Pytanie o kwalifikacje w SP

miejsce dla rozpoczynających pracę (można się radzić, żalić, chwalić, dzielić doświadczeniami)

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Jolanta11
Posty: 2
Rejestracja: 2019-01-31, 12:51
Kto: student
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: świętokrzyskie

Pytanie o kwalifikacje w SP

Postautor: Jolanta11 » 2019-01-31, 12:56

Dzień dobry

Moi Drodzy, mam pytanie ;)

Ukończyłam studia licencjackie na kierunku psychopedagogika z terapią pedagogiczną.Obecnie podjęłam studia podyplomowe kwalifikacyjne na kierunku przygotowanie pedagogiczne.
Nigdy nie pracowałam w szkolnictwie, a korci mnie by spróbować ;)
Czy mogę pracować z takim wykształceniem jako nauczyciel na świetlicy, a może nauczyciel wspomagający?
Rozumiem, że pedagogiem szkolnym być nie mogę?
Jakieś sugestie?
Chodzi mi również po głowie nauczyciel bibliotekarz ale tutaj pewne jest, że musiałabym zrobić podyplomówkę z bibliotekoznawstwa?
jest sens czy nie pchać się do szkoły? ;)

Pozdrawiam
Jola

Łosoś
Posty: 589
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: Pytanie o kwalifikacje w SP

Postautor: Łosoś » 2019-02-01, 09:51

Hm....W szkole co najwyżej może być Pani pedagogiem. Czyli- masa papierków do wypełniania, darmowe zastępstwa (bo jest Pani dostępna w szkole) w razie nieobecności jakichś nauczycieli (powszechnie stosowana praktyka w wielu szkołach), dodatkowe nieodpłatne zajęcia z uczniami (od dwóch do czterech, zależy od fantazji dyrektora, tzw. pokarcianki) w tygodniu. Niekończące się rozmowy z trudnymi wywchowawczo uczniami i ich rodzicami (efektów się proszę nie spodziewać) i sporządzanie stosownych notatek z tychże rozmów (bo "dowód" na to, że "szkoła coś robi", musi być).
Na starcie- moze dostanie Pani jakieś 1600 zł na rękę (wliczając wszystkie dodatki). Oczywiście, pewnie będzie musiała Pani jakąś podyplomówkę jeszcze skończyć (pedagogikę jakąś), i przynajmniej połowę zapłacić z własnej kieszeni za to (przy dobrych wiatrach, bo dofinansowanie jest częste o wiele niższe, ale zakładam opcję optymalną). Jeśli ma Pani gdzie mieszkać i ma Pani kto pomóc przetrwać od pierwszego do pierwszego, to da radę...Rozpocznie też Pani staż- będzie się Pani spowiadać ze wszystkiego, co robi,pisać mnóstwo sprawozdań, jeździć na dodatkowe szkolenia, gromadzić materiały w teczce, pisać roczne zestawienia z tych sprawozdań, zdawać egzaminy etc..Na podwyżkę może Pani liczyć parę lat później. Niewielką.
Powodzenia!

Jolanta11
Posty: 2
Rejestracja: 2019-01-31, 12:51
Kto: student
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: świętokrzyskie

Re: Pytanie o kwalifikacje w SP

Postautor: Jolanta11 » 2019-02-03, 15:17

hmmmm teraz to się zaczęłam zastanawiać czy nie zreygnować z podyplomówki z przygotowania pedagogicznego póki jeszcze nie podpisałam umowy... ;)

dziękuję za odpowiedź... bardzo
:)


Wróć do „Nauczyciel stażysta”