Dyżury w szkole

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

eni35
Posty: 28
Rejestracja: 2013-05-19, 20:18
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Zajęcia zintegrowane
Lokalizacja: podkarpackie

Dyżury w szkole

Postautor: eni35 » 2019-10-24, 16:38

Mam do Was pytania. Czy nauczyciel pracujący na całym etacie nie ma prawa do przerwy w pracy? [/b]Pracuję na całym etacie, kilka lat mam do emerytury. Wiadomo po deformie kilka osób jeździ do innych szkół. niektórzy uzupełniają etat, inni po nadliczbówki. W całym tygodniu pracy mam tylko 15 minut przerwy w jednym dniu. Są to dwie przerwy pięcio i dziesięciominutowa. To jest poniedziałek. Kolejne dni nie mam już ani jednej wolnej przerwy.zwróciłam się do dyrektora szkoły z błaganiem o chociaż jedną długą przerwę, bym mogła chwilę odpocząć. Oczywiście nie było to możliwe. Kobieta nie znosi sprzeciwu. Argumentem jest to, że nie ma kto dyżurować.Przy czym dopowiem, że ja i jeszcze dwie koleżanki mamy jednym cięgiem 200 minut dyżuru.Jedna znich również zgłaszała problem, że nie daje rady. Również nic nie udało się załatwić.Dyr bardzo się obruszyła. Druga sprawa to notoryczne smsy od dyrektora. W dni robocze po pracy i późnym wieczorem. Nawet 21.30. W dni wolne sobota , niedziela również. Week end w, którym dyrektor nie zaznacza swojej obecności jest praktycznie rzadkością. Rozmawiamy o tym między sobą, wielele osób z nas ma tego dość. Niektórzy widząc poranne smsy rano w sobotę i niedzielę, twierdzą, że są rozdygotani i wsciekli. Nie odpowiadaliśmy na nie, to pozwoliła sobie na zwrócenie nam uwagi, że na smsy się odpisuje. Proszę odpowiedzcie na moje pytania.

Awatar użytkownika
Ritter von Rodewald
Posty: 255
Rejestracja: 2017-06-17, 15:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język niemiecki
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Dyżury w szkole

Postautor: Ritter von Rodewald » 2019-10-24, 20:43

To macie służbowe komórki w szkole?
Jeżeli tak, to może oczywiście na nie coś tam wysyłać.
W innym przypadku nie.
Nie rozumiem, jakim prawem dyrektor państwowej szkoły komunikuje się z nauczycielem na jego prywatny numer?
Według mnie następuje tutaj złamanie przynajmniej kilku ustaw.
Podchodzi to nawet pod prawo karne - "naruszenie miru domowego".
Ciekawi mnie, że nikt nie zaprotestował wobec takim praktykom.
Na powodzenie w osiągnięciu zakładanego celu wpływa wiele czynników, takich jak: osobowość odbiorców, ich wiedza o świecie, kontekst sytuacyjny bądź przyjęte normy postępowania.

Łosoś
Posty: 601
Rejestracja: 2013-10-05, 10:17
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: łódzkie

Re: Dyżury w szkole

Postautor: Łosoś » 2019-10-25, 07:26

Niestety, dyrektorzy często naruszają regulaminy i na zbyt wiele sobie pozwalają. A ponieważ trudno o jedność wśród nauczycieli (bo zawsze zbyt duża grupa boi się przeciwstawić z różnychw względów, np. stażyści lub zatrudnieni na krótki okres czasu), to działa na zasadzie "dziel i rządź".
Znałam dyrektorkę, która potrafiła zadzwonić do domu z zapytaniem "opier**l chcesz?" (cyt. dosłownie), o każdej porze dnia i nocy. Albo powiadamiać o radach pedagogicznych o 22.00 (mających się odbyć następnego dnia). Cóż, miała tzw. układy i mogła wszystko.

Trudno na to coś poradzić. Szkoda, że nie ma jakichś kontroli, które ukróciłyby tę wolną amerykankę dyrektorską. A niestety, nie ma. Najgorsi dyrektorzy ciągle np. otrzymują nagrody, niemal co roku.Za co? Trudno powiedzieć. Lekceważą obowiązki, nie chodząna własne lekcje, spóźniają się notorycznie do pracy, źle traktują pracowników, kłamią i oszukują, niektórzy wręcz uprawiają mobbing...i bach! Nagroda. Tak już po prostu jest.

Awatar użytkownika
Ritter von Rodewald
Posty: 255
Rejestracja: 2017-06-17, 15:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język niemiecki
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Dyżury w szkole

Postautor: Ritter von Rodewald » 2019-10-25, 16:06

Dyrektor państwowej instytucji, m.in. szkoły, ma prawo dzwonić w sprawach służbowych, tylko z numeru służbowego.
Ale po co ma dzwonić do pracownika danej instytucji, który przebywa tak czy owak na terenie tej instytucji?
Po godzinach pracy wykluczone.
Przy okazji dziwię się nauczycielom, którzy na swe prywatne numery odbierają rozmowy od rodziców bądź uczniów.
Sami sobie są winni, że ktoś zawraca im głowę.
Na powodzenie w osiągnięciu zakładanego celu wpływa wiele czynników, takich jak: osobowość odbiorców, ich wiedza o świecie, kontekst sytuacyjny bądź przyjęte normy postępowania.

eni35
Posty: 28
Rejestracja: 2013-05-19, 20:18
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Zajęcia zintegrowane
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Dyżury w szkole

Postautor: eni35 » 2019-10-25, 20:39

Ritter von Rodewald pisze:To macie służbowe komórki w szkole?
Jeżeli tak, to może oczywiście na nie coś tam wysyłać.
W innym przypadku nie.
Nie rozumiem, jakim prawem dyrektor państwowej szkoły komunikuje się z nauczycielem na jego prywatny numer?
Według mnie następuje tutaj złamanie przynajmniej kilku ustaw.
Podchodzi to nawet pod prawo karne - "naruszenie miru domowego".
Ciekawi mnie, że nikt nie zaprotestował wobec takim praktykom.


