Arogancja i chamstwo dzieci i młodzieży wobec nauczycieli

o tym jakie są, jak sobie z nimi radzić, jak wychowywać bez porażek

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8182
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: Arogancja i chamstwo dzieci i młodzieży wobec nauczycieli

Postautor: malgala » 2008-06-26, 21:31

swiezo.upieczona.anglistk pisze:czy to ma znaczenie czy uczen odwroci zwrok?

Bardzo duże. Gdy patrzycie sobie oboje w oczy, jest to pewnego rodzaju próba sił.
Ten kto pierwszy odwróci wzrok, uznaje tym samym przewagę drugiej osoby.

swiezo.upieczona.anglistk
Posty: 121
Rejestracja: 2008-06-24, 23:43
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: śląskie

Re: Arogancja i chamstwo dzieci i młodzieży wobec nauczycieli

Postautor: swiezo.upieczona.anglistk » 2008-06-26, 23:03

nie wiem czy tak silniejsi. ja im patrzylam w oczy i oni mnie co oczywiscie jest bezczelne

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Arogancja i chamstwo dzieci i młodzieży wobec nauczycieli

Postautor: edzia » 2008-06-27, 00:19

renati23 pisze:miwues, twoje rady są bardzo cenne - ja jeszcze ciągle się uczę jak sobie radzić w takich sytacjach
Ja też :D :D :D

Uważam, że nasz kolega powinien uczyć przyszłych nauczycieli na uczelni! Poważnie :D Gdyby nauczycieli uczono jak zachowywać się w różnych trudnych sytuacjach, ale tak na przykładach, jak to robi miwues, to nie mieliby później problemów z dyscypliną.

malgala pisze:Osobiście nie radzę odsyłać uczniów sprawiających problemy do dyrektora lub wychowawcy. Uczniowie natychmiast odbiorą to jako słabość.
Popieram :D
Na początku swojej pracy pewna bardziej doświadczona koleżanka zapytała mnie, jak sobie radzę z taką trochę kłopotliwą klasą. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że sobie nie bardzo radzę :( Po czym ona bez uzgodnienia ze mną zrobiła tej klasie jakiś "wykład". Oczywiście oni odebrali to jako moją słabość no i było jeszcze gorzej...

Potem już nie skarżyłam się nikomu, tylko wzięłam się w garść i sama próbowałam sobie poradzić :P

A teraz jest fajnie, bo jest forum :D :D :D

swiezo.upieczona.anglistk
Posty: 121
Rejestracja: 2008-06-24, 23:43
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: śląskie

Re: Arogancja i chamstwo dzieci i młodzieży wobec nauczycieli

Postautor: swiezo.upieczona.anglistk » 2008-06-27, 09:38

powiem wam ze nie zawsze poskarzenie sie wychowawcy skutkowalo pogorszeniem sie zachowania klasy. u mnie czaem pomagalo. ja mialam na studiach jakas smieszna psychopedagogike ktora mnie nic nie nauczycla. myslalam ze przyjde do szkoly i bede uczyc a nie ze trzeba bedzie walczyc z o wladze chamstwem

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8182
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: Arogancja i chamstwo dzieci i młodzieży wobec nauczycieli

Postautor: malgala » 2008-06-27, 10:19

swiezo.upieczona.anglistk pisze:powiem wam ze nie zawsze poskarzenie sie wychowawcy skutkowalo pogorszeniem sie zachowania klasy. u mnie czaem pomagalo

