Co robić gdy uczeń nie wykonuje kary???

o tym jakie są, jak sobie z nimi radzić, jak wychowywać bez porażek

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
Afroditte
Posty: 479
Rejestracja: 2007-11-28, 21:38
Lokalizacja: tu i ówdzie

Co robić gdy uczeń nie wykonuje kary???

Postautor: Afroditte » 2008-02-02, 14:12

Podobne pytanie zadałam w jednym z wątków, ale po sprawdzeniu listy tematów nie znalazłam podobnego, więc ogólne pytanie to:

co robić, gdy uczeń wręcz protestacyjne odmawia wykonania kary?

Natomiast sytuacja jest następująca:

Chodzi o ucznia, który sprawia ogromne problemy wychowawcze. W grę wchodzą bójki z kolegami, pobicia, arogancki stosunek do nauczycieli. Manifestuje swoją obojętność wobec szkoły i lekcji w lekceważący sposób (mówiąc skrótem).

Po ostatnim jego wybryku (pobicie innego ucznia) jest "pod lupą", obiecywał poprawę. Jednak pech chyba chciał, że na mojej lekcji sytuacja z brakiem dyscypliny u niego powtórzyła się. Uczeń został upomniany przy klasie a ponieważ jego postawa nie wskazywała, że zamierza się poprawić a dodatku pyskował, został zaprowadzony do psychologa szkolnego. Wspólnie z nim ustaliłyśmy, że ponieważ uczeń ten notorycznie łamie zasady współżycia, kultury i zachowania się na lekcji, zastanie ukarany poprzez "wykonanie zadań na rzecz szkoły" (co przewiduje statut) czym w jego przypadku miało być posprzątanie toalety w trakcie przerwy. Uczeń wydawałoby się że zrozumiał, przeprosił i "przyjął" karę. Niestety, mimo, iż dopilnowałam, żeby nie wyszedł z klasy (czyli aby nie uciekł przed karą), zaprowadziłam go do sprzątaczek po potrzebne rzeczy, ten jednak stwierdził, że on tego nie wykona i że jego karą może być pozamiatanie (!). Odpowiedziałam, że to ponieważ zawinił musi ponieść konsekwencje w postaci nałożonej przez nas kary a nie takiej jaką on sobie wymyśli. Po kilku minutach ostentacyjnego buntowania się przeciwko karze, uczeń niestety uciekł i nie byłam w stanie go zatrzymać. Zgłosiłam fakt psychologowi i dyrekcji. Bez odzewu.

Uczeń zatem uniknął kary. Nie wiem jak teraz postąpić i co w takim wypadku zrobić? Nie mogę tego tak zostawić.
"My wish is world's command"

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1670
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Co robić gdy uczeń nie wykonuje kary???

Postautor: Jolly Roger » 2008-02-02, 20:11

Klasyczny samobój, ale będzie nauczką.
Przed zadaniem kary należy się zastanowić czy jesteśmy w stanie ją wyegzekwować. Nie trudno jest upokorzyć kogoś sprzątaniem kibla, ale czy ten ktoś to wykona? Czy gdyby dyrektor nakazał ci wypolerować płytki w toalecie dziewcząt to też byś to zrobiła??
Ja się chłopakowi nie dziwię, że zwiał.

Co dalej? Chyba trzeba będzie wykombinować taka karę, którą uczeń jest skłonny wykonać (jeśli w ogóle chce okazać skruchę), a jeśli nie chce to trzymać sie ogólnych procedur. Na pewno nie możesz mu odpuścić, bo to wzmocni jego przekonanie, że należy się uchylać przed odpowiedzialnością i dodatkowo będzie rosła jego "legenda" wśród innych uczniów.

Przy okazji warto byłoby ustalić źródło tej abnegacji ze strony ucznia? Czy pedagog szkolny jest tylko od ustalania kar?
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

Awatar użytkownika
Afroditte
Posty: 479
Rejestracja: 2007-11-28, 21:38
Lokalizacja: tu i ówdzie

Re: Co robić gdy uczeń nie wykonuje kary???

Postautor: Afroditte » 2008-02-02, 22:46

Przed zadaniem kary należy się zastanowić czy jesteśmy w stanie ją wyegzekwować.


