podejrzewam przemoc w domu rodzinnym wychowanka

dyskusja o dobrych lekcjach wychowawczych oraz skutecznych sposobach kierowania zespołem klasowym

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
creative
Posty: 51
Rejestracja: 2012-11-13, 22:15
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podlaskie

podejrzewam przemoc w domu rodzinnym wychowanka

Postautor: creative » 2015-03-07, 00:29

Witam,


mam uczennicę, u której podejrzewam, że jest ofiarą przemocy w domu. Pracuję w szkole podstawowej, uczennica jest w klasie czwartej. Zdarzyło się kilka razy, że miała siniak na twarzy, który co prawda, zapytana, wyjaśniła z uśmiechem i radością, że siostrą ją uderzyła podczas kąpieli tudzież na podwórku podczas zabawy dostała piłką. Tłumaczenia wyglądały na wiarygodne, coś lekko przeczuwałam, ale chyba dałam się przekonać. Natomiast oprócz tych kilkakrotnych widocznych śladów na twarzy, zdarza się od czasu do czasu, że mam wrażenie, że przychodzi do szkoły obolała. Żadnych siniaków nie widziałam, ale dziecko sprawia wrażenie, że coś je boli. Siedzi na pierwszej ławce, naprzeciw mnie i naprawdę wygląda na obolałą. W takie dni nie może skupić się na lekcji, jest rozkojarzona, skrzywiona, smutna. Zapytana wprost czy coś ją boli, np. brzuch i czy chce może pójść z koleżanką do pielęgniarki (celowy wybieg z mojej strony), tłumaczy, że odniosła jakąś kontuzję, tu pojawia się jakaś opowieść, która się faktycznie klei, ale znając to dziecko od września stwierdzam, że za często zdarzają się jej różne wypadki i kontuzje.

Reasumując, nie mam dowodów, są jedynie poszlaki, lecz dziecko zdradza symptomy ofiary przemocy domowej, wyraźnie bywa czasem obolała, dodatkowo te siniaki na twarzy, które pojawiły się przynajmniej 3 razy w ciągu ostatnich 5 miesięcy. Jestem rozdarta, z jednej strony wydaje mi się, że przesadzam i coś sobie ubzdurałam, przecież ani wuefista nic mi jako wychowawcy nie zgłaszał (skoro jest bardzo obolała, to raczej na wf nie ćwiczyłaby), inni nauczyciele też nie. Wychowawca z klas 1-3 również przez 3 lata pracy z tylko jedną klasą przecież, dziennie po kilka lekcji i nic nie zauważył. Znał to dziecko i rodzinę o wiele lepiej i dłużej niż ja. Poza tym rodzina wydaje się ok, ojca co prawda nie znam, ale matka jest elegancką kobietą, zawsze stawia się na zebrania. Na pewno nie wygląda na ofiarę przemocy domowej, dość pewna siebie, chyba że to ona jest ewentualnym agresorem. To jedna strona medalu, druga jest taka, że dostrzegam pewne rzeczy, te jej kontuzje, jakieś dolegliwości i myślę, że to o wiele za często jak na "przypadkowe" wypadki i kontuzje.

Proszę o porady, pierwszy raz spotykam się z taką sytuacją, kompletnie nie mam doświadczenia. Co mogłabym zrobić, jak rozpoznać sytuację? Czy mogę podjąć jakieś korki by przekonać się, że faktycznie jest coś na rzeczy? A może ja jestem po prostu przewrażliwiona i wyolbrzymiam plus kreuję coś, co nie istnieje? Do kogo się zwrócić, co z tym dalej zrobić? Zacząć działać czy na razie poczekać, bo przecież mam zaledwie poszlaki i żadnych, nawet najmniejszych dowodów?


Wszelkie porady mile widziane.

Józia
Posty: 8
Rejestracja: 2010-05-09, 10:23
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: mazowieckie

Re

Postautor: Józia » 2015-03-07, 19:17

Po pierwsze - powiedz o tym komuś. Psychologowi, pedagogowi - niech pod jakimś pretekstem porozmawiają z dzieckiem. Oni powinni mieć lepsze narzędzia, żeby potwierdzić lub obalić Twoje podejrzenia.
Po drugie - porozmawiaj z matką dziecka. Powiedz, że niepokoi Cię zachowanie dziecka (jest smutna, przygaszona, ciągle coś ją boli, czy te siniaki to nie choroba....) Zapytaj, czy nie ma z małą jakichś problemów. Matka, rzecz jasna, niczego nie potwierdzi, ale jeśli ktoś dziecko tłucze, będzie to dla niej sygnał, że ktoś z zewnątrz może to zauważyć.
Porozmawiaj z klasą o tym, czym jest przemoc. Obserwuj, jak na taki temat reaguje mała. Wiele razy podkreślaj, że każde dziecko powinno komuś dorosłemu zaufać, jeśli ma podobny problem.
Może i niewiele można zrobić, ale na pewno spróbuj. Dziecko doświadczające przemocy zawsze wysyła pewne sygnały. Poczytaj o tym. Albo zadzwoń do jakiejś Niebieskiej Linii.
Pozdrawiam
Józia

