nieklasyfikowany - problematyczna sytuacja

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
Oinone81
Posty: 119
Rejestracja: 2007-08-26, 11:18

nieklasyfikowany - problematyczna sytuacja

Postautor: Oinone81 » 2008-12-15, 22:03

Witam,

proszę o konsultację:

Mam ucznia który zaliczył 3 formy sprawdzania wiedzy z 5 które przeprowadziłam w tym semestrze ( ostatnie 2 niezaliczone przypadają na grudzień - dokładnie piątek i dzień dzisiejszy). Jego frekwencja wynosi 25 godzin NIEOBECNOŚCI do 20 godzin OBECNOSCI - wiem, że z tego ostatniego punktu wynika NKL (w naszym statucie jest napisane że uczeń ma być obecny minimum na 50% godzin) mam jednak wątpliwości czy mogę tego NKLa postawić, skoro 3 testy na 5 ma zaliczone...

Gdybym jednak miała go klasyfikować...czy mogę mu te nieobecnosci na 2 sprawdzianach policzyć jako 0 (zero), a może niedostateczny? a może wcale nie powinnam liczyć??

proszę o rzetelną pomoc...

pozdrawiam,
Oinone

Awatar użytkownika
Andulencja
Posty: 915
Rejestracja: 2008-08-13, 20:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: lubelskie

Re: nieklasyfikowany - problematyczna sytuacja

Postautor: Andulencja » 2008-12-15, 23:01

Jako wychowawca miałam podobną sytuację w zeszłym roku. Mój wychowanek miał być nieklasyfikowany ze względu na liczne nieobecności. wczytałam się jednak w WSO (pisanego na podstawie ustawy o syst. oświaty lub coś podobnego) - było tam wyraźnie napisane, że uczeń nie może być nieklasyfikowany, gdy ma jakieś oceny. Musisz się dokładnie wczytać w WSO lub Statut i tam musi być punkt o takiej sytuacji jaką jest nieklasyfikowanie.
Zerknij też do swojego PSO. Ja mam zapisane, ze uczeń może raz w semestrze opuścić jeden sprawdzian, a gdy sytuacja taka się powtórzy, a uczeń w określonym terminie nie napisze drugiego testu to otrzymuje ocenę niedostateczną.

Jethro Tull
Posty: 894
Rejestracja: 2007-08-07, 23:08

Re: nieklasyfikowany - problematyczna sytuacja

Postautor: Jethro Tull » 2008-12-15, 23:27

przepis rozporządzenia jest jasny
§ 17. 1. Uczeń może nie być klasyfikowany z jednego, kilku albo wszystkich zajęć edukacyjnych, jeżeli brak jest podstaw do ustalenia śródrocznej lub rocznej (semestralnej) oceny klasyfikacyjnej z powodu nieobecności ucznia na zajęciach edukacyjnych przekraczającej połowę czasu przeznaczonego na te zajęcia w szkolnym planie nauczania.


zatem jeśli nauczyciel uznaje, że z powodu nieobecności przekraczającej połowę czasu przeznaczonego na te zajęcia w szkolnym planie nauczania nie jest w stanie ustalić uczniowi oceny z zajęć wtedy uczeń może zostać nieklasyfikowany. Natomiast jeśli mimo, że nieobecności przekraczają 50% ale nauczyciel jest w stanie ustalic ocene uczniowi to ma prawo to zrobić
Ostatnio zmieniony 2008-12-15, 23:31 przez Jethro Tull, łącznie zmieniany 1 raz.

edzia
Posty: 4770
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: nieklasyfikowany - problematyczna sytuacja

Postautor: edzia » 2008-12-15, 23:31

Andulencja pisze:wczytałam się jednak w WSO (pisanego na podstawie ustawy o syst. oświaty lub coś podobnego) - było tam wyraźnie napisane, że uczeń nie może być nieklasyfikowany, gdy ma jakieś oceny
Kolejna bajka oświatowa!

W rozporządzeniu w sprawie oceniania... pisze:
§ 17. 1. Uczeń może nie być klasyfikowany z jednego, kilku albo wszystkich zajęć edukacyjnych, jeżeli brak jest podstaw do ustalenia śródrocznej lub rocznej (semestralnej) oceny klasyfikacyjnej z powodu nieobecności ucznia na zajęciach edukacyjnych przekraczającej połowę czasu przeznaczonego na te zajęcia w szkolnym planie nauczania.

2. Uczeń nieklasyfikowany z powodu usprawiedliwionej nieobecności może zdawać egzamin klasyfikacyjny.

3. Na wniosek ucznia nieklasyfikowanego z powodu nieusprawiedliwionej nieobecności lub na wniosek jego rodziców (prawnych opiekunów) rada pedagogiczna może wyrazić zgodę na egzamin klasyfikacyjny.


