jak zmobilizować uczniów do nieopuszczania lekcji????

o tym jakie są, jak sobie z nimi radzić, jak wychowywać bez porażek

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: jak zmobilizować uczniów do nieopuszczania lekcji????

Postautor: edzia » 2008-10-31, 09:35

jak zmobilizować uczniów do nieopuszczania lekcji????

W lokalnej prasie znalazłam wypowiedź dyrektora jednej ze szkół ponadgimnazjalnych. Podaje on szkolny sposób na poprawę frekwencji. Cytuję:

- Szkoła opracowała program poprawy frekwencji uczniów. Czyli rozumiem, że problem nieobecności uczniów w szkole jest dość poważny.

- Program poprawy frekwencji został opracowany, aby mieć schemat działania na wypadek wystąpienia tego problemu. Jego głównym założeniem jest szybkie przeciwdziałanie powstawaniu zaległości szkolnych i związanych z tym niepowodzeń. W tym programie główny nacisk kładziemy na pomoc uczniom, a tylko w ostateczności na wyciągnięcie konsekwencji karnych. Poprzez comiesięczne spotkania zespołu wychowawczego poświęconego frekwencji ustalamy sposoby postępowania w poszczególnych przypadkach, sposoby angażowania rodziców, kuratorów i psychologa. Gdy te działania nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, decydujemy o zawarciu z uczniem kontraktu i postępowaniu zgodnie z zapisami w nim zawartymi.



Już widzę skuteczność takich działań :wink: Cackanie się z wagarowiczami, spisywanie z nimi kontraktów, zwoływanie zespołu wychowawczego, pisanie programów, planów i pewnie później sprawozdań. Ot, rozwiązywanie problemów w szkołach :? :? :?

Co o tym sądzicie?

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: jak zmobilizować uczniów do nieopuszczania lekcji????

Postautor: Jolly Roger » 2008-11-02, 09:03

Papierologia i tworzenie dupochronów. Uczeń szkoły ponadgimnazjalnej traktowany jak niedorozwinięty maminsynek. Odpowiedzialność żadna, bo szkoła poprowadzi za rączkę i jeszcze pogłaszcze po główce.

Żenada.

Może być też, że szkoła zagrożona likwidacją próbuje ratować byt i statystycznie się wykazać, że ma uczniów. Ot, paradoks. albo robię z ucznia mapeta i sam wychodzę na niewydolnego albo bezrobocie.
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

thelead
Posty: 8
Rejestracja: 2008-12-17, 20:04
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: jak zmobilizować uczniów do nieopuszczania lekcji????

Postautor: thelead » 2008-12-17, 20:50

Wszystko okej ale nadal nie widzę w tej dyskusji rozwiązania problemu

Taki program ukryty charakteryzuje wielu nauczycieli - i stanowi jedną z przyczyn rosnącej absencji w szkołach.

Rodzice nie mogą sobie dowolnie decydować, kiedy dziecko ma iść, a kiedy nie iść do szkoły, bo to szkoła wystawia świadectwo. A jest to dokument urzędowo poświadczający wypełnianie przez ucznia prawem szkolnym określonych obowiązków oraz opanowanie wymaganej wiedzy i umiejętności.


ja na szczęście nie jestem w tym roku wychowawcą, ale ze swojego krótkiego doświadczenia wiem, że:
1. nie jest to problem wielu nauczycieli, a znakomitej wiekszości ( przynajmniej w tych środowiskach w których do tej pory pracowałem)
2. restrykcyjne traktowanie usprawiedliwień oznacza pójście na wojnę z rodzicami z powodu pkt 1. I jakoś nie widzę w tym rozwiązania a same problemy, bo bez wsparcia rodzica walka o frekwencję staje się walką z wiatrakami
3. Patologią nie jest fakt, że rodzice zwalniają uczniów, nie wiem na wykopki czy zakupy bo tak jest było i pewnie będzie. Takie zwolnienie nie powoduje ogromnych zaległości w wiedzy. Kłopot jest wówczas gdy rodzice usprawiedliwiają ewidentne wagary, i co wtedy? ?Jasne można takich usprawiedliwień nie przyjmować ale wtedy wchodzi punkt 2 bo jezeli rodzić jest na tyle nieodpowiedzialny by usprawiedliwiać wagary swoich dzieci to z reguły w razie reakcji ze strony nauczyciela zareaguje gwałtownie i nerwowo.

thelead
Posty: 8
Rejestracja: 2008-12-17, 20:04
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: jak zmobilizować uczniów do nieopuszczania lekcji????

