Egzamin na nauczyciela mianowanego - prezentacja

rady, wskazówki, wymiana doświadczeń

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

do__ti
Posty: 4
Rejestracja: 2009-07-16, 13:47
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka, Inne, Informatyka
Lokalizacja: śląskie

w sprawie prezentacji

Postautor: do__ti » 2009-07-16, 14:31

Witam serdecznie.
Nieubłagalnie zbliża się mój egzamin na nauczyciela mianowanego.
Znalazłam 100 pytań ale bez odpowiedzi ;) ktoś znalazł może odpowiedzi?

Jeszcze jedno pytanko BARDZO WAŻNE: polecono mi zrobienie prezentacji multimedialnej na egzamin i nie za bardzo mam pomysł jak się do tego zabrać, może ktoś robił prezentacje i mógłby się podzielić,
a jeżeli prezentacja nie wypaliłaby to jak się dobrze zaprezentować??

pozdrawiam

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Egzamin na nauczyciela mianowanego - prezentacja

Postautor: Jolly Roger » 2009-07-16, 17:06

o prezentacji jest w watku o awansie na mianowanego. Przeciętny nauczyciel nie ma problemów z odpowiedzią na te 100 pytań. One wynikają z praktyki zawodowej.

Co do prezentacji multimedialnej to może być ona pomocna, a dla nauczyciela informatyki to chyba nawet mile widziana.
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

do__ti
Posty: 4
Rejestracja: 2009-07-16, 13:47
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka, Inne, Informatyka
Lokalizacja: śląskie

Dzięki

Postautor: do__ti » 2009-07-16, 21:20

Trochę poczytałam

Ja wolałabym mieć jakąś prezentacje, bo z nerwów pewnie mnie zatka :lol:

a co do pytań to w większości się orientuje
ale wolałabym to mieć dla własnej pewności jeszcze gdzieś potwierdzone :)

koma
Posty: 2504
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Egzamin na nauczyciela mianowanego - prezentacja

Postautor: koma » 2009-07-16, 22:47

Daj Ty sobie spokój z tą prezentacja multimedialną. Jaka masz pewność, że komisja egzaminacyjna będzie miała komputer? Będziesz taszczyła laptopa, podłączała i robiła kino? To jest egzamin, chcą pogadać, a nie oglądać coś, co niekoniecznie zrobił nauczyciel, który staje przed komisją. Lepiej przygotuj prezentację ustną, wykaż swoją kompetencję i wiedzę.

do__ti
Posty: 4
Rejestracja: 2009-07-16, 13:47
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka, Inne, Informatyka
Lokalizacja: śląskie

:)

Postautor: do__ti » 2009-07-18, 16:20

ok

tak tylko pytam

jak byłam w kuratorium to powiedzieli
że jest mile widziana

pozdrawiam

przygotuję się ustnie
- trzymać kciuki

dejotka
Posty: 7
Rejestracja: 2009-08-05, 13:04
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski, Język niemiecki
Lokalizacja: śląskie

Re: Egzamin na nauczyciela mianowanego - prezentacja

Postautor: dejotka » 2009-08-05, 14:34

Zastanawiałam się czy to napisać, ale napiszę: cholera mnie bierze jak słyszę o szopkach urządzanych przez nauczycieli przed komisjami w czasie rozmów egzaminacyjnych. Ludzie, po co to robicie? Zdajecie sobie sprawę, że szkodzicie reszcie nauczycieli, bo po jakimś czasie takie inscenizacje wejdą w krew i na zasadzie rozpędu nikt nie będzie miał odwagi pójść i po prostu na podstawie doświadczenia powiedzieć parę zdań o sobie!! Nie wyskakujcie przed szereg bo to takie sztuczne i bezcelowe "zawyżanie" poziomu. A po co??????? Mało mamy na głowie?????

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Egzamin na nauczyciela mianowanego - prezentacja

Postautor: Jolly Roger » 2009-08-05, 16:46

Jak se lubi to se może, jak nie umiesz to się naucz.

Owszem przerost formy nad treścią niewskazany, ale szantaż, że nie róbcie, bo jeszcze mi każą jest nie do zaakceptowania.
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

dejotka
Posty: 7
Rejestracja: 2009-08-05, 13:04
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski, Język niemiecki
Lokalizacja: śląskie

Re: Egzamin na nauczyciela mianowanego - prezentacja

Postautor: dejotka » 2009-08-05, 17:14

Jolly Roger pisze:Jak se lubi to se może, jak nie umiesz to się naucz.

Owszem przerost formy nad treścią niewskazany, ale szantaż, że nie róbcie, bo jeszcze mi każą jest nie do zaakceptowania.


