40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

koma
Posty: 2509
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: koma » 2008-02-11, 16:51

Sorry, jeżeli kogokolwiek uraziłam.
Wyjaśnię może: pisząc o zróżnicowanym pensum miałam na myśli tylko i wyłącznie obowiązki podstawowe, a nie to, ile kto dla szkoły robi w swoim wolnym czasie.
Chyba nikt nie wątpi, że polonista ma ich zdecydowanie najwięcej.
Pomysł o zróznicowanym pensum nie jest mój;) - mówią o nim ludzie znacznie bardziej zajmujący się zmianami w szkole. Mam nadzieję, że do realizacji tego pomysłu dojdzie!

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: dushka » 2008-02-11, 16:56

Ja wątpię. Uważam, ze oligowiec, tudzież inny specjalista mający grupę uczniów specjalnych pod opieką, ma tych obowiązków więcej. Oczywiście, są one innego rodzaju, ale jednak ;)

koma
Posty: 2509
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: koma » 2008-02-11, 17:25

dushka pisze:Ja wątpię.

W co wątpisz, dushko?

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3940
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: dushka » 2008-02-11, 17:41

koma pisze:Chyba nikt nie wątpi, że polonista ma ich zdecydowanie najwięcej.


W to :)

koma
Posty: 2509
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: koma » 2008-02-11, 17:46

Ok. możliwe - przeciez nie o to chodzi, aby sie teraz spierać, kto ma najwięcej obowiązków. Dobrze, że tę różnicę widzimy - o to przeciez chodzi.

Paweł Ł.
Posty: 274
Rejestracja: 2007-11-11, 15:33

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: Paweł Ł. » 2008-02-11, 17:55

Jethro Tull pisze:cóż... jestem wuefistą i znam komę ale jakoś nie zauważyłem nie tylko na tym forum ale i na innych gdzie koma zagląda i wiele pisze by negowała wf i wuefistów

Jak widać, nie jestem sam w tym temacie, ale takie uogólnienie, pisząc delikatnie, zirytowało mnie. Dobrze, że są jeszcze;) kulturalni ludzie na tym świecie, na tym forum. lukasch wyjaśnił w czym Masz koma problem. Nauczyciel to nauczyciel, ale jeżeli taką masz mentalność, to wybacz Jethro, ale soli nie mam zamiaru z osobami o takich poglądach konsumować. Nie neguję też Twoich dokonań koma i naprawdę mało mnie one obchodzą. Nie moge się tylko zgodzić na takie traktowanie "innych". Napisałem w cudzysłowie, bo wierzę, że kiedyś ta grupa społeczna zacznie myśleć o "nas", nie "o sobie"
koma pisze:Wyjaśnię może: pisząc o zróżnicowanym pensum miałam na myśli tylko i wyłącznie obowiązki podstawowe,

Tylko i wyłącznie pisałem o obowiązkach podstawowych.
koma pisze:Pomysł o zróznicowanym pensum nie jest mój;) - mówią o nim ludzie znacznie bardziej zajmujący się zmianami w szkole. Mam nadzieję, że do realizacji tego pomysłu dojdzie!

Ludzie mówią. Mówią, mówią i mówią itd. Całkiem inaczej wyobrażałem sobię pracę w szkole. Nie chodzi tu o metodykę, lekcje, uczniów. Chodzi mi o nauczycieli. Strasznie nie zgrana ekipa...Dajecie "jeździć sobie po głowie", ale większość uważa się za "karmionych bażantami"...

Na koniec, żeby była jasność. Czemu ktoś mi zwraca uwagę na kulturę wypowiedzi. Jak mniemam osoba odpowiedzialna po części za to forum. Czemu ta osoba, nie interweniuje w tym wątku, który znacznie odbiegł od tematu
ps. ale łatwo was rozruszać;)
aloha :oops:

EDIT:
koma pisze:Ok. możliwe - przeciez nie o to chodzi, aby sie teraz spierać, kto ma najwięcej obowiązków. Dobrze, że tę różnicę widzimy - o to przeciez chodzi.