Postautor: thelead » 2008-12-17, 23:10

I co z tego?


zadam inne pytanie: a jaka korzyść tudzież jaki skutek przyjdzie z konfliktu z rodzicem w tej sprawie?

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8182
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: jak zmobilizować uczniów do nieopuszczania lekcji????

Postautor: malgala » 2008-12-17, 23:22

thelead pisze:zadam inne pytanie: a jaka korzyść tudzież jaki skutek przyjdzie z konfliktu z rodzicem w tej sprawie?

Odpowiem pytaniem:
A jaka korzyść przyjdzie z usprawiedliwienia wagarów?
Jedną widzę - mniej godzin nieusprawiedliwionych, czyli lepszy wychowawca :mrgreen:
Chyba pora z tym zakłamaniem skończyć.
Jeżeli rodzice tolerują pewne zachowanie, to nie oznacza, że szkoła też musi. Przeciwnie, powinna uzmysłowić takiemu uczniowi, że musi on ponieść konsekwencje swojego postępowania. Przynajmniej jest wtedy jakaś szansa, że inni nie pójdą w jego ślady.

thelead
Posty: 8
Rejestracja: 2008-12-17, 20:04
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: jak zmobilizować uczniów do nieopuszczania lekcji????

Postautor: thelead » 2008-12-18, 00:58

Zasadniczo się zgodzę, nie chodzi o to, że nie dostrzegam konieczność uświadamiania rodziców etc. Ale...do tego potrzeba wspólnego frontu wszystkich nauczycieli łącznie z dyrektorem. Restrykcyjne podejście do tematu usprawiedliwiania wagarów u jednego nauczyciela spowoduje, tylko tyle ze nauczyciel ów zostanie uznany za wichrzyciela i anarchistę, nawet jesli moralnie pozostanie czysty, to cóż z tego skoro i tak celu nie osiągnie, rodzic wyrobi sobie niepochlebną opinię o nim i przekaże ją uczniowi. Czy w takiej sytuacji frekwencja się poprawi? Nie sądzę.

W szkole, o czym chyba nie muszę nikogo przekonywać, jest jak wszędzie "jeśli dobrze liczysz, licz na siebie". Być może trafiałem na "złych" dyrektorów i "złe" ciało pedagogiczne, ale na podjęcie wspólnych działań w tej materii bym nie liczył. Niektórym gogom się nie chce a dyrektorzy często wolą zachować ucznia dla pozycji w rubryce przychody, ścigają pro forma ciało i tak to się kręci.

W związku z powyższym chętnie przyjrzę się dyskusji na temat: co może zrobić wychowawca samodzielnie, żeby poprawić frekwencję zamiast dyskusji co polska szkoła może zrobić, żeby poprawić frekwencję. Problem ten poważnie mnie zastanawia i chętnie nuczę się czegoś nowego, ale w warunkach siermiężnych a nie w top szkołach, których w gruncie rzeczy jest przecież niewiele.

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: jak zmobilizować uczniów do nieopuszczania lekcji????

Postautor: edzia » 2008-12-18, 10:54

thelead pisze:W związku z powyższym chętnie przyjrzę się dyskusji na temat: co może zrobić wychowawca samodzielnie, żeby poprawić frekwencję
Rzędu ilu procent jest frekwencja w Twojej klasie? Jaka według Ciebie byłaby "przyzwoita", taka do zaakceptowania?

maluta
Posty: 16
Rejestracja: 2009-01-21, 15:12
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Wychowanie fizyczne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: jak zmobilizować uczniów do nieopuszczania lekcji????

