tym kierunku skoro wcześniej każdy się bał podjąć taką decyzję? W sumie optuję za takim rozwiązaniem, ale może gra nie jest warta świeczki... zważając na fakt, że nikt się na to nie zdecydował?
W razie czego będę się powoływał na artykuł 226 kodeksu karnego. Uczennica jest na tyle bezczelna, że powiedziała mi gdy wychodziłem z toalety (jest tam damska i dla nauczyciel), że "jest to damska", odpowiedziałem że ja o tym decyduję gdzie chodzę, a poza tym niech sobie przeczyta na drzwiach "toaleta dla nauczycieli".
Oczywiście nie muszę wspominać, że nawet nie przeprosiła za swoje zachowanie. To mnie tym bardziej skłania do zgłoszenia tego faktu na komisariacie.
A tak przy okazji, jeżeli zgłoszę to na policji i będzie rozprawa w sądzie to czy przysługuje mi adwokat?

MaSk
Posty: 1
Rejestracja: 2011-03-13, 11:19
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Fizyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Formalne pytanie dotyczące zawiadomienia na policji

Postautor: MaSk » 2012-10-15, 19:37

Poczytaj trochę przepisów dotyczących ochrony funkcjonariusza publicznego. z tego co wiem, znieważenie i inne czyny są ścigane z urzędu. Wystarczy zawiadomić odpowiednie organy.
Pamiętaj!
To Ty ustawiasz sobie uczniów jako podległych sobie. Zapomnij o partnerstwie i innych głupotach. Ty jesteś nauczycielem, oni uczniami i to ma być wyraźnie rozgraniczone.
Ps. Nie jest dziwne, że dyrekcja po Twoim zawiadomieniu nie "posłała" sprawy dalej. Boi się organu zwanego kuratorium.
ms

evee1
Posty: 38
Rejestracja: 2009-08-26, 22:52
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Re: Formalne pytanie dotyczące zawiadomienia na policji

Postautor: evee1 » 2012-10-15, 20:19

Nie jestem doświadczoną nauczycielką, pracuję drugi rok w szkole, ale... ja bym na Twoim miejscu tego nie robiła. Z tego co pamiętam jesteś zatrudniony na zastępstwo; dziwne, że dyrektorka Ciebie namawia do złożenia skargi, a nie zrobiła tego sama lub nie zrobił ktoś z nauczycieli mianowanych czy dyplomowanych, skoro sytuacja podobna miała już miejsce. Pamiętaj, że jeśli zgłosisz to na policji, to Ty będziesz miał na głowie rodziców, kuratorium, bardzo możliwe, że i media. Miałam kiedyś nieco podobną sytuację, nie w szkolnictwie - nie będę pisac szczegółów, ale też złożyłam formalną skargę majac usne zapewnienie zwierzchnika, że mnie popiera i w razie czego mogę liczyć na niego. Okazało się to tylko tymi słowami, a amosfera dla mnie stała się bardzo nieprzyjemna... Tak że rozważ, czy gra jest warta świeczki. Dobrze Cię rozumiem, też pracuję w gimnazjum i to w dodatku w podłej dzielnicy, mam do czynienia z wieloma dziećmi mającymi przyznanych kuratorów itp. jest bardzo ciężko, pocieszam się tylko, że jeszcze tylko miesiąc (jestem na zastępstwie). Nikt wprawdzie nie nazwał mnie jeszcze ku.. czy podobnie, ale nie łudzę się, że to tylko kwestia czasu. Naprawdę wolę być bezrobotna niż pracować z takimi ludźmi :(

abilidian
Posty: 123
Rejestracja: 2010-01-19, 21:55
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Formalne pytanie dotyczące zawiadomienia na policji

