Współpraca szkoły z policją

o tym jakie są, jak sobie z nimi radzić, jak wychowywać bez porażek

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

D_Anna
Posty: 3
Rejestracja: 2009-11-03, 16:15
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Informatyka
Lokalizacja: śląskie

Współpraca szkoły z policją

Postautor: D_Anna » 2009-11-03, 18:35

Witam serdecznie na forum. W tym roku rozpoczęłam pracę w gimnazjum na typowym polskim blokowisku i z przerażeniem obserwuję każdego dnia do jakich czynów posuwają się uczniowie. Coraz częściej noszą one według mnie znamiona przestępstw. W tym, że są praktycznie bezkarni, utwierdza uczniów przede wszystkim dyrekcja, która nie podejmuje żadnych stanowczych kroków, zwłaszcza niechętnie zwraca się o pomoc do odpowiednich instytucji, takich jak policja, sąd rodzinny). Trudno mi pogodzić się z tą bezradnością, stąd moje pytania:

1) Czy w Waszych szkołach praktykuje się telefoniczne wzywanie policji na interwencję, czy tak jak w przypadku mojej szkoły informacja o wybranych incydentach przekazywana jest jedynie listownie?
2) Czy np. znieważenie nauczyciela i naruszenie jego nietykalności mogą być podstawą, by wezwany patrol policji zatrzymał ucznia w areszcie? Jak zareagować, gdy wezwani po danym incydencie rodzice odmawiają przyjazdu do szkoły?
3) Czy w przypadku, gdy mamy nieoficjalne informacje, iż jeden z uczniów rozprowadza narkotyki a kilkoro jest w ich posiadaniu, możliwe jest przeprowadzenie akcji z psem policyjnym? Moja dyrektorka twierdzi, iż na taką akcję potrzebna jest zgoda wszystkich rodziców.
4) Czy możliwe jest, że nauczyciel zgłosi pewną sprawę na policję mimo, iż dyrekcja nie chce tego zrobić? Czy zgłoszenie takie potraktowane będzie jako zgłoszenie osoby prywatnej, czy pracownika szkoły?
5) Czy osiedlowy posterunek policji może odmówić przyjazdu do szkoły/przyjęcia zgłoszenia?
6) Czy nauczyciel może nagrać lekcję kamerą, dyktafonem w celu udokumentowania przestępstwa?

Mam nadzieję, że moje pytania nie są zbyt naiwne - do tej pory nie miałam potrzeby nawiązywania kontaktu z policją w sprawach szkolnych, stad moje słabe rozeznanie w tym temacie.

Awatar użytkownika
Katja
Posty: 67
Rejestracja: 2007-07-28, 16:00

Re: Współpraca szkoły z policją

Postautor: Katja » 2009-11-03, 19:18

W mojej szkole niedawno mięliśmy szkolenie n/t ochrony i dochodzenia praw nauczyciela, pozwolę sobie przepisać kilka informacji, które otrzymaliśmy od prowadzących:

Ustawa Karta Nauczyciela.
Art. 63. 1.  Ustawy Karta Nauczyciela Nauczyciel, podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych na zasadach określonych w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks Karny.

Ustawa Karta Nauczyciela.
Art. 63. 2.  Organ prowadzący szkołę i dyrektor szkoły są obowiązani z urzędu występować w obronie nauczyciela, gdy ustalone dla nauczyciela uprawnienia zostaną naruszone.

Art. 222 Ustawy Kodeks Karny.

Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby pomagającej mu podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat trzech.

Art. 223 Ustawy Kodeks Karny.
Kto działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami lub używając broni palnej, noża lub innego podobnie niebezpiecznego przedmiotu albo środka obezwładniającego, dopuszcza się czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego lub osoby pomagającej mu podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat dziesięciu.

Art. 224 Ustawy Kodeks Karny.
1. Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe organu administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech.
2. Tej samej karze podlega, kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego albo osoby do pomocy mu przybranej do przedsięwzięcia lub zaniechania prawnej czynności służbowej.

Art. 224 Ustawy Kodeks Karny.
1. Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe organu administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech.
2. Tej samej karze podlega, kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego albo osoby do pomocy mu przybranej do przedsięwzięcia lub zaniechania prawnej czynności służbowej.


