Rezygnacja z bycia wychowawcą??? Pilne

dyskusja o dobrych lekcjach wychowawczych oraz skutecznych sposobach kierowania zespołem klasowym

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
iTulka
Posty: 385
Rejestracja: 2010-05-17, 00:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Zajęcia zintegrowane
Lokalizacja: śląskie

Re: Rezygnacja z bycia wychowawcą??? Pilne

Postautor: iTulka » 2010-08-11, 15:50

yoda79 pisze:dajmy mu 1000 szansę" oczywiście padło. Wcześniej szans miał dużo, wizyty domowe, rozmowy indywiduane-nic nie daje. W drugim półroczu to samo-wyzwiska pod adresem nauczycieli,wagary itp. Doprowadzony do ostateczności zgłosiłem wniosek o przeniesienie ucznia do szkoły macierzystej-wniosek nie przeszedł.
Jak ta sytuacja wpływa na resztę klasę łatwo się domyśleć,na jednej z godzin wychowawczych padło:"jak on może czemu ja nie mogę?"


Słuchajcie, to jest właśnie najgorsze, że w imię opacznie rozumianego dobra dziecka, daje się mu kolejną szansę, ucząc go, że tak naprawdę może wszystko. Najbardziej szkoda mi tych dzieci, które tracą i buntują się przeciwko takiemu zachowaniu, a widzą naszą bezradność. Chociażby dla tych właśnie dzieci należałoby coś zmienić. W mojej szkole jest podobnie - gdy ktoś na radzie próbuje jednak wyciągać ostre konsekwencje wobec sprawiającego niewyobrażalne problemy wychowanka, pozostali optują jednak za "szansą". Jest jeszcze jeden argument, aby jak najszybciej takiego delikwenta pozbyć się ze szkoły, w związku z czym bezkarnie przepuszcza się go z klasy do klasy.
Ale co my możemy, jeżeli nie ma wsparcia "z góry"?
Chętnie również poczytam jakieś rady.

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8182
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: Rezygnacja z bycia wychowawcą??? Pilne

Postautor: malgala » 2010-08-11, 16:24

yoda79 pisze:Oprócz standardowych rozmów z uczniami, rodzicami, pedagogiem klasa uczestniczyła w róznego rodzaju warsztatach (prowadzonych przez terapuetów) i spektaklach profilaktycznych.
Jak grochem w ścianę to wszystko.

Zupełnie się nie dziwię. Rozmowy, warsztaty, spektakle i całkowity brak wyciągania konsekwencji. Podejrzewam jeszcze kontrakty z uczniami, z których absolutnie nie są rozliczani.
yoda79, jeśli masz możliwość, to poszukaj sobie jakiejś normalnej szkoły z normalną dyrekcją i normalnymi nauczycielami, których działalność wychowawcza nie ogranicza się tylko do dawania kolejnych szans i czekania aż im kosze na głowach wylądują.

yoda79
Posty: 111
Rejestracja: 2008-03-04, 13:17

Re: Rezygnacja z bycia wychowawcą??? Pilne

Postautor: yoda79 » 2010-08-13, 17:26

miwues pisze:
yoda79 pisze:Chłopak X wagaruje, wyzywa nauczyciei itp., po pierwszym półroczu zgłosiłem wniosek o przeniesienie ucznia (oczywiście nadzór kuratora sądowego już ma,ale nie zmienia to jego zachowania)

1. Czy ciebie też wyzywa i jaka jest twoja reakcja?
2. Jak wyzywa, jakich słów używa?
3. Jak reagują inni nauczyciele na wyzywanie?
4. Czy sąd jest na bieżąco informowany o zachowaniu delikwenta?

