gdańska sprawa

o tym jakie są, jak sobie z nimi radzić, jak wychowywać bez porażek

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
Nosferata
Posty: 257
Rejestracja: 2006-02-23, 19:33
Przedmiot: Inne

gdańska sprawa

Postautor: Nosferata » 2006-10-29, 09:59

było mi najpierw dosć trudno o tym napisać ...

bo sprawa pogrążylam mnie w smutku ..ale mysle ze społeczność belfrowni winna sprawe przedyskutować ...

zastanowić sie nad winą ...gdzie leży problem ,kto zawinił ..i jakie mamy pomysły na poprawe sytuacji

prosze o dopowiedzi


pozdrawiam

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: gdańska sprawa

Postautor: dushka » 2006-10-29, 17:51

Nie będe tu pisać, ze sprawa smutna - to oczywiste. Samobójcza śmierć, w jakimkolwiek wieku popełniana, zawsze jest smutkiem.

Napiszę, co mnie najbardziej zdenerwowało w całej sytuacji.


Nie będę broniła ani nauczycieli, którzy nie zareagowali na hałas (no - i tu już muszę wtrącić sie samej sobie - nikogo z nas tam nie było, nie wiemy, jaki hałas był, czy drzwi faktycznie były otwarte etc.), ani dyrektora, który pozwolił na pozostawienie klasy samej sobie... Mnie po prostu doprowadziła do szału opinia ogłu, która winę widzi w nauczycielach - a przecież, jakby nie było, nie oni doprowadzili do samobójstwa dziewczyny! Bezpośrednimi sprawcami molestowania byli 14 g(*^**^(% :!: A jakos nikt tego nie mówi głośno, i winę widzi się tylko w nauczycielach :evil: olni też zawinili - brakiem reakcji. Ale nie oni upokorzyli dziewczynę, nie oni niereagowali - przecież w klasie byli inni uczniowie. I ja się pytam - jak oni mogli nic nie działąć?

Przepraszam, napisałam to raczej mało gramatycznie, ale mnie nosi teraz :evil:

akinomka
Posty: 276
Rejestracja: 2006-04-13, 10:54

Re: gdańska sprawa

Postautor: akinomka » 2006-10-29, 20:07

Rozumiem twoje zdenerwowanie, Dushko. Również nie będę nad sprawą dyskutować, bo wstrząsnęła mną do cna. Ale co do zarzutów, to jednak część ogółu, o którym piszesz, dostrzega winę rodziców. Dziś oglądałam program Skowrońskiego ("Wywiad i opinie") i tam absolutnie panowie dyskutanci nie winili nauczycieli, choć opuszczenie klasy było ewidentnym zaniedbaniem. Mowa była o tym aby każdy, kto ma dzieci, zajął się nimi w domu, a nie spychał odpowiedzialność na szkołę. Jeśli każdy zacznie naprawianie świata od siebie (swojego domu), to już będzie to kolosalna zmiana na lepsze!

Mnie z kolei do szewskiej pasji doprowadzili ojcowie tych delikwentów, którzy do kamer tłumaczyli swoje "pociechy"... "Przecież to był tylko taki wygłup..." :shock: :shock: I co tu się dziwić, że doszło do tragedii, skoro wzór ojcowski taki? :roll:
Aby zacząć biegać, trzeba najpierw nauczyć się chodzić.

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: gdańska sprawa

Postautor: dushka » 2006-10-29, 20:28

Ale ja nie mówię o odpowiedzialności rodziców. Tzn, nie chce zwalniać ich z odpowiedzialności, ale... przeciez 14-latek to nie przedszkolak - w tym wieku ma sie już swietne rozeznanie, co jest dobre, a co złe. Ci, którzy nie dopilnowali nastolatków - winę ponoszą z pewnością. Ale głównymi winnymi są ci właśnie nastolatkowie -oni doskonale wiedzieli, że to jest złe! A pomimo tego obnazli dyiewcyzn, obmacali ją, ośmieszyli - i mieli niezły ubaw. To nie tak, że oni nie rozumieli - im zwisało, brutalnie rzecz ujmując, że robią coś złego.


Wróć do „Problemy dydaktyczno-wychowawcze”