Do tej garści suchych przepisów dodam, kilka zdań, wyjaśnienia:
Nauczyciel nie jest funkcjonariuszem publicznym, ale dyrektor placówki oświatowej, natomiast nauczyciel jako organ wspomagający dyrektora podlega ochronie, która jest przewidzianej w/w przepisach dla funkcjonariusza publicznego.

Odpowiadając na Twoje pytania:
a) w mojej szkole wystarczy telefon do komisariatu i bez problemu przyjeżdżają, dopiero później występuje kurtuazyjna i przepisowa wymiana papierologiczna.
b) w sytuacji znieważenia nauczyciela przez ucznia, nauczyciel ten zgłasza ten fakt dyrektorowi, wychowawcy, pedagogowi lub/i psychologowi szkolnemu; wychowawca wzywa rodziców ucznia. W obecności rodziców, ucznia, dyrektora, pedagoga/psychologa sporządzana jest notatka z zdarzenia, a później nauczyciel podejmuje decyzję czy wstąpić na drogę postępowania sądowego w tej sprawie, jeżeli nie to zazwyczaj pisze się taką adnotację pod notatką ze zdarzenia (tu podaję tylko wzór, każda sytuacja jest inna i wzór wymaga modyfikacji):
"Nauczyciel jako urzędnik państwowy ma prawo do obrony na drodze prawnej, zgłaszając sprawę w sądzie o zniesławienie. Zważywszy jednak na wiek sprawcy i jego przyszłość z notowaniem w sądzie, nauczyciel przedmiotu postanowił odstąpić od postępowania sądowego z jednoczesnym zastrzeżeniem, że w przypadku podobnej sytuacji bezwzględnie wniesie sprawę do sądu.
O incydencie została powiadomiona także matka ucznia, która zgłosiła się do szkoły i podpisała wraz z synem sporządzoną notatkę.


Jeżeli rodzice odmawiają przyjścia do szkoły wysyła się oficjalne pismo do szkoły, a jeżeli pismo wróci bez odbioru i bez odzewu do szkoły, każdy z nas nie tylko nauczyciel czy dyrektor, ale każdy obywatel ma obowiązek zawiadomić o przejawach demoralizacji osoby nieletniej:

"Jeżeli rodzice odmawiają współpracy lub nie stawiają się do szkoły, a nadal z wiarygodnych źródeł napływają informacje o przejawach demoralizacji ich dziecka, dyrektor szkoły pisemnie powiadamia o zaistniałej sytuacji sąd rodzinny lub Policję (specjalistę ds. nieletnich)."

"Podobnie, w sytuacji gdy, szkoła wykorzysta wszystkie dostępne jej środki oddziaływań wychowawczych, (rozmowa z rodzicami, ostrzeżenie ucznia, spotkania z pedagogiem, psychologiem, itp.), a ich zastosowanie nie przynosi oczekiwanych rezultatów, dyrektor szkoły powiadamia sąd rodzinny lub Policję."


Ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich.
Art. 4 § 1 – Każdy, kto stwierdzi istnieje okoliczności świadczących o demoralizacji nieletniego, w szczególności naruszenie zasad współżycia społecznego, popełnienie czynu zabronionego, systematyczne uchylanie się od obowiązku szkolnego lub kształcenia zawodowego, używanie alkoholu lub innych środków w celu wprowadzania się w stan odurzenia, uprawianie nierządu, włóczęgostwo, udział w grupach przestępczych, ma społeczny obowiązek odpowiedniego przeciwdziałania temu, a przede wszystkim zawiadomienia o tym rodziców lub opiekuna nieletniego, szkoły, sądu rodzinnego, Policji lub innego właściwego organu.

Społeczny obowiązek zawiadomienia o demoralizacji
Ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich.
Art. 4 § 1 – Każdy, kto stwierdzi istnieje okoliczności świadczących o demoralizacji nieletniego, w szczególności naruszenie zasad współżycia społecznego, popełnienie czynu zabronionego, systematyczne uchylanie się od obowiązku szkolnego lub kształcenia zawodowego, używanie alkoholu lub innych środków w celu wprowadzania się w stan odurzenia, uprawianie nierządu, włóczęgostwo, udział w grupach przestępczych, ma społeczny obowiązek odpowiedniego przeciwdziałania temu, a przede wszystkim zawiadomienia o tym rodziców lub opiekuna nieletniego, szkoły, sądu rodzinnego, Policji lub innego właściwego organu.


