Uczeń patrzący jak w obraz

o tym jakie są, jak sobie z nimi radzić, jak wychowywać bez porażek

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

323
Posty: 30
Rejestracja: 2009-06-22, 15:30
Przedmiot: Geografia
Lokalizacja: mazowieckie

Uczeń patrzący jak w obraz

Postautor: 323 » 2010-03-29, 22:28

Witam,
mam problem z jednym uczniem z gimnazjum.
Na każdej lekcji patrzy na mnie jak w obraz i się tak słodko uśmiecha :) Nic nie jest w stanie rozproszyć jego uwagi. Jestem młodą nauczycielką i nie wiem, jak powinnam zareagować na takie zachowanie. Jest to krępujące, kiedy ktoś patrzy na mnie w ten sposób przez 45 minut.
Nie wiem, czy wątek taki był już podejmowany. Proszę, podpowiedzcie, co robić :?

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Uczeń patrzący jak w obraz

Postautor: edzia » 2010-03-29, 23:36

323 pisze: Jest to krępujące, kiedy ktoś patrzy na mnie w ten sposób przez 45 minut.
Jeśli sprawdzian pisze, to też? ;)

konrad86
Posty: 205
Rejestracja: 2009-01-06, 18:18
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Uczeń patrzący jak w obraz

Postautor: konrad86 » 2010-03-30, 07:51

323 pisze:jak powinnam zareagować na takie zachowanie

Pewnie uczeń robi to świadomie i prowokacyjnie... proponuje zastanowić się nad dwoma rozwiązaniami:
1) prowadź lekcję normalnie, nie myśląc o tym, że ten uczeń "specyficznie" się zachowuje, a do niego samego miej "neutralne nastawienie" (nie obawiaj się że Cię ocenia itp.) Z czasem to "dziwne" zachowanie ucznia powinno minąć.
2) po lekcji w cztery oczy pogadaj z nim na ten temat, że jak się tak patrzy na Ciebie to Ty się źle czujesz, uczniowie z klasy również mogą to różnie interpretować, dlatego prosisz go aby zmienił swoją postawę wobec Ciebie na lekcji.

Jedliński
Posty: 547
Rejestracja: 2008-09-20, 18:40
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Fizyka
Lokalizacja: śląskie

Re: Uczeń patrzący jak w obraz

Postautor: Jedliński » 2010-03-30, 22:25

A jeśli się w Tobie zakochał lub się mu podobasz i myśli nawet o Tobie erotycznie to coś w tym złego ? To uczeń jest w pewnym sensie niedojrzały.

Rozmowy nie polecam. A po prostu nie potrafisz robić swoje (trochę zignorować to) ?

PS1
Widziałaś jeden z odcinków Indiana Jonsa (?) - tam jedna z uczennic napisała sobie na powiekach Kocham Cię ;). W psychoterapii połowa pacjentów zakochuje się lub podkochuje się w swoim terapeucie (terapeutce) - w pewnym sensie w tej branży to jest normalne zjawisko.

PS2
Tak trochę psychologizując to przypuszczam, że wiele kobiet-nauczycielek zareagowało by inaczej (nie odczuwało to jako problem, ale to niech one się wypowiedzą).

Awatar użytkownika
bzyk
Posty: 107
Rejestracja: 2009-02-01, 16:54
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Przyroda
Lokalizacja: śląskie

Re: Uczeń patrzący jak w obraz

Postautor: bzyk » 2010-03-31, 06:47

Zgadzam się z Jedlińskim. Ignoruj ucznia, a na sprawdzianie Ty patrz na niego z premedytacją ;)

synapsa
Posty: 227
Rejestracja: 2009-03-31, 22:15
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Przyroda
Lokalizacja: śląskie

Re: Uczeń patrzący jak w obraz

Postautor: synapsa » 2010-03-31, 19:38

a ja mam ucznia w klasie V, który rysuje mi serduszka na sprawdzianach i kartkówkach :) podeszłam do tego na luzie i zapytałam Go niewinnie "czy te serca coś mają oznaczać?" :) Chłopak się rozpromienił od ucha do ucha, słowa nie wypowiedział, a wszyscy serdecznie się uśmialiśmy :) Mam ogromny dystans do tego typu sytuacji i niejednokrotnie zapytałam "zapatrzonego" ucznia np: "Czy stoją mi włosy, że tak mi się przyglądasz?", albo "ubrudzona mam buzię...?" itp. Robi się wesoło, bo reaguje cała klasa. Osobiście odradzam wszelkie poważne rozmowy. Żart, ale nie ośmieszenie osoby, jest czasem wyjściem z niezręcznej sytuacji.

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Uczeń patrzący jak w obraz

Postautor: edzia » 2010-03-31, 19:47

Go? :?


Wróć do „Problemy dydaktyczno-wychowawcze”