z nauczycielem na "ty"

o tym jakie są, jak sobie z nimi radzić, jak wychowywać bez porażek

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Vilfredo
Posty: 59
Rejestracja: 2009-02-13, 16:43
Kto: nauczyciel
Przedmiot: WOS
Lokalizacja: pomorskie

Re: z nauczycielem na "ty"

Postautor: Vilfredo » 2009-11-21, 11:01

Nie widzę potrzeby, aby uczeń był ze mną na "Ty". Ani jemu, ani mnie nie daje to żadnej korzyści, daje zaś wrażenie, że jesteśmy kolegami.
"Każdy cytat jest skrajnym uproszczeniem i uogólnieniem. Ten też"

Awatar użytkownika
Olgita
Posty: 6
Rejestracja: 2009-12-07, 08:02
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: podlaskie

Re: z nauczycielem na "ty"

Postautor: Olgita » 2009-12-07, 20:14

Jestem bardzo PRZECIW. I ja jako uczennica, studentka nie wyobrażałam sobie zwracania się na TY do nauczyciela, wykładowcy. Przez to zatarła by się jakaś granica..

partita400
Posty: 346
Rejestracja: 2007-09-13, 17:26

Re: z nauczycielem na "ty"

Postautor: partita400 » 2009-12-07, 22:35

To właśnie jest nasza mentalność.Byłam w kraju anglosaskim ,nie europejskim .Tam każdy zwraca się do każdego na ty i nikt na tym nie cierpi , wręcz przeciwnie.Jednak jest to sytuacja między dorosłymi.Ja stopniowo przechodzę na ty z moimi nie tak wcale dawnymi już dorosłymi uczniami, bo jakoś nie wyobrażam sobie by mówili mi na Pani, a ja im na ty.

partita400
Posty: 346
Rejestracja: 2007-09-13, 17:26

Re: z nauczycielem na "ty"

Postautor: partita400 » 2009-12-08, 15:50

miwues pisze:
partita400 pisze:Byłam w kraju anglosaskim, nie europejskim. Tam każdy zwraca się do każdego na ty i nikt na tym nie cierpi

Ba! Są kraje, gdzie ludzie mówią sobie na wy i nikt na tym nie cierpi.

tam nie byłam :D ,ale słyszałam,że nie lubią tego :(

partita400
Posty: 346
Rejestracja: 2007-09-13, 17:26

Re: z nauczycielem na "ty"

Postautor: partita400 » 2009-12-08, 22:39

miwues pisze:Lubią, lubią. Co kraj, to obyczaj. Nie warto importować jakiegoś zwyczaju tylko dlatego, że jest "zagramaniczny". Bycie pawiem narodów i papugą chyba już przerabialiśmy.

Czyżbyś byl jednym z nich? :shock: A tutaj jak się zwracamy do siebie ??Na ty ? czy na Pan ?
Ja tam mieszkam więc nie importuje,mam swoje zdanie na ten temat , które przedstawiłam, można się z nim zgodzić, albo i nie :roll:

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: z nauczycielem na "ty"

Postautor: Jolly Roger » 2009-12-09, 16:18

Postępujemy wobec przyjętych społecznie norm.

Netykieta upoważnia do formy ty, bo pani partita400 brzmi sztucznie.

W liceum mawia się do nauczyciela profesorze choć faktycznie nie maja nauczyciele takich tytułów naukowych.

Do księdza mawia się ksiądz, bo tak jest przyjęte. A czemu nie pan, albo klecho??

Tak samo przyjęte, że uczeń zwraca się do nauczyciela per pan/pani, a nie po imieniu. Co nie znaczy, ze indywidualnie nie można zmieniać tych reguł. Wolnoć Tomku.

to angielskie you nie jest zbyt dobrym przykładem do naśladownictwa i trochę błędnie się odczytuje jako poufałe "ty"

U nas drzewiej bywało, ze senior do młodszego zwracał sie w trzeciej osobie.
Ona tu podejdzie i poda staruszkowi szklankę wody
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: z nauczycielem na "ty"

Postautor: edzia » 2009-12-09, 18:05

Jolly Roger pisze:Postępujemy wobec przyjętych społecznie norm.
O czym, jak widać, nie wszyscy wiedzą. :? Żywię nadzieję, że oczywistych spraw już nie trzeba będzie tu wyjaśniać aż tak łopatologicznie. :wink:

Chien
Posty: 57
Rejestracja: 2015-10-28, 00:40
Kto: student
Przedmiot: Historia
Lokalizacja: małopolskie

Re: z nauczycielem na "ty"

Postautor: Chien » 2016-08-07, 22:03

Odświeżając. Czym innym jest przejście z nauczycielem na "Ty" dla którego żadnego uzasadnienia nie widzę a czym innym sytuacja w której jest się z przyszłym uczniem na Ty wcześniej a dopiero później okazuje się, że zostało się ich nauczycielem. Jako, że będę od września w takiej sytuacji z aż dwoma osobami jak uważacie, jak należałoby się zachować?

