Wychowanie do abstynencji

dyskusja o dobrych lekcjach wychowawczych oraz skutecznych sposobach kierowania zespołem klasowym

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: edzia » 2009-08-18, 21:47

konrad86, nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi. Spodziewałam się bardziej konkretnej odpowiedzi.

koma
Posty: 2509
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: koma » 2009-08-18, 22:08

Edzia, przeczytaj jeszcze raz, czego dotyczy inicjatywa grupy nauczycieli - jest cytat w pierwszym poście tego wątku. "Niepodejmowanie współżycia przed slubem".


Przeczytaj jeszcze raz również mój pierwszy post.

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: edzia » 2009-08-18, 22:12

koma, przeczytałam. I?

Proszę dziś do mnie jaśniej ;)

koma
Posty: 2509
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: koma » 2009-08-18, 22:21

Ok...
edzia pisze:koma napisał/a:
edzia napisał/a:
nawet, gdyby młodzież ta nie wytrwała w swym postanowieniu, to i tak dużo osiągną – z pewnością opóźnią inicjację seksualną,

Tak sie nie stanie na pewno! Grupa nawiedzonych nie zatrzyma zmian kulturowych.
A ja myślę, że są duże szanse – jeśli nawet nie całkowita wstrzemięźliwość przed ślubem, to, jak pisałam, opóźnienie rozpoczęcia współżycia, unikanie ryzykownych, przypadkowych kontaktów seksualnych, większa świadomość swoich decyzji.


...a więc nie tego ma dotyczyć inicjatywa, tylko właśnie podejmowania współżycia po ślubie.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: Jolly Roger » 2009-08-19, 16:16

koma pisze:
Jolly Roger pisze:Związki opierające się głównie na seksie nie wytrzymują próby czasu. Partner sie nudzi, starzeje, brzydnie.
A kto tu mówi, że głównie na seksie? To jeden z warunków, bardzo ważny, który może to małżeństwo szybko rozwalić i doprowadzić do zdrady i rozwodu.


Może gdy małżeństwo opiera się na pociągu seksualnym, jeśli zaspokojenie potrzeb seksualnych jest jednym z priorytetów. Dla mnie ważniejszy kontakt jest z druga osobą. Wspólna płaszczyzna myśli, przekonań wartości. W sferze seksualnej można się porozumieć, dogadać, a w związkach się za rzadko o tym mówi.


koma pisze:Skoro jednak jakiś ruch (także owych łódzkich nauczycieli) chciałby naprawdę cos zrobić dla młodych ludzi (a nie kościelnych nakazów), to warto byłoby własnie rozmawiać o świadomym podejmowaniu współżycia, mówić o zagrożeniach, a szanowaniu tej sfery zycia, o miłości, zapobieganiu niechcianej ciąży...itd.
No a na czym miałby bazować program. Jak będziecie współżyć przed ślubem to pójdziecie do piekła??
No daj spokój. Nie znam szczegółów, ale nie podejrzewam inicjatorów o taki prymitywizm.

ala pisze:a w programie jest jasno powiedziane " wstrzemięźliwośc przed slubem" - typowo katolickie spojrzenie na świat,

alu zrzuć okularki antyklerykała, a może dotrze do ciebie, ze śluby zawiera się w większości religiach na ziemi i są one wpisane w kod kulturowy nie tylko w Europie, ale też na każdym innym kontynencie. Laickie partnerstwo nie musi być właściwym wzorem dla każdego i wcale nie jest wymiarem nowoczesności.
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

ala.forum
Posty: 191
Rejestracja: 2009-07-31, 12:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: warmińsko-mazurskie

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: ala.forum » 2009-08-19, 17:13

JR - popierasz wstrzemięźliwosc przed slubem???

Pani Muzyka
Posty: 50
Rejestracja: 2009-07-12, 00:04
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Muzyka
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: Pani Muzyka » 2009-08-20, 15:23

Po prostu zlikwidować muzyczne stacje TV typu na literę "V", bo muzyka służy do słuchania, a nie oglądania seksistowskich obrazeczków, dzięki którym dziewczynki myślą, że jak nie ubiorą się i nie będą zachowywać tak jak bohaterki teledysków to żaden chłopak na nie nie spojrzy i do końca życia będą pannami oraz gazetki, które autentycznie opisują, że niechciane dziecko można "usunąć" mocnym uderzeniem w brzuch przez swojego chłopaka i inne bzdury. Gdyby był łatwiejszy dostęp do psychologów, ginekologów, prawników, seksuologów nawet specjalistów, którzy dla mniej odważnych - odpowiadają na pytania i radzą poprzez Internet. Ale to jest Polska i trzeba się z tym pogodzić i cenić to co się ma. Nie zmusimy wszystkich do pracy za grosze dla poprawienia kultury młodzieży.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: Jolly Roger » 2009-08-21, 12:25

Pani Muzyka,

Już była taki system co cenzurę stosował. Nawet długo mu się udawało przetrwać.

Od poprawiania kultury są rodzice
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

marakuja
Posty: 199
Rejestracja: 2009-01-18, 02:48
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Przyroda
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: marakuja » 2009-08-21, 16:35

Pani Muzyka pisze:gazetki, które autentycznie opisują, że niechciane dziecko można "usunąć" mocnym uderzeniem w brzuch przez swojego chłopaka i inne bzdury

Wystarczy, żeby rodzice podali do sądu gazetę, w której opisane bzdury spowodowały to, że ich dziecko na skutek takich 'porad" doznało jakiegoś uszczerbku na zdrowiu, to sami zaczną cenzurować swoje artykuły.