Zatem decyzję w sprawie, czy sklasyfikować ucznia, czy nie, podejmuje nauczyciel. Uczeń może mieć nawet i 10 ocen cząstkowych, może mieć pozaliczane wszystkie sprawdziany, ale jeśli był nieobecny na połowie zajęć, nie musisz go klasyfikować. Ale możesz oczywiście.

edzia
Posty: 4770
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: nieklasyfikowany - problematyczna sytuacja

Postautor: edzia » 2008-12-15, 23:33

Za długo pisałam :(

Jethro Tull
Posty: 894
Rejestracja: 2007-08-07, 23:08

Re: nieklasyfikowany - problematyczna sytuacja

Postautor: Jethro Tull » 2008-12-15, 23:37

edzia pisze:Za długo pisałam :(

ale spojrzałaś na temat z innej strony niz ja choć równie celnie :-)

Awatar użytkownika
Oinone81
Posty: 119
Rejestracja: 2007-08-26, 11:18

Re: nieklasyfikowany - problematyczna sytuacja

Postautor: Oinone81 » 2008-12-16, 06:58

W praktyce zatem mamy do czynienia z bublem edukacyjnym...uczen moze pojawić się - słownie - 3x na zajęciach, zaliczyc testy i ma wselkie podstawy do tego, by go klasyfikowac...

A ponieważ to sytuacja mająca wiele wspólnego z niesprawiedliwością (w stosunku do pozostalych, sumiennych uczniów) zostawia się z tym dylematem nauczyciela, zamiast jednoznacznie określić to w przepisać dokładając zapis "... bez względu na to czy posiada oceny czy nie."

:crazy:

Awatar użytkownika
Oinone81
Posty: 119
Rejestracja: 2007-08-26, 11:18

Re: nieklasyfikowany - problematyczna sytuacja

Postautor: Oinone81 » 2008-12-16, 07:00

Jeszcze jedna rzecz - część tych nieobcnosci jest usprawiedliwiona, część nie...(połowa albo więcej)...z tego co wiem, jaki jest ich powód i czy są usprawiediwione nie jest akurat istotne... (?)

edzia
Posty: 4770
Rejestracja: 2008-02-05, 23:02

Re: nieklasyfikowany - problematyczna sytuacja

Postautor: edzia » 2008-12-16, 08:50

Oinone81 pisze:W praktyce zatem mamy do czynienia z bublem edukacyjnym...uczen moze pojawić się - słownie - 3x na zajęciach, zaliczyc testy i ma wselkie podstawy do tego, by go klasyfikowac...
Chyba źle to pojmujesz. Napisałam Ci, że nawet przy zaliczonych wszystkich sprawdzianach nie musisz go klasyfikować, jeśli opuścił ponad połowę zajęć. Nie wyobrażam sobie klasyfikować ucznia, który pojawia się trzy razy na zajęciach. Student, czy jak? No, chyba, że ma indywidualny tok nauki.
Oinone81 pisze:A ponieważ to sytuacja mająca wiele wspólnego z niesprawiedliwością (w stosunku do pozostalych, sumiennych uczniów) zostawia się z tym dylematem nauczyciela,
Nie rozumiem, dlaczego masz z tym dylemat.
Oinone81 pisze:jednoznacznie określić to w przepisać dokładając zapis "... bez względ u na to czy posiada oceny czy nie."
Przecież cytowany wyżej przepis tak właśnie należy interpretować. A gdybyś miała ten dopisek, jak wpłynąłby on na podjęcie przez Ciebie decyzji?

Z kolei prawo nie może być tu bezwzględnie obowiązujące (nakazujące nieklasyfikować). Moim zdaniem sprawiedliwe jest właśnie pozostawienie decyzji nauczycielowi.

Awatar użytkownika
Andulencja
Posty: 915
Rejestracja: 2008-08-13, 20:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: lubelskie

Re: nieklasyfikowany - problematyczna sytuacja

Postautor: Andulencja » 2008-12-16, 18:39

W rozporządzeniu w sprawie oceniania... pisze:
§ 17. 1. Uczeń może nie być klasyfikowany z jednego, kilku albo wszystkich zajęć edukacyjnych, jeżeli brak jest podstaw do ustalenia śródrocznej lub rocznej (semestralnej) oceny klasyfikacyjnej


Uważam, że jeśli nie ma ocen to są podstawy nieklasyfikowania, ale jeśli uczeń otrzymał jakieś stopnie, to ja bym mu po prostu wystawiła taką ocenę, jaka wynika z ocen. Oczywiście powinny być to oceny np. ze sprawdzianów i to w ilości określonej w Statucie szkoły. U nas w Statucie jest zapisane, ze w zależności od ilości godzin tygodniowo uczeń powinien otrzymać określoną liczbę ocen.

Zresztą ja przed nieklasyfikowaniem ucznia porozmawiałabym z wychowawcą, pedagogiem i na pewno przejrzałabym szkolne dokumenty i poczytałabym co mówią na ten temat.

Boguś
Posty: 278
Rejestracja: 2007-09-12, 19:27

Re: nieklasyfikowany - problematyczna sytuacja

Postautor: Boguś » 2008-12-16, 23:22

Andulencja pisze:
Uważam, że jeśli nie ma ocen to są podstawy nieklasyfikowania, ale jeśli uczeń otrzymał jakieś stopnie, to ja bym mu po prostu wystawiła taką ocenę, jaka wynika z ocen.