SPOŁECZNY OBOWIĄZEK ZAWIADOMIENIA O PRZESTĘPSTWIE:
Kodeks Postępowania Karnego (KPK).
Art. 304 § 1 – Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję.

Prawny obowiązek zawiadomienia o przestępstwie:
Kodeks Postępowania Karnego (KPK).
Art. 304 § 2 – Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa.

Obowiązek zawiadomienia sądu opiekuńczego:


Kodeks Postępowania Cywilnego (KPC).
Art. 572 § 1 – Każdy komu znane jest zdarzenie uzasadniające wszczęcie postępowania z urzędu obowiązany jest zawiadomić o nim sąd opiekuńczy
§ 2 – Obowiązek wymieniony w § 1 ciąży przede wszystkim na (…) placówkach oświatowych.

Ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich.
Art. 4 § 1 – Każdy, kto stwierdzi istnieje okoliczności świadczących o demoralizacji nieletniego, w szczególności naruszenie zasad współżycia społecznego, popełnienie czynu zabronionego, systematyczne uchylanie się od obowiązku szkolnego lub kształcenia zawodowego, używanie alkoholu lub innych środków w celu wprowadzania się w stan odurzenia, uprawianie nierządu, włóczęgostwo, udział w grupach przestępczych, ma społeczny obowiązek odpowiedniego przeciwdziałania temu, a przede wszystkim zawiadomienia o tym rodziców lub opiekuna nieletniego, szkoły, sądu rodzinnego, Policji lub innego właściwego organu.


3) w sprawie narkotyków:

NAUCZYCIEL PODEJRZEWA, ŻE UCZEŃ POSIADA PRZY SOBIE SUBSTANCJĘ PRZYPOMINAJĄCĄ NARKOTYK :

Nauczyciel w obecności innej osoby (wychowawca, pedagog, dyrektor, itp.) ma prawo żądać, aby uczeń przekazał mu tę substancję, pokazał zawartość torby szkolnej oraz kieszeni (we własnej odzieży), ew. innych przedmiotów budzących podejrzenie co do ich związku z poszukiwaną substancją.
UWAGA! Nauczyciel nie ma prawa samodzielnie wykonać czynności przeszukania odzieży ani teczki ucznia - jest to czynność zastrzeżona wyłącznie dla uprawnionych organów np. Policji.

2. O swoich spostrzeżeniach powiadamia dyrektora szkoły oraz rodziców/opiekunów ucznia i wzywa ich do natychmiastowego stawiennictwa.

3. W przypadku, gdy uczeń, mimo wezwania, odmawia przekazania nauczycielowi substancji i pokazania zawartości teczki, dyrektor szkoły wzywa Policję, która przeszukuje odzież i przedmioty należące do ucznia oraz zabezpiecza znalezioną substancję i zabiera ją do ekspertyzy.

4. Jeżeli uczeń wyda substancję dobrowolnie, nauczyciel, po odpowiednim zabezpieczeniu, zobowiązany jest bezzwłocznie przekazać ją do jednostki Policji. Wcześniej próbuje ustalić, w jaki sposób i od kogo, uczeń nabył substancję. Całe zdarzenie nauczyciel dokumentuje, sporządzając możliwie dokładną notatkę z ustaleń wraz ze swoimi spostrzeżeniami.

W każdym przypadku popełnienia czynu karalnego przez ucznia, który nie ukończył 17 lat należy zawiadomić Policję lub sąd rodzinny, a w przypadku popełnienia przestępstwa przez ucznia, który ukończył 17 rok życia prokuratora lub Policję (art. 4 Upn i art. 304 Kpk).

O resztę pytań dopytam i poszukam odpowiedzi jutro w szkole.