Postautor: maluta » 2009-02-19, 21:10

W tym roku dostałam kolejna klasę, która w pierwszych miesiącach wydawała się, że przyszła do tej szkoły by się czegoś nauczyć, że będzie dbała o swój wizerunek, frekwencję, itp. Po paru miesiącach przyszło rozczarownie, zaczęły się ucieczki, pojedyncze nieusprawiedliwione godziny. Na pierwszym zebraniu podjęłam decyzję, że rodzice usprawiedliwiają wyłącznie osobiście, lub kiedy znam już rodzica na tyle dobrze, to również telefonicznie. Na usprawiedliwienie czekam do połowy następnego miesiąca. Rodzicie oczywiście się na takie rozwiązanie zgodzili, gorzej z przestrzeganiem, usprawiedliwiają pojedyncze godziny, to jest nagorsza zmora i nie chodzi tu o te wykopki czy potkania religine bo to są przypadki. Nagorsze są tu pojedyncze ucieczki np. co tydzień, które oczywiście rodzic usprawiedliwia. A przy takiej rozmowie tłumacze rodzicom, że to do niczego nie prowadzi, ale przecież nie mam prawa nie usprawiedliwić godzin, które przekazuje mi rodzic. Ponadto mówimy tu o frekwencji uczniów, a jaka jest frekwencja rodziców na wywiadówkach w średniej szkole, nawet 2 razy w ciągu roku nie potrafią się prześć do szkoły, by zobaczyć wyniki swojego dziecka, więc o czym mowa. Przyznaję oczywiście rację tym, którzy piszą, że wychowawca sam za wiele nie może, musi mieć poparcie od koleżeństwa, które uczy w jego klasie, dyrekcji i oczywiście rodziców. Pozdrawiam * Dzięki

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: jak zmobilizować uczniów do nieopuszczania lekcji????

Postautor: edzia » 2009-02-20, 09:18

Według mnie przyczyna tkwi w niepotrzebnym założeniu, że rodzic ma prawo dowolnie decydować o swoim dziecku, posyłać je do szkoły lub nie, bo to jego dziecko, więc jego sprawa, w błędnym domniemaniu wiarygodności słów rodzica.
maluta pisze:Na usprawiedliwienie czekam do połowy następnego miesiąca.
Moim zdaniem niepotrzebnie czekasz tak długo. Czas działa na Twoją niekorzyść, a rodzic, choćby i był solidny, po dłuższym czasie zapomina, kiedy dziecko było nieobecne, z jakiego powodu. Może się więc zdarzyć tak, że przed wizytą w szkole lub przed wypisaniem prośby o usprawiedliwienie dziecko instruuje rodzica, co ma powiedzieć wychowawcy. W ten sposób nie dojdziesz nigdy prawdy. Będziesz się bawić w kotka i myszkę z rodzicami.
Moim zdaniem powinnaś przede wszystkim wyznaczyć „niezwłoczny” termin usprawiedliwiania, czyli pierwszy, góra drugi dzień po nieobecności, a jeszcze lepiej – pierwszy dzień nieobecności (np. telefonicznie), a po zakończeniu nieobecności, dodatkowe potwierdzenie.

Od szczególnie psujących frekwencję żądaj wyłącznie zwolnień lekarskich. Ale tu też bądź czujna, lekarze czasem beztrosko wypisują zwolnienia „na życzenie”.

maluta pisze:Rodzicie oczywiście się na takie rozwiązanie zgodzili, gorzej z przestrzeganiem
Więc Ty egzekwuj przestrzeganie.
maluta pisze:Ponadto mówimy tu o frekwencji uczniów, a jaka jest frekwencja rodziców na wywiadówkach w średniej szkole, nawet 2 razy w ciągu roku nie potrafią się prześć do szkoły, by zobaczyć wyniki swojego dziecka, więc o czym mowa
Moim zdaniem to nie ma nic do rzeczy.

koma
Posty: 2507
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: jak zmobilizować uczniów do nieopuszczania lekcji????