Nie wyzywa mnie i większości nauczycieli, wystarczy go krótko trzymać na lekcji i nie dać możliwości "pajacowania". Nauczyciele, którzy usłyszeli od niego:
ty skur..., ty chu... itp wpisują mu (bądź nie) uwagi i lecą z pretensjami do mnie. Choć zdarzały mu się przypadki,że :wyskakuje" z takimi tekstami,do ludzi,którzy są znani z dyscypliny i rygoru.
Sąd jest informowany.

miwues pisze:
yoda79 pisze:wniosek mój nie był nawet przegłosowywany

Widać go źle złożyłeś.
Trzeba podczas posiedzenia rady zgłosić oficjalnie wniosek formalny i dopilnować, aby ten fakt został zaprotokołowany. Drugi wniosek o głosowanie tajne.
I dyrektor nie ma wyjścia, musi poddać pod głosowanie.

Chyba nie doczytałeś albo ja nie sprecyzowałem-to był wniosek formalny, zaprotokołowany, który nie przeszedł, paradoksem jest fakt,że lżona nauczycielka była za odrzuceniem.

miwues pisze:
yoda79 pisze:wniosek o przeniesienie ucznia do szkoły macierzystej

Nie możecie czegoś takiego zrobić. Przenosi tylko kurator, decyzją administracyjną, w przypadkach określonych w statucie szkoły.

Jest tak jak mówisz, my występujemy z wnioskiem do KO. Napisałem w skrócie, to oczywiste przecież.


miwues pisze:
yoda79 pisze:"jak on może czemu ja nie mogę?"

- Bo ty nie jesteś zdemoralizowany, proste.
Ale faktycznie, to słusznie narusza poczucie sprawiedliwości u uczniów, demoralizuje ich oraz podważa ich wiarę w to, że nauczyciel rządzi w szkole, zaburzając poczucie bezpieczeństwa i oddając władzę w ręce szkolnych chuliganów.

Powiedz to zbuntowanemu 13-latkowi,na pewno Twoje argumenty błyskawicznie do niego trafią.


miwues pisze:
yoda79 pisze:liczne rozmowy z rodzicami, pedagogiem, dyrektorem nic nie dały

A zrobiliście coś oprócz rozmów?

Podpisywaliśmy kontrakty w obecności rodziców, w dwóch przypadkach pisma do sądu z prośbą o wgląd w sytuację rodzinną.

miwues pisze:
yoda79 pisze:rodzice 2 chłopaków zarzucili mi, że jestem zbyt wymagający

Uspokój ich, że tak ma być, i zapewnij, że się nie zmienisz.

Powiedz to mojemu dyrektorowi, który dba przede wszystkim o swój PR.

miwues pisze:
yoda79 pisze:klasa uczestniczyła w róznego rodzaju warsztatach (prowadzonych przez terapuetów) i spektaklach profilaktycznych.
Jak grochem w ścianę to wszystko.

Stosujecie gówniane metody, to i gówno wam z tego wychodzi.
(Jak słyszę słowa-klucze: warsztaty, terapeuta, profilaktyka, to staję się wulgarny, wybaczcie. Te dzieci nie potrzebują terapii, lecz zdecydowanej postawy, stanowczości, karności i dyscypliny.)

Dyscyplina i karność jak na większoścu lekcji,ale to i tak niewiele daje. Pan, który utrzymuje dyscyplinę usłyszał "ty skur... co tak dużo zadajesz".

Wybacz Miwues, ale drażni mnie Twój mentorski ton. Widać,że w swojej długiej karierze nie trafiłeś na zdemoralizowaną młodzież, na którą wpływ ma tylko "starszy kolega".
Ponadto jesli od września słyszysz,że ten i ten to chuligan, że tak się nie da pracować, później przychodzi rodzic i mówi,że jestem zbyt wymagający (na szczęście większość rodziców mnie popiera) a na końcu wniosek nie przechodzi to ręce opadają.
Wiem-Ci nauczyciele, którzy nie dają sobie rady powinni zrezygnować z zawodu, a ja stosuję "gówniane" jak to określiłeś metody- tak odpowiesz?

yoda79
Posty: 111
Rejestracja: 2008-03-04, 13:17

Re: Rezygnacja z bycia wychowawcą??? Pilne

Postautor: yoda79 » 2010-08-13, 18:37

A dyrektorowi pisemnie wręczyć oświadczenie przez sekretariat czy ustnie?
W ogóle ktoś miał taki przypadek, tzn.rezygnacja z wychowawstwa?

zaq123
Posty: 37
Rejestracja: 2009-01-20, 23:01
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: mazowieckie

brak zgody na objęcie wychowastwa

Postautor: zaq123 » 2011-05-13, 16:22

czy można nie wyrazić zgody na wzięcie wychowawstwa, jeżeli są inni ,,wolni" nauczyciele?

