Lubicie wszystkich uczniów?

o tym jakie są, jak sobie z nimi radzić, jak wychowywać bez porażek

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
chiczi
Posty: 3046
Rejestracja: 2006-10-02, 16:12

Re: Lubicie wszystkich uczniów?

Postautor: chiczi » 2007-10-14, 22:11

niesforny uczeń pisze:wyrabiali różne śmieszne rzeczy


Śmieszne, w chwilach, kiedy wszyscy już "padali" i nie potrafili się skupić, albo chamskie, po to tylko, żeby przypodobać się grupie :?: :?: :?:

Bo jak dla mnie to dwie różne sytuacje :>

Awatar użytkownika
niesforny uczeń
Posty: 27
Rejestracja: 2007-10-13, 23:40

Re: Lubicie wszystkich uczniów?

Postautor: niesforny uczeń » 2007-10-14, 22:18

chiczi pisze:
niesforny uczeń pisze:wyrabiali różne śmieszne rzeczy


Śmieszne, w chwilach, kiedy wszyscy już "padali" i nie potrafili się skupić, albo chamskie, po to tylko, żeby przypodobać się grupie :?: :?: :?:

Bo jak dla mnie to dwie różne sytuacje :>


Czepia się pani ;)
Nie raz były to rzeczy chamskie, a czasem śmieszne
Np mam na osiedlu znajomego co kiedyś się zapytał nauczyciela czy może wyjść do ubikacji..
Nauczyciel odmówił więc uczeń podszedł do umywalki i zrobił to co chciał..(to trochę chamskie;x)
Co do śmiesznych rzeczy to np znajomy przez 2lata wypisywał słownictwo polonistki którego używała wobec klasy (wy kretyni, wy idioci, jesteście chorzy, psychopaci) i na koniec roku zapytał się czy może coś zacytować. Zacytował wszystkie te wyrażenia i Pani od Polskiego nie wiedziała co powiedzieć.. :D

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8182
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: Lubicie wszystkich uczniów?

Postautor: malgala » 2007-10-14, 22:20

Uczniowskie kawały są nierozerwalnie związane ze szkołą i tak samo wiekowe jak szkoła. Pamiętam swoje szkolne lata i nasze dowcipy i pamiętam też dowcipy wielu już roczników moich uczniów. Dowcip dowcipowi nie jest równy, a wygłup wygłupowi. Nawet na wygłup może być czas i miejsce na lekcji. Jest on czasami potrzebny dla rozładowania napięcia, wprowadza element chwilowego rozluźnienia, co może pomóc w dalszej pracy na lekcji. Niestety, wielu obecnych uczniów chciałoby czas przeznaczony na lekcję całkowicie wykorzystać na wygłupy. Na dodatek nie są to dowcipy na poziomie. A podobno poziom intelektualny uczniów jest teraz wyższy niż przeed laty?
Szkoda, że najczęściej nie idzie z nim w parze wyższy poziom kultury.

Awatar użytkownika
niesforny uczeń
Posty: 27
Rejestracja: 2007-10-13, 23:40

Re: Lubicie wszystkich uczniów?

Postautor: niesforny uczeń » 2007-10-14, 22:38

malgala pisze:Szkoda, że najczęściej nie idzie z nim w parze wyższy poziom kultury.


Sądzę, że kiedyś kulturę ucznia wyrabiały kary cielesne;]
Dzisiaj za obrażenie albo nieodpowiednie dotknięcie ucznia nauczyciel może mieć sporo problemów..

Awatar użytkownika
renati23
Administrator
Posty: 3078
Rejestracja: 2007-06-08, 18:48
Przedmiot: Inne

Re: Lubicie wszystkich uczniów?

Postautor: renati23 » 2007-10-14, 22:49

malinka1978 pisze:ktoś powiedział kiedyś na szkoleniu, że dzieci są jak cebule ;) .....nawet u tych największych twardzieli pod tymi warstwami kryje się potrzeba miłości...

to też dotyczy dzieci :twisted: myślałam że tylko tak mają zielone ogry :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Awatar użytkownika
niesforny uczeń
Posty: 27
Rejestracja: 2007-10-13, 23:40

Re: Lubicie wszystkich uczniów?

Postautor: niesforny uczeń » 2007-10-15, 16:45

miwues pisze:Bardzo też jestem ciekaw, co uznajesz za nieodpowiednie dotknięcie ucznia i ile razy w życiu spotkałeś się z tym osobiście (jako pokrzywdzony, bądź jako świadek), skoro przyszedł ci do głowy taki akurat przykład niewłaściwego zachowania nauczyciela?