Awatar użytkownika
creative
Posty: 51
Rejestracja: 2012-11-13, 22:15
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podlaskie

Re: podejrzewam przemoc w domu rodzinnym wychowanka

Postautor: creative » 2015-03-21, 00:30

Dziękuję za odpowiedź, sporo mi to rozjaśniło.

Niemniej jednak nadal czekam na jakieś propozycje, uwagi, pomysły. Może ktoś z Was jeszcze coś podpowie.

Inna
Posty: 9
Rejestracja: 2009-10-29, 17:54
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: śląskie

Re: podejrzewam przemoc w domu rodzinnym wychowanka

Postautor: Inna » 2015-04-06, 10:10

Poproś nauczyciela WF o dyskretną obserwację.

Awatar użytkownika
pedagogpisze.pl
Posty: 6
Rejestracja: 2015-04-03, 14:31
Przedmiot: Zajęcia zintegrowane
Lokalizacja: śląskie

Re: podejrzewam przemoc w domu rodzinnym wychowanka

Postautor: pedagogpisze.pl » 2015-04-06, 21:28

Elegancki ubiór, obraz normalnej rodziny może być przykrywką. Przemoc to nie tylko rodzina patologiczna, gdzie jest problem np. z alkoholem.
Skontaktuj się z pedagogiem szkolnym/psychologiem i ustalcie dalszy plan działa.
Dziewczynka może faktycznie nabywa siniaki w sytuacjach losowych, ale jak jest? Nie ma co lekceważyć swoich podejrzeń.

roh
Posty: 5
Rejestracja: 2016-06-20, 16:07
Przedmiot: Fizyka, Chemia, Biologia
Lokalizacja: małopolskie

Re: podejrzewam przemoc w domu rodzinnym wychowanka

Postautor: roh » 2016-06-20, 17:33

Wobec takich podejrzeń nie można przejść obojętnie, po pierwsze trzeba zgłosić to do psychologa szkolnego, może on będzie w stanie wybadać co się tak naprawdę dzieje i czy rzeczywiście są powody aby się niepokoić. Niestety miałem podobną sytuację i okazało się, że moje obawy były uzasadnione, rodzina nie była patologiczna, na pierwszy rzut oka wszystko było ok.

alfie
Posty: 7
Rejestracja: 2016-08-09, 19:48
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Zajęcia zintegrowane, Inne
Lokalizacja: śląskie

Re: podejrzewam przemoc w domu rodzinnym wychowanka

Postautor: alfie » 2016-08-09, 20:26

Obserwuj bacznie dziewczynkę. Zwróć uwagę na to, czy oprócz siniaków i bycia "obolałą" pojawiają się inne sygnały potencjalnej przemocy domowej:

- Czy dziecko jest lękliwe?
- Czy kuli się, lub reaguje strachem w wypadku kiedy ktoś krzyczy?
- Czy chętnie przejmuje inicjatywę w grupie? (Jak się odnajduje w grupie rówieśniczej, czy stoi z boku, czy ma przyjaciółkę, ogólnie, czy jest towarzyska?)
- Czy chętnie opowiada o tym, co dzieje się poza szkołą? ( o tym, co robiła w domu, w weekend, na wakacjach?)
- Czy ma wahania nastrojów, często płacze lub jest agresywna?
- Czy regularnie i chętnie odrabia lekcje, czy ma problemy z nauką i skupieniem uwagi?

Oprócz tego, we wrześniu zaproś pedagoga lub psychologa na lekcję o prawach dziecka, szacunku do osoby, nietykalności osobistej etc. i cały czas OBSERWUJ. Możesz też zaprosić ojca na konsultacje - rozmowa z nim może też dać Ci szersze spojrzenie na sprawę. Zanim podejmiesz jakieś poważne kroki musisz mieć pewność, że coś jest nie w porządku. Inaczej może się to skończyć w najlepszym razie karkołomną awanturą ze strony rodziców, jeśli poczują się dotknięci, a tak naprawdę dziewczyna jest np. bardzo niezdarna.

Nie zrozum mnie źle, bardzo popieram pomoc w takich sprawach, musisz jednak uważać, aby w wypadku błędnej obserwacji nie zaszkodzić sama sobie.


Wróć do „Wychowawca klasy”