Ja pisałam o tym, że nie jest dobrze odesłać ucznia sprawiającego trudności do dyrektora lub wychowawcy.
Jako wychowawca też nie chciałabym, aby nauczyciele przysyłali do mnie uczniów, bo sobie z nimi na lekcji nie radzą. I takich sytuacji nie mam. Sama dużo z uczniami swojej klasy rozmawiam w sytuacjach odmiennych niż lekcja matematyki czy godzina wychowawcza. Wystarczy odpowiednio pokierować taką luźną rozmową i praktycznie wiem już, co się dzieje.
Dużo również rozmawiam z młodymi nauczycielami uczącymi w mojej klasie, ale nie na zasadzie wysłuchiwania skarg. Pytam jak im się z klasą pracuje, co sprawia im kłopoty, z czego są zadowoleni. Wspólnie szukamy wyjścia z kłopotliwych sytuacji. Staram się coś doradzić i jednocześnie wpłynąć na klasę, ale tak, aby odebrali to jako skuteczne działania nauczyciela.
Jako wychowawca muszę wiedzieć jak uczniowie zachowują się na innych lekcjach. Wiedzą, że pytam o to innych nauczycieli i biorę pod uwagę oceniając zachowanie. Często wolą sami się przyznać, że na pierwszych lekcjach nie było tak, jak być powinno.

swiezo.upieczona.anglistk
Posty: 121
Rejestracja: 2008-06-24, 23:43
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: śląskie

Re: Arogancja i chamstwo dzieci i młodzieży wobec nauczycieli

Postautor: swiezo.upieczona.anglistk » 2008-06-27, 10:34

no wlasnie o to powinno chodzic. rozmowa, rada z mlodym niedoswiadczonym nauczycielem, a nie jakies tam kazania. ja poszlam do wice po rade bo sobie nie radzilam z klasa a ona poszla im i palnela im mowke. zgaduj, zgadula czy cos to dalo

whiteeye
Posty: 75
Rejestracja: 2007-05-11, 22:01

Re: Arogancja i chamstwo dzieci i młodzieży wobec nauczycieli

Postautor: whiteeye » 2008-09-04, 14:14

Witam. Czytając wypowiedzi zamieszczone w tym temacie postanowiłam dołączyć się do dyskusji.
Jestem nauczycielem 2 rok. W tym roku poprosiłam o wychowawstwo i otrzymałam je. Jestem wychowawczynią w klasie 1 gimnazjum. Jest to klasa integracyjna, a ja jestem pedagogiem wspomagającym.
Do klasy przydzielono ucznia, z którym miałam do czynienia w poprzednim roku. Powiem krótko - było trudno, uczeń niezdyscyplinowany, opryskliwy, chamski. Ja sobie radziłam raz lepiej raz gorzej ale chłopaka nie dało się go opanować mimo iż nie tylko ja próbowałam. Niestety w szkole nie ma jakiegoś jednolitego systemu postępowania z takim uczniem.
Mój problem polega przede wszystkim na tym, że nie można się z nim porozumieć i mimo iż próbuję naprawdę wszystkiego, albo prawie wszystkiego - sama nie wiem.
Na moje prośby i polecenia reaguje jak by musiał mi zrobić na złość.
Zwątpiłam w siebie ale nie dałam tego po sobie poznać, sama nie wiem czy tym wychowawstwem nie popsułam sobie humoru do końca roku.
Jednocześnie bardzo mi szkoda, bo przez to będą cierpiały te dzieci które chciałyby coś robić prócz przeszkadzania i robienia na złość.
Może to nieskładne co pisze, ale akurat jeszcze to na gorąco przeżywam.

swiezo.upieczona.anglistk
Posty: 121
Rejestracja: 2008-06-24, 23:43
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: śląskie

Re: Arogancja i chamstwo dzieci i młodzieży wobec nauczycieli

Postautor: swiezo.upieczona.anglistk » 2008-09-04, 14:34

trudno mi cos napisac w odp na twoj post sama ucze dopiero drugi rok i sama czuje zwatpienie czy to co robie ma sens. w zeszlym roku od razu na poczatek dostalam klase z ktora nikt sobie nie radzil: ani wychowawca ktory rozkladal rece, ze juz nie daje rady, ani wicedyrektorka ktora stwierdzila ze zcasem trafiaja sie takie klasy i trzeba to przezyc (chociaz sama nie miala ochoty tego przezywac i uczyc tej klasy) dzieci mnie calkowicie ignorowaly, na lekcje przychodzily porozmawiac o swoich sprawach. ja bylam powietrzem! doslownie! nikt nie dal mi madrej rady jak sobie z tym radzic z wychowawca na czele ktory mowil zeby poprostu nie reagowac. dzieki tej klasie zwatpilam w swoj zawod ale przede wszystkim w siebie