D_Anna
Posty: 3
Rejestracja: 2009-11-03, 16:15
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Informatyka
Lokalizacja: śląskie

Re: Współpraca szkoły z policją

Postautor: D_Anna » 2009-11-03, 20:12

Katja, dziękuję Ci serdecznie za tak wyczerpującą odpowiedź. Jesteś wielka! Pozwoliłam sobie wydrukować podane przez Ciebie fragmenty aktów prawnych i powieszę je chyba w pokoju nauczycielskim. Jak oceniasz szkolenie, o którym wspominasz? Dało wam dużo? kto był organizatorem? Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
Katja
Posty: 67
Rejestracja: 2007-07-28, 16:00

Re: Współpraca szkoły z policją

Postautor: Katja » 2009-11-03, 22:23

Szkolenie oceniam jako dobre, rzeczowe, mało bujd na resorach, dużo faktów i dużo odpowiedzi; jedno z lepszych, w których uczestniczyłam. Prezentację multimedialną odnośnie tematu wyślę na maila [sprawdź pw] :)

D_Anna
Posty: 3
Rejestracja: 2009-11-03, 16:15
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Informatyka
Lokalizacja: śląskie

Re: Współpraca szkoły z policją

Postautor: D_Anna » 2009-11-04, 16:02

miwues pisze: Mam wrażenie, że u was sprawy zaszły już za daleko, że rola wychowawcza szkoły została zatracona.
Policja powinna być wzywana tylko w przypadkach popełnienia czynu karalnego, ale wcześniej przecież powinny być reakcje stricte wychowawcze. Piszesz: "dyrekcja nie podejmuje żadnych stanowczych kroków" - i to jest wg mnie sedno problemu. Gdzie brak konsekwencji w wychowaniu, tam łatwo o rozzuchwalenie uczniów.


Jest dokładnie tak, jak piszesz. Dyrektorka jest typem przemiłej kobiety, która niestety nie potrafi wprowadzić dyscypliny na terenie szkoły, wyznaczać i egzekwować kar. Unika wręcz bezpośredniej konfrontacji z problematycznymi uczniami i ich rodzicami. Jej działalność sprowadza się właśnie do listownego informowania Policji o wybranych incydentach. Brakuje mi natychmiastowego działania wychowawczego zaraz po incydencie. Nauczyciele starają się podejmować działanie na własną rękę, lecz jednak sądzę, że wsparcie i stanowcza reakcja dyrekcji w pewnych sytuacjach jest wręcz konieczne.

miwues pisze:Na czym polegało to znieważenie i naruszenie nietykalności nauczyciela?
Po co ci rodzice zostali wezwani, w jakich konkretnie okolicznościach i dlaczego odmówili przyjazdu?


W czasie zastępstwa 3 uczniów zaśmieciło pracownię matematyki (porozrzucane modele, oplute plansze itp). Nauczycielka nakazała uczniom pozostanie w klasie i posprzątanie. Uczniowie odmówili, jednak nauczycielka stanowczo domagała się posprzątania pracowni. Stanęła w drzwiach i powiedziała, że nie wypuści ich, dopóki nie posprzątają. W tym momencie uczniowie obrzucili ją wulgaryzmami (np. a co nam zrobisz, ty kur..) po czym siłą wypchnęli nauczycielkę z drzwi i przewracając ją i uciekli z klasy.
Wezwana matka jednego z uczniów powiedziała, że nie ma zamiaru przybiegać na każde zawołanie szkoły i odłożyła słuchawkę.

miwues pisze:
D_Anna pisze:6) Czy nauczyciel może nagrać lekcję kamerą, dyktafonem w celu udokumentowania przestępstwa?

Oczywiście. Skąd w ogóle takie naiwne pytanie?

