27h na dzień dobry

miejsce dla rozpoczynających pracę (można się radzić, żalić, chwalić, dzielić doświadczeniami)

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

gabriela90
Posty: 1
Rejestracja: 2019-10-21, 12:45
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka, Chemia, Biologia, ...
Lokalizacja: dolnośląskie

27h na dzień dobry

Postautor: gabriela90 » 2019-10-21, 14:11

Witam, bo przepracowaniu 5 lat w laboratorium na zmiany ,w weekendy ,święta itp. po urodzeniu dziecka i macierzyńskim postanowiłam zmienić prace . W labo kokosów nie zarabiałam więc chcę spróbować pracy jako nauczyciel - zarobki porownywalne a godzin dużo mniej ! ..stąd też moje pytanie.. Dyrektor sp do której zamierzam iść do pracy od września 2020 r. zaproponowała mi 27h plus wychowawstwo ( posiadam kwalifikacje do nauki biologii ,chemii oraz przyrody ; jestem w trakcie robienia podyplomowki z matematyki i informatyki) . Miałabym uczyć matematyki i informatyki oraz ogarniać zastępstwa z biologii i chemii. CZY WASZYM ZDANIEM JEST TO DOBRA PROPOZYCJA ? ILE MOGĘ MNIEJ WIECEJ ZAROBIC JAKO NAUCZYCIEL STAZYSTA ?

koma
Posty: 2509
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: 27h na dzień dobry

Postautor: koma » 2019-10-21, 23:07

Jedyne, bo zrobisz na pewno, to padniesz na twarz przy tej liczbie godzin, wychowawstwie, stażu i kilku przedmiotach.
To nie będzie mniej godzin pracy niż w laboratorium (o ile w sumie nie więcej), za to na pewno dużo cięższa praca.

Będziesz miała półtora etatu, chyba nie przekroczysz 3 tys.

Po drugie - skąd dyr wie, ile w przyszłym roku da Ci godzin?

Awatar użytkownika
sharkinator
Posty: 324
Rejestracja: 2011-09-24, 20:06
Kto: nauczyciel
Przedmiot: geografia, przyroda, wychowanie fizyczne
Lokalizacja: Kraków

Re: 27h na dzień dobry

Postautor: sharkinator » 2019-10-22, 19:19

27 godzin dla początkującego nauczyciela jest nie do udźwgnięcia. Do każdej lekcji przynajmniej na początku musisz się przygotować, przerobić zadania, to jest naprawdę czasochłonne, zwłaszcza jeśli nie jest to Twój główny przedmiot tylko po podyplomówce. Matematyka to bardzo niewdzięczny przedmiot do nauki, więc trzeba się solidnie przygotowac do lekcji.
Do tego wychowawstwo, staż i pewnie inne czynności, które na Ciebie spadną. Owszem zarobisz ponad 3 tysiące, ale zrazisz się do tej pracy, bo tydzień będzie dla Ciebie za krótki - chyba że zignorujesz swoją rodzinę i zrzekniesz się czasu wolnego.

Łosoś
Posty: 601
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: 27h na dzień dobry

Postautor: Łosoś » 2019-11-04, 21:46

Oj...27 godzin to faktycznie masakra. Mam tyle samo, i pomimo doświadczenia (21 lat przy tablicy) padam na pysk. Najgorszemuwrogowi nie życzę.W dodatku w sp, gdzie niejedna lekcja to krzyk przez 40 minut (ludzkie pojęcie przechodzi, jak dzisiaj potrafią zachowywać się tzw. dzieci).

Awatar użytkownika
sharkinator
Posty: 324
Rejestracja: 2011-09-24, 20:06
Kto: nauczyciel
Przedmiot: geografia, przyroda, wychowanie fizyczne
Lokalizacja: Kraków

Re: 27h na dzień dobry

Postautor: sharkinator » 2019-11-09, 15:10

Dyscyplina na lekcji o ile nie jest to jakaś szkoła z trudną młodzieżą lub w "dzielnicy patologicznej" zależy głównie od nauczyciela. Nie ma dyscypliny, nie ma komfortu pracy.
Pracować przy 27 godzinach w grzecznych klasach i 27 godzin w zawodówce czy trudnym gimnazjum to niebo a ziemia. Akurat jeśli chodzi o dyscyplinę to sobie bardzo chwalę przejście z gimnazjum do SP.

Łosoś
Posty: 601
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: 27h na dzień dobry

Postautor: Łosoś » 2019-11-09, 22:21

Dycyplina zależy od nauczyciela j e d y n i e w klasach z normalnymi dziećmi. Jeśli dzieciaki są zaburzone, z patologicznych rodzin (mówię też o rozwodnikach, o zimnych matkach, o matkach histeryczkach- o ojcach nie warto, bo najczęściej ich...tak czy owak...nie ma itp.) lub mają jakieś deficyty (ADHD, różne ta"zespoły" i inne)- to nauczyciel może stanąć na rzęsach, a i tak żadnej "dyscypliny" nie będzie. Czasemwystarczy też JEDEN rozwydrzony i nieusłuchany uczeń, żeby rozwalić pracę całej klasy i uniemożliwić nauczycielowi prowadzenie lekcji.I wie to każdy doświadczony nauczyciel.

I wg mnie nie ma większej różnicy- gimnazjum, czy klasy siódme i ósme...toż to to samo, tylko nazwa inna.