whiteeye
Posty: 75
Rejestracja: 2007-05-11, 22:01

Re: Arogancja i chamstwo dzieci i młodzieży wobec nauczycieli

Postautor: whiteeye » 2008-09-04, 17:23

Ja czasem mam wrażenie, że uczniowie, którzy dokuczają młodym nauczycielom, robią to specjalnie. Usłyszałam nawet taki tekst "Świeżaka trzeba pomęczyć". No tak tylko co pozostaje tym młodym nauczycielom?? Zresztą nie tylko młodym, bo ci starsi też często sobie nie radzą. Nie ma narzędzi ku temu aby zaradzać takim sytuacjom.
Mam jedynie nadzieję, że mimo wszystko działając zgodnie ze swoją intuicją dam sobie radę i że jeden czy dwóch uczniów nie złamie we mnie tego zapału, jaki miałam kończąc studia....

Anita@
Posty: 122
Rejestracja: 2008-04-12, 23:09
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Arogancja i chamstwo dzieci i młodzieży wobec nauczycieli

Postautor: Anita@ » 2008-09-04, 18:13

Widzę, że chyba obie pracujecie w gimnazjum. Ja wybrałam szkołę ponadgimnazjalną i nie mam w ogóle takich problemów. Młodzież, którą uczę jest bardzo zdyscyplinowana, uprzejma i chętna do pracy:) Pracowałam rok w gimnazjum i to była walka z uczniami o uwagę a nie nauka. Po tym roku powiedziałam, że nigdy więcej. Może jak będę starsza i doświadczona, to tam kiedyś wrócę, bo myślę że młodzi nauczyciele mają najgorzej tam.

Boguś
Posty: 277
Rejestracja: 2007-09-12, 19:27

Re: Arogancja i chamstwo dzieci i młodzieży wobec nauczycieli

Postautor: Boguś » 2008-09-04, 21:22

Uczeń który sprawiał problemy prawie na każdej lekcji swoim nauczycielom na pytanie po co przychodzi do szkoły odpowiedział: " zeby denerwować nauczycieli".
Zwolennicy praw ucznia , bezstresowego kształcenia i wychowywania co Wy na to ?

swiezo.upieczona.anglistk
Posty: 121
Rejestracja: 2008-06-24, 23:43
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: śląskie

Re: Arogancja i chamstwo dzieci i młodzieży wobec nauczycieli

Postautor: swiezo.upieczona.anglistk » 2008-09-04, 21:48

i tu was zaskocze! pracowalam w technikum

Anita@
Posty: 122
Rejestracja: 2008-04-12, 23:09
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Arogancja i chamstwo dzieci i młodzieży wobec nauczycieli

Postautor: Anita@ » 2008-09-05, 14:47

Ja też pracowałam w technikum i zawodówce od razu po studiach i takich problemów nie miałam. Trzeba jakoś się umieć dogadać z młodzieżą i być wymagającym od początku. Nie wiem, może ja trafiłam na dobre klasy...

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Arogancja i chamstwo dzieci i młodzieży wobec nauczycieli

Postautor: dushka » 2008-09-05, 15:15

I czytając takie dyskusje uważam, że jednak forum powinno dawać ograniczony dostęp uczniom ;)

swiezo.upieczona.anglistk
Posty: 121
Rejestracja: 2008-06-24, 23:43
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: śląskie

Re: Arogancja i chamstwo dzieci i młodzieży wobec nauczycieli

Postautor: swiezo.upieczona.anglistk » 2008-09-05, 16:14

a gdzie uczylas w tym technikum i zawodowce? nie gdzies przypadkiem w malym miasteczku? bo ja z kim bym nie porozmawiala mowi to samo ze w technikum to jest walka. ale czasem zdarzaja sie wyjatki. kazdy mowi ze gimnazjum to jest bardziej walka o to aby poswiecili ci troche uwagi a nie prawdziwa nauka. a jedna moja kolezanka uwielbia prace w gim. wyjatek jest potwierdzeniem reguly


Wróć do „Problemy dydaktyczno-wychowawcze”