Ceslaus
Posty: 27
Rejestracja: 2016-08-04, 16:53
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia, WOS
Lokalizacja: łódzkie

Re: z nauczycielem na "ty"

Postautor: Ceslaus » 2016-08-07, 23:28

Na terenie szkoły w godzinach pracy jak najbardziej na "pan/pani" - jesteś w sytuacji służbowej, zbytnia poufałość mogłaby stanowić dla Ciebie problem z innymi, a ich postawić w niezręcznej sytuacji przy rówieśnikach. Poza szkołą, jak najbardziej na "ty" przy czym no na piwo bym z nimi nie chodził...

Chien
Posty: 57
Rejestracja: 2015-10-28, 00:40
Kto: student
Przedmiot: Historia
Lokalizacja: małopolskie

Re: z nauczycielem na "ty"

Postautor: Chien » 2016-08-12, 00:12

Na piwo z nimi nie chodzę, chociaż i tak będziemy widzieć się na płaszczyznie prywatnej, jest to nie do uniknięcia. Zrobię tak jak napisaleś, też uważałem to za optymalne rozwiązanie.

Awatar użytkownika
sharkinator
Posty: 298
Rejestracja: 2011-09-24, 20:06
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Geografia, Przyroda
Lokalizacja: Kraków

Re: z nauczycielem na "ty"

Postautor: sharkinator » 2016-08-12, 01:11

A jak reagujecie, gdy uczeń się zwraca per "Panie Piotrze, Pani Iwono"?
Niby fajnie, ale mi się to nie podoba i zwracam delikatnie uwagę, że to nie ten stopień zażyłości. Aczkolwiek z ust niektórych uczniów mi to nie przeszkadza.

maniakos
Posty: 120
Rejestracja: 2008-05-04, 10:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: z nauczycielem na "ty"

Postautor: maniakos » 2016-08-18, 08:21

Zdecydowanie jestem przeciw. Nawet przez myśl coś takiego nie przeszło. Owszem w sytuacji, gdy poznamy kogoś na imprezie imieninowej lub weselu, a później okaże się uczniem, to mimo tego w szkole należy zachować relacje nauczyciel - uczeń. Odnośnie absolwentów - jak najbardziej - wedle uznania.
Przecieram oczy ze zdumienia czytając taki post:
Ziaba pisze:W mojej szkole z wieloma nauczycielami wszyscy są per "ty" (to znaczy wszyscy mogą, wielu uczniów też woli zachować pewien "dystans"!)

motylek8
Posty: 355
Rejestracja: 2008-02-04, 14:51
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: z nauczycielem na "ty"

Postautor: motylek8 » 2016-08-18, 12:07

sharkinator pisze:A jak reagujecie, gdy uczeń się zwraca per "Panie Piotrze, Pani Iwono"?
Niby fajnie, ale mi się to nie podoba i zwracam delikatnie uwagę, że to nie ten stopień zażyłości. Aczkolwiek z ust niektórych uczniów mi to nie przeszkadza.

Mnie osobiście to nie przeszkadza. Może dlatego, że uczę też w klasach 1-3 SP, a tam dzieci mówią do swoich nauczycielek "Pani Kasiu", "Pani Basiu", "Pani Zosiu"itp, więc jestem do tego przyzwyczajona. W starszych klasach raczej już się od tego odchodzi, jednak jak dziecku zdarzy się tak do mnie powiedzieć, to go nie strofuję :)

aksjowdop88
Posty: 20
Rejestracja: 2016-01-21, 23:31
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: mazowieckie

Re: z nauczycielem na "ty"

Postautor: aksjowdop88 » 2016-08-19, 02:42

Absolutnie nie. Pracuje z trudną młodzieżą, która próbuje skracać dystans i mówić po imieniu do nauczycieli, wychowawców - szukają kolegów wśród pracowników. Niestety nie tędy droga, szczególnie z takimi uczniami - dać im palec to chcą rękę, wykorzystują, manipulują. Z doświadczenia wiem, że zdrowsze relacje są gdy zachowany jest dystans i ,,Pani, Pan''. Praktykowane jest czasami gdy wychowankowie mówią do nas ciocia, wujek - nie powiem, gdy dzieci same tak zaproponują zgadzamy się. Niektóre dzieci pozbawione z różnych przyczyn bliskich rodzin chcą poczuć namiastkę domu, ale to inna specyfika pracy w szkolnictwie specjalnym. Ciekawa jestem jak u innych?
szukam świata
w którym
człowiek człowiekowi
człowiekiem

Matshow
Posty: 91
Rejestracja: 2016-08-16, 20:37
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: z nauczycielem na "ty"

Postautor: Matshow » 2016-08-19, 09:16

Ja pracuję w specjalnej dla NI i u nas dzieci i młodzież zwracają się "Paki Jolu, Panie Piotrku". Nikogo to nie razi, daje poczucie więzi, wzajemności i ułatwia osiąganie celów. Była taka ostra nauczycielka, która nie pozwalała sobie na poufałości, nawet ze współpracownikami i nie wytrzymała długo w szkole. Bycie na "Ty (Piotrek)", a "Panie Piotrku" - dla mnie stanowi różnicę relacji i rozbieżność zastosowań. A suche "proszę pana" jest dystansujące, nie budujące więzi. Do rodziców uczniów zwracam się "Pani Agnieszko", bo zwrot "proszę pani" albo "Pani Zarzycka" jest protekcjonalny. Nie uważam, że tracę na tym, co opisałem.


Wróć do „Problemy dydaktyczno-wychowawcze”