Pani Muzyka
Posty: 50
Rejestracja: 2009-07-12, 00:04
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Muzyka
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: Pani Muzyka » 2009-08-21, 17:18

marakuja pisze:Wystarczy, żeby rodzice podali do sądu gazetę, w której opisane bzdury spowodowały to, że ich dziecko na skutek takich 'porad" doznało jakiegoś uszczerbku na zdrowiu, to sami zaczną cenzurować swoje artykuły.

Musi się coś stać, żeby gazety wycofały tego typu artykuły? Ważne, że dzieciaki to widzą i czytają. Często więc nieświadomie zapamiętują na długo, czyli "żyją" tymi artykułami, wymieniają się informacjami itp.

marakuja
Posty: 199
Rejestracja: 2009-01-18, 02:48
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Przyroda
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: marakuja » 2009-08-21, 20:16

Pani Muzyka pisze:Musi się coś stać, żeby gazety wycofały tego typu artykuły?

U nas zawsze musi się coś stać, żeby ludzie przestali być krótkowzroczni. Na Śląsku musiała zawalić się hala i musiało zginąć mnóstwo ludzi, żeby gospodarze budynków przypomnieli sobie, że należy odśnieżać dachy.
Rodzice, widząc jakie głupoty wypisują w gazetach, powinni protestować- żądać wyjaśnień jakie wykształcenie mają ludzie dający porady nastolatkom- czy są to pedagodzy, ginekolodzy, seksuolodzy, psychologowie. Przecież redaktorzy też ponoszą odpowiedzialność za to, co piszą , tak jak my, nauczyciele ponosimy odpowiedzialnośc za to, co mówimy na lekcji. Przecież gdybym doradziła uczennicy, ktora jest w ciąży, żeby chłopak kopnął ją brzuch (skąd taki prymitywny pomysł?!?!- toż to średniowiecze!), to szybko prokurator by się mną zajął.
miwues pisze:Nie jest to takie proste, jak się wydaje. Wykazać związek przyczynowy między konkretnym artykułem, a konkretną krzywdą dziecka? - niewykonalne

Wszystko jest wykonalne- wystarczy dobry adwokat, nagłośnienie sprawy w prasie (konkurencyjnej) i innych mediach.

marakuja
Posty: 199
Rejestracja: 2009-01-18, 02:48
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Przyroda
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: marakuja » 2009-08-21, 22:09

"Wszystko" to tylko w perspektywie historycznej.

Źle się wyraziłam- wszystko może byc wykonalne ;)
miwues pisze:Niekiedy muszą się zmienić czasy i ludzie.

Nie trzeba zmieniać ludzi- wystarczy zmienić ich mentalność, co, oczywiście, jest niezwykle trudne.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: Jolly Roger » 2009-08-24, 13:12

miwues pisze:Rodzice też nie są wszechmocni pośród wszechobecnej tandety, chamstwa i badziewia.

Jasne, ale mają (teoretycznie) niepomiernie więcej czasu i większy autorytet niż nauczyciel. Przynajmniej powinni, więc proszę się nie czepiać słówek. :wink: Kręgosłup moralny formuje rodzina.

Cenzura prewencyjna wydaje się utopią zwłaszcza w multimedialnym świecie. Zawsze można się powołać, ze nóż jest do krajania chleba, a że ktoś wbił go koledze w oko nie oznacza wycofania noży czy też wprowadzenia nalepek ostrzegających przed drastycznymi konsekwencjami niewłaściwego zastosowania przedmiotu.

Głupoty w brukowcach niech sobie będą. Od tego są rodzice (wspierają ich nauczyciele), żeby prostować.
Wychowanie to bardzo indywidualna sprawa i nauczyciel z określonym światopoglądem nie powinien zbytnio się narzucać w sprawach wychowawczych. Wszak jego model wychowania może być różny od oczekiwań rodziców, a oba modele mogą akceptowalne przez społeczeństwo.

Dlatego popieram wychowanie do abstynencji jako jedną z alternatyw, a nie obowiązek narzucony z góry. Jest ono zbieżne z moim światopoglądem, ale rozumiem, że inni w odmienny sposób zapatrują się na kwestię seksu.
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: Jolly Roger » 2009-08-28, 00:17

Wiem, ale ja coraz częściej czuję się deko bezsilny.

W to akurat nikt ci nie uwierzy. Psujesz wizerunek. miwues bezsilny. Oksymoron

Tymczasem prostactwo wdziera się do ich świadomości w takiej masie, że nie wiem, czy zdołam uchronić.

Nie zdołasz, ale pytanie czy masz ich schować pod kloszem czy nauczyć samodzielnego dokonywania właściwych wyborów. Nigdy nie będziesz miał gwarancji, ze nie popełnią błędu.
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

Awatar użytkownika
pharao29
Posty: 21
Rejestracja: 2009-09-15, 17:56
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: pharao29 » 2009-09-17, 23:09

Może wystarczy zacząć mówic prawdę, pozbyc się hipokryzji i kołtuńskiej gadki o moralności w Polce? Zwłaszcza tej, którą lansuja osoby spod znaku "wartości chrześcijańskich" (kto wie, co to jest?) - młodzi ludzie szybko wyczuwaja fałsz i równie szybko staja się biegli - jak dorośli - w hipokryzji...
Szlachetny rzecz każdą z wielu stron ogląda i nie ma uprzedzeń.


Wróć do „Wychowawca klasy”