Początek pracy w szkole

miejsce dla rozpoczynających pracę (można się radzić, żalić, chwalić, dzielić doświadczeniami)

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

giszowiec24
Posty: 32
Rejestracja: 2017-03-14, 01:03
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia, WOS
Lokalizacja: śląskie

Początek pracy w szkole

Postautor: giszowiec24 » 2017-08-03, 01:42

Zaczynam pracę w szkole od września na cały etat. Mam w związku z tym pytanie, kiedy w praktyce rozpoczyna się praca? Do kiedy mniej więcej mogę "wakacjować"? Czy początkiem pracy jest konferencja? Czy jako nowy nauczyciel, będę miał jeszcze wcześniej jakąś pracę do wykonania? Nie wiem czy to ważne, ale będę jedynym historykiem w szkole.

maniakos
Posty: 121
Rejestracja: 2008-05-04, 10:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Początek pracy w szkole

Postautor: maniakos » 2017-08-06, 08:25

Gratuluję!
Podczas konferencji dowiesz się kto jest Twoim opiekunem stażu, ale na Twoim miejscu udałbym się wcześniej do szkoły i spytał o:
1) Opiekuna stażu (ja tak kiedyś zrobiłem i akurat osoba, która miała być opiekunem była wtedy w szkole i otrzymałem wskazówki, materiały, rozkłady zajęć itp.).
2) Spytaj o rozkłady materiału, programy nauczania, dokumentację szkolną (statut, regulaminy...). Mogą to być materiały w formie elektronicznej, więc zabierz ze sobą pendrive. Ewentualnie wcześniej sprawdź stronę internetową szkoły. Tam mogą być zamieszczone takie informacje. Statut to podstawowy dokument, który trzeba znać. Zresztą w przyszłym roku podczas rozmowy po zakończeniu stażu dostaniesz zestaw pytań odnośnie statutu.
3) Spytaj o podręczniki, które są wymagane.W mojej prywatnej biblioteczce posiadam wszystkie jakie są wymagane (uczę przedmiotów zawodowych).
4) Czy poprzedni historyk przeszedł na emeryturę? Jeżeli tak to spróbuj się z nim skontaktować. Może przyjdzie na sierpniową konferencję. Koniecznie poproś o wskazówki itp.
Powodzenia.

Łosoś
Posty: 613
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: Początek pracy w szkole

Postautor: Łosoś » 2017-08-07, 20:33

Zaczynam pracę w szkole od września na cały etat. Mam w związku z tym pytanie, kiedy w praktyce rozpoczyna się praca?


To zależy od dyrektora szkoły. Jeden zwołuje spotkania w ostatnim tygodniu sierpnia, inny wzywa do szkoły już od 16.08.

Do kiedy mniej więcej mogę "wakacjować"?

J.w.

Czy początkiem pracy jest konferencja?

Nie pamiętam ani jednej konferencji w sierpniu. Najczęściej to są spotkania w zespołach, przygotowywanie sal lekcyjnych, sprzątanie, rada pedagogiczna i praca związana z egzaminami poprawkowymi.
Czy jako nowy nauczyciel, będę miał jeszcze wcześniej jakąś pracę do wykonania?

Zależy od dyrektora szkoły. Mój by Cię pogonił do sprzątania i liczenia map w klasie, tudzież do robienia gazetek ściennych.Oczywiście będziesz miał do wykonania całę tę papierologię, ale to pewnie już we wrześniu. Zostaniesz zapewne włączony do jakiegoś zespołu.
Nie wiem czy to ważne, ale będę jedynym historykiem w szkole.

No cóż...czyli wszystkie apele z okazji świąt narodowych będą na Twojej głowie....

Powodzenia. I pamiętaj- dopóki nie masz trzydziestu lat, nie jest za późno na zmianę. Potem jest coraz trudniej.