Postautor: abilidian » 2012-10-15, 20:42

evee1 pisze:Nie jestem doświadczoną nauczycielką, pracuję drugi rok w szkole, ale... ja bym na Twoim miejscu tego nie robiła. Z tego co pamiętam jesteś zatrudniony na zastępstwo; dziwne, że dyrektorka Ciebie namawia do złożenia skargi, a nie zrobiła tego sama lub nie zrobił ktoś z nauczycieli mianowanych czy dyplomowanych, skoro sytuacja podobna miała już miejsce. Pamiętaj, że jeśli zgłosisz to na policji, to Ty będziesz miał na głowie rodziców, kuratorium, bardzo możliwe, że i media. Miałam kiedyś nieco podobną sytuację, nie w szkolnictwie - nie będę pisac szczegółów, ale też złożyłam formalną skargę majac usne zapewnienie zwierzchnika, że mnie popiera i w razie czego mogę liczyć na niego. Okazało się to tylko tymi słowami, a amosfera dla mnie stała się bardzo nieprzyjemna... Tak że rozważ, czy gra jest warta świeczki. Dobrze Cię rozumiem, też pracuję w gimnazjum i to w dodatku w podłej dzielnicy, mam do czynienia z wieloma dziećmi mającymi przyznanych kuratorów itp. jest bardzo ciężko, pocieszam się tylko, że jeszcze tylko miesiąc (jestem na zastępstwie). Nikt wprawdzie nie nazwał mnie jeszcze ku.. czy podobnie, ale nie łudzę się, że to tylko kwestia czasu. Naprawdę wolę być bezrobotna niż pracować z takimi ludźmi :(


Wiesz, różnica między mną a Tobą chyba polega na tym, że ja chcę pracować jako nauczyciel w przyszłości. Poza tym - dyrekcja jest za podobnymi rozwiązaniami i będzie to mi się wydaje pojmowane jako duży plus (że jestem konsekwentny i surowy), a wiadomo, że dyrektorzy polecają konkretnych nauczycieli (lub nie). Jeżeli puszczę to płazem to wyczują moją słabość i być może będę przegrany do końca roku szkolnego. Jakie kontrole mi "grożą"?

Awatar użytkownika
daughter
Posty: 280
Rejestracja: 2007-08-26, 15:04

Re: Formalne pytanie dotyczące zawiadomienia na policji

Postautor: daughter » 2012-10-16, 13:15

abilidian pisze:Zareagowałem - zacząłem krzyczeć na uczennice i powiedziałem, że jej to nie przejdzie

Co jej wykrzyczałeś?
Chodzi o to czy przypadkiem sam nie użyłeś jakiegoś wulgaryzmu jak zdenerwowany na nią wrzeszczałeś? (chociaż wątpię)

marek474
Posty: 155
Rejestracja: 2008-08-26, 15:38
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: śląskie

Re: Formalne pytanie dotyczące zawiadomienia na policji

Postautor: marek474 » 2012-10-16, 14:28

Ty nie powinieneś nic na policję zgłaszać, tylko powinna to zrobić dyrekcja (z automatu) jeśli o takiej sprawie się od Ciebie dowiedziała. Tak nam tłumaczyli na szkoleniu z odpowiedzialności karnej, jeśli dyrekcja wie o tym fakcie, sama powinna takie kroki przedsięwziąć (tym bardziej, że podobno chce) inaczej nie wypełnia swoich obowiązków.
W tej sytuacji dyrekcja umyje ręce, a wszystko pójdzie na Twoje konto.
Napisz notatkę z tej sytuacji i złóż ja dyrekcji, jak nic nie jest na piśmie, to tak jakby tego nie było.

tecumseh
Posty: 171
Rejestracja: 2011-03-13, 21:59
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język niemiecki
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Formalne pytanie dotyczące zawiadomienia na policji

Postautor: tecumseh » 2012-10-17, 19:49

Nie chcę się mądrzyć, ale zgadzam się z Bosso Profundo, zawiadamianie policji jest tu przesadą.
Kara owszem musi być, ale zgłasasznie sprawy na policję jest jednak, moim zdaniem, porażką.
Co innego gdyby poza chamstwem słownym była realna agresja wobec innego ucznia czy wobec ciebie, to tak,

evee1
Posty: 38
Rejestracja: 2009-08-26, 22:52
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Re: Formalne pytanie dotyczące zawiadomienia na policji

Postautor: evee1 » 2012-10-18, 13:44

No tak, w dzisiejszej szkole nazywanie nauczyciela przez uczennicę ku..sem jest czymś w rodzaju normy :? . Piszecie, że należy ukarać to dziecko, tylko jak? Obniżyć ocenę z zachowania? Pewnie laska nie będzie spać z wrażenia :D . Zabronić udziału w wycieczce czy dyskotece szkolnej? Przesadzić do pierwszej ławki???
Abilidian, możesz napisać, jak się dalej potoczyła ta sprawa? Pewnie nie tylko ja jestam ciekawa?

