petarda, uczniowie wracający ze szkoły... pomocy...

o tym jakie są, jak sobie z nimi radzić, jak wychowywać bez porażek

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

rezeda
Posty: 6
Rejestracja: 2007-09-25, 20:48

petarda, uczniowie wracający ze szkoły... pomocy...

Postautor: rezeda » 2008-01-03, 19:20

Sytuacja z dzisiejszego dnia, z którą nie wiem co zrobić i potrzebuję Waszej pomocy. Może zacznę od początku:
mam ucznia- nazwijmy go Jaś- rodzina patologiczna, tata siedzi w więzieniu, mama sama wychowuje go i rodzeństwo. A więc ten Jaś to mały bandyta- pobicia ciągłe itd. Na 1. semestr zachowanie naganne ma- tak, już skończyliśmy 1 semestr. Sytuacja, która nie daje mi spokoju wydarzyła się dzisiaj. A więc ten Jaś wracał z kolegami do domu, w pewnym momencie podniósł wypaloną petardę z ziemi i rzucił nią w oko drugiemu dzieciakowi. To drugie dziecko- Olek- ma śliwę pod oczami. Poradźcie mi proszę co zrobić- klasa 5 szk. podst. Jaś już rok został. Sytuacja mogła się skończyć tragicznie... Jutro czeka mnie rozmowa z dyrektorem, chciałabym powiadomić policję, co myślicie na ten temat? Poradźcie mi coś proszę...

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: petarda, uczniowie wracający ze szkoły... pomocy...

Postautor: Jolly Roger » 2008-01-04, 13:26

Dyrektor niech zdecyduje czy powiadomić policję. W moim przekonaniu powinien.
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

rezeda
Posty: 6
Rejestracja: 2007-09-25, 20:48

Re: petarda, uczniowie wracający ze szkoły... pomocy...

Postautor: rezeda » 2008-01-04, 20:12

no i zdecydował... nie wzywać...
jedynie matkę wezwać...

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: petarda, uczniowie wracający ze szkoły... pomocy...

Postautor: Jolly Roger » 2008-01-05, 07:49

No to ma "spokój' dopóki nie zaczna interweniować rodzice Olka albo do następnego wypadku.
Ty możesz sprawdzić jakie macie procedury szkolne w razie zagrożenia tam tez powinien byc opisany przypadek podobnego wypadku. Zależnie od szkoły i możliwości, ale najpierw zgłasza się dyrektorowi i dopiero on powiadamia policję. Jeśli tak jest to masz problem z głowy. (mówię o interwencji, a nie o małym bandycie)
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

relicher
Posty: 744
Rejestracja: 2007-12-10, 17:37

Re: petarda, uczniowie wracający ze szkoły... pomocy...

Postautor: relicher » 2008-01-05, 22:17

Ja mam w klasie takiego recydywistę, który razem z bratem rządzi w domu, i wszystkich w szkole olewa.
Takim uczniom postawić ultimatum ( zwłaszcza jeżeli jest z rodziny patologicznej), albo zacznie zachowywać się normalnie, albo poprawczak. To w 60% działa, lecz tylko przez kilka miesięcy, poprostu podszebny jest psycholog - nie ma bata.
Recydywista z mojej klasy siedział 2 lata,pali, nadal się wydurnia, i dlatego ma założoną osobną kartkę do zapisywania i cytowania jego czynów i słów. Oczywiście to co innego co karta z ujemnymi - czyn i podpis (ewentualnie data).
PS:Zawsze dyrektor powinien wzywać policję.
Bo taki jest człowiek, jakie myśli w jego sercu.


Wróć do „Problemy dydaktyczno-wychowawcze”