W jaki sposób miałam stwierdzić, że będę w stanie ją wyegzekwować skoro uczeń przy pedagogu zgodził się na taką karę, co w moim przekonaniu w ogóle nie wskazywało na zamiar ucieczki, a ponadto przypilnowanie ucznia przy sprzątaniu wydawałoby się rzeczą prostą dla każdego (co oczywiście nie było, ale skąd wcześniej mogłam to wiedzieć)

Jolly Roger pisze:Nie trudno jest upokorzyć kogoś sprzątaniem kibla, ale czy ten ktoś to wykona?


Kara ta nie miała na celu go upokorzyć (!). Skoro uczeń ponosił w szkole już większość z możliwych do przydzielenia kar, to kolejnym etapem w jego przypadku było sprzątanie ubikacji.

Jolly Roger pisze: gdyby dyrektor nakazał ci wypolerować płytki w toalecie dziewcząt to też byś to zrobiła??


Karą nie było polerowanie (i pewnie jeszcze na kolanach i szczoteczką do zębów :evil: ) a posprzątanie. To wg mnie różnica. A jeśli system wynagrodzeń i kar przewiduje za moje przewinienie coś takiego to trzeba ponieść konsekwencje i przyjąć karę.

Jolly Roger pisze:Chyba trzeba będzie wykombinować taka karę, którą uczeń jest skłonny wykonać (jeśli w ogóle chce okazać skruchę), a jeśli nie chce to trzymać sie ogólnych procedur


To właśnie była kara przewidziana za kolejne wybryki. Wszystkie inne przewidziane w statucie już ponosił a sprzątanie toalety jest właśnie jedną z następnych procedur.
Chłopiec, jak pisałam wcześniej, wydaje się okazywać skruchę, lecz kar nie chce ponosić.

Stwierdzenie ucznia, że "zamiast sprzątania może pozamiatać" jest stwierdzeniem, które wskazuje na to, że akurat zamiatanie jest w stanie wykonać. Lecz czy to uczeń ma prawo sobie sam wymyślać kary? Równie dobrze mógł powiedzieć - "to ja wyjdę z klasy" albo "postoję w kącie". To dla niego żadna kara, wręcz nagroda.

Jolly Roger pisze:Na pewno nie możesz mu odpuścić


To już ustaliłam :wink:

Przy okazji warto byłoby ustalić źródło tej abnegacji ze strony ucznia? Czy pedagog szkolny jest tylko od ustalania kar?


Jak pisałam w poprzednim poście, jest to uczeń z dużymi problemami wychowawczymi, a w przypadku tego ucznia prowadzone były wielokrotnie rozmowy z nim jak i z rodzicami. Niestety bezskuteczne. Chłopiec nie ma poczucia wartości życiowych, na niczym mu nie zależy - no może oprócz popisywania się przed kolegami...

Problem pozostaje nie rozwiązany.
"My wish is world's command"

whiteeye
Posty: 74
Rejestracja: 2007-05-11, 22:01

Re: Co robić gdy uczeń nie wykonuje kary???

Postautor: whiteeye » 2008-02-02, 23:09

Mam podobne problemy w swojej pracy i niestety z doświadczenia wiem, że z wykonywaniem kary przez ucznia bywa różnie.

Mi się nasuwa tylko tak myśl: kara powinna być adekwatna do przewinienia, więc jeśli uczeń obraża czy bije się z innymi, wydaje mi się, że nie najlepszą karą jest nakaz sprzątania toalety. Co innego gdyby nabałaganił w toalecie, mógłby wtedy to posprzątać, ale za bójkę, no nie wiem. Ja bym takiej kary nie zadała, ale wiem że to nie takie proste -- wybrać odpowiednią karę no i dopilnować, by uczeń ją wykonał.

Ja w mojej pracy stykam się z dziećmi, które nie znają lub tylko nie przestrzegają ogólnie przyjętych norm społecznych. Praca z nimi jest bardzo trudna i muszę powiedzieć, że ja dużo z nimi rozmawiam i staram się tłumaczyć dlaczego powinno się robić tak a nie inaczej, ale niestety to nie przynosi oczekiwanych przeze mnie rezultatów, choć może na to trzeba poczekać. Moje dzieciaki wydają się nie znać najprostszych reguł życia społecznego i często ponoszą tego konsekwencje. Niestety w mojej szkole nie ma spójnego systemu kar za określone przewinienia, a taki na pewno by się przydał.
No cóż pozostaje nam próbowanie...

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1670
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Co robić gdy uczeń nie wykonuje kary???