Awatar użytkownika
Ritter von Rodewald
Posty: 255
Rejestracja: 2017-06-17, 15:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język niemiecki
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: 27h na dzień dobry

Postautor: Ritter von Rodewald » 2019-11-10, 20:08

Oczywiście.
Ład, porządek, dyscyplina, właściwa organizacja tylko w klasach z normalnymi dziećmi (młodzieżą) i grzecznymi.
W pozostałych przypadkach lepiej sobie dać spokój i czekać do kolejnej przerwy (najbliższa to Boże Narodzenie i Nowy Rok).
Z jakiego powodu mam tracić moje własne zdrowie i nakłaniać kogoś do cywilizowanych zachowań?
Na powodzenie w osiągnięciu zakładanego celu wpływa wiele czynników, takich jak: osobowość odbiorców, ich wiedza o świecie, kontekst sytuacyjny bądź przyjęte normy postępowania.

Łosoś
Posty: 601
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: 27h na dzień dobry

Postautor: Łosoś » 2019-11-11, 10:52

Nie chodzi o "grzeczne dzieci", ale o NORMALNE, bez zaburzeń,opinii, orzeczeń, z w miarę normalnych domów. One bywają niegrzeczne, zdarza się im łobuzować, ale nie są chamskie, aroganckie, nie cechuje ich spoufalanie się z nauczycielami, pewnego rodzaju nonszalancja i łamanie wszelkich zasad. Jeśli mam ucznia, któremu stwierdza się "zaburzenia" i z tego powodu rodzice tego ucznia uważają, że nie mam prawa mu nawet wstawić uwagi (mam tolerować jego wybryki), to w tym momencie nie mogę zrobić NIC, zeby go "zdyscyplinować".Będzie robił, co będzie chciał- i robi to. Chodzi po klasie bez pozwolenia, temu zrzuci piórnik z ławki, tamtego wyzwie, zepsuje coś w klasie, gada, podręcznika i zeszytu nawet nie raczy wyciągnąć z torby. Armia psychologów nie pomoże, bo ten uczeń czuje się BEZKARNY i nikogo NIE POSŁUCHA, a samym gadaniem się go NIE WYCHOWA. Jeśli w każdej niemal klasie mam takiego "zaburzonego", to psuje on pracę całej klasy, prowokuje innych do takich zachowań (na zasadzie: jemu wolno- to czemu nie mi?), A SYSTEM JEST CAŁKOWICIE BEZRADNY w takiej syutacji.

Więc bez ironii proszę, bez sarkazmu i bez przechwałek, że wszyscy sobie tak świetnie radzicie, bo wiem, że to nieprawda. No, chyba ż pracujecie w super szkołach, gdzie nie ma takich przypadków. W co szczerze wątpię, bo PPP rozdaje te opinie i orzeczenia bezupamiętania, a zaburzonych coraz więcej.

Dopóki będziemy chować ten problem pod dywan, dopóty nie będzie skutecznych zmian w SYSTEMIE.

Ja np. bardzo bym chciała, żeby w polskich szkołach można było (jak w amerykańskich) zawieszać kogoś w prawach ucznia (posiedzi rodzicom dwa tygodnie na karku, może zmądrzeją. A jeśli nie, to przynajmniej będzie dwa tygodnie oddechu od bandyty czy aroganta w klasie). Albo możliwość oddzielania ucznia, który rozwala lekcję i przydzielanie go do małych grup pod opieką specjalistów. Zmądrzeje, wróci do grupy. Nie, to będzie pracował pod nadzorem dwóch- trzech nauczycieli w grupie 3- 5 osób. Tyle, że na to trzeba by było pieniędzy, więc pewnie i tak to nie przejdzie. A szkoda, bo to byłoby skuteczniejsze, niż zatrudniać w szkole psychologów, którzy raz w tygodniu sobie z kimś pogadają, co NICZEGO NIE ZMIENIA.

Awatar użytkownika
Ritter von Rodewald
Posty: 255
Rejestracja: 2017-06-17, 15:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język niemiecki
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: 27h na dzień dobry

Postautor: Ritter von Rodewald » 2019-11-11, 20:46

Jedyną metodą wydaje się natychmiastowe odbieranie świadczenia 500+.
To musi stać się zmianą systemową.
Na powodzenie w osiągnięciu zakładanego celu wpływa wiele czynników, takich jak: osobowość odbiorców, ich wiedza o świecie, kontekst sytuacyjny bądź przyjęte normy postępowania.

Łosoś
Posty: 601
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: 27h na dzień dobry

Postautor: Łosoś » 2019-11-12, 18:26

No tak...Pięć uwag,20 nieusprawiedliwionych nieobecności w szkole i zabieramy 500 plus...Na pewno byłoby skuteczne. Pomarzyć można.

Awatar użytkownika
Ritter von Rodewald
Posty: 255
Rejestracja: 2017-06-17, 15:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język niemiecki
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: 27h na dzień dobry

Postautor: Ritter von Rodewald » 2019-11-13, 13:22

W Niemczech z urzędu w niektórych przypadkach jest nakładana kara pieniężna w przypadku nieusprawiedliwionych nieobecności, aczkolwiek nie jest to uregulowane całościowo na szczeblu federalnym, gdyż edukacja pozostaje w gestii poszczególnych krajów związkowych.
Na powodzenie w osiągnięciu zakładanego celu wpływa wiele czynników, takich jak: osobowość odbiorców, ich wiedza o świecie, kontekst sytuacyjny bądź przyjęte normy postępowania.


Wróć do „Nauczyciel stażysta”