W związku z kolejnym zakazem dyrekcji. Twierdzi, że małoletnich nagrywać można jedynie za zgodą rodziców. Właśnie z wielkim zainteresowaniem przeczytałam wątek o legendach oświatowych i stwierdzam, że moja dyrektorka żyje właśnie w tym świecie.

konrad86
Posty: 205
Rejestracja: 2009-01-06, 18:18
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Współpraca szkoły z policją

Postautor: konrad86 » 2009-11-04, 18:00

D_Anna pisze:W czasie zastępstwa 3 uczniów zaśmieciło pracownię matematyki (porozrzucane modele, oplute plansze itp). Nauczycielka nakazała uczniom pozostanie w klasie i posprzątanie. Uczniowie odmówili, jednak nauczycielka stanowczo domagała się posprzątania pracowni. Stanęła w drzwiach i powiedziała, że nie wypuści ich, dopóki nie posprzątają. W tym momencie uczniowie obrzucili ją wulgaryzmami (np. a co nam zrobisz, ty kur..) po czym siłą wypchnęli nauczycielkę z drzwi i przewracając ją i uciekli z klasy.
Wezwana matka jednego z uczniów powiedziała, że nie ma zamiaru przybiegać na każde zawołanie szkoły i odłożyła słuchawkę.

Pierwsza myśl jaka mi przychodzi to poinformować policję o zdarzeniu oraz karnie przenieść do innego gimnazjum trzech delikwentów. No chyba, że będzie duża skruchach w ich oczach to ewentualnie przeproszenie na oficjalnym apelu oraz dotkliwa i długotrwała kara.
Ostatnio zmieniony 2009-11-04, 20:27 przez konrad86, łącznie zmieniany 1 raz.

dorotek7
Posty: 3
Rejestracja: 2011-06-11, 17:08
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Przyroda
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Re: Współpraca szkoły z policją

Postautor: dorotek7 » 2012-02-17, 22:33

Witam serdecznie
Mam następujące pytanie:
A co jeśli uczeń szkoły podstawowej (9 lat) i jego rodzic posądzili nauczyciela o dokonanie czynu, który nie miał miejsca (fałszywe oskarżenie)? - dziecko w rozmowie z nauczycielem i dyrektorem przyznało się do przekazania nieprawdziwej informacji rodzicowi. Jakie możliwości ochrony i obrony ma nauczyciel w takim przypadku? Nadmieniam, że matka chłopca została wezwana do szkoły - czekamy na jej przybycie.
Czy nauczyciel ma prawo domagać się od rodzica zamieszczenia przeprosin w pisemnej formie w lokalnej gazetce wydawanej przez urząd gminy bez wyroku sądowego w ramach zadośćuczynienia?
Pozdrawiam i proszę o szybką odpowiedź.

dorotek7
Posty: 3
Rejestracja: 2011-06-11, 17:08
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Przyroda
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Re: Współpraca szkoły z policją

Postautor: dorotek7 » 2012-02-18, 10:35

Nie dziewięciolatek a jego rodzic (to on sprawuje opiekę prawną nad nieletnim). A dlaczego w lokalnym biuletynie wydawanym przez gminę? Dlatego, ze została naruszona dobra i nieposzlakowana opinia nauczyciela w środowisku lokalnym - to mała, wiejska miejscowość.

dorotek7
Posty: 3
Rejestracja: 2011-06-11, 17:08
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Przyroda
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Re: Współpraca szkoły z policją

Postautor: dorotek7 » 2012-02-18, 11:27

O uderzenie dziecka w twarz, gdzie dziecko przyznało się na drugi dzień w rozmowie w obecności nauczyciela i dyrektora szkoły, że wymyśliło tę całą sytuację. Mało tego dziecko zagrażało bezpieczeństwu innych podczas wyjścia do autobusu i nie reagowało na żadne uwagi nauczyciela sprawującego opiekę.

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8178
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: Współpraca szkoły z policją

Postautor: malgala » 2012-02-18, 18:02

dorotek7 pisze: Dlatego, ze została naruszona dobra i nieposzlakowana opinia nauczyciela w środowisku lokalnym - to mała, wiejska miejscowość.

Opinia o nauczycielu, zwłaszcza w małym środowisku, różnymi szlakami chodzi.
Raz łatwym zielonym, innym razem trudnym czerwonym.
Skoro nauczyciel dobry, to i tak szczyt osiągnie (autorytet, uznanie), a jednostki zawsze się jakieś znajdą, którym to nie będzie pasować i mieć będą odrębne zdanie.
Basso profondo pisze:Ja tam bym nie wymagał żadnych przeprosin. Po prostu ukarałbym gówniarza-kłamczucha tak, żeby mu się odechciało.

Ja również :mrgreen:


Wróć do „Problemy dydaktyczno-wychowawcze”