Nieustające obgadywanie kolegów! Ratujcie!

o tym jakie są, jak sobie z nimi radzić, jak wychowywać bez porażek

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

omniama
Posty: 6
Rejestracja: 2013-02-20, 11:59
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: łódzkie

Nieustające obgadywanie kolegów! Ratujcie!

Postautor: omniama » 2014-09-25, 13:13

Mam bardzo poważny problem w klasie i nie umiem sobie z nim poradzić.
Uczę w gimnazjum, to moja pierwsza klasa, teraz jesteśmy na ostatniej prostej - III klasa. Niestety, prosta jest tylko w poprzednim zdaniu, bo w rzeczywistości coraz bardziej brakuje mi sił.
Mam w klasie dwie osoby, które od początku istnienia tej grupy dały się poznać jako ci, którzy pasjonują się złośliwymi komentarzami (na temat wyglądu, zachowania, umiejętności itp.) rzucanymi pod adresem kolegów z klasy (nawet tych, z którymi siedzą w ławce). Komentują wszystko i ciągle - teraz głównie na przerwach, choć nauczyciele czasem mówią, że i na lekcjach jeszcze się to zdarza. Piszą komentarze w internecie. Widziałam je. Ogólnie wszyscy są głupi, biedni, beznadziejni, a oni piękni i idealni (choć w rzeczywistości kompleksy chyba nie dają im spokojnie spać).
Doprowadzają swoim wrednym śmiechem do płaczu koleżanki i do szewskiej pasji kolegów. Złośliwy uśmiech nie schodzi im z twarzy, a komentarze są tym, czym karmią się każdego dnia.

Były rozmowy z nimi, z ich rodzicami, nic się nie zmieniło. Ciągle słyszę od uczniów, że już nie mają siły. Słyszę, bo sami przychodzą, licząc na moją interwencję lub widzę i pytam, co się stało, że ktoś płacze albo jest wściekły.

Nie wiem, co zrobić, by to ukrócić raz na zawsze! Bardzo proszę o sprawdzone sposoby. Muszę w przyszłym tygodniu kolejny raz zainterweniować, ale nie wiem już jak.

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Nieustające obgadywanie kolegów! Ratujcie!

Postautor: haLayla » 2014-09-25, 13:49

Naprawdę kogoś obchodzi, co inni mają do powiedzenia na ich temat? Bo mnie to już od czasów szkoły podstawowej było obojętne jak zeszłoroczny śnieg. I moim zdaniem taka postawa najskuteczniej przyczyni się do ukrócenia komentarzy - gdy przestanie być reakcji, to i nie będzie akcji obliczonej na jej wywołanie.
<3

Awatar użytkownika
sharkinator
Posty: 324
Rejestracja: 2011-09-24, 20:06
Kto: nauczyciel
Przedmiot: geografia, przyroda, wychowanie fizyczne
Lokalizacja: Kraków

Re: Nieustające obgadywanie kolegów! Ratujcie!

Postautor: sharkinator » 2014-09-25, 20:54

Naprawdę kogoś obchodzi, co inni mają do powiedzenia na ich temat? Bo mnie to już od czasów szkoły podstawowej było obojętne jak zeszłoroczny śnieg. I moim zdaniem taka postawa najskuteczniej przyczyni się do ukrócenia komentarzy - gdy przestanie być reakcji, to i nie będzie akcji obliczonej na jej wywołanie.


To tak wcale nie działa. Jak mi dokuczano to nie wyzwiska robiły na mnie największe wrażenie, tylko docinki pod adresem mojej rodziny. A takich rzeczy nie jesteś w stanie olać, bo robi się po prostu człowiekowi przykro i nic się na to nie poradzi. Najlepiej takim gamoniom walnąć po pysku. A nie... nie wolno, bo to zachowanie niepedagogiczne i czyn zabroniony.

W tym roku jak byłem opiekunem na kolonii miałem podobny przypadek. Dwóch starszych chłopaków (17 i 19 lat) wyzywało i śmiało się z młodszego (15 lat). Żadne rozmowy z nimi ani straszenie, że powiem rodzicom nie skutkowały. Postawiłem więc wszystko na jedną kartę i oznajmiłem im, że matka tego najmłodszego kieruje sprawę do prokuratury o znęcanie psychiczne nad jej synem. Chłopaki tak się wystraszyli, że błagali mnie abym przekonał ową matkę do zmiany decyzji. Warunek był jeden - przy wszystkich przepraszają chłopaka i do końca wyjazdu mają go traktować z należytym szacunkiem. Tak też zrobili i problem się rozwiązał. Oczywiście całą gadkę z prokuraturą wymyśliłem :twisted: Zatem może warto zastosować dla nich jakiś bodziec szokowy?

Awatar użytkownika
iluka
Posty: 3020
Rejestracja: 2012-07-25, 12:23
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: małopolskie

Re: Nieustające obgadywanie kolegów! Ratujcie!

Postautor: iluka » 2014-09-25, 23:08

W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca. Paulo Coelho

Imć Profesór
Posty: 41
Rejestracja: 2010-05-18, 22:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia
Lokalizacja: łódzkie

Re: Nieustające obgadywanie kolegów! Ratujcie!

Postautor: Imć Profesór » 2014-09-26, 00:58

Że tak spytam, bo mnie zaciekawiło. Kim są Ci uczniowie, skoro doprowadzają do rozpaczy nauczycielki, a nauczycieli do szewskiej pasji? Kim są, skoro szkoł nie daje sobie z nimi rady? A może problem jest przerysowany?