Nie mamy służbowych:) Zartujesz sobie . Tłucze bezsensowne smsy po godzinach, albo w dni wolne od pracy na nasze prywatne komórki. Smsy np. wczoraj wieczorem dotyczące sprawy w listopadzie. Smsoholiczka chyba.

eni35
Posty: 28
Rejestracja: 2013-05-19, 20:18
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Zajęcia zintegrowane
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Dyżury w szkole

Postautor: eni35 » 2019-10-25, 20:45

Tak sprawdziłam , macie rację. Prawo, smsy, telefony po godzinach ujmuje jako " Brak szacunku pracodawcy do wypoczynku pracownika i interpretuje to jako mobbing" . No a co z tymi dyżurami o które pytałam?

Awatar użytkownika
Ritter von Rodewald
Posty: 255
Rejestracja: 2017-06-17, 15:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język niemiecki
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Dyżury w szkole

Postautor: Ritter von Rodewald » 2019-10-25, 21:02

Z dyżurami podobnie. Nie można nimi obciążać nadmiernie.
A czy osoba pełniąca funkcje dyrektora ma służbowy telefon komórkowy?
No bo jeżeli pisze te wiadomości tekstowe z numeru prywatnego, to już to całkiem podpada pod kodeks karny.
Na powodzenie w osiągnięciu zakładanego celu wpływa wiele czynników, takich jak: osobowość odbiorców, ich wiedza o świecie, kontekst sytuacyjny bądź przyjęte normy postępowania.

eni35
Posty: 28
Rejestracja: 2013-05-19, 20:18
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Zajęcia zintegrowane
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Dyżury w szkole

Postautor: eni35 » 2019-10-27, 13:33

Ritter von Rodewald pisze:Z dyżurami podobnie. Nie można nimi obciążać nadmiernie.
A czy osoba pełniąca funkcje dyrektora ma służbowy telefon komórkowy?
No bo jeżeli pisze te wiadomości tekstowe z numeru prywatnego, to już to całkiem podpada pod kodeks karny.

Z prywatenego. Nigdy nie korzysta z telefou służbowego. Taki jest tylko szkolny stacjonarny numer. Tłucze te smsy ze swojej komórki.

Co może zrobić biedny naczyciel, który prawie błaga o jedyna długą przerwę w tyg, by na chwilkę odciąc się od hałasu, pisków dzieci I-III, otrzymuje odpowiedź odmowną i jeszcze podły komentarz ""gdy ciebie nie było, my dawaliśmy radę"".(właśnie..my.. ja muszę dawać radę bez chwili przerwy sama) Byłam chora na ostre zapalenie ucha wewnętrznego, z którą to dolegliwością nie było mowy o pracy, bo omal nie zwariowałam od doznań jakie dawała choroba. Dodam, że rzadko chodzę na zwolnienia.Bardzo rzadko. W ubiegłym roku nie opuściłam ani jednego dnia w pracy(wtedy "jejmość" objęła stanowisko dyrektorskie).

Awatar użytkownika
Ritter von Rodewald
Posty: 255
Rejestracja: 2017-06-17, 15:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język niemiecki
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Dyżury w szkole

Postautor: Ritter von Rodewald » 2019-10-27, 15:12

Mogę tylko współczuć, że macie takiego dyrektora.
Nauczycieli trzeba szanować, gdyż jest ich mało a więcej nie będzie.
Taka postawę dyrektora może scharakteryzować poniższa scenka.
Cytat z serialu "Daleko od szosy":
Krzysztof: Ja się niczego nie boję.
Leszek: Ale krzywdę pan sobie zrobi. Nie mówił panu tatuś, że to niezdrowo?
Krzysztof: Słyszałem, że pan się wybiera na uniwerek, coś tam mi Ania kiedyś wspominała, nie pamiętam co.
Leszek: Tak. Na kulturę i sztukę.
Krzysztof: Nie rozumiem.
Leszek: Tak. Bo widzi pan, jak się ma taką sztukę przed sobą, to niełatwo zachować kulturę.
Na powodzenie w osiągnięciu zakładanego celu wpływa wiele czynników, takich jak: osobowość odbiorców, ich wiedza o świecie, kontekst sytuacyjny bądź przyjęte normy postępowania.

eni35
Posty: 28
Rejestracja: 2013-05-19, 20:18
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Zajęcia zintegrowane
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Dyżury w szkole

Postautor: eni35 » 2019-10-27, 15:39

Ritter von Rodewald pisze:Mogę tylko współczuć, że macie takiego dyrektora.
Nauczycieli trzeba szanować, gdyż jest ich mało a więcej nie będzie.
Taka postawę dyrektora może scharakteryzować poniższa scenka.
Cytat z serialu "Daleko od szosy":
Krzysztof: Ja się niczego nie boję.
Leszek: Ale krzywdę pan sobie zrobi. Nie mówił panu tatuś, że to niezdrowo?
Krzysztof: Słyszałem, że pan się wybiera na uniwerek, coś tam mi Ania kiedyś wspominała, nie pamiętam co.
Leszek: Tak. Na kulturę i sztukę.
Krzysztof: Nie rozumiem.
Leszek: Tak. Bo widzi pan, jak się ma taką sztukę przed sobą, to niełatwo zachować kulturę.


Tak to kultowe podsumowanie. Też sobie współczuję.


Wróć do „Prawo oświatowe”