Wychowanie do abstynencji

dyskusja o dobrych lekcjach wychowawczych oraz skutecznych sposobach kierowania zespołem klasowym

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: Jolly Roger » 2009-09-18, 07:12

Kod: Zaznacz cały

Może wystarczy zacząć mówic prawdę, pozbyc się hipokryzji i kołtuńskiej gadki o moralności w Polce? Zwłaszcza tej, którą lansuja osoby spod znaku "wartości chrześcijańskich" (kto wie, co to jest?)


Nie wiem czy dobrze odczytuję adresata, bo komentarza taki trochę w kosmos wysłany, ale podpowiem, że "wartości chrześcijańskie" to przede wszystkim dekalog. Nie trzeba być chrześcijaninem by go znać.
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

kazmirz
Posty: 40
Rejestracja: 2009-09-02, 21:51
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: łódzkie

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: kazmirz » 2009-09-18, 13:30

Dobry pomysł z tymi klubami
Popieram JR,

Tacy chcemy być nowocześni i europejscy, że niemoralność wydaje się "postępem".
A za tym "postępem" idą problemy z nim związane. W Wielkiej Brytanii jest najwyższy w Europie odsetek nastolatek zachodzących w ciążę.
Czy w imię nowoczesności chcemy takiego"postępu" w Polsce?
Jakie to teraz modne, mówić o życiu bez ślubu - czyli bez papierka. Bezmyślne dezawuowanie małżeństwa w imię nowoczesności.
A jak ktoś powie, że nie wierzy w mieszkanie wspólne przed ślubem to już kompletny zacofaniec!
A nie daj boże nie współżyje przed ślubem to kołtun, na czym świat stoi!
Ludzie, co się z nami porobiło???
Czy w imię tak modnego antyklerykalizmu i fałszywgo przekonania o wyższości nowoczesności nad przyzwoitością moralną mamy robić dzieciom wodę z mózgu?
Czy nie chodzicie do kościoła przynajmniej od wielkiego dzwonu, nie chrzcicie swoich dzieci, nie posyłacie do komunii, bierzmowania, nie bierzecie ślubów kościelnych?
A potem opluwacie wartości chrześcijańskie i swój kościół w imię nowoczesności?

Dlaczego nie propagować tych klubów? Trzeba rozmawiać z dzieciakami na te tematy jak najwiecej. Popieram wychowanie do życia w rodzinie, jak i edukację seksualną. Jestem osobą wierzącą i uważam, że trzeba mówić dzieciom o wrażliwości na drugiego człowieka, o milości i przyjażni, o szacunku dla własnego ciała i dla innych, o zdrowej asertywności w tych sprawach (nie chcę współżyć - nie muszę - nie jestem gorszy - mam swoje zasady).

Awatar użytkownika
pharao29
Posty: 21
Rejestracja: 2009-09-15, 17:56
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: pharao29 » 2009-09-18, 20:01

miwues pisze:
pharao29 pisze:kołtuńskiej gadki o moralności w Polce

Jeżeli moralność jest dla ciebie kołtuństwem, to nie powinno być dla ciebie miejsca w szkole.

Proszę - czytaj mnie ze zrozumieniem - nie powiedziałem, że moralność jest kołtuńska, tylko, że rozmawianie o moralności w naszym kraju jest kołtuńskie w swoim wydaniu, jak w "Moralności pani Dulskiej". Po co atakujesz mnie personalnie? Jeśli uczysz, to współczuję Twoim uczniom.
Szlachetny rzecz każdą z wielu stron ogląda i nie ma uprzedzeń.

Awatar użytkownika
pharao29
Posty: 21
Rejestracja: 2009-09-15, 17:56
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: pharao29 » 2009-09-18, 20:12

Jolly Roger pisze:Nie wiem czy dobrze odczytuję adresata, bo komentarza taki trochę w kosmos wysłany, ale podpowiem, że "wartości chrześcijańskie" to przede wszystkim dekalog. Nie trzeba być chrześcijaninem by go znać.

Nie trzeba znać dekalogu, by być dobrym człowiekiem.
Szlachetny rzecz każdą z wielu stron ogląda i nie ma uprzedzeń.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: Jolly Roger » 2009-09-20, 09:03

Nie trzeba znać dekalogu, by być dobrym człowiekiem.

Można znac dekalog i być złym człowiekiem.

