Czy nauczyciel ma prawo krzyknąć?

o tym jakie są, jak sobie z nimi radzić, jak wychowywać bez porażek

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

luna_8
Posty: 1
Rejestracja: 2019-01-07, 23:46
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Czy nauczyciel ma prawo krzyknąć?

Postautor: luna_8 » 2019-01-07, 23:54

Pytanie jak w temacie. Jestem świeżo upieczonym pedagogiem, prowadzę też dodatkowe zajęcia dla uczniów. Wkraczałam do pracy z przekonaniem, że podnoszenie głosu na dzieci jest czymś zupełnie niekoniecznym do utrzymania dyscypliny w klasie. Obserwując jednak innych nauczycieli i poziom harmideru w niektórych klasach zaczynam mieć wątpliwości.

Stąd pytanie - czy w uzasadnionych przypadkach nauczyciel może zwrócić się do ucznia podniesionym, stanowczym głosem lub np. krzyknąć do klasy "CISZA!", "SPOKÓJ!", czy też jest to już przekroczenie granic, z powodu którego może mieć później problemy?

justyna80
Posty: 20
Rejestracja: 2016-01-07, 19:57
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Re: Czy nauczyciel ma prawo krzyknąć?

Postautor: justyna80 » 2019-01-09, 20:01

Wg mnie w obecnych czasach i poziomie kultury uczniów nawet święty zostałby wytrącony z równowagi. :cry: Czasem tylko podniesienie głosu działa.

Michalll_95
Posty: 134
Rejestracja: 2018-03-18, 01:05
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Technika, Plastyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Czy nauczyciel ma prawo krzyknąć?

Postautor: Michalll_95 » 2019-01-09, 20:36

Ja staram się unikać krzyczenia na dzieci i zabawne jest to jak często słyszę, czy to od rodziców, czy samych dzieci, że jestem fajny, ponieważ m.in. nie krzyczę na dzieci :D U mnie nawet sam dyrektor sugerował, że na dzieci można czasami krzyknąć, więc z czasem się nauczyłem :D Nie ma co ukrywać, że jest to jakaś metoda. Powinna być ostatecznością i faktycznie są sytuacje, w których nic innego nie pomaga. Należy tylko pamiętać, że jako nauczyciele nie możemy krzyczeć na dzieci kiedy się zdenerwujemy, ale wtedy kiedy jest to naprawdę konieczne.

Inaczej jest mówić z podniesionym głosem i uciszaniem klasy. Są klasy, gdzie dzieci są zainteresowane tematem oraz takie, do których niewiele dociera, a nawet nic nie dociera. Czasami nauczyciel sam się nie słyszy. Uciszanie klasy, mówienie z podniesionym głosem jest jak najbardziej dozwolone.

Dla przykładu. W mojej szkole w niewielkim budynku jest prawie 600 uczniów. Dzieci mają wyznaczone godziny obiadowe, żeby w ciągu dnia mieć szansę zjeść obiad. Stołówka jest mała, w piwnicy, do której prowadzą dość strome schody. Każdy nauczyciel musi sprowadzić dzieci pod koniec lekcji na jedzenie jak nadejdzie ich pora obiadowa. Nie wszyscy schodzą na obiad razem, zdarzy się, że ktoś pobiegnie przede mną pierwszy. Jedyna możliwość wtedy to krzyk na pół korytarza, żeby usłyszał i wrócił do grupy :D Były u nas przypadki wypadków podczas biegu na stołówkę, raz skończyło się to nawet pobytem w szpitalu. Oczywiście wszelkie sytuacje kiedy dzieci się ze sobą zaczynają bić - krzyk też wtedy pomaga (zazwyczaj szybko się kończy awantura między nimi).

Na samych lekcjach jeżeli musimy uciszyć klasę to na pewno nie możemy krzyczeć. Na dłuższą metę to nie będzie skutkowało i będzie z naszej strony nieprofesjonalne. Każdy musi szukać własnych metod i to nie jednych zazwyczaj ;)

kseroterm1
Posty: 8
Rejestracja: 2013-06-21, 16:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Biologia
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Czy nauczyciel ma prawo krzyknąć?

Postautor: kseroterm1 » 2019-07-27, 23:02

Modulowaniem głosu to podstawa: jak ze mną Dyrektor rozmawia to takie podnoszenie i obniżanie głosu i zmiana jego barwy powoduje, że zawsze staję się potulny jak baranek. Nie wiem, jak Dyrekcja to robi, ale jest to trudne. Oj, trudne!!!
Zawiedziony oświatą

tomeh
Posty: 31
Rejestracja: 2020-01-16, 22:54
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Re: Czy nauczyciel ma prawo krzyknąć?