Postautor: Jolly Roger » 2008-02-03, 08:39

Afroditte pisze:
Jolly Roger pisze:Nie trudno jest upokorzyć kogoś sprzątaniem kibla, ale czy ten ktoś to wykona?


Kara ta nie miała na celu go upokorzyć (!). Skoro uczeń ponosił w szkole już większość z możliwych do przydzielenia kar, to kolejnym etapem w jego przypadku było sprzątanie ubikacji.

Jolly Roger pisze: gdyby dyrektor nakazał ci wypolerować płytki w toalecie dziewcząt to też byś to zrobiła??


Karą nie było polerowanie (i pewnie jeszcze na kolanach i szczoteczką do zębów :evil: ) a posprzątanie.

A co to znaczy posprzątanie ubikacji. wyzbieranie papierków? Ja to kojarzę z umyciem posadzki, muszli klozetowych itp. Tyle gwoli wyjaśnienia.

Szczerze zaciekawiony jestem waszym szkolnym systemem wychowawczym. Kary to prace fizyczne, a nagrody??
jeśli ktoś odmówi wykonania pracy fizycznej to jaka jest kara??
Zastanawiam się czy szkoła może w ogóle zmuszać kogoś do kary wykonania pracy fizycznej.
Dużo tych pytań więc trudno mi coś podpowiedzieć.

U mnie funkcjonuje system punktowy. Jak ktoś nazbiera dużo minusów to może je odrobić poprzez prace fizyczne, ale jest to forma dowolnej chęci naprawienia własnych przewin.


Afroditte pisze:
Przy okazji warto byłoby ustalić źródło tej abnegacji ze strony ucznia? Czy pedagog szkolny jest tylko od ustalania kar?


Jak pisałam w poprzednim poście, jest to uczeń z dużymi problemami wychowawczymi, a w przypadku tego ucznia prowadzone były wielokrotnie rozmowy z nim jak i z rodzicami. Niestety bezskuteczne. Chłopiec nie ma poczucia wartości życiowych, na niczym mu nie zależy - no może oprócz popisywania się przed kolegami...

Problem pozostaje nie rozwiązany.
Ale tu nadal nie ma przyczyn, a jedynie diagnoza. już wiemy jaki jest, a pytanie dlaczego taki jest nie rozwiązane.
I pedagog przeszedł nad tym do porządku dziennego? a może jakaś terapia? czy czekacie aż popełni przestępstwo i będziecie go mogli usunąć?
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

akinomka
Posty: 276
Rejestracja: 2006-04-13, 10:54

Re: Co robić gdy uczeń nie wykonuje kary???

Postautor: akinomka » 2008-02-03, 10:06

Jak dla mnie też kara jest upokarzająca, zwłaszcza dla młodego człowieka, który musi w pewien sposób "istnieć" w oczach kolegów. Nawet panie sprzątaczki nie sprzątają podczas przerw, ale po zakończeniu lekcji. Dlaczego wobec tego uczeń miałby to robić? Może rzeczywiście zgadzając się na karę, myślał, że podoła, ale nie mógł się przełamać. I powiem szczerze, że też bym zwiała :ble:
Aby zacząć biegać, trzeba najpierw nauczyć się chodzić.

Awatar użytkownika
Afroditte
Posty: 479
Rejestracja: 2007-11-28, 21:38
Lokalizacja: tu i ówdzie

Re: Co robić gdy uczeń nie wykonuje kary???

Postautor: Afroditte » 2008-02-03, 18:35

Karą nie było polerowanie (i pewnie jeszcze na kolanach i szczoteczką do zębów :evil: ) a posprzątanie.


Jolly Roger pisze:co to znaczy posprzątanie ubikacji. wyzbieranie papierków? Ja to kojarzę z umyciem posadzki, muszli klozetowych itp. Tyle gwoli wyjaśnienia.


Tak, karą dla niego było posprzątanie ubikacji, czyli umycie podłogi mopem. Może rzeczywiście tego wcześniej nie dookreśliłam :wink:

Jolly Roger pisze:Szczerze zaciekawiony jestem waszym szkolnym systemem wychowawczym. Kary to prace fizyczne, a nagrody??
jeśli ktoś odmówi wykonania pracy fizycznej to jaka jest kara??
Zastanawiam się czy szkoła może w ogóle zmuszać kogoś do kary wykonania pracy fizycznej.