Bez komentarza."Nie jesteś z Ojczyzny mojej..."
Coś mi się wydaje, że masz leserów w pracy. Oczywiście może mi się wydawać i zapewne się mylę;) Wiesz mi, gdyby każdy nauczyciel zajął się swoimi obowiązkami, każdy miałby "pracę". Ależ Cię irytują koledzy i koleżanki z pracy....

lukasch
Posty: 48
Rejestracja: 2007-09-19, 21:17

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: lukasch » 2008-02-11, 18:24

Koma, dlaczego uważasz, że akurat polonista ma tych obowiązków najwięcej ? Piszesz, że Ty :
koma pisze:ja: sprawdzam kartkówki, wypracowania klasowe, testy gramatyczne, dyktanda...spotykam sie z rodzicami na wywiadówkach i konsultacjacj, załatwiam sprawy opiekuńcze w poradni, sądzie, opiece społecznej, policji...piszę opinie, pisma, skierowania do poradni...sporządzam plany, programy, rozkłady...przygotowuję sie do lekcji, dokonuję ewaluacji działań...tworzę pomoce naukowe i w ogóle warsztat pracy...prowadzę dokumentacje wychowawcy klasowego, jeżdżę na wycieczki jednodniowe i trzydniowe, wychodze do kina z uczniami, urządzam klasę, dekoruje ja na nowo co pewien czas....dokształcam sie na okrągło....mam rady pedagogiczne, konferencje i zebrania samokształceniowe....

Można byłoby tak pisać i pisać...
Ponieważ robie też bardzo wiele innych rzeczy w szkole (komisje, programy, przewodniczenie temu i owemu, publikacje) chciałabym swój czas pracy rejestrować!!! Na pewno każdego miesiąca przkraczam 40 godzin - i to znacznie!
.

Przecież to co napisałaś wykonuje każdy nauczyciel (oczywiście są wyjątki ale to sprawa sumienia nauczyciela no i dyrekcji), a zwłaszcza jak jest wychowawcą klasy (są nauczyciele,którzy mają i po dwa wychowawstwa na raz). Nauczyciel każdego przedmiotu, nawet w-fu, będąc wychowawcą ma podobne obowiązki. Co prawda niczego nie poprawia ale działa w innym obszarze. Każdy ma swoją specjalizację do której się latami przygotowywał i taka jest specyfika szkoły. To co trzeba to musimy zrobić, tylko problem w tym, żeby nam za tą pracę godnie płacili. I poloniście i historykowi i wuefiście i biologowi itd. Nie jestem entuzjastą takiego oto myślenia, że w szkole np. polonista i matematyk zarabiają najwięcej (z urzędu bo chyba o to chodzi), historyk i chemik mniej, wuefista,muzyk i plastyk najmniej. Jeżeli twierdzisz, odnośnie obowiązków podstawowych, że :
Chyba nikt nie wątpi, że polonista ma ich zdecydowanie najwięcej.
to pytam - na jakiej podstawie. Jakbyśmy zapytali po kolei historyka,matematyka,fizyka,wychowawcę,pedagoga itd. co robi w szkole i poza nią na rzecz szkoły to każdy jednym tchem wymieniłby te same obowiązki co Ty (polonistka) a może nawet i więcej. W tym momencie bardziej bym cenił nie ilość obowiązków ale raczej zaangażowanie, poświęcenie i efekty. To, moim zdaniem powinno być dodatkowo wspierane finansowo, ale nie na takich zasadach jak obecnie (30 zł brutto motywacyjne czy 100 zł. brutto nagroda dyrektora raz na ileś tam lat).

koma
Posty: 2509
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: koma » 2008-02-11, 19:51

lukash...Przeczytaj jeszcze raz kontekst umieszczenia tutaj mojej wypowiedzi, którą cytujesz, a przekonasz się, o co mi chodziło. Wymieniłam czynności nauczyciela, jakie mieszczą się w 40-godzinnym czasie pracy (bo przeciez o tym czasie dyskutujemy, prawda?) Zaręczam Ci, że widzę dalej swego nosa - ale skąd Ty masz to wiedzieć? Tak samo, jak nie wiesz, jakich mam w szkole nauczycieli i ile robią.

Gdybym miała wymieniać MOJE czynności, to..... ;D

I jeszcze prośba: skoro chcecie dyskutować, młodzi nauczyciele, o szkole, to bardzo proszę bez wycieczek osobistych, bo to niemerytoryczne.

Paweł Ł.
Posty: 274
Rejestracja: 2007-11-11, 15:33

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: Paweł Ł. » 2008-02-11, 20:12

koma pisze:lukash...Przeczytaj jeszcze raz kontekst umieszczenia tutaj mojej wypowiedzi, którą cytujesz, a przekonasz się, o co mi chodziło. Wymieniłam czynności nauczyciela, jakie mieszczą się w 40-godzinnym czasie pracy (bo przeciez o tym czasie dyskutujemy, prawda?) Zaręczam Ci, że widzę dalej swego nosa - ale skąd Ty masz to wiedzieć?