Po pierwsze - czy ja napisałam, że nie umiem?
Po drugie - raczej nikt mi kazać nie może.
Po trzecie - nikogo nie szantażuję, a jedynie zauważam, że akurat w takiej sprawie, jak awans nauczyciela, odstawianie szopki multimedialnej przed komisją nie jest wskazane. Tyle. I niczemu to nie służy, a jedynie niepotrzebnie wprowadza "presję" u innych nauczycieli stojących przed tym krokiem.

do__ti
Posty: 4
Rejestracja: 2009-07-16, 13:47
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka, Inne, Informatyka
Lokalizacja: śląskie

heh

Postautor: do__ti » 2009-08-05, 23:17

widzę, że rozpętałam małą burzę
zobaczę :) co zrobię

tylko po prostu tak skromnie zapytałam :)

nawet metodyczka podsunęła mi taki pomysł
więc pytam "koleżanki i kolegów" po fachu :)

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Egzamin na nauczyciela mianowanego - prezentacja

Postautor: Jolly Roger » 2009-08-06, 11:13

dejotka
odstawianie szopki multimedialnej może pomóc zdającemu egzamin lepiej wyartykułowac swoje osiagnięcia. Nie kazdy posługuje się barwnym językiem, nie każdy "ma gadane". Dlatego uzupełnienie prezentacji poprzez "obrazki" może być zbawienne, nie tylko dla zdającego, ale i dla komisji.

Natomiast twój głos odebrałem jak głos nauczycieli, którzy zabijają wzrokiem z mottem na czole po co się wychylać.

Pamiętamn gdy pierwszy raz akademie zrobiłe w formie komiksu to starsi koledzy patrzyli jak na wariata. Przecież wystarczy wierszyk-piosenka-wierszyk. Nie po to poszedłem do szkoły by wleźć w buty "starego belfra" i męczyć dzieciaki (siebie przy okazji) skostniałymi standardami.

Owszem nie lubie przerostu formy nad treścią, dlatego nie zrobiłem filmu czy nawet prezentacji multimedialnej (głównie z lenistwa), ale rozumiem, że wielu osobom takie wsparcie moze być przydatne i drażnią mnie słowa

Kod: Zaznacz cały

 Nie wyskakujcie przed szereg bo to takie sztuczne i bezcelowe "zawyżanie" poziomu. A po co??????? Mało mamy na głowie?????
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

dejotka
Posty: 7
Rejestracja: 2009-08-05, 13:04
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski, Język niemiecki
Lokalizacja: śląskie

Re: Egzamin na nauczyciela mianowanego - prezentacja

Postautor: dejotka » 2009-08-06, 11:28

Jolly Roger pisze:
Natomiast twój głos odebrałem jak głos nauczycieli, którzy zabijają wzrokiem z mottem na czole po co się wychylać.


Odnośnie pracy dydaktycznej jestem takiego samego zdania, co Ty. I też często sama wprowadzam innowacje, które dla wielu mogą wydawać się dziwne. Ale to w szkole, w pracy z młodzieżą, bo po to pracuję, żeby się tam realizować i wykazywać.
Natomiast awans i sama procedura jest dla mnie na tyle żenująca, że nie wydaje mi się, żebym jeszcze przed taką komisją musiała się w jakikolwiek sposób pocić i stresować. Podejście do nauczyciela w trakcie odbywania "ścieżki awansu" po prostu jest dla mnie jakąś wielką pomyłką, choć wiem, że nie mamy na to żadnego wpływu - chcesz więcej zarabiać - rób awans. I w żaden sposób nie motywuje mnie on do lepszej pracy - pracuję z takim samym zaangażowaniem od pierwszego dnia mojej kariery w szkole.
Dlatego uważam, że "podnoszenie poziomu" popisów cyrkowych przed komisją jest szkodzeniem całemu środowisku nauczycielskiemu - dlatego mówiłam o niewychodzeniu przed szereg!
Chyba nie do końca się zrozumieliśmy...

koma
Posty: 2504
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Egzamin na nauczyciela mianowanego - prezentacja

Postautor: koma » 2009-08-06, 11:28

Ja też jestem przeciwna prezentacji (ok, w niektórych przedmiotach może byc pomocna), ale z innego powodu, nie mówie o wychylaniu sie cy wyhodzeniu przed szeger.
Uwazam, że nauczyciel, pracujący w końcu słowem i przemawiajcy kazdego dnia do grupy ludzi, nie powinien miec problemów z wysławianiem się.
Po drugie- prezentacja to wymigiwanie sie jednak od jasnej informacji, od mówienia z głowy z pełna swiadomościa swej fachowosci nauczycielskiej.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Egzamin na nauczyciela mianowanego - prezentacja

Postautor: Jolly Roger » 2009-08-06, 11:48

koma pisze:
Uwazam, że nauczyciel, pracujący w końcu słowem i przemawiajcy kazdego dnia do grupy ludzi, nie powinien miec problemów z wysławianiem się.


