Roczny macierzyński nie dla nauczycielek

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
Afroditte
Posty: 479
Rejestracja: 2007-11-28, 21:38
Lokalizacja: tu i ówdzie

Re: Roczny macierzyński nie dla nauczycielek

Postautor: Afroditte » 2013-05-20, 21:17

Tygodnie zwolnień lekarskich, ktore dziewczyny "planują", zanim zajdą w ciążę


To moim zdaniem daleko idące generalizowanie.

koma pisze:Czy "merytoryczna dyskusja" to przyznanie Ci racji??


Skądże.

koma pisze:Mam odmienne zdanie - nie mam prawa?


Masz i dlatego
Dziękuję za Twoje wypowiedzi - jesteś przeciwna zmianom w KN, które ja zaproponowałam.


Mam nadzieję, że wypowiedzą się także inni użytkownicy forum.
"My wish is world's command"

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2237
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Roczny macierzyński nie dla nauczycielek

Postautor: Basiek70 » 2013-05-20, 22:34

Nie uważam za potrzebne i dobre zmienianie przepisów w tym zakresie.
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."

buzok
Posty: 60
Rejestracja: 2008-09-02, 20:52
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język niemiecki
Lokalizacja: wielkopolskie

Re: Roczny macierzyński nie dla nauczycielek

Postautor: buzok » 2013-05-20, 22:49

Nic za darmo...tez kiedys mialem powtorke awansu w wyniku zlosliwosci dyrekcji, ktora blednie wypisala kwity... i co zacisnelem poslady i zrobilem od nowa awans...
Powiem tak w dzisiejszych czasach to wszyscy mlodzi to by chcieli dostac wszystko naraz bo im sie nalezy...poprostu obled w oczach jak spoleczenstwo stacza sie na wielkie dno...
masakra jakas...

ninka30
Posty: 38
Rejestracja: 2011-03-25, 16:52
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Geografia
Lokalizacja: pomorskie

Re: Roczny macierzyński nie dla nauczycielek

Postautor: ninka30 » 2013-05-22, 23:47

Koma - fajnie, że wychowałaś dzieci, jesteś pewnie dyplomowana i masz gdzieś "młode" nauczycielki, które "planują" miec dzieci. Ale pomyśl, że taka polityka prorodzinna jaka jest w szkołach przekreśla wszelkie plany rozwoju. Sama doświadczyłam tej polityki - leżąc plackiem całą ciążę i będąc później na macierzyńskim ledwo udało mi się nie przekroczyc roku w trakcie ostatniego roku stażu. A potem co? Z 3 miesięcznym dzieckiem musiałam 4 razy więcej robic, żeby dyrekcja łaskawie napisała pozytywną opinię - "bo przecież przez rok nic Pani nie robiła..." Pozostawię to bez komentarza i Twoje posty Koma też.

koma
Posty: 2512
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Roczny macierzyński nie dla nauczycielek

Postautor: koma » 2013-05-23, 00:48

ninka30 pisze:Pozostawię to bez komentarza

A to, co napisałaś, to nie komentarz?? :lol:
ninka30 pisze:taka polityka prorodzinna jaka jest w szkołach przekreśla wszelkie plany rozwoju.
Co Ci przekreśla??
Najwyżej lekko przesuwa w czasie.
Wszystkie znane mi młode nauczycielki porodziły dzieci i porobiły staże.
Martyrologię jakąś tworzysz.

ninka30 pisze:fajnie, że wychowałaś dzieci
A czy te dzieci urodziły i wychowały mi krasnoludki??Czy ja miałam jakieś miesiące wolnego pełnopłatnego? Teraz roczny!! - ja miałam chyba 12 tygodni macierzyńskiego.
Też trzeba było zrobić mianowanie, potem specjalizacje - a to nie było kombinowanie, co by tu zrobić, tylko wielomiesięczny kurs, praca dyplomowa, egzamin...I nie bylo calej tej ochrony - jak teraz.
Czy w innych zawodach pracownice awansują, przebywając najpierw na zwolnieniach - potem na długim macierzyńskim i wychowawczym?
Nie przesadzaj!
Macierzyństwo jest pięknym stanem - a nie jakimś poświęceniem, któremu wszyscy wokół powinni składać hołdy.
ninka30 pisze:A potem co? Z 3 miesięcznym dzieckiem musiałam 4 razy więcej robic, żeby dyrekcja łaskawie napisała pozytywną opinię - "bo przecież przez rok nic Pani nie robiła..."
A nie miała racji?? Robiłaś coś w czasie macierzyńskiego czy wychowawczego?? A może nie powinna w ogóle wymagać, tylko dać pozytywną ocenę za free, bez roboty - tylko dlatego, że urodziłaś dziecko?? :mrgreen:

ninka30
Posty: 38
Rejestracja: 2011-03-25, 16:52
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Geografia
Lokalizacja: pomorskie

