Fikcyjne godziny w świetlicy.

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
Basiek70
Posty: 2236
Rejestracja: 2007-08-24, 19:43
Przedmiot: Inne

Re: Fikcyjne godziny w świetlicy.

Postautor: Basiek70 » 2014-09-08, 20:23

chyba że jest to przesunięcie terminowe, na krótki, określony czas - wtedy zapewne tak można, bo zaraz wróci do tego, co ma zapisane w etacie
"Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."

koma
Posty: 2524
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: Fikcyjne godziny w świetlicy.

Postautor: koma » 2014-09-08, 21:23

Właśnie o tym napisałam powyżej.

yoda79
Posty: 111
Rejestracja: 2008-03-04, 13:17

Re: Fikcyjne godziny w świetlicy.

Postautor: yoda79 » 2015-04-18, 14:58

Jednak w życiu trzeba być asertywnym i nalezało zrobić jak radziliście.
Oprócz narzekania od wrzesnia, że musi fikcyjne godziny "odbębniac" to jeszcze dyrekcja jej problem zrobiła :P
Mianowicie moja kochana nieasertywna siostra prowadziła sobie te zajęcia, nie prowadziła dziennika (bo uzupełnia etat w świetlicy przecież i tam się podpisywala) to uslyszała, że musi do kazdej godziny dziennik prowadzić. Nasłuchała się co nie miara, że nie ma takich dzienników, ale ale...
Trochę na własne życzenie przecież to wszystko. Sprawa rozejdzie się po kościach (podobno), ale to jest chore - zgadza się na przekręt, podpisuje tam gdzie niby pracuje, a i tak kazał jej dzienniki prowadzić :mrgreen:
Tak glupie i straszne, że aż trochę śmieszne.


Wróć do „Prawo oświatowe”