Kary, to m.in. upomnienie nauczyciela, wychowawcy, pedagoga, dyrekcji, potem upmnienie nauczyciela, wychowawcy, pedagoga, dyrekcji z wpisaniem do dokumentów a następnie przechodzi się do wykonywania tzn czynności na rzecz szkoły - czyli posprzątanie terenu szkoły itp. Wzywamy też rodziców lub opiekunów. Ostatecznie statut przewiduje przeniesienie ucznia do innej szkoły.

Jolly Roger pisze:U mnie funkcjonuje system punktowy. Jak ktoś nazbiera dużo minusów to może je odrobić poprzez prace fizyczne, ale jest to forma dowolnej chęci naprawienia własnych przewin.


A jeśli, tak jak w moim przypadku, uczeń w waszej szkole nie chciałby odrabiać punktów to zbiera je w nieskończoność czy coś jednak sie za nimi kryje? tzn za jakąś konkretną liczbę uzbieranych punktów konkretna kara. A co jeśli uczeń nie ma dobrowolnej chęci naprawienia własnych przewinień?

Jolly Roger pisze:Ale tu nadal nie ma przyczyn, a jedynie diagnoza. już wiemy jaki jest, a pytanie dlaczego taki jest nie rozwiązane.
I pedagog przeszedł nad tym do porządku dziennego? a może jakaś terapia? czy czekacie aż popełni przestępstwo i będziecie go mogli usunąć?


Szczerze mówiąc, nie wnikam w zakres obowiązków i kompetencje naszego pedagoga szkolnego. Tyle ile mi o tym uczniu wiadomo, napisałam powyżej.
Uczeń nie odpowiada, gdy zapytany dlaczego to robi.

akinomka pisze:Nawet panie sprzątaczki nie sprzątają podczas przerw, ale po zakończeniu lekcji. Dlaczego wobec tego uczeń miałby to robić?


W naszej szkole panie sprzątające wykonują swoją pracę także podczas przerw, mnie to nie dziwi. Kara była wymierzona do wykonania na przerwie bo na lekcji nie miałby go kto przypilnować a nieobecność na lekcji byłaby niejako dla niego nagrodą.


Czy wobec tego sytuacja ta jest nie do rozwiązania? Nie mam jeszcze dużego doświadczenia, dlatego pytam Was, na forum. Jutro mam lekcje z tą klasą. Czy mam próbować znów nałożyć jakaś karę na tego ucznia? Czy lepiej próbować z nim porozmawiać w cztery oczy, na spokojnie, spytać o przyczyny? Jeśli dam za wygraną będzie to przecież znak dla niego i innych uczniów, że można być bezkarnym za tak poważne przewinienia.
"My wish is world's command"

akinomka
Posty: 276
Rejestracja: 2006-04-13, 10:54

Re: Co robić gdy uczeń nie wykonuje kary???

Postautor: akinomka » 2008-02-03, 18:47

Afroditte pisze:W naszej szkole panie sprzątające wykonują swoją pracę także podczas przerw, mnie to nie dziwi. Kara była wymierzona do wykonania na przerwie bo na lekcji nie miałby go kto przypilnować a nieobecność na lekcji byłaby niejako dla niego nagrodą.


Nie, nie, nie pisałam o tym, żeby sprzątać na lekcji tylko PO lekcjach. Może mógłby po lekcjach pomagać przy innych pracach w szkole... Albo po prostu zostawać w kozie i odrabiać lekcje :roll:
Aby zacząć biegać, trzeba najpierw nauczyć się chodzić.

Awatar użytkownika
Afroditte
Posty: 479
Rejestracja: 2007-11-28, 21:38
Lokalizacja: tu i ówdzie

Re: Co robić gdy uczeń nie wykonuje kary???

Postautor: Afroditte » 2008-02-03, 18:54

Ja tego ucznia też rozumiem, że zwiał. No trudno tak się stało, ale moim pytanie jest co w takiej sytuacji zrobić? jak postąpić by nie stracić w oczach uczniów?

akinomka pisze:Może mógłby po lekcjach pomagać przy innych pracach w szkole...


Pewnie mógłby, tylko gdy ja zostanę go przypilnować mogę już być na bank pewna że znów może zwiać skoro już raz udowodnił że to możliwe :?

akinomka pisze:Albo po prostu zostawać w kozie i odrabiać lekcje


W naszej szkole nie ma takich praktyk, ale na potrzeby sytuacji mogłabym takową "Kozę" stworzyć. Lecz znów, mimo mojego pilnowania - uczeń może zwiać a to go niczego nie nauczy. A odrabianie lekcji? W jego przypadku? Hah :wink: Na semestr miał pozytywną ocenę tylko z religii, więc nie wiem czy będzie miał co odrabiać :roll:
"My wish is world's command"

akinomka
Posty: 276
Rejestracja: 2006-04-13, 10:54

Re: Co robić gdy uczeń nie wykonuje kary???