<gwoli ścisłości, zadaje głośno pytania, a nie atakuje>

Jeżeli przeszkadzają na lekcji, to wyciągnąć konsekwencje. Jeżeli nie pomaga, to zorganizować wycieczkę do Monaru, urządzić spotkanie z bezdomnym, narkomanem itp. I w pierwszym rzędzie posadzić tę dwójkę. Jeśli nie będą się śmiać, to zapytaj ich wprost "dlaczego ich nie wyśmialiście?".

Przyszedł mi do głowy niepedagogiczny pomysł, ale złośliwy - zacznijcie ich wyśmiewać tak przez 2 tygodnie. Potem zapytać, czy im się podobało.

Awatar użytkownika
haLayla
Posty: 3780
Rejestracja: 2008-08-24, 00:28
Kto: uczeń
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Nieustające obgadywanie kolegów! Ratujcie!

Postautor: haLayla » 2014-09-26, 10:41

sharkinator pisze:To tak wcale nie działa. Jak mi dokuczano to nie wyzwiska robiły na mnie największe wrażenie, tylko docinki pod adresem mojej rodziny. A takich rzeczy nie jesteś w stanie olać, bo robi się po prostu człowiekowi przykro i nic się na to nie poradzi.


Eee tam. To też przerabiałem. W szkole podstawowej pamiętam, że jedna dziewczynka mi próbowała dokuczać sugerując, że moja mama sprzedaje ryby na targu. Do dzisiaj się zastanawiam co jest takiego uwłaczającego w takiej pracy :mrgreen: Inna sprawa, że ja się takimi docinkami niespecjalnie przejmowałem, bo były zwyczajnie nieprawdziwe.

Ale tak mnie natchnęło. Myślę, że trzeba ustalić przyczynę, dla której ta dwójka wyśmiewa innych kolegów. Obstawiam, że sami są zakompleksieni i w ten sposób rozładowują swoją frustrację.

sharkinator pisze:Postawiłem więc wszystko na jedną kartę i oznajmiłem im, że matka tego najmłodszego kieruje sprawę do prokuratury o znęcanie psychiczne nad jej synem.


Dobre :mrgreen:
<3

omniama
Posty: 6
Rejestracja: 2013-02-20, 11:59
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: łódzkie

Re: Nieustające obgadywanie kolegów! Ratujcie!

Postautor: omniama » 2014-09-26, 16:03

Imć Profesór pisze:Że tak spytam, bo mnie zaciekawiło. Kim są Ci uczniowie, skoro doprowadzają do rozpaczy nauczycielki, a nauczycieli do szewskiej pasji? Kim są, skoro szkoł nie daje sobie z nimi rady? A może problem jest przerysowany?

<gwoli ścisłości, zadaje głośno pytania, a nie atakuje>


Imć Profesorze, proszę przeczytać jeszcze raz moją wypowiedź. Nie pisałam, że uczniowie doprowadzają do rozpaczy nauczycielki, a nauczycieli do szewskiej pasji - to dotyczy ich kolegów - uczniów. Na lekcjach są grzeczni i cisi, zdarzały się i czasem sporadycznie jeszcze powtarzają zachowania poniżające kolegów (np. ktoś coś błędnie powie, a oni ostentacyjnie wzdychają, dając do zrozumienia, że ten ktoś to idiota albo stękają: "jezuuu..." itp.).
Problem dotyczy tego, że poniżają innych ludzi ze swojej klasy i klas młodszych podczas przerw i w internecie.
Problem nie jest przerysowany. Dzieciaki są różne, niektóre krytykę znoszą bardzo źle.

Dziękuję niektórym za jakieś podpowiedzi. Jeśli ktoś może jeszcze coś poradzić, to z uwagą przeczytam i przemyślę.

milamagd
Posty: 5
Rejestracja: 2015-10-27, 13:26
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Informatyka
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: Nieustające obgadywanie kolegów! Ratujcie!

Postautor: milamagd » 2015-10-27, 13:40

Dokładnie, dzieci same sobie z takimi agentami poradzą

miszael
Posty: 24
Rejestracja: 2012-09-07, 00:05
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: śląskie

Re: Nieustające obgadywanie kolegów! Ratujcie!

Postautor: miszael » 2015-10-30, 11:38

Niekoniecznie. Wszystko zależy od wrażliwości danej jednostki, a młodzież w wieku gimnazjalnym potrafi być bardzo wrażliwa. Ma bardzo silną potrzebę poczucia akceptacji w grupie i jest gotowa zrobić czasem wszystko, by tę akceptację pozyskać. Odtrącenie przez grupę nie wchodzi w grę. Wiąże się z katastrofą życiową. Młodzi myślą czarno-biało. Wydaje im się, że albo będą gwiazdami, albo staną się zerem. Są tacy, po których niesprawiedliwa krytyka spływa, i jeśli w dodatku potrafią się odgryźć, to mają spokój. Niektórzy jednak są bardziej wrażliwi i niesprawiedliwe osądy wręcz paraliżują ich reakcję tak, że choćby chcieli oprzeć się drwinom, nie potrafią. Ci są najbardziej gnębieni, którzy nie potrafią się bronić, ponieważ oprawcy czują się wobec nich bezkarni. Nie każdy sobie z tym sam poradzi. Z drugiej strony wzięcie takiej osoby w obronę może niekiedy paradoksalnie doprowadzić do natężenia drwin. Reakcja powinna się skupić nie na ofiarach, ale sprawcach tej przemocy. Trzeba ich utemperować tak, żeby im się odechciało.


Wróć do „Problemy dydaktyczno-wychowawcze”