pomoc psychologiczno-pedagogiczna

jak sobie z nią radzić, jak uniknąć rutyny

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Irysek
Posty: 24
Rejestracja: 2011-06-12, 18:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

pomoc psychologiczno-pedagogiczna

Postautor: Irysek » 2012-10-19, 00:30

Nie kwestionując samej idei pomocy psychologiczno-pedagogicznej, bo uważam, że jest ona potrzebna uczniom (a idea w moim odczuciu jest taka, żeby tym, którzy naprawdę mają trudności w nauce pomóc te trudności przezwyciężyć, a wybitnie zdolnym dać szansę rozwinąć skrzydła), chciałabym poruszyć kwestię całej tej papierologicznej otoczki, która jej towarzyszy. Odnoszę wrażenie, że w mojej szkole pomoc psychologiczno-pedagogiczna to stanowczy przerost formy nad treścią. Najważniejsze są papiery i przeświadczenie, że im ich więcej, tym lepiej. Uczeń stoi gdzieś zupełnie z boku, a przecież to on powinien być w centrum zainteresowania. O ile świat byłby piękniejszy, gdyby nie trzeba było tworzyć tych całych PDW i IPETÓW marnując kolejne ryzy papieru i przepisując tak naprawdę to, co jest zawarte w opinii bądź orzeczeniu, zbierać zgód rodziców, wysyłać pism, zwoływać spotkań, na które rodzice i tak nie przychodzą, pisać wniosków i tym podobnych. W końcu, mimo zebrania zgód rodziców, ciągłego przypominania większości dzieciaków tą pomocą objętych o zajęciach dodatkowych, które są im przypisane. Przecież przed wejściem w życie rozporządzenia też odbywały się wszelkiego rodzaju zajęcia wyrównawcze, też pracowało się z uczniem zdolnym, była również możliwość konsultacji z pedagogiem, czy psychologiem. Zatem zmieniło się tyle, że teraz tworzy się trzy razy więcej nikomu, moim zdaniem, niepotrzebnych papierów. Jak jest w Waszych szkołach? Ile razy w ciągu danego roku musicie, na przykład, zwoływać zebrania zespołów? Ile te zebrania przeważnie u Was trwają? Czy Wy też tworzycie tyle różnych papierzysk? Pogubić się w tym można.

A już tworzenie PDW i IPETÓW w szkołach ponadgimnazjalnych (liceach zwłaszcza) to, moim zdaniem, porażka zupełna...

Awatar użytkownika
linczerka
Posty: 4363
Rejestracja: 2011-11-04, 19:49
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: Polska

Re: pomoc psychologiczno-pedagogiczna

Postautor: linczerka » 2012-10-19, 18:11

Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia

Irysek
Posty: 24
Rejestracja: 2011-06-12, 18:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: pomoc psychologiczno-pedagogiczna

Postautor: Irysek » 2012-10-19, 20:32

Ciekawa jestem, jak te zmiany będą wyglądały w praktyce:)

marek474
Posty: 155
Rejestracja: 2008-08-26, 15:38
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: śląskie

Re: pomoc psychologiczno-pedagogiczna

Postautor: marek474 » 2012-10-19, 21:14

linczerka pisze:Zapowiadają zmiany.
http://www.men.gov.pl/index.php?option= ... &Itemid=53

I Ty w to wierzysz?! Zapomnieli napisać, że Tusk udzielając tego wywiadu powiedział jeszcze, że chce by nauczyciel miał mniej papierków, by więcej z uczniem mógł pracować. Chyba nie trzeba tłumaczyć, co to w ustach tego człowieka oznacza, zwiększą CI pensum, a na oko niby coś "ułatwią".

Awatar użytkownika
linczerka
Posty: 4363
Rejestracja: 2011-11-04, 19:49
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: Polska

Re: pomoc psychologiczno-pedagogiczna

Postautor: linczerka » 2012-10-19, 21:37

I Ty w to wierzysz?!

Coś wymyślą, jak nie w jedną to w drugą stronę. W końcu coś muszą robić, żeby zapracować na pensję.
Przypomniał mi się pewien rok, w trakcie którego zamieniono nazewnictwo "ocena roczna" na "ocena końcoworoczna" i trzeba było zmieniać w dokumentach. Wymyślili? Zawsze na jakiś pomysł wpadną. :mrgreen:
Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia

Peonia
Posty: 620
Rejestracja: 2011-09-23, 16:35
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Zajęcia zintegrowane
Lokalizacja: łódzkie

Re: pomoc psychologiczno-pedagogiczna

Postautor: Peonia » 2012-10-25, 16:43

Tak, był też taki rok, gdy wprowadzono pesel i musielismy przepisywać arkusze ocen.

Pomoc ppp jest oczywiscie na papierze, bo jak wiadomo pieniedzy w oświacie brak na te dodatkowe zajęcia. Dzieci mają wypełnione dokumenty i czekają na zajęcia, a jest już koniec października. Część zajęć odbywa się u nas w ramach KN, ale wiadomo, nie daje to możliwości uczestniczenia w zajęciach wszystkim uczniom, bo szkoła duża, ponad 650 uczniów. Moja szkoła jest szkołą z oddziałami integracyjnymi. We wrześniu tworzyliśmy programy zajęć dla dzieci zdolnych i z trudnościami. Programy trafiły do urzędu miasta, a ten miał szybciutko przejrzeć projekty i przyznać szkołom niezbędne pieniądze. Zajęcia miały się zacząć od 1 października, no i niestety, niewypał, bo do tej pory trwa cisza w tym względzie. W zeszłym roku, te zajęcia z "urzędu" odbywały się. Nazwalismy je "zielone". A wtedy IPETów nie było. Smiechu warte to wszystko...

maniakos
Posty: 120
Rejestracja: 2008-05-04, 10:49
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Inne
Lokalizacja: małopolskie

Re: pomoc psychologiczno-pedagogiczna

Postautor: maniakos » 2012-10-27, 18:10

Irysek pisze:
A już tworzenie PDW i IPETÓW w szkołach ponadgimnazjalnych (liceach zwłaszcza) to, moim zdaniem, porażka zupełna...


Dokładnie. Nie nadaję się do technikum, to mam dwa wyjścia:
1) Nadrobić braki.
2) Nie ukończyć szkoły.

Nie potrafię pływać - przyniosę zaświadczenie i zostanę ratownikiem. Mam lęk wysokości - z odpowiednim zaświadczeniem zostanę pilotem itd....


Wróć do „Szkolna codzienność”