KCDKO
Posty: 2
Rejestracja: 2017-08-08, 14:59
Lokalizacja: małopolskie

Re: Początek pracy w szkole

Postautor: KCDKO » 2017-08-09, 13:50

Zachęcam do poszukania wśród kadry nauczycielskiej mentora. Jak to zrobić? Informacje na stronie:reklama

maniakos
Posty: 121
Rejestracja: 2008-05-04, 10:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Początek pracy w szkole

Postautor: maniakos » 2017-08-11, 07:55

Pracuję w szkole, którą kiedyś ukończyłem (technikum). Miałem mentora od którego bardzo dużo się nauczyłem.

giszowiec24
Posty: 32
Rejestracja: 2017-03-14, 01:03
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia, WOS
Lokalizacja: śląskie

Re: Początek pracy w szkole

Postautor: giszowiec24 » 2017-08-13, 00:13

Dziękuję za odpowiedzi! :)

giszowiec24
Posty: 32
Rejestracja: 2017-03-14, 01:03
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia, WOS
Lokalizacja: śląskie

Re: Początek pracy w szkole

Postautor: giszowiec24 » 2017-08-13, 00:17

Łosoś, a na co mam zmienić? Praca na magazynie? Czy korposzczurownia za troszkę więcej pieniędzy? Nie przewiduję zmiany zawodu, świadomie wybrałem specjalizację nauczycielską znając wady i zalety tejże pracy. W ostateczności za granicę można wyjechać zawsze :)

Łosoś
Posty: 613
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: Początek pracy w szkole

Postautor: Łosoś » 2017-08-13, 08:51

Ależ życzę Ci powodzenia.
Nadmienię jednakowoż, że skoro "zaczynasz pracę w zawodzie", to jeszcze nie znasz plusów, a tym bardziej minusów owej pracy :P Poznasz mniej więcej po dwóch-trzech latach, a może nawet później niektore rzeczy wyjdą.
Póki cżłowiek młody, może się jeszcze przekwalifikować. Potem trudniej. Mam znajomych, którym przed trzydziestką udało się zmienić zawód. Ktoś zaczął pracować w firmie telekomunikacyjnej (zarabia teraz pięć razy tyle, co ja, pracując 8 godzin dziennie), ktoś otworzył własną kwiaciarnię, ktoś założył firmę tłumaczeniową...Różnie. Ja przespałam swój czas na zmianę, teraz jestem za stara i żałuję.
Ale może Ty się w tej całej szkole odnajdziesz, kto wie. Są ludzie, którzy trafiają do dobrych szkół, normalnych dyrektorów, mają więcej szcześcia. I tego szczęścia Ci życzę.

maniakos
Posty: 121
Rejestracja: 2008-05-04, 10:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Początek pracy w szkole

Postautor: maniakos » 2017-08-13, 09:16

Giszowiec24 przejrzałem Twoje posty i jestem pełen podziwu. Odwiedziłeś 56 szkół w poszukiwaniu pracy! Kiedyś działałem podobnie jak Ty. Potrafisz się odnaleźć w dzisiejszych czasach. Będzie z Ciebie dobry pracownik. W ubiegłym tygodniu słyszałem historię dalszego sąsiada, który niedawno skończył studia, złożył CV tylko w najbliższej szkole i narzeka że trzeba mieć znajomości, układy...

Gdybyś miał jeszcze pytania to chętnie pomogę.

Łosoś
Posty: 613
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: Początek pracy w szkole

Postautor: Łosoś » 2017-08-13, 09:22

W ubiegłym tygodniu słyszałem historię dalszego sąsiada, który niedawno skończył studia, złożył CV tylko w najbliższej szkole i narzeka że trzeba mieć znajomości, układy...

To zależy, kto gdzie mieszka. W moim miasteczku i gminie jest kilkanaście szkół i rzeczywiście trzeba mieć układy, aby siędostać do pracy w szkole (no, chyba że ktoś niespodzianie umrze albo wyjedzie). Ja na przykład gdybym straciła obecną pracę, to musiałabym wyjechać zmojego miasta, bo tu na pewno jej bym nie otrzymała (znam to środowisko). I tu pojawia się problem, bo mam mieszkanie, tam gdzie mam i rodzinę.
Jak ktoś młody i niezależny, to może sobie składać wszędzie i zakotwiczyć się tam, gdzie pracę otrzyma...Ci już "zakotwiczeni" w razie utraty pracy mają o wiele trudniej.

maniakos
Posty: 121
Rejestracja: 2008-05-04, 10:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: Początek pracy w szkole

Postautor: maniakos » 2017-08-13, 09:38

Jeżeli o mnie chodzi to swego czasu rozniosłem CV do wszystkich szkół w których mógłbym uczyć. Otrzymałem kilka propozycji. Jedna z miasta oddalonego o 35 [km]. Pół etatu. Jeżeli ktoś pofatygował się tylko do jednej szkoły a teraz tylko narzeka to już jego problem. A znajomości swoją drogą. W tej chwili chciałbym jednak zauważyć, że jeżeli ktoś siedzi w domu i liczy na to, że łaskawie dyrektor szkoły przyjdzie i zaoferuje pracę to nie mam najlepszego zdania o takiej osobie. Trzeba walczyć, starać się, szukać. Nie lubię wiecznie narzekających. Mówię to jako osoba, która pracowała w prywatnej firmie, była bezrobotna a teraz pracuje w szkole.