No właśnie skąd on może to wiedzieć i skąd ja mogę to wiedzieć...Ależ oczywiście, że mogę...Taka jest dyskusja ze starymi nauczycielami zapatrzonymi w swoje dokonania i nie znoszącymi krytyki:)Best of the best. Dziękuje za uwagę.


Mam nadzieje, że nie uczysz w Liceum, gdyż po tych kilku postach, zaznaczam, po tych kilku, nie chciałbym być jednym z Twoich uczniów.
ps.Przeczytaj koma ten wątek jeszcze raz, może zauważysz, kto lubi "podróżować", skoro tak o wycieczkach piszesz...
Ostatnio zmieniony 2008-02-11, 20:19 przez Paweł Ł., łącznie zmieniany 1 raz.

koma
Posty: 2509
Rejestracja: 2007-11-17, 00:26

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: koma » 2008-02-11, 20:18

No właśnie skąd on może to wiedzieć i skąd ja mogę to wiedzieć...

Skąd? Ależ to proste: bo mnie nie znacie - po prostu :lol:


Taka jest dyskusja ze starymi nauczycielami.


...ano taka jest...Doświadczenie, chłopie, doświadczenie... :jupi:
Dorobek, chłopie, dorobek... :jupi:

[
(Co do tej starosci, to bym podyskutowała :lol: :lol:

[ Dodano: 11 Luty 2008, 19:25 ]
Mam nadzieje, że nie uczysz w Liceum, gdyż po tych kilku postach, zaznaczam, po tych kilku, nie chciałbym być jednym z Twoich uczniów.


I tu się zgadzamy... :lol: :lol:


Ja skończyłam tę pseudodyskusję. Jadowitość i niemerytoryczność mnie nie bawi. Pozdrawiam.

Paweł Ł.
Posty: 274
Rejestracja: 2007-11-11, 15:33

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: Paweł Ł. » 2008-02-11, 20:30

koma pisze:
No właśnie skąd on może to wiedzieć i skąd ja mogę to wiedzieć...

Skąd? Ależ to proste: bo mnie nie znacie - po prostu :lol:


Taka jest dyskusja ze starymi nauczycielami.


...ano taka jest...Doświadczenie, chłopie, doświadczenie... :jupi:
Dorobek, chłopie, dorobek... :jupi:

[
(Co do tej starosci, to bym podyskutowała :lol: :lol:


Pewien "doświadczony" nauczyciel przerwał kiedyś uczniom pewne ćwiczenie, gdyż uznał, że może spowodować kontuzję. Tłumaczył się doświadczeniem. Kiedy poprosiłem o argumenty, nie potrafił ich znaleźć. Zasugerował się mimiką twarzy. Nie sugeruj się mimika twarzy. Ja juz pasuje. ... Dorobek-rutyna?Dorobek - niemożność przyznania się do błędu.

koma pisze:
Mam nadzieje, że nie uczysz w Liceum, gdyż po tych kilku postach, zaznaczam, po tych kilku, nie chciałbym być jednym z Twoich uczniów.


I tu się zgadzamy... :lol: :lol:


Ja skończyłam tę pseudodyskusję. Jadowitość i niemerytoryczność mnie nie bawi. Pozdrawiam.


Czynię to samo, bo "w koło Macieju" z pani:) strony.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: Jolly Roger » 2008-02-11, 21:02

proszę nie rozmywać tematu, bo kto jest większym wielbłądem można sobie udowodnić na privie.


koma pisze:Ja też tak chcę! Więc poproszę:
- pokoj w szkole do cichej pracy koncepcyjnej
- szafę na papiery i książki, których używam w pracy nauczycielskiej
- wyposażenie do tej szafy, jakie mam w domu ( słowniki, encyklopedie, ksiązki naukowe, metodyczne, itd.)
- komputer z dostępem do internetu (tylko do mojej dyspozycji - tak mam w domu)
- drukarkę z zawsze pełnym tuszem
- papier
- zawsze czynne ksero (tak mam w domu)
- pracę do 15 - w tym czasie zebrania, rady, szkolenia, wywiadówki, konsultacje
- zapłatę za wycieczki i wszystkie popołudniowe wyjścia z uczniami
- konkursy międzyszkolne tylko do godz. 15 (wliczając w ten czas drogę powrotną)
- wszystkie wolne soboty
-...............

