Niezbyt zadowolony nowy wychowawca...

dyskusja o dobrych lekcjach wychowawczych oraz skutecznych sposobach kierowania zespołem klasowym

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

eldog
Posty: 689
Rejestracja: 2007-08-02, 12:21

Niezbyt zadowolony nowy wychowawca...

Postautor: eldog » 2007-09-21, 09:11

Fakt papierów do wypełnienia jest za dużo, nauczyciel przede wszystkim powinien według mnie zajmować się przygotowywaniem do prowadzenia lekcji, gromadzeniem materiałów metodycznych, korzystać z różnorodnych materiałów źródłowych, dokształcać się samodzielnie korzystając z literatury fachowej, interesować się problemami swoich uczniów i próbować je rozwiązywać na miarę swoich możliwości i umiejętności pedagogicznych, a nie zajmować się papierologią w zasadzie niewiele wnoszącą w życie szkoły! Papiery odkłada się do lamusa, a problemy codzienne uczniów zostają i to dla nauczyciela powinno być moim zdaniem najważniejsze! Pozdrawiam wszystkie belferki i belfrów!
Umiesz liczyć, to licz w życiu tylko na siebie!

Awatar użytkownika
renati23
Administrator
Posty: 3078
Rejestracja: 2007-06-08, 18:48
Przedmiot: Inne

Re: Niezbyt zadowolony nowy wychowawca...

Postautor: renati23 » 2007-09-21, 16:55

ja nie jestem wychowawcą ale widzę ile pracy mają z tym moi koledzy i koleżanki - w dodatku wysokość dodatku za wychowawstwo nie jest ustalany od górnie i unas wynosi 40 zł :twisted:

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8182
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: Niezbyt zadowolony nowy wychowawca...

Postautor: malgala » 2007-09-21, 17:22

U nas też 40 i to od niedawna. Wcześniej było 25.

Awatar użytkownika
renati23
Administrator
Posty: 3078
Rejestracja: 2007-06-08, 18:48
Przedmiot: Inne

Re: Niezbyt zadowolony nowy wychowawca...

Postautor: renati23 » 2007-09-21, 17:33

malgala pisze:U nas też 40 i to od niedawna. Wcześniej było 25.

u nas od tego roku :roll:

Awatar użytkownika
daughter
Posty: 280
Rejestracja: 2007-08-26, 15:04

Re: Niezbyt zadowolony nowy wychowawca...

Postautor: daughter » 2007-09-21, 18:10

Po pierwszej wywiadówce widzę, że współpraca z rodzicami będzie ciężka. Z samego faktu przyjścia 14 osób na 21 dzieci wynika, że rodzice niezbyt się nimi interesują. Trójkę klasową wybraliśmy po ciężkich przeprawach i mojemu uświadomieniu rodzicom, że nie wyjdziemy z klasy dopóki tego nie zrobimy. Na pytania czy chcą, żeby dzieci pojechały na wycieczkę 2-3 dniową spotkałam ....ciszę..... i wzrok wbity w tablicę... Jedna kobieta się znalazła, która zna się na rzeczy, bo w innej klasie była w trójce drugiego dziecka. Chociaż tyle. Będzie szło jak po grudzie...

Awatar użytkownika
izmo
Posty: 57
Rejestracja: 2007-08-23, 21:21

Re: Niezbyt zadowolony nowy wychowawca...

Postautor: izmo » 2007-09-21, 18:11

Do wszystkich nowych wychowawców.
I co ja wam dzieciaki mówiłam? Że jestem szalenie szczęśliwa. I zdania nie zmieniam. Nie wyobrażam sobie, żeby moje łobuzy :twisted: zostały mi zabrane. O nie. Cieszę się, że u Was też już dobrze :P .
Jestem po wywiadówce i spędzam z "moimi" dziećmi 7 godzin w tyg. (6 polskich i 1 wychowawcza) i jesteśmy obopólnie zadowoleni. :roll: Tylko trochę trzeba ich uspokajać, bo zapominają, że to nie 3 klasa.
Pozdrawiam i powodzenia.
Napiszmy w styczniu, jak się nam pracuje. Porównamy nasze dowświadczenia. :mrgreen:
Pa
No, to super.

Awatar użytkownika
renati23
Administrator
Posty: 3078
Rejestracja: 2007-06-08, 18:48
Przedmiot: Inne

Re: Niezbyt zadowolony nowy wychowawca...

Postautor: renati23 » 2007-09-21, 19:57

izmo pisze:Napiszmy w styczniu, jak się nam pracuje. Porównamy nasze dowświadczenia

dlaczego macie pisać dopiero w styczniu - przecież lepiej na bieżąco :mrgreen:
izmo masz zamiar tu więcej do stycznia nie zaglądać :?:

Awatar użytkownika
daughter
Posty: 280
Rejestracja: 2007-08-26, 15:04

Re: Niezbyt zadowolony nowy wychowawca...

Postautor: daughter » 2009-06-21, 12:33

Powiem wam, że po dwóch latach z moją klasą zauważam poprawę;) Lepiej późno niż wcale. Nie mam z nimi problemów wychowawczych, żadnych większych rozrabiaków. Są teraz bardzo zgrani, na wyjściach grzeczni. Liczę, że w przyszłym roku będzie jeszcze lepiej, skoro tendencja jest zwyżkowa. Teraz się cieszę, że dostałam akurat tą klasę, a nie inną, bo widzę ile inni wychowawcy z tego rocznika mają problemów z upierdliwymi rodzicami i jeszcze bardziej upierdliwymi uczniami.


Wróć do „Wychowawca klasy”