Postautor: akinomka » 2008-02-03, 18:59

Afroditte pisze:W naszej szkole nie ma takich praktyk, ale na potrzeby sytuacji mogłabym takową "Kozę" stworzyć. Lecz znów, mimo mojego pilnowania - uczeń może zwiać a to go niczego nie nauczy. A odrabianie lekcji? W jego przypadku? Hah :wink: Na semestr miał pozytywną ocenę tylko z religii, więc nie wiem czy będzie miał co odrabiać :roll:


No właśnie w związku z tym ma dużo do odrobienia. Ja bym została na Twoim miejscu i przypilnowała, żeby on tez został. W końcu zostanie po lekcjach, to nie to samo, co sprzątanie kibla na oczach kolegów z klasy. Może więc się udać, warto spróbować.
Aby zacząć biegać, trzeba najpierw nauczyć się chodzić.

Awatar użytkownika
Afroditte
Posty: 479
Rejestracja: 2007-11-28, 21:38
Lokalizacja: tu i ówdzie

Re: Co robić gdy uczeń nie wykonuje kary???

Postautor: Afroditte » 2008-02-03, 19:06

Choć jedna sensowna rada :wink:

A jak mam to zrobić, by znów nie uciekł? Przyjść po niego na jego ostatniej lekcji i wspólnie przejść do "Kozy"? Czy porozmawiać z nim w cztery oczy w tej Kozie dlaczego tak się zachowuje czy lepiej żeby od razu wziął się za lekcje? Byłabym skłonna z nim porozmawiać i dać mu szansę.
"My wish is world's command"

akinomka
Posty: 276
Rejestracja: 2006-04-13, 10:54

Re: Co robić gdy uczeń nie wykonuje kary???

Postautor: akinomka » 2008-02-03, 21:01

Czekać na niego pod drzwiami klasy, w której ma ostatnią lekcję. A w "kozie" niech się bierze za prace domowe. To jest kara, więc nie ma co dyskutować. Możesz ewentualnie spytać czy wie dlaczego tu siedzi? Jak nie odpowie, to mu powiedz dlaczego i niech odrabia prace domowe. Siedź z nim w tej sali, niech się nie obija. Możesz się ewentualnie zainteresować czy w czymś mu pomóc (lekcje).
Aby zacząć biegać, trzeba najpierw nauczyć się chodzić.

Awatar użytkownika
Afroditte
Posty: 479
Rejestracja: 2007-11-28, 21:38
Lokalizacja: tu i ówdzie

Re: Co robić gdy uczeń nie wykonuje kary???

Postautor: Afroditte » 2008-02-03, 22:30

Bądźmy szczerzy: to że uczeń uciekł, świadczy tym, że uczeń u was może sobie bezkarnie lekceważyć nałożoną karę, nauczyciela, psychologa, dyrektora, radę pedagogiczną, całą szkołę. Dyrekcja "bez odzewu" - dla mnie to totalna porażka wychowawcza i dowód porażającej słabości szkoły.


W tej szkole uczę pierwszy rok i niestety mam podobne wrażenie... Ponadto, gdy mi się to przytrafiło liczyłam na jakąś pomoc ze strony dyrekcji, jakiś pomysł, cokolwiek, niestety byłam zaskoczona ich reakcją :(

Kara jak kara. Skoro była nałożona w prawidłowym klimacie emocjonalnym, a uczeń ją przyjął, nie widzę jakiegoś błędu.


No i ja się z tym zgadzam :) tak właśnie było. Poprzednie posty trochę namieszały mi w głowie :P

miwues - twoja rada najbardziej za mną przemawia, bo pokazuje, że uczeń nie może pozostać bezkarny a i nie pozwala by nauczyciel stracił dobre imię czy honor a na tym mi najbardziej zależy.

Stało się jak się stało - uczeń wymigał się od wykonania kary. Najważniejsze teraz to nie pozwolić mu by uszło mu to płazem.
"My wish is world's command"

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1670
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Co robić gdy uczeń nie wykonuje kary???