Chociażby dotykanie tyłka przez pracownika szkoły czego byłem świadkiem (w szatni po lekcjach).

świetliczanka
Posty: 152
Rejestracja: 2007-10-11, 21:00

Re: Lubicie wszystkich uczniów?

Postautor: świetliczanka » 2007-10-15, 17:38

Mam na świetlicy swoich stałych bywalców i są takie dzieci, które wolałabym żeby nie przychodziły. Nic tak mnie nie irytuje, jak nie reagowanie na moje prośby i polecenia, a jeszcze bardziej gdy dzieciak bezczelnie mi pyskuje! I to chłopcy z klasy I
wrrrrr

najbardziej lubię chłopców z klasy VI ..przychodzą do mnie na przerwach, zamiast łazić z kolegami lub bić się po kątach, wola pograc ze mną w kalambury :D

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Lubicie wszystkich uczniów?

Postautor: Basiek70 » 2007-10-15, 18:17

Dla mnie ma znaczenie. Czasami nie lubi się ucznia i już. I trzeba mieć to na względzie i bardzo się pilnować, zeby dzieciak tego nie odczuł. Nie może mieć to oczywiście wpływu na traktowanie i ocenianie i to dla mnie jest profesjonalizm.
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."

katarzyna66
Posty: 23
Rejestracja: 2007-10-16, 08:33

Re: Lubicie wszystkich uczniów?

Postautor: katarzyna66 » 2007-10-18, 13:40

Hm. Moje obserwacje: kiedy syn lubił jakiegoś nauczyciela, to z przedmiotu którego ów uczył miał nie najgorsze oceny, a i zainteresowanie przedmiotem było. I zawsze jakoś tak się składało, iż okazywało się, że nauczyciel lubił mojego syna... Niestety mogę takich policzyć na palcach jednej ręki...
Niesforny uczeń poruszył ważną sprawę. Napisał, że starsi zawsze wspoinają śmieszne sytuacje ze szkoły. Za co chieczi wpuściła trochę smrodku dydaktycznego. Ale myślę, że niesłusznie pozostawiliście ten post NU bez komentarza. Chodzi o poziom rozmów dorosłych. Mam to szczęście (czy też nieszczęście), że w moim domu rodzinnym zawsze dyskutowało sie na różne tematy istotne, wyższe, ale i śmieszne , a nie o cioci Maryni, o sprzątaniu, o kupowaniu, o tym kto z kim itd. I właściwie w ciągu mojego życia bardzo rzadko spotykałam środowiska o podobnym zacięciu. Nawet w rodzinie którą założyłam nie jest tak różowo...
Sądzę, że NU ma rację - współczesne nieodpowiadające nam zachowania młodzieży to wina niskiej kultury dorosłych, przemieszania środowisk, wygodnictwa wszechpanującego i upadku znienawidzonych dobrych manier i... pewnie wielu innych przyczyn.
A młodzi zawsze będą prowokować. I za olerę nie wiem jak na to reagować, chociaż sama też prowokowałam w młodości...

Natomiast nie zgadzam się z uogólnieniem NU na temat kar cielesnych!
Po pierwsze co to znaczy kiedyś? Chodziłam do szkoły w latach 70-tych i nauczyciele nas nie bili ani nie stosowali innych kar cielesnych. Pamiętam, że w ósmej klasie jedna nauczycielka tak walnęła dużą drewnianą ekierką w stolik, że się ekierka rozleciała, ale ona miała wtedy zapalenie strun głosowych... Acha! Jeszcze matematyczka uderzyła Zygmunta dziennikiem w głowę, bo za nic w świecie nie chciał przestać gadać. Więcej uderzeń nie było. Na pewno.
Mnie nie bito. Raz dostałam w twarz - ale chyba słusznie.

Awatar użytkownika
chiczi
Posty: 3046
Rejestracja: 2006-10-02, 16:12

Re: Lubicie wszystkich uczniów?

Postautor: chiczi » 2007-10-18, 17:09

katarzyna66 pisze:Za co chieczi wpuściła trochę smrodku dydaktycznego

:shock: :shock: :shock:

katarzyna66
Posty: 23
Rejestracja: 2007-10-16, 08:33

Re: Lubicie wszystkich uczniów?