Postautor: tomeh » 2020-01-17, 02:20

Facetowi łatwiej uzyskać posłuch tym bardziej jak swoją postawą już budzi szacunek innych. Czasami ubiór wymusza szacunek do osoby oraz postawa. Warto tego spróbować no chyba że już postrzegają kogoś inaczej. Krzyczenie moim zdaniem nic nie da

Poczytaj proszę techniki śledcze - tam dowiesz się jak rozmiękczyć osobę aby powstępowała tak jak oczekujesz. Chodzi o dzielenie problematycznego psychicznie od grupy,

Łosoś
Posty: 613
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: Czy nauczyciel ma prawo krzyknąć?

Postautor: Łosoś » 2020-01-25, 11:30

W szkole coraz powszechniejszym problemem jest egzekwowanie posłuszeństwa u dziecka (mowa o sp). Są dzieci, które po prostu nie posłuchają nauczyciela i nie wykonają polecenia: wyjdą z klasy/ławki mimo zakazu, nie wyjmą podręcznika z plecaka i nie zaczną pisać mimo uwag i próśb, nie przesiądą się z lawki do ławki na polecenie nauczyciela- bo nie. Nauczyciele (ale też i każdy inny: psycholog, pedagog) są w tej sytuacji bezradni. Uważam, że w szkole powinny być dodatkowo zatrudnione osoby, które będą miały prawo do wyegzekwowania niektórych poleceń...siłą. Oczywiście bez bicia i szykan, ale po prostu- biorę cię za rękę, mocno trzymam i siłą egzekwuję posłuszeństwo.DLA BEZPIECZEŃSTWA tego ucznia- bo wałęsając się po korytarzu szkolnym bez nadzoru może zrobić krzywdę sobie lub innym. I kto za to odpowiada..?Nauczyciel,który nie moze zrobić NIC, żeby zatrzymać ucznia w klasie, a uwagi zwyczajnie nie skutkują..? W każdej szkole istnieje już potrzeba zatrudnienia takich "ochroniarzy"- a rodzice obligatoryjnie powinni zgadzać się na ich interwencję, z zastrzeżeniem, że dziecko nie ucierpi (aczkolwiek bez przesady- mały siniak z powodu szarpaniny może się wszak przytrafić, a dziecko może stawiać opór).
Zanim mnie ukamienujecie, dajcie jakąś inną radę- jak ujarzmić NIEPOSŁUSZNE dziecko, na które nie działają konwencjonalne metody (uwaga wdzienniku, "wzmocnienie pozytywne"=pochwały i nagrody też ma gdzieś i zawsze stawiana swoim, czując sie totalnie bezkarne)? My, dorośli przegramy z kretesem w obliczu zwyczajnego oporu i nieposłuszeństwa DZIECI!!!! Mają one zagwarantowane wszelkie prawa: nie wolno krzyknąć, dotknąć, za to dorosły ma być niemal służącym tego dziecka! Dokad to nas zaprowadzi... ?

Już jest bardzo źle. Myślę, że i dzieciom też. Nie czują się bezpiecznie,anadmiar tych "praw" i wolności najwyraźniej im nie służy. Rośnie nam pokolenie ludzi przekonanych, że wszystko im się należy, a oni nie muszą nikogo szanować. Brak pokory, kultury zachowania, roszczeniowość, przewrażliwienie, brak odporności na stres....Dbamy o klientelę psychiatrów, nie ma co....

Awatar użytkownika
Ritter von Rodewald
Posty: 312
Rejestracja: 2017-06-17, 15:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język niemiecki
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Czy nauczyciel ma prawo krzyknąć?

Postautor: Ritter von Rodewald » 2020-01-25, 14:32

Trafna diagnoza. Niesłychanie trafna. Niestety nikt już nie przywróci porządku, ładu i dyscypliny. Ale czego innego oczekiwać, jak patologia ma większe prawa od uczciwego człowieka? Pijak za kierownicą jest bezkarny, morderca za kółkiem pozostaje bezkarny, złodziej się śmieje, gdy idzie na salę rozpraw, chuligan się nikogo nie boi, narkoman ma gdzieś prawo. Ukarzą tylko dziadka, co pije piwko pod sklepem na wiosce albo kogoś, kto o 1 grosz mniej podatku zapłaci. Jedyne sensowne rozwiązanie to zabieranie z automatu świadczenia 500+ za arogancję, niekulturalne, nieobyczajne zachowanie się, opuszczanie lekcji, oceny niedostateczne. Może to poskutkowałoby na niektórych? A przecież były też czasy inne - patrz zdjęcia.
Załączniki
porządek, ład i dyscyplina 03.jpg
porządek, ład i dyscyplina 02.jpg
porządek, ład i dyscyplina 01.jpg
Na powodzenie w osiągnięciu zakładanego celu wpływa wiele czynników, takich jak: osobowość odbiorców, ich wiedza o świecie, kontekst sytuacyjny bądź przyjęte normy postępowania.


Wróć do „Problemy dydaktyczno-wychowawcze”