qjaf
Posty: 366
Rejestracja: 2010-04-09, 11:07
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia, Technika, WOS
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Początek pracy w szkole

Postautor: qjaf » 2017-08-13, 22:59

Narzekac to mozna i po rozniesieniu CV do wszystkich szkol w miescie :D Po prostu nie ma reguly, a rezultat to czesto kwestia szczescia. Jeden dyrektor da szanse mlodemu, drugi wprost przeciwnie - nie chce ryzykowac. Jeszcze inny zatrudni kontraktowego, a nie dyplomowanego ze wzgledu na wysokosc wynagrodzenia itd.
Chyba wyzej ktos wspominal, ze w korpo dostanie "niewiele wiecej". No konkretnie to tysiac wiecej :D Praca w szkole przez lata byla ciepla posadka za psie pieniadze. Dzis to tylko psie pieniadze zostaja :)

giszowiec24
Posty: 32
Rejestracja: 2017-03-14, 01:03
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Historia, WOS
Lokalizacja: śląskie

Re: Początek pracy w szkole

Postautor: giszowiec24 » 2017-08-14, 16:22

Mimo dosyć niewielkiego doświadczenia, bo półrocznego plus praktyki, zdążyłem zauważyć, że nauczyciele to jedna z najbardziej narzekających grup zawodowych. Zatem dlaczego tak ciężko o pracę w szkole? Zwalniać się i zasuwać do korporacji, zakładać firmy itd. Nawet biedronka i Lidl też więcej płacą. Narzekającym anglistom to już w ogóle się dziwię! Ale tak to już jest. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Maniakos racja. Takie czasy, trzeba walczyć jeśli komuś zależy. Teraz co chwilę otrzymuje telefony ze szkół. Oczywiście rozumiem, że biurokracja zżera szkoły, wypłaty nie są takie jakie powinny być. Nikt mi nie musi tego tłumaczyć. Za 1650zl mogę jedynie mieszkanie wynająć i niewiele zostaje. Jednak starsi nauczyciele mają sporo więcej i to właśnie Ci najbardziej narzekają. Ja w wolnym i płatnym lipcu wyjechałem na jabłka do Włoch i solidnie podreperowalem budżet. Ale lepiej narzekać :)

Łosoś
Posty: 613
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: Początek pracy w szkole

Postautor: Łosoś » 2017-08-14, 16:48

:faja:

Melizabeth
Posty: 402
Rejestracja: 2013-08-11, 15:45
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski, Język hiszpański
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Re: Początek pracy w szkole

Postautor: Melizabeth » 2017-08-15, 01:23

Czemu nie zmieniają/zmieniamy pracy? Bo: jesteśmy przyzwyczajeni do długiego urlopu, bo po kilkunastu latach pracy ciężko zmienić przyzwyczajenia, bo po kilkunastu latach studiów i szkoleń do zawodu nauczyciela ciężko zrobić kolejne studia dające kwalifikacje do innego zawodu (zmęczenie, brak czasu, brak pieniędzy), bo dla osób z ukończonymi studiami, wieloletnim stażem i awansem zawodowym praca w supermarkecie może być poniżej wszystkiego). Czemu angliści mieliby być wyjątkowi? Człowiek poświęcił lata na studiowanie czegoś i nagle ma rzucić to w kąt? Nawet jeśli językowiec będzie dalej pracował w zawodzie, tylko prywatnie, to już nie ma pewności co do zarobków, urlop, choroba = brak wypłaty.
Ja po 10 latach myślę nad odejściem ze szkoły. Nie wiem tylko, co chciałabym robić, bo zawsze chciałam być nauczycielem. Do emerytury daleko, a skoro mój wymarzony zawód zmęczył mnie po 10 latach, to w jakiej innej pracy dotrwam 30 lat? To, że moja praca nie jest idealna, nie znaczy, że znajdę lepszą; nie każdy chce ryzykować, że trafi z deszczu pod rynnę.


Wróć do „Nauczyciel stażysta”