Re: Roczny macierzyński nie dla nauczycielek

Postautor: ninka30 » 2013-05-23, 22:25

Proszę Cię. Nic nie robiłam - tylko sobie dla przyjemności leżałam bo mi się nudziło. A potem najlepiej nadrabiac obciążając matkę z malutkim dzieckiem nawałem obowiązków. Bo przez wcześniejsze lata też nic nie robiłam. Mam wrażenie, że kobiety w ciąży i matki nowonardzonych dzieci są "czymś" co powoduje u niektórych ludzi odrazę i pogardę. To przykre bo w większości kobiety właśnie takie są. Często same mają już dorosłe dzieci, nie pamiętają jak kiedyś musiały poświęcac czas swoim maluchom. Z resztą kiedyś były inne czasy, mianowanie było z urzędu, nie było żadnych wariacji ze stażami. Myślę, że Ty - Koma też nie doświadczyłaś tej przyjemności wyboru - czy urodzic dziecko, czy robic staż i byc nauczycielem np. mianowanym żeby nie obawiac się utraty pracy. Żadna matka nie robi awansu bo ma takie wielkie ambicje - to poprostu pewna stabilizacja i finansowa i etatowa. Szczególnie dla tych, które mają lub planują dzieci.

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8182
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: Roczny macierzyński nie dla nauczycielek

Postautor: malgala » 2013-05-24, 11:31

ninka30 pisze:Z resztą kiedyś były inne czasy, mianowanie było z urzędu, nie było żadnych wariacji ze stażami.

Mianowanie tak, ale były stopnie specjalizacji zawodowej. Zrobienie specjalizacji wymagało znacznie więcej wysiłku i nakładu pracy niż obecnie awans.
Czy robić kolejne, czy nie, to już wybór należał do nauczyciela.
A był to pewien rodzaj awansu zawodowego i wiązał się z większymi zarobkami.
Teraz również czy robić kolejne stopnie awansu, czy ich nie robić decyduje nauczyciel.

Awatar użytkownika
Afroditte
Posty: 479
Rejestracja: 2007-11-28, 21:38
Lokalizacja: tu i ówdzie

Re: Roczny macierzyński nie dla nauczycielek

Postautor: Afroditte » 2013-05-25, 11:43

ninka30 pisze:Żadna matka nie robi awansu bo ma takie wielkie ambicje - to poprostu pewna stabilizacja i finansowa i etatowa.


Może nie "każda", ale w obecnej sytuacji w szkolnictwie uważam, że tak właśnie jest.

Mało tego - niektórzy nie robią awnasu na stopień nauczyciela dyplomowanego z tego samego powodu. Jak to możliwe? Jeśli OP trąbi na lewo i prawo, że wydaje za dużo pieniędzy na szkołę i patrzy na ręce każdemu dyplomowanemu to taki mianowany, jak już ma mianowanie to siedzi jak święta krowa i nic nie robi żeby się nie narażać i broń Boże nie narazić OP na wydatki - jakby to był jakiś prywatny folwark.

Poza tym - po 7 latach pracy istnieje możliwość przejścia na roczny urlop dla poratowania zdrowia. To również jest przywiej i - co tu dużo ukrywać - często bywa nadużywany a OP często wyraża na to zgodę i płaci. Ale gdy kobieta chce z dzieckiem być rok - to to już jest uważane za zbyt duży przywiej. Państwo jej płaci, nikogo przecież nie naciąga. Zazwyczaj są to kobiety, które tych 7 lat pracy jeszcze nie mają.

Czy są tu jeszcze jacyś nauczyciele - mężczyźni, którzy nie robili awansu lub mieli go przedłużonego o więcej niż pół roku? Nie sądzę, by się znalazło ich wielu, ale kobiet jest na pewno wiele z podobną sytuacją.
"My wish is world's command"

koma
Posty: 2512
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Roczny macierzyński nie dla nauczycielek

Postautor: koma » 2013-05-25, 17:24

Afroditte pisze:po 7 latach pracy istnieje możliwość przejścia na roczny urlop dla poratowania zdrowia.

Możliwość przejścia??
Warunkiem jest choroba...Na tyle poważna, że wymaga odejścia z pracy na kilka miesięcy.
Afroditte pisze:często bywa nadużywany a OP często wyraża na to zgodę i płaci.

Organ nie płaci - płaci ZUS, czyli bliżej nieokreślone przez Ciebie "państwo", takie samo, jak to:
Afroditte pisze:gdy kobieta chce z dzieckiem być rok - to to już jest uważane za zbyt duży przywiej. Państwo jej płaci, nikogo przecież nie naciąga.

krg54
Posty: 220
Rejestracja: 2009-03-14, 18:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Przyroda
Lokalizacja: śląskie

Re: Roczny macierzyński nie dla nauczycielek

Postautor: krg54 » 2013-05-25, 17:40

koma pisze:Organ nie płaci - płaci ZUS, czyli bliżej nieokreślone przez Ciebie "państwo"