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Formalne pytanie dotyczące zawiadomienia na policji

Postautor: Basiek70 » 2012-10-24, 19:27

Basso profondo pisze:Moim zdaniem należałoby ją zobowiązać do przeproszenia nauczyciela na forum klasy oraz na posiedzeniu rady pedagogicznej. I myślę, że by wystarczyło, że osiągnęlibyśmy zakładany skutek wychowawczy.


No dobrze, ale poteoretyzujmy - uczennica odmówi. Co dalej?
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Formalne pytanie dotyczące zawiadomienia na policji

Postautor: Basiek70 » 2012-10-24, 20:59

Basso profondo pisze:
Basiek70 pisze:poteoretyzujmy - uczennica odmówi. Co dalej?

Dzielimy to skomplikowane zadanie na krótsze, mniej skomplikowane etapy i stosujemy środki nacisku interpersonalnego.


Daruj, ale to nie konkrety, a demagogia. Jakie etapy, jakie środki nacisku?
Uczennica mówi nie i już, mamusia z tatusiem, jeśli zamierzasz ich w to włączyć, mówią żebyś spadał, ich dziecko nic nie musi.
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.

Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,

który jest tylko realistą."

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Formalne pytanie dotyczące zawiadomienia na policji

Postautor: Basiek70 » 2012-10-24, 23:24

Jest to rewelacyjne i zapewne skuteczne na milion procent w stosunku do delikwenta.
Ale jest ale.
Mamusia z tatusiem nie wyrażają zgody na dodatkowe zajęcia swojego dziecka.
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.

Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,

który jest tylko realistą."

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Formalne pytanie dotyczące zawiadomienia na policji

Postautor: Basiek70 » 2012-10-24, 23:39

Heh, tatuś jest bardzo kulturalny, Boże broń chamski, wręcz uszami mu ta kultura wychodzi i z butów. Ma do tego wielkie roszczenia z racji znajomości wszystkich swoich praw i wszystkich niemocy szkoły. (postać autentyczna)
Ja bym tak jak Ty nie odpuściła. Ale ilu jest tak nastawionych nauczycieli? I ilu z tych, co się "nie dadzą", potrafi (a może lepiej napisać: chce) WYEGZEKWOWAĆ od dzieciaka, nie prosto (żeby nie rzec prostacko) się mścić i go czegoś NAUCZYĆ, a nie pokazać, kto tu ma władzę.
Obserwuję różne sytuacje w szkołach i jestem przerażona tym, co widzę.
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.

Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,

który jest tylko realistą."

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Formalne pytanie dotyczące zawiadomienia na policji

Postautor: Basiek70 » 2012-10-24, 23:41

Basso profondo pisze:bo jak ja postanowię być chamem, to choćby skały srały* ona nie zda do następnej klasy.


Tu jeszcze jedno: dziecię, prócz tego, że chamskie, jest zdolne i nie udałoby się go usadzić na drugi rok.
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.

Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,

który jest tylko realistą."

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Formalne pytanie dotyczące zawiadomienia na policji

Postautor: Basiek70 » 2012-10-25, 00:10

Basso profondo pisze:Nie wierzę, aby ojciec mając zdolne dziecko, postawił w ten sposób sprawę na ostrzu noża.


No niestety, to właśnie taki przypadek. Wiele tatuś złego zrobił - i sądzę, że właśnie jego postawa sprawiła, ze dziecko tak właśnie się zachowuje.


Trzeba przede wszystkim dobrze uczyć, cieszyć się opinią skutecznego i wyważonego nauczyciela, życzliwego i kompetentnego człowieka, który w razie czego nie daje sobie w kaszę dmuchać.


Masz rację, absolutną!
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.

Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,

który jest tylko realistą."

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Formalne pytanie dotyczące zawiadomienia na policji

Postautor: Basiek70 » 2012-10-25, 00:23

Basso profondo pisze:Tak wracając do początku wątku...


Masz rację, zboczyliśmy z toru <poczuła się przywołana do porządku>
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.

Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,

który jest tylko realistą."


Wróć do „Problemy dydaktyczno-wychowawcze”