Postautor: koma » 2009-02-20, 10:00

Na stronie KO w Krakowie przeczytałam takie coś:
"Usprawiedliwienie nieobecności - polega na podaniu przez rodziców (prawnych opiekunów) dziecka przyczyn nieobecności na obowiązkowych zajęciach szkolnych i ponoszeniu odpowiedzialności za to usprawiedliwienie oraz podjęciu decyzji przez wychowawcę, co do uwzględnienia tego usprawiedliwienia.

Pilnowanie obowiązku nauki to obowiązek rodzica, dyrektora i wychowawcy. Na tej stronce wyszczególniono dokładnie, co kto ma robić. Poczytajcie.

Myślę, że jeżeli wychowawca bezkrytycznie podchodzi do każdego usprawiedliwienia napisanego przez rodzica, może sie okazać, że usprawiedliwiając poświadczy w dokumentach nieprawdę.
Procedury usprawiedliwiania/nieusprawiedliwiania nieobecności przez szkołę powinny być jasno określone w statucie szkoły - wtedy wszystko jest jasne i mamy sie do czego odwołać, .

Awatar użytkownika
Andulencja
Posty: 915
Rejestracja: 2008-08-13, 20:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: lubelskie

Re: jak zmobilizować uczniów do nieopuszczania lekcji????

Postautor: Andulencja » 2009-02-23, 16:44

Zgłosiłam do pedagoga i dyrektorki, że mój wychowanek od świąt nie przychodzi do szkoły. Rozmowy z matką nie przynoszą żadnej poprawy - chłopak na kilka godzin pojawia się w szkole i znowu go nie ma. Jak myślicie - co usłyszałam? - Styczniowe nieobecności to nie ten semestr (ukarany za tamte nieobecności został oceną naganną z zachowania), a teraz, to dopiero tydzień go nie było w szkole, więc nie ma co robić szumu :shock:
Dałam sobie spokój.

Awatar użytkownika
Andulencja
Posty: 915
Rejestracja: 2008-08-13, 20:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: lubelskie

Re: jak zmobilizować uczniów do nieopuszczania lekcji????

Postautor: Andulencja » 2009-03-04, 21:38

c.d.
Chłopak przyszedł do szkoły. Był 3 dni. Pobił 4 uczniów. Po serii rozmów (wychowawca, pedagog) poszedł do domu i od 4 dni znowu go nie ma. Cieszyć się, czy martwić? :?

tomek
Posty: 60
Rejestracja: 2007-12-23, 15:02

Re: jak zmobilizować uczniów do nieopuszczania lekcji????

Postautor: tomek » 2009-03-04, 21:46

Jeśli to szkoła średnia to skreślić i po kłopocie, a jeśli nie to zgłosić do dzielnicowego, czy jakoś tak.

Awatar użytkownika
Andulencja
Posty: 915
Rejestracja: 2008-08-13, 20:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: lubelskie

Re: jak zmobilizować uczniów do nieopuszczania lekcji????

Postautor: Andulencja » 2009-03-04, 22:02

Zgodnie z procedurami wewnętrznymi prawo zgłoszenia sprawy na policję ma dyrektor szkoły :? Reakcja - zakaz informowania policji. Ostrzeżenie, rozmowa z rodzicami.
Chyba mi się już nie chce wkraczać na ścieżkę wojenną. :ass:

koma
Posty: 2507
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: jak zmobilizować uczniów do nieopuszczania lekcji????

Postautor: koma » 2009-03-04, 23:17

Andulencjo, reakcja (a raczej jej brak) twojego dyrektora jest karygodna!
Jeżeli uczeń ma obowiązek szkolny, po wyczerpaniu pierwszych reakcji typu "rozmowa z rodzicami" sprawa powinna trafić do sądu rodzinnego, a może nawet powinno byc powiadomione kuratorium, że uczeń nie spełnia obowiązku szkolnego.
Skoro nikogo w Twojej szkole to nie obchodzi, powinnaś jako wychowawca mieć dowody na to, że zrobiłaś wszystko, co do Ciebie należy. Może sie potem okazać, że ktoś powie " ja nic nie wiedziałem".


Wróć do „Problemy dydaktyczno-wychowawcze”