I co z tego wynika dla powyższej dyskusji.
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

Awatar użytkownika
Katja
Posty: 67
Rejestracja: 2007-07-28, 16:00

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: Katja » 2009-09-20, 12:55

Również jestem za wprowadzeniem takich klubów, dyskusji, gdzie będą poruszane rozmaite tematy, np. związane z świadomością seksualną. Spełniłyby się wszystkie postulaty edukacyjne oraz przy odpowiednich środkach metodycznych dzieci nauczyłyby się prowadzić dyskusję, formułować swoje opinie, rozwijać się. Do tej pory mam mieszane uczucia związane z prowadzeniem takich lekcji/warsztatów, były one zazwyczaj nagonka prowadzoną przez osoby reprezentujące KK lub skrajny antyklerykalizm. Nie wiem czy jesteśmy gotowi na taki przeskok mentalny, aby w rzetelny i wiarygodny sposób przekazywać uczniom wiedzę, żeby się nie ośmieszyć.
Spotkałam niewielu pedagogów, którzy wykazali dojrzałość życiową i odpowiednią wiedzę nie ośmieszając się i prawiąc morałów.


Znalazłam też na stronie jakiejś szkoły dekalog, który jest kompromisem dla osób, które nie utożsamiają się z nauką/dogmatami KK, sama go wprowadzam zawsze na pierwszej lekcji wychowawczej, ze względu na kilka osób, które należą do innego wyznania. Zasady są uniwersalne, humanitarne, a później konsekwentnie się nich trzymamy w klasie.

10 zasad ważnych dla uczniów i nauczyciela

1. Kultura osobista - ogłada, obycie, takt, dobre wychowanie.
2. Odpowiedzialność- ponoszenie konsekwencji za swe czyny.
3. Tolerancja - szacunek dla poglądów, upodobań, wierzeń innych ludzi.
4. Uczciwość - szanowanie cudzej własności, rzetelność.
5. Szacunek dla siebie i innych- poważanie, uznanie, poszanowanie.
6. Koleżeńskość - przyjazne, życzliwe relacje.
7. Pracowitość - systematyczność, staranność, pilność.
8. Pomoc innym - ratowanie kogoś w potrzebie, bezinteresowne wyświadczanie przysługi.
9. Prawdomówność - szczerość, otwartość, zgodność z rzeczywistością.
10. Zdrowie - dobra kondycja, dbałość rozwój fizyczny i intelektualny.

Awatar użytkownika
pharao29
Posty: 21
Rejestracja: 2009-09-15, 17:56
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: pharao29 » 2009-09-20, 15:57

Jolly Roger pisze:
Nie trzeba znać dekalogu, by być dobrym człowiekiem.

Można znac dekalog i być złym człowiekiem.

I co z tego wynika dla powyższej dyskusji.

To, że nie powinno się zapominać, że nie tylko chrześcijaństwo ma monopol na moralność:)

Być może rozwiązaniem będzie wyprowadzenie religii ze szkół. Proszę mnie nie zrozumieć źle, ale naprawdę nie mogę ścierpieć tego, jak te lekcje wyglądają, czego na nich się nie uczy, itp. Dziwne też jest dla mnie osobiście, że akurat katecheci i katechetki zawłaszczają coraz częściej zajęcia z wychowania do życia w rodzinie, jakby w naszym kraju nie było miejsca dla innych światopoglądów! Czy wszyscy mają identycznie przeżyć życie? Zatem takie zajęcia, jak religia, WDŻWR, czy wychowanie do abstynencji (o etyce już nawet nie wspomnę) powinny być traktowane na równi tylko i wyłącznie jako zajęcia do wyboru! Praktyka pokazuje niestety, że to piękna fikcja.
Szlachetny rzecz każdą z wielu stron ogląda i nie ma uprzedzeń.

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: edzia » 2009-09-20, 16:31

pharao29 pisze:religia, WDŻWR, czy wychowanie do abstynencji (o etyce już nawet nie wspomnę) powinny być traktowane na równi tylko i wyłącznie jako zajęcia do wyboru! Praktyka pokazuje niestety, że to piękna fikcja.
Jeśli fikcją w praktyce nazywasz brak alternatywy dla tych zajęć, to na pewno fikcją nie jest to, że są to zajęcia nieobowiązkowe.

pharao29 pisze:To, że nie powinno się zapominać, że nie tylko chrześcijaństwo ma monopol na moralność:)
Ale przecież nikt tu nie narzuca tego monopolu. Jolly Roger napisał: "wartości chrześcijańskie" to przede wszystkim dekalog. Nie trzeba być chrześcijaninem by go znać.

