Przekleństwa na lekcjach

o tym jakie są, jak sobie z nimi radzić, jak wychowywać bez porażek

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

marta8409
Posty: 2
Rejestracja: 2009-03-30, 22:20
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Biologia
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Przekleństwa na lekcjach

Postautor: marta8409 » 2009-03-31, 19:40

Z całym szacunkiem, ale jak tu patrzeć przyjaznym okiem na delikwenta, który zrównuje Cię z błotem?!?!?!

Awatar użytkownika
pan.od.matematyki
Posty: 8
Rejestracja: 2009-03-31, 19:07
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Przekleństwa na lekcjach

Postautor: pan.od.matematyki » 2009-03-31, 19:48

marta8409 pisze:Z całym szacunkiem, ale jak tu patrzeć przyjaznym okiem na delikwenta, który zrównuje Cię z błotem?!?!?!

Jak pójdziesz na kurs, to się dowiesz ;-)

edzia
Posty: 4770
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Przekleństwa na lekcjach

Postautor: edzia » 2009-03-31, 20:27

pan.od.matematyki pisze:Stawianie plusów i minusów miało na celu uzmysłowienie, że uczniowi, który sprawia problemy, łatwiej stawiamy minusy, co utrudnia nam spojrzenie na niego przyjaznym okiem z perspektywy jego potrzeb.
Co dalej wynika z tego uzmysłowienia? Jakich rad pani szkoleniowiec udzielała odnośnie dyscypliny? Jeśli możesz, napisz. Jeśli były to jakieś konkretne rady, przydatne, skuteczne, to zwracam honor za tę uszczypliwość. :wink:

Witaj na forum :) Masz świetnego bloga :) Jak to się stało, że właśnie dziś dołączyłeś? :wink:

konrad86
Posty: 205
Rejestracja: 2009-01-06, 18:18
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Przekleństwa na lekcjach

Postautor: konrad86 » 2009-03-31, 20:29

pan.od.matematyki pisze:Stawianie plusów i minusów miało na celu uzmysłowienie, że uczniowi, który sprawia problemy, łatwiej stawiamy minusy, co utrudnia nam spojrzenie na niego przyjaznym okiem z perspektywy jego potrzeb.

Przezornie podchodzę do takiego stwierdzenia.
Zapewne uczniowi sprawiającemu problemy, łatwiej stawiamy minusy, ponieważ jesteśmy wyczuleni na jego negatywne postępowanie. Poza tym, jeśli zasługuje na to, dlaczego mamy tego nie robić?
Co do samego stawiania(karnych) minusów nie ograniczałbym się. Myślę, że to powinno być poruszone na szkoleniu (chyba, że było to omówione :wink: ).
Liczenie się nauczyciela z potrzebami ucznia może być często przesadzane i nadinterpretowane.
Jest to pole do popisu dla wszelakiego typu obrońców praw.

pan.od.matematyki pisze:Jak pójdziesz na kurs, to się dowiesz ;-)


Nie każdy ma okazję iść na kurs 8) Może mógłbyś przedstawić jak reagować w takich sytuacjach wg pani która prowadziła szkolenie? (nie piszę to złośliwie, mówię serio)

Awatar użytkownika
pan.od.matematyki
Posty: 8
Rejestracja: 2009-03-31, 19:07
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Przekleństwa na lekcjach

Postautor: pan.od.matematyki » 2009-03-31, 21:03

edzia pisze:Witaj na forum :) Masz świetnego bloga :) Jak to się stało, że właśnie dziś dołączyłeś? :wink:

Dzięki. Dołączyłem, bo inaczej nie mogłem napisać nic w sprawie szkolenia i cytowanych z pokojunauczycielskiego minusów... i tak jakoś wyszło, że zostałem wywołany do odpowiedzi.

konrad86 pisze:Nie każdy ma okazję iść na kurs 8) Może mógłbyś przedstawić jak reagować w takich sytuacjach wg pani która prowadziła szkolenie? (nie piszę to złośliwie, mówię serio)

Zwykle do tych wszystkich szkoleń podchodzę z dużą rezerwą. Czuję się na nich jak uczeń na nudnej lekcji. Kolejna pani prelegent wygłasza banały, które słyszałem już na stu wcześniejszych szkoleniach.

Wspomniane szkolenie dotyczyło dyscypliny. Chodziło przede wszystkim o asertywność nauczyciela oraz o wypracowanie z uczniami, jeśli jest to potrzebne, zasad (kontraktów), które pozwolą wprowadzić ład i porządek na lekcji.

Jeśli chodzi o ataki ze strony ucznia, o których pisała marta8409, nie zawsze są one skierowane do nauczyciela osobowo. Większość uczniów, jeśli porozmawiać z nimi na osobności, okazuje się innymi ludźmi. Nie można odbierać każdej zaczepki jako skierowanej do nas imiennie.

Mój sposób to większy dystans do samego siebie i coś, co pozwoli cieszyć się pracą. To jeden z powodów założenia pokojunauczycielskiego ( serdecznie zapraszam ;-)).

edzia
Posty: 4770
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Przekleństwa na lekcjach

Postautor: edzia » 2009-03-31, 21:09

pan.od.matematyki pisze:i tak jakoś wyszło, że zostałem wywołany do odpowiedzi.
Czyli podczytywałeś trochę? :wink:

pan.od.matematyki pisze:Chodziło przede wszystkim o asertywność nauczyciela oraz o wypracowanie z uczniami, jeśli jest to potrzebne, zasad (kontraktów), które pozwolą wprowadzić ład i porządek na lekcji.
Właśnie tego się spodziewałam, niestety. :( Czyli jednak ironia była słuszna :wink:

Awatar użytkownika
pan.od.matematyki
Posty: 8
Rejestracja: 2009-03-31, 19:07
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Przekleństwa na lekcjach

Postautor: pan.od.matematyki » 2009-03-31, 21:14

edzia pisze:Czyli podczytywałeś trochę? :wink:

Jak po Twoim poście zaczął się szturm na pokój, musiałem.

edzia
Posty: 4770
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Przekleństwa na lekcjach

Postautor: edzia » 2009-03-31, 21:20

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Szturm to może dopiero się zacznie. :wink:
Ostatnio zmieniony 2009-03-31, 21:22 przez edzia, łącznie zmieniany 1 raz.

konrad86
Posty: 205
Rejestracja: 2009-01-06, 18:18
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Przekleństwa na lekcjach

Postautor: konrad86 » 2009-03-31, 21:21

Dystans do samego siebie i poczucie humoru to podstawa :wink:


Wróć do „Problemy dydaktyczno-wychowawcze”