Droga komo! Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości tego zawiłego i trudnego tematu! Jednak w sprawie płacenia przez ZUS wynagrodzenia w czasie urlopu dla poratowania zdrowia niestety nie masz racji. Wynagrodzenie nauczyciela w tym czasie pochodzi z tego samego źródła, co innych n-li pracujących, czyli z budżetu OP. ZUS płaci nauczycielom jedynie zasiłek chorobowy, a to nie to samo, co urlop zdrowotny.

koma
Posty: 2512
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Roczny macierzyński nie dla nauczycielek

Postautor: koma » 2013-05-25, 17:51

Myliłam się - dzięki za wyprostowanie:)

gemma
Posty: 13
Rejestracja: 2010-08-22, 19:37
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: dolnośląskie

wyliczenie urlopu macierzyńskiego

Postautor: gemma » 2013-05-25, 22:38

Witam,

zwracam się z prośbą o wyliczenie mi wymiaru urlopu macierzyńskiego, zakładając zasady nowej ustawy, która jest tylko kwestią czasu( roczny urlop macierzyński). Termin porodu mam na 1 grudnia 2013r. Od tygodnia ( tj.20 maja) jestem na L4 i pozostanę na nim już do czasu porodu ( czyli również w okresie wakacji). Z dniem porodu rozpocznę podstawowy urlop macierzyński w wym. 20 tyg., następnie 6 tyg. urlopu dodatkowego oraz kolejne 26 tygodni urlopu rodzicielskiego ( który również zahaczy o wakacje). Z tego co wiem, niewykorzystany urlop wypoczynkowy jest do odebrania w wym. do 8 tygodni ( z powodu L4 w czasie ciąży), ale w czasie macierzyńskiego wypadają mi również ferie zimowe oraz kolejne wakacje( w czasie dodatkowego urlopu rodzicielskiego). Nie wiem, czy dobrze kalkuluję, bardzo proszę o wyliczenie. Dziękuje z góry.

Awatar użytkownika
Afroditte
Posty: 479
Rejestracja: 2007-11-28, 21:38
Lokalizacja: tu i ówdzie

Re: Roczny macierzyński nie dla nauczycielek

Postautor: Afroditte » 2013-05-27, 15:38

koma pisze:Afroditte napisał/a:
po 7 latach pracy istnieje możliwość przejścia na roczny urlop dla poratowania zdrowia.

Możliwość przejścia??
Warunkiem jest choroba...Na tyle poważna, że wymaga odejścia z pracy na kilka miesięcy.


Może źle się wyraziłam: przejścia, uzyskania, załatwienia - jak zwał tak zwał.
Z pracy się wtedy nie odchodzi bo nikt stosunku pracy wtedy nie rozwiązuje. Przebywa się wówczas na urlopie.

To również jest przywiej i - co tu dużo ukrywać - często bywa nadużywany


Bywa nadużywany. Od razu to podkreślam.

Co do postu gemmy:

Takie wyliczenia otrzymasz od pracodawcy jak urodzisz. Wiele się może zmienić - chociażby termin porodu. Ferie nie wliczają się do urlopu.
"My wish is world's command"

gemma
Posty: 13
Rejestracja: 2010-08-22, 19:37
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Roczny macierzyński nie dla nauczycielek

Postautor: gemma » 2013-05-28, 20:57

Afroditte, dziękuje za odpowiedź. Wiem, że może się jeszcze zmienić, ale potrzebuje takiego wstępnego wyliczenia, zakładając powyższe czynniki. Pozdrawiam serdecznie.

edzia
Posty: 4784
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: Roczny macierzyński nie dla nauczycielek

Postautor: edzia » 2013-06-17, 22:33

Afroditte pisze:Zgodnie z KN, jeśliby z tego urlopu skorzystały to staż będą musiały zacząć od nowa.

Moim zdaniem nie, bowiem urlop macierzyński razem z dodatkowym i z rodzicielskim trwają łącznie nie dłużej niż 52 tygodnie, czyli nie przekraczają awansowego roku, po którym staż musiałoby się zaczynać od początku. Poza tym są nieobowiązkowe, można je skrócić o tydzień, czy miesiąc na przykład.

Owszem, razem ze zwolnieniem lekarskim z okazji ciąży przerwa w pracy przekroczy rok, ale to chyba nie jest dyskryminacja. To jest, powiedziałabym, posłannictwo kobiety.

Poza tym w całej ścieżce awansowej i tak są jedno- lub dwuletnie przerwy, niemające żadnego związku z rodzicielstwem. To już prędzej te przerwy nazwałabym dyskryminacją (ze względu na co, nie wiem). Ale jak wiadomo celem wprowadzenia owych przerw było wydłużenie ścieżki awansu. Te przerwy spokojnie można wykorzystać na macierzyństwo. Ewentualnie rozpoczynać kolejne stopnie awansu z opóźnieniem. No nie można raczej awansować, nie pracując jednocześnie. Czyli, jak pisała koma, nie można zjeść ciastko i mieć ciastko. Tak uważam.


Wróć do „Prawo oświatowe”