Ale by było fajnie :lol2:
Ja rozumiem wszystkie te roszczenia i są one jak najbardziej zasadne. Jednak uśmieszek na końcu wskazuje, że traktujemy to jako humoreskę, a powinniśmy się tego domagać. Zwłaszcza, że nie potrzeba na to aż taaaakich dużych nakładów.
Można zrobić kantorki dla zespołów. Po co osobne pokoje dla każdego jak wystarczy pokój dla humanistów, dla językowców, ścisłowców. Wspólnie będą korzystać z tych samych źródeł. Komputer z dostępem do netu to przecież nie powinna być wielka sprawa dla szkoły XXI wieku w państwie pretendującym do kluczowego w tej części Europy. To samo z innymi sprzętami biurowymi. O tym, ze nauczyciele za własne pieniądze dofinansowują szkołę (ksero, wydruki, pomoce dydaktyczne) to jest patologia, która żywi polityków w samorządach. Mogą sobie oszczędzać w budżecie. Frajer w szkole dołoży się.
Ciekaw jestem czy policjanci robią zrzutkę na paliwo, żeby móc więcej ulic patrolować albo pielęgniarki za swoje kupują strzykawki.
Przestańmy ten cyrk wspierać!!!
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

lukasch
Posty: 48
Rejestracja: 2007-09-19, 21:17

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: lukasch » 2008-02-11, 21:58

Byłem kiedyś na dość poważnej ..... powiedzmy konferencji na szczeblu gminy. Poważnej bo dotyczyła "poprawy jakości pracy szkoły" (zarówno nauczycieli jak i uczniów). Dyskutowali nauczyciele doświadczeni i wiedzący doskonale w czym problem. Padały bardzo mądre i zarazem proste propozycje. Najprostsze i najbardziej przekonujące. Burmistrz przysłuchiwał się tej dyskusji ponad godzinę a potem wstał, powiedział,że nie ma pieniędzy na nic i wyszedł. "Szczena opadła" wszystkim. To tak jak w tym dowcipie kończącym się "...a potem przyszedł leśniczy i wyrzucił wszystkich z lasu". I tak się to właśnie dzieje również na najwyższym szczeblu. Bez sensu, bez nadziei, bez przekonania i bez efektów. I tak będzie jeszcze długo. Może wywalczymy jakieś tam podwyżki i nic poza tym. Polska oświata będzie jeszcze długo blisko dna.

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8182
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: malgala » 2008-02-11, 22:41

Jolly Roger pisze:Można zrobić kantorki dla zespołów. Po co osobne pokoje dla każdego jak wystarczy pokój dla humanistów, dla językowców, ścisłowców. Wspólnie będą korzystać z tych samych źródeł. Komputer z dostępem do netu to przecież nie powinna być wielka sprawa dla szkoły XXI wieku w państwie pretendującym do kluczowego w tej części Europy. To samo z innymi sprzętami biurowymi.

Zwłaszcza w szkole, w której brakuje sal lekcyjnych, nie mówiąc już o sali gimnastycznej, a w pokoju nauczycielskim wygospodarowanym z części pomieszczenia kuchennego trudno się przecisnąć. A komputer z dostępem do internetu owszem tam się znajduje tylko drukarki brak. Pozostałe są w sali informatycznej i jeszcze jeden w gabinecie dyrektora. W bibliotece ciasnota i nawet gdyby jakiś wolny był, to nie ma go tam gdzie wstawić. A kantorki albo zaplecza - czegoś takiego zwyczajnie brak. A takich szkół wcale tak mało nie ma. No i oczywiście gmina na nic pieniędzy również nie ma. Więc gdzie i jak ten nauczyciel ma wykonać to co robi poza normalnymi lekcjami jak nie w domu? I to Polska właśnie.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1671
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: 40 GODZINNY TYDZIEŃ PRACY NAUCZYCIELA

Postautor: Jolly Roger » 2008-02-12, 17:10

lukasch po takiej sesji każdy nauczyciel na wywiadówce powinien powiedzieć, że szkole do funkcjonowania brakuje X i Y. Mają to w gminie Z, ale w naszej burmistrz powiedział, że pieniędzy nie da. Każdy wychowawca razy 25 rodziców razy kilkanaście klas razy kilka szkół i burmistrza wywiozą na taczkach. Tak się robi w społeczeństwie obywatelskim. U nas się biadoli. Pan kopnął w żyć i powinniśmy się cieszyć, że nie poprawił jeszcze raz.

malgala diagnozę znamy. Pieniędzy nie ma to wielkie oszustwo. My jako nauczyciele powinniśmy się domagać odpowiedniego warsztatu pracy. Społeczeństwo nas poprze. To powinno być głównym hasłem strajkowym. Wtedy będziemy mieć poparcie i większą siłę parcia. Nic nam nie dadzą wymyślne plany wychowawcze czy bombastyczne metody nauczania gdy warunki będą z czasów Bieruta.
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free


Wróć do „Prawo oświatowe”