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Rezygnacja z bycia wychowawcą??? Pilne

Postautor: edzia » 2011-05-13, 20:28

Można. Ale to tak samo, jakbyś nie wyraziła zgody na uczenie matematyki (strzelam).

Nie lepiej poprosić?

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Rezygnacja z bycia wychowawcą??? Pilne

Postautor: Jolly Roger » 2011-05-21, 09:58

o przydziale wychowawstwa decyduje dyrekcja wg własnego uznania.

Tak samo jak nauczyciel ma prawo odmówić objęcia wychowawstwa (ale odmowa moze zostać odrzucona) tak dyrekcja może odmówić nadania wychowawstwa osobie chętnej do tego przywileju
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

Awatar użytkownika
mateoo
Posty: 425
Rejestracja: 2009-03-12, 18:48
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Muzyka
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Rezygnacja z bycia wychowawcą??? Pilne

Postautor: mateoo » 2011-05-21, 16:21

Z tego, co zauważyłem, to zazwyczaj idzie się dogadać w tej kwestii, chociaż czasami mimowolnie przyznają wychowawstwo (zwłaszcza na zastępstwo). Tak samo w drugą stronę, np. gdy rodzice stanowczo się sprzeciwiają.
Sztuka jest pokarmem duszy.

zicherka
Posty: 21
Rejestracja: 2009-06-07, 18:12
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Rezygnacja z bycia wychowawcą??? Pilne

Postautor: zicherka » 2011-10-25, 19:48

jestem wychowawca a raczej bylam do polowy pazdziernika bo obecnie jestem na zwolnieniu lekarskim ciazowym, dzis dzownila do mnie kadrowa, ze czeka na mnie pismo, ze wych zostaje zawieszone na czas mojej nieobecnosci (mam je podpisac), czy ktos takie cos podpisywal? czy jest to moze forma dobrowolnej rezygnacji? chcialabym je kontunuowac po powrocie z macierzysnkiego...

Awatar użytkownika
vuem
Posty: 4148
Rejestracja: 2009-06-18, 20:30
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Rezygnacja z bycia wychowawcą??? Pilne

Postautor: vuem » 2011-10-25, 20:11

Podczas Twojej nieobecności ktoś musi przejąć obowiązki wychowawcy, bo klasa bez opieki pozostać nie może. stąd i ktoś inny pobierze dodatek wychowawczy. Nie ma w tym chyba nic niewłaściwego.

zicherka
Posty: 21
Rejestracja: 2009-06-07, 18:12
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Rezygnacja z bycia wychowawcą??? Pilne

Postautor: zicherka » 2011-10-25, 21:44

wiem, to zrozumiale, juz jest wyznaczony nauczyciel, zgodzil sie nie ma problemu, dziwne dla mnie jest tylko to, ze trzeba cos podpisac, dlatego pytam sie czy ktos sie juz z tym spotkal?
pozdrawiam

Awatar użytkownika
wulina
Posty: 119
Rejestracja: 2008-12-10, 12:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Rezygnacja z bycia wychowawcą??? Pilne

Postautor: wulina » 2011-10-25, 22:06

Byłam w ciąży na zwolnieniu, byłam na macierzyńskim - nigdy czegoś takiego nie podpisywałam.

zicherka
Posty: 21
Rejestracja: 2009-06-07, 18:12
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Rezygnacja z bycia wychowawcą??? Pilne

Postautor: zicherka » 2011-10-25, 22:14

wulina: dziekuje za odpowiedz
pozdrawiam


Wróć do „Wychowawca klasy”

cron