Vilfredo
Posty: 59
Rejestracja: 2009-02-13, 16:43
Kto: nauczyciel
Przedmiot: WOS
Lokalizacja: pomorskie

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: Vilfredo » 2009-09-20, 17:17

Zatem takie zajęcia, jak religia, WDŻWR, czy wychowanie do abstynencji (o etyce już nawet nie wspomnę) powinny być traktowane na równi tylko i wyłącznie jako zajęcia do wyboru! Praktyka pokazuje niestety, że to piękna fikcja.


Akurat jeśli o mnie chodzi, to mogę powiedzieć że na północy kraju wygląda ta sprawa nieco lepiej. W każdym liceum (oprócz dwóch najgorszych w mieście) jakie znam są nauczyciele etyki, część z nich ma także uprawnienia do prowadzenia WDŻWR. Ja akurat nie mam, zastanawiam się nad zrobieniem, lecz z drugiej strony świta mi myśl, czy aby niedługo WDŻWR nie zniknie jako chwilowa moda.

Co do tzw. "wartości chrześcijańskich". Dekalog, to po prostu spisane prawo zwyczajowe Izraelitów. Ma z chrześcijaństwem tyle wspólnego, że chrześcijaństwo przyjęło je również jako swoje (co zresztą zrobił też np. Islam). Więc nie ma żadnych uprawnień, by nazywać Dekalog spisem "wartości chrześcijańskich".
Zresztą te zasady nie są szczególnie odkrywcze, każdy uczciwy i w miarę prawy człowiek stara się je zachowywać, więc uzurpowanie sobie tych zasad przez chrześcijaństwo jest nieuprawnione.
"Każdy cytat jest skrajnym uproszczeniem i uogólnieniem. Ten też"

Tankret
Posty: 13
Rejestracja: 2009-08-31, 09:43
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: śląskie

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: Tankret » 2009-09-22, 15:17

Dyskutujecie o chrześcijaństwie czy o życiu seksualnym? Bo wydaje mi się, że Bóg a to jak wcześniej zacząć aktywność sexsualną i czy dekalog jest chrześciajński czy nie to coś innego.
Moim zdaniem zanim zaczniecie gadać o wychowaniu, to powinniście odpowiedzieć jakich chcemy mieć następców?
Aktualnie promuje się Hedonizm materialistyczny, tak tez podchodzi się do człowieka.
Dlatego odpowiedzcie sobie na pytanie czy chcemy mieć:

a) ludzi którzy krzywdzą siebie i innych nie umiejąc związać się emocjonalnie z druga osobą i "uprawiają" sex żeby odreagować agresje, frustracje, czy tez poczuć się mniej samotnym (nie licząc się z drugą osobą). Moja nazwa to: "model zachodni".

b) Szczęśliwych, odpowiedzialnych ludzi potrafiących wejść w relacje emocjonalną z drugim człowiekiem, mających na uwadze to, że pożądanie z czasem maleje, a mimo to potrafiących wytrwać w związku. Podejmujących aktywność seksualną z przyczyn uczuć do drugiej osoby.

Oczywiście to dłuższa dyskusja. Wywód zmierzałby w stronę tego, że powinniśmy nauczyć ludzi panować na popędami, a nie kierować popędowością. to jest moim zdaniem miara dojrzałości jaką powinno się kreować w młodym pokoleniu.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: Jolly Roger » 2009-09-23, 16:34

oto właśnie chodzi by pokazać alternatywę wobec postaw gdy głównym napędem działań jest popęd oraz lansowanie konserwatywnych wartości rodzinnych opartych na wzajemnym szacunku, miłości, szczerości i wierności.
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

mulligan
Posty: 13
Rejestracja: 2009-09-28, 18:44
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: mulligan » 2009-09-29, 12:10

Jolly Roger pisze:
W nowym roku szkolnym trzydziestu nauczycieli z Łódzkiego spróbuje zachęcić młodzież do zakładania klubów młodzieżowych, w których uczniowie mają wspierać się w decyzji o niepodejmowaniu "pierwszego razu" do czasu zawarcia małżeństwa. -


przeczytałem u Chętkowskiego gdzie kpi się z inicjatywy, że nieżyciowa. Fakt zdjęcie pań, które mają być orędowniczkami wstrzemięźliwości łatwo naprowadza na trop wyśmiania. Niemniej sama inicjatywa wydaje się być ciekawa i pożądaną.
Ludzie kierując się określonym systemem wartości (mówię tu o moralności spod znaku chrześcijaństwa) powinni popierać taką inicjatywę. W czasach nachalnego erotyzmu i seksu wylewającego się z mediów warto promować wyższe wartości.

