Lenistwo

o tym jakie są, jak sobie z nimi radzić, jak wychowywać bez porażek

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

apolonia
Posty: 48
Rejestracja: 2009-07-28, 15:55
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Wychowanie fizyczne
Lokalizacja: śląskie

Re: Lenistwo

Postautor: apolonia » 2009-09-10, 20:54

To gimnazjum. Z tego co mi jednak wiadomo lubi sport i w tym sęk ,że nie wiadomo dlaczego nie chce pojechać. Jak już wspomniałam każda rozmowa kończy sie słowem nie ;/
Mam już wstępną drużynę ,ale nie ukrywam ,że dalej zależy mi na uczestnictwie tej uczennicy. Poracie mi może jak mam z nią porozmawiać żebym była przekonująca i efektownie to do niej trafiło ? Jeśli nie to naprawdę nie widzę możliwości jakiegokolwiek sukcesu :(

Awatar użytkownika
Andulencja
Posty: 915
Rejestracja: 2008-08-13, 20:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: lubelskie

Re: Lenistwo

Postautor: Andulencja » 2009-09-10, 22:56

A może szczerość w 4 oczy. Tak po ludzku. Powiedz że ci zależy. A jeśli dziewczyna ma jakiś problem, to powiedz że może uda ci się jej pomóc. Tylko nic na siłę.

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Lenistwo

Postautor: edzia » 2009-09-11, 07:50

Andulencja pisze:Powiedz że ci zależy.
Myślę, że to pogorszy sytuację. Dziewczyna stroi fochy, bo widzi, że nauczycielce bardzo zależy.
apolonia pisze:To gimnazjum. Z tego co mi jednak wiadomo lubi sport i w tym sęk ,że nie wiadomo dlaczego nie chce pojechać. Jak już wspomniałam każda rozmowa kończy sie słowem nie ;/
Nie sądzę, by pod tym "NIE" był ukryty jakiś ważny, czy krępujący powód. Zaryzykuję stwierdzenie, że nie masz należnego poważania i autorytetu u niej, nie byłaś może zbyt stanowcza wyznaczając uczniów na zawody, stąd tak się zachowuje. Czy rozmawiałaś z jej rodzicami i wychowawcą?

apolonia
Posty: 48
Rejestracja: 2009-07-28, 15:55
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Wychowanie fizyczne
Lokalizacja: śląskie

Re: Lenistwo

Postautor: apolonia » 2009-09-11, 20:23

Edzia, myślisz że dlatego nie chce pojechać ? Jakbym się nią nie interesowała to by pojechała ?
Nie wiem czy nie mam autorytetu, nie mnie pytać. Z rodzicami nie rozmawiałam z wychowawcą też nie. Myślałam że to tylko pogorszy sprawę i dziewczyn naprawdę mnie znienawidzi . :oops:

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Lenistwo

Postautor: edzia » 2009-09-11, 21:20

apolonia pisze:nie mnie pytać
Spróbuj obiektywnie stwierdzić. Nie wiem, czy faktycznie chodzi tu o jej fochy, ale jestem w stanie sobie wyobrazić, że dziewczyna w ten sposób "gra na nosie" nauczycielce widząc, jak bardzo jej zależy na jej uczestnictwie w tych zawodach i nie będącej dość stanowczą, by nie pytając jej przesadnie o zgodę, wysłała ją na te zawody.

A w ogóle jeśli przyjąć, że uczennica ma święte prawo odmówić wyjazdu na zawody, nawet nie podając ważnych powodów, to niedługo niezłą charyzmą będzie musiał się wykazać nauczyciel wuefu, by zachęcić uczniów do udziału w zawodach. :roll:

Majrzena
Posty: 89
Rejestracja: 2008-12-08, 19:31
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: lubuskie

Re: Lenistwo

Postautor: Majrzena » 2009-09-13, 11:42

Skoro lubi sport, to jej odmowa rzeczywiście zaskakuje. Może to jakiś głębszy problem i warto z dziewczyną pogadać, a może i "stroi fochy" - trudno na odległość wyrokować.

Edziu, uważam jednak, że uczeń ma prawo odmówić udziału w zawodach sportowych. Przerabiałam to na sobie - miałam pecha - dobrze biegałam, jednak sport kompletnie mnie nie interesował. Byłam zmuszana do wyjazdów na zawody ze szkodą dla moich zainteresowań i nauki - nauczyciela, który za wszelką cenę chciał mieć wyniki, nie interesowało ani moje hobby, ani to, że wkrótce matura. Dla niego nie były to powody. A ja marnowałam czas.


Nic na siłę. Czasem też zaciskam zęby, bo chciałabym, by uczeń z talentem wziął udział w konkursie, a on odmawia, bo chce iść na AWF/informatykę/matematykę i na tym się skupia. Samo życie :?

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Lenistwo

Postautor: edzia » 2009-09-13, 14:04

Majrzena pisze: uważam jednak, że uczeń ma prawo odmówić udziału w zawodach sportowych.
Tak bez żadnego powodu? :?

Sytuacja przez Ciebie opisana jest trochę inna - Ty nie interesowałaś się sportem, zaś Apolonia pisała, że dziewczyna lubi sport.

Na mój gust to dziewczynę właśnie ktoś nauczył asertywności, więc korzysta ze swego przywileju odmawiania, nie podając nawet powodu. A chyba nie o to chodzi w całej tej asertywności? :?


Wróć do „Problemy dydaktyczno-wychowawcze”