Mówiąc krótko nieporozumienie, raz że absurdalne , dwa - niepedagogiczne
Przykład :
I uczen - dośc bystry ale szkołe ma gdzieś
chodził dwa tygodnie do szkoły, ponieważ często pytam, sprawdzam prace domowe otrzymał następujące oceny : 4, 5, 5, 4
- po dwóch tygodniach nauki olał szkołę i przestał chodzić na lekcje
II uczeń "ciężka artyleria" nauka nie jest jego mocną stroną
chodził cały rok i otrzymał większośc ocen ndst pozostałe to dopuszczające, aby je zdobyc uczen musi napracować się na maksa.

Ciekawi mnie co wystawiłabyś I a co II uczniowi.........
Poza tym jak można klasyfikować ucznia za dwa tygodnie nauki - absurd

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8178
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: nieklasyfikowany - problematyczna sytuacja

Postautor: malgala » 2008-12-17, 16:14

Boguś podał świetny przykład. Oceniamy przecież całokształt pracy ucznia.

Awatar użytkownika
Andulencja
Posty: 915
Rejestracja: 2008-08-13, 20:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: lubelskie

Re: nieklasyfikowany - problematyczna sytuacja

Postautor: Andulencja » 2008-12-17, 16:30

Zaznaczyłam, że "powinny być to oceny np. ze sprawdzianów" - miałam na myśli te wpisane na czerwono. Ponieważ mam zapisane, że jest ich w semestrze minimum 3, to w dwa tygodnie nijak ich nie zdobędzie.

A jeśli chodzi o przykłady Bogusia, to
- przypadek pierwszego po miesiącu nieobecności (jako wychowawca) zgłosiłabym do dyrekcji i na policję (uczę w gimnazjum - a oni mają obowiązek uczestniczenia w zajęciach),
- w przypadku tego drugiego ucznia podpisalibyśmy kontrakt, w którym wspólnie z uczniem określam zagadnienie, uczeń podaje termin kiedy jest w stanie to zaliczyć - i po kilku latach spisywania kontraktów nie postawiłam nigdy oceny niedostatecznej na semestr, czy koniec roku.

Boguś
Posty: 278
Rejestracja: 2007-09-12, 19:27

Re: nieklasyfikowany - problematyczna sytuacja

Postautor: Boguś » 2008-12-17, 19:39

Droga Andulencjo !
Nie wiem w jakiej szkole uczysz i jaka tam jest młodzież oraz jakich ma rodziców....
W szkole w której pracuję są również tacy uczniowie, którzy mają gdzieś powiadomienia i ich rodzice również ( środowiska popegerowskie)
Po każdym miesiacu drukuję powiadomienia do rodziców uczniów, którzy mają nieusprawiedliwione powyżej 21 godzin. Oddaję to w sekretariacie. Z tego co wiem, gmina również otrzymuje te informacje. I co z tego ? Rodzice tych uczniów nie pracują ( czekają aby coś dostać i przepić), każdą zapomogę najchętniej przepiliby w błyskawicznym tempie. Nawet jeśli mają zapłacić karę to i tak nie zapłacą bo i z czego? A komornik co ma zająć? Stary rozgruchotany telewizor, w którym "zainteresowani" rodzice non stop oglądają telenowele ?
Poza tym miałem kiedyś chęć ( z resztą nadal mam) pomóc tej biednej młodzieży i kilka razy odwiedzałem ich w domu. A wiesz co zastałem? Smród, brud, pijaństwo i demoralizację. To co widziałem uświadomiło mnie w przekonaniu, że ta nasza niezdyscyplinowana i zagrożona demoralizacją młodzież jest na dużo wyższym poziomie intelektualnym, kulturalnym itd niż ich rodzice.

Awatar użytkownika
Andulencja
Posty: 915
Rejestracja: 2008-08-13, 20:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: lubelskie

Re: nieklasyfikowany - problematyczna sytuacja

Postautor: Andulencja » 2008-12-17, 23:49

No dobrze Boguś, zgadzam się z Tobą, że są różni uczniowie. Jestem więc ciekawa co zrobić z uczniem, który nie przychodzi do szkoły?
1) Można go nieklasyfikować. - Jeśli rodzice napiszą podanie o egzamin, a Rada wyrazi zgodę, to taki delikwent przystąpi (oby) do egzaminu. Jeśli zda - przechodzi do wyższej klasy i albo chodzi, albo nie. Jeśli nie zda - zostaje na drugi rok w klasie, a wtedy to już raczej nie chodzi do szkoły.
2) Można go klasyfikować - Jeśli dotrze do niego, że dostał szansę to będzie chodził, ale jeśli nie? Ktoś inny może pójść w jego ślady - bo po co chodzić jak i tak się zdaje.
Więc co tu zrobić?
Tylko nie mów, że znaleźć złoty środek - bo nie wierzę że on istnieje.


Wróć do „Prawo oświatowe”