Szkoda, że od razu jest to przedstawiane jako kołtuństwo i zaściankowość. Zadziwiająca jest dysproporcja gdy z jednej strony mamy większość obywateli deklarujących przywiązanie do kultury chrześcijańskiej, a z drugiej strony moralna degrengoladę.



nic podobnego, abstynencja jest bardzo niechrześcijańska. produkcja win i piw to stałe źródło dochodów zakonów. picie wina przez kapłanów jest również częścią rytuału.

koma
Posty: 2507
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: koma » 2009-09-29, 15:47

Tankret pisze:Dlatego odpowiedzcie sobie na pytanie czy chcemy mieć:

a) ludzi którzy krzywdzą siebie i innych nie umiejąc związać się emocjonalnie z druga osobą i "uprawiają" sex żeby odreagować agresje, frustracje, czy tez poczuć się mniej samotnym (nie licząc się z drugą osobą). Moja nazwa to: "model zachodni".

b) Szczęśliwych, odpowiedzialnych ludzi potrafiących wejść w relacje emocjonalną z drugim człowiekiem, mających na uwadze to, że pożądanie z czasem maleje, a mimo to potrafiących wytrwać w związku. Podejmujących aktywność seksualną z przyczyn uczuć do drugiej osoby.

Co to za ograniczone spojrzenie na człowieka?

A gdzie "krzyżówki??

c)ludzie, którzy nie krzywdzą nikogo i uprawiają seks z miłości, są szczęśliwi i odpowiedzialni i są z partnerem aż do śmierci?
d) ludzie potrafiący wejść w relację emocjonalną z drugim człowiekiem, ale potem ta zdolność im mija, nie mogą wytrwać w związku i podejmują aktywnośc seksualną z inną, obcą osobą, po czym zostawiają żonę/męża i ida w długą??

Takich krzyżówek może byc więcej, bo to życie jest, życie...

Tankret
Posty: 13
Rejestracja: 2009-08-31, 09:43
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: śląskie

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: Tankret » 2009-10-06, 08:48

Kup sobie psa, a jak się zestarzej to go zmień, a potem powiedz, że zdolność do więzi z tym psem minęła i chcesz innego, a inny to nie ten więc bierzesz następnego itd itd. Pytanie brzmi czy ty chcesz takich ludzi wychować?

c) to to samo co moje b)

I to nie było spojrzenie na człowieka tylko wzór do którego chcemy wychowywać ludzi.

Nie wiem czy i jak wychowujesz dzieci, ale biorąc pod uwagę opcje d, może być w przyszłości srogo...

koma
Posty: 2507
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Wychowanie do abstynencji

Postautor: koma » 2009-10-06, 15:31

Tankret pisze:Kup sobie psa, a jak się zestarzej to go zmień, a potem powiedz, że zdolność do więzi z tym psem minęła i chcesz innego, a inny to nie ten więc bierzesz następnego itd itd. Pytanie brzmi czy ty chcesz takich ludzi wychować?

A gdzie napisałam, że to mój pogląd? Że tak trzeba robić?
Skoro nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi, to może powiem prościej:
Nie ma ludzi z gruntu złych lub z gruntu dobrych. Jak to powiedział poeta "Ludzie są w paski"
Abstynencja cielesna przed ślubem nie jest gwarancją trwałości małżeństwa i miłości po grób. Tak samo współżycie przed ślubem nie daje powikłań w postaci rychłego rozpadu małżeństwa. Dlatego uważam, że podawanie tylko tych 2 wzorców jest błędem.

I to nie było spojrzenie na człowieka tylko wzór do którego chcemy wychowywać ludzi.

Więc powtarzam: namawianie do abstynencji przed ślubem nie jest dobrą drogą, bo niczego nie gwarantuje!

Nie wiem czy i jak wychowujesz dzieci, ale biorąc pod uwagę opcje d, może być w przyszłości srogo...
W opcji d) to ja mówię, jak jest - a nie jak być powinno.

Dziewczyno, moje dzieci to są starsze od Ciebie. Jakoś mi sie udało :D Powiem więcej: każdemu - Tobie również - życzę takich efektów wychowania własnych dzieci, jakie ja mam :jupi:


Wróć do „Wychowawca klasy”