Postautor: katarzyna66 » 2007-10-19, 07:59

Czy na prawdę chcesz, żebym wytłumaczyła co to jest "smrodek dydaktyczny?" - to ulubione powiedzonko mojej 70-letniej mamy, która notorycznie chodzi po górach (żeby nia napisać, że na pewno jeszcze nie jest stetryczałą staruszką) i która jest najlepszym pedagogiem jakiego spotkałam w życiu, chociaż nie ma odpowiedniego wykształcenia. Używa go w chwilach kiedy pouczam zbyt bezpośrednio moje dzieci.

katarzyna66
Posty: 23
Rejestracja: 2007-10-16, 08:33

Re: Lubicie wszystkich uczniów?

Postautor: katarzyna66 » 2007-10-19, 08:58

Ojej! Masz rację. No, ale ja jako rodzic smucę się, bo:

pierwsza klasa szkoły podstawowej. Dzieci próbują jak zwykle wejść nauczycielowi na głowę. Jeden z nich nie dość że cały czas chodzi po klasie i przeszkadza, to jeszcze często wychodzi do wc. Nauczyciel wie, że nie zawsze ma potrzebę. Co robi? Zamyka drzwi klasy na klucz. A druga strona medalu jest taka, że uczeń ten miał stwierdzone adhd, chorował na moczenie nocne i rzeczywiście układ nerwowy miał niedoskonały, jeszcze nierozwinięty jak należy. Rozwiązanie w formie zamknięcia drzwi dziecięcą beztroskę zamieniło w tragedię. Chłopiec nie dość, że się posiusiał, to znienawidził przedmiot, którego uczył nauczyciel. Nie winię nauczyciela. Bo obiektywne warunki były takie, że w klasie było za dużo dzieci.
Czy nie uważacie, że takie incydenty jak opisał NU mają swoje źródło znacznie głębiej? Ja nie wiem. Ale tak mi się skojarzyło. Reagowanie tylko paragrafami zamienia naszą szkołę w urząd.
Ze względu na takie chamskie zachowania i nieumiejętność reagowania na nie nigdy nie zostałabym nauczycielem. Ale tych którzy umieją utrzymać w ryzach te małpoludy podziwiam!
Może to jest sposób : tak jak w urzędzie. Najpierw pouczenie, potem pierwsze ostrzeżenie, a potem nie ma zmiłuj się. Ojej. Tylko co potem? Pepesza? I stąd bierze się przekonanie uczniów że i tak nikt im nic nie zrobi. Tylko dlaczego nie pomyślą , że działają w myśl zasady: zrobię na złość matuli, wyjdę na mróz w koszuli.??????????????

[ Dodano: 19 Październik 2007, 08:00 ]
No i jeszcze jedno. W myśl przytoczonych przepisów wcale nie musiałby szukać innej szkoły tylko rodzice powinni zostać ukarani odpowiednio do tego co zostało przytoczone.

Awatar użytkownika
chiczi
Posty: 3046
Rejestracja: 2006-10-02, 16:12

Re: Lubicie wszystkich uczniów?

Postautor: chiczi » 2007-10-19, 13:50

katarzyna66 pisze:Czy na prawdę chcesz, żebym wytłumaczyła co to jest "smrodek dydaktyczny?"


Nie, nie musisz mi tłumaczyć, co to jest smrodek dydaktyczny, tylko wskaż miejsce, gdzie ten smrodek według Ciebie wprowadziłam...
No bo wynika z tego, że dla Ciebie smrodkiem jest fakt, że nie toleruję chamstwa na lekcjach i nie tylko :evil: :evil: :evil: , bo o tym pisałam w tym wątku :P

Awatar użytkownika
niesforny uczeń
Posty: 27
Rejestracja: 2007-10-13, 23:40

Re: Lubicie wszystkich uczniów?

Postautor: niesforny uczeń » 2007-10-19, 14:45

miwues czytając Twoje posty, ma się wrażenie, że pisze to jakiś robot..
APO PANTOZ KAKODAMINONOZ

katarzyna66
Posty: 23
Rejestracja: 2007-10-16, 08:33

Re: Lubicie wszystkich uczniów?

Postautor: katarzyna66 » 2007-10-19, 14:50

:( Smutno mi, że chiczi odniosłaś takie wrażenie. Przepraszam. Nie toleruję chamstwa i cieszę się jeżeli nauczyciele potrafią mu przeciwdziałać. Ale nie odniosłam wrażenia, że NU jest chamski. On próbuje jakoś rozgryźć ten świat nauczycieli... i przygląda się i obserwuje i pokazuje przykłady i prowokuje jak każdy młodzieniec w jego wieku.

Ale może ja chcę być zbyt tolerancyjna... Może to Ty masz rację?


Wróć do „Problemy dydaktyczno-wychowawcze”