Postautor: Jolly Roger » 2008-02-04, 06:45

A jak uczeń nie zechce pozostać w "kozie" to go możesz przywiązać do kaloryfera albo zawołać miwuesa, żeby ci go przytrzymał. :roll:

Jeśli nie masz przyzwolenia dyrekcji i rodziców do tego rodzaju kary to nie stosuj, bo NIE WOLNO CI.
Możesz ucznia przetrzymać w czasie lekcji, ale po lekcjach nie.
time out kosztem innych zajęć lekcyjnych też jest niedopuszczalny zwłaszcza jeśli chce się narzucić materiał do indywidualnego opracowania. Pomijając nawet to, że uczeń będzie miał więcej z tego radochy niż przykrości.

Skontaktuj sie telefonicznie z rodzicami ucznia w obecności dyrektora i zapytaj o możliwość wykonania takiej kary lub wymyśl coś innego.
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

Awatar użytkownika
Afroditte
Posty: 479
Rejestracja: 2007-11-28, 21:38
Lokalizacja: tu i ówdzie

Re: Co robić gdy uczeń nie wykonuje kary???

Postautor: Afroditte » 2008-02-04, 15:44

Jolly Roger pisze:time out kosztem innych zajęć lekcyjnych też jest niedopuszczalny zwłaszcza jeśli chce się narzucić materiał do indywidualnego opracowania.


A jeśli nauczyciel prowadzący inną lekcje się zgadza a ponadto widzi w tym nawet dla siebie korzyść - gadający uczeń będzie usunięty z lekcji a potem będzie mieć szansę zaprezentowania materiału na następnej lekcji?

Jolly Roger pisze:Pomijając nawet to, że uczeń będzie miał więcej z tego radochy niż przykrości.


Nie sądzę, że metoda którą opisał miwues przyniosła taki rezultat bo:
1. bezczynne siedzenie w klasie zajmuje więcej czasu niż sprzątanie ubikacji
2. uczeń odbywa zaległą karę
3. ma do nadrobienia nie tylko swój wizerunek u mnie na przedmiocie ale i materiał z przedmiotu na którym jest nieobecny
Wniosek: wybryk nie opłaca mu się, nie sądzę by sprawiało mu to radość...

Jolly Roger pisze:A jak uczeń nie zechce pozostać w "kozie"


Teraz już wiem czego mogę sie po tym uczniu spodziewać, więc ZOSTANIE

Jolly Roger pisze:Jeśli nie masz przyzwolenia dyrekcji i rodziców do tego rodzaju kary to nie stosuj, bo NIE WOLNO CI.
Możesz ucznia przetrzymać w czasie lekcji,


Właśnie miwues poradził by zrobić to w czasie lekcji. I tak zamierzałam, bo nawet - do naszej szkoły przywozi i odwozi dzieci gimbus, więc gdyby uczeń został PO lekcjach, nie miałby czym wrócić do domu a to zakrawa na co najmniej konflikt z rodzicami...

Jolly Roger pisze:lub wymyśl coś innego.


Z tym właśnie zwróciłam się do Was, drodzy Belfrzy :wink:

[ Dodano: 4 Luty 2008, 14:52 ]
Co się dzisiaj okazało:

Mimo iż od rana miałam w głowie plan działania w związku z opisywanym uczniem, to było inaczej. Lekcję z nim miałam mieć na 4 godzinie lekcyjnej, potem miałam okienko i w tym okienku (dla niego miał to być jęz. polski) ustaliłam, że chłopiec będzie odbywał karę. Jednak przed pierwszym dzwonkiem sam poprosił mnie z pokoju nauczycielskiego, przeprosił za swoje zachowanie i że nie powinien był uciekać (!) tylko ponieść karę, bo zasłużył. Sam poprosił mnie żebym z nim poszła dopilnować by posprzątał ubikację, sam wziął potrzebne rzeczy od pani sprzątaczki i dziarsko poszedł myć podłogę na przerwie (!). Na koniec spytał czy już, czy może jeszcze gdzieś, odniósł wiadro i jeszcze raz przeprosił. Odprowadziłam go jedynie na lekcję, bo spóźnił się jakieś 2 minutki.

Sama jestem pod wrażeniem :twisted: Jednak obudziły się w tym uczniu jakieś ludzkie odruchy, o których brak był niemalże już posądzany :wink: I co najważniejsze - nie straciłam w oczach uczniów (i jego) na czym mi najbardziej zależało :D
"My wish is world's command"


Wróć do „Problemy dydaktyczno-wychowawcze”