Co innego przemawiać do grupy znajomych (podrzędnych), a co innego prezentować się wśród obcych (nadrzędnych) Inne miejsce inna mowa. Rozumiem stres i tremę, bo sam mam z tym problem.
Na bazie własnego egzaminu uważam prezentację multimedialną za zbędną, ale rozumiem i nie potepiam tych którzy jej użyli.

O sensie awansu sie nie wypowiadam, aczkolwiek formalności na tyle zminimalizowano, że nie jest to takie drażniące jak niegdyś.
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

krg54
Posty: 220
Rejestracja: 2009-03-14, 18:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Przyroda
Lokalizacja: śląskie

Re: Egzamin na nauczyciela mianowanego - prezentacja

Postautor: krg54 » 2009-08-06, 13:52

Ponieważ sprawy awansu zawodowego mam już za sobą, więc nie ekscytuję się za bardzo tą problematyką, chociaż lubię od czasu do czasu prześledzić znajome fora. Moja opinia na temat " pisaniny stażowej ", prezentacji i in. jest od zawsze jednakowa - oczywiście negatywna! Niemniej jednak, skoro są określone wymogi prawne, to nie ma o czym dyskutować, trzeba wykonać. Prawo to prawo! Jednak to, co niektórzy nauczyciele wymyślają, kombinują, nadskakują itp. jest po prostu czasami śmieszne aż do bólu. Prowadziłam już kilka osób na stażu - i na kontraktowego, i na mianowanego, ale nigdy nie pozwoliłam moim podopiecznym na "wydziwianie". Przygotowywaliśmy zawsze wszystko zgodnie z rozporządzeniami, bez zbędnych ubarwień, rzeczowo, przejrzyście! Kiedy weszlo w życie obecnie obowiązujące rozp. o awansie np. na dyplomowanego, radziłam swoim znajomym wykonać teczkę "szczuplutką", bez wszechobecnych załączników, zaświadczeń, poświadczeń itp. Ci, którzy zastosowali się do mojej rady, usłyszeli od komisji słowa uznania, a ci którzy byli nadgorliwi, zaraz na wstępie spotkali się z zarzutem nieznajomości przepisów. Dlatego - dobra rada - awans to sprawa urzędowa, a skoro tak, to zwięźle, krótko i na temat!
Jednak wszędzie zdarzają się wpadki. Ostatnio na jednym z forów awansowych przeczytałam coś takiego: " Dzisiaj miałam rozmowę, która niestety nie należała do przyjemnych. Otrzymałam jedno pytanie dotyczące wdrożonego programu z techniki. Tylko ja nie uczę tej techniki i mnie tutaj zatkało. Kilka lat temu uczyłam. Powiedziałam, że żadnego takiego programu nie mam opisanego w teczce, ale przytakiwano, że mam. Sięgnęłam po doświadczenie z przed kilku lat i zaczęłam opowiadać jak takie zajęcia i program wdrażałam kiedyś. Otrzymałam pytanie dodatkowe - czy jestem autorem tego programu - więc powiedziałam, że kiedyś pisałam taki program, ale w teczce tego nie ma. Oczywiście zaliczono mi, dostałam potwierdzenie i wtedy okazało się, że to nie z mojej teczki pytanie i nie dla mnie. Uważam, że i tak ładnie obroniłam cudzą teczkę".
Czytałam dwukrotnie, bo nie mogłam uwierzyć, że taki "numer" mógł się zdarzyć! Potem nasunął mi się wniosek: I PO CO TO? Niestety komisje bywają różne, czasami tak niekompetentne, że aż trudno powstrzymać się od komentarza!

dejotka
Posty: 7
Rejestracja: 2009-08-05, 13:04
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski, Język niemiecki
Lokalizacja: śląskie

Re: Egzamin na nauczyciela mianowanego - prezentacja

Postautor: dejotka » 2009-08-06, 14:45

krg54 pisze:skoro są określone wymogi prawne, to nie ma o czym dyskutować, trzeba wykonać. Prawo to prawo! Jednak to, co niektórzy nauczyciele wymyślają, kombinują, nadskakują itp. jest po prostu czasami śmieszne aż do bólu!


POPIERAM, POPIERAM, POPIERAM!


Wróć do „Awans zawodowy nauczyciela”