Jak zabłysnąć?

jak sobie z nią radzić, jak uniknąć rutyny

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Kwiatuszek_30
Posty: 17
Rejestracja: 2012-07-18, 21:34
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: śląskie

Jak zabłysnąć?

Postautor: Kwiatuszek_30 » 2012-11-19, 21:45

Być może dziwne pytanie, być może źle sformułowane. Nie wiem, ale mam pewien problem. Uczę języka angielskiego w szkole podstawowej. Od początku nie wiedząc dlaczego moja pani dyrektor po prostu mnie nie trawi i koniec :/ Stawia kłody pod nogami na każdym kroku, wydziera się bez powodu, czepia głupot, ale nie o to chodzi. Ostatnio ze względu na brak chętnych dzieci zrezygnowałam z koła PCK. No i znów szał. Pomyślałam więc, że wolę robić inne rzeczy, na rzecz szkoły, nie wiem promować ją jakoś, cokolwiek byle nie prowadzić koła na które właściwie muszę zmuszać dzieciaki, a do tego jeeszcze dopłacać do biznesu jak nie mam wymaganej liczby. Nie mówiąc o tym, że wolałabym generalnie robić coś dla szkoły samej w sobie. No i wbrew pozorom pojawił się problem. Cóż takiego mogłabym zrobić, żeby móc wykazać przed panią dyrektor, że coś jestem warta (bo według niej niewiele jestem warta :( ) Zrobić coś co ona zauważy, że to ja zrobiłam. Być może to dziwne, ale np. w 2011 napisałam projekt z Comeniusa. Wyszukałam państwa, znalazłam koordynatora, pomogłam im napisać projekt. Robiłam to w swoim wolnym czasie, gdyż byłam w tym czasie na L4 ze względu na zagrożoną ciążę. Więc teoretycznie nie musiałam. Później wróciłam na trochę w czerwcu i wrześniu do pracy, urodziłam dziecko i dopiero wróciłam w tym roku w marcu. W międzyczasie okazało się, że projekt z Comeniusa wypalił. Co mnie bardzo uradowało bo miałam nadzieję, że w końcu moje starania zostaną zauważone. Nic z tego. W trakcie rozmowy z koleżanką kiedy byłam na urlopie macierzyńskim usłyszałam od niej takie słowa: "Nie wiem czemu, ale dyrektorka w ogóle nie dopuszcza do siebie informacji, że to twój projekt a nie mój" Wcisnęła mi go żebym go prowadziła pod twoją nieobecność, ale żadne próby przekonania jej że zajmiesz się nim po powrocie do niej nie docierają." Zrobiło mi się przykro. Nie mam wychowawstwa więc dzieciaki do każdej akcji muszę "zbierać" . Myślałam o zrobieniu jakiegoś kolędowania w przedszkolach, ale nie wiem co to da i czy jest sens :/ Boo co z tego, że zrobię próby i pójdę do przedszkoli jak ona i tak o tym nie będzie wiedzieć. Prowadzę zajęcia dodatkowe (oprócz 2h karcianych) dla uczniów słabych, 2h w tyg. Ale co jeszcze mogłabym zrobić żeby ją do siebie przekonać. Miałam przez pewien czas wychowawstwo. Zorganizowałam sama dla dzieciaków zieloną szkołę, pomagałam we wszystkich możliwych imprezach na przestrzeni ostatnich lat i nawet głupiego dziękuję nie usłyszałam. Na konferencji czerwcowej kiedy to informowała wszystkich o wygranym comeniusie powiedziała, że panie K. i I. napisały projekt, który przeszedł. Dopiero wice ją sprostowała i powiedziała, że to pani M. pisała "A no tak" Usłyszałam :( No nic trochę się rozpisałam, wyżaliłam przepraszam. Poradźcie mi proszę co mogę zrobić jeszcze w szkole żeby ją do siebie przekonać, żeby widziała moje starania. Od projektu zostałam praktycznie odsunięta, no bo przecież nie mam wychowawstwa :/ Jedynie widnieje na papierach i w zadaniach przydzielanych nauczycielom :/ Dodam, że ciężko u nas się wybić gdyż nauczyciele działają w grupach. Albo trzymają się nauczyciele klas I-III razem, poloniści razem, germaniści razem itp. natomiast przez moją długą nieobecność ja z anglistów zostałam jakby odsunięta :/ Dziewczyny tylko sobie szepczą za moimi plecami a jak pytam czy coś pomóc o zrobić itp. to nigdy nie ma nic do roboty. Poradźcie proszę jak się wybić, pokazać że coś się potrafi. Niekoniecznie musi to być związane z j. angielskim. Chciałam zrobić powiatowy konkurs. Nic z tego, dyr. nie wyraziła zgody bo nie ma kasy na nagrody :/Myślałam o poszukaniu sponsora np. wśród wydawnictw podręczników z których korzystamy od lat ale nie wiem czy mi się uda. Wtedy nie byłoby może takiego problemu z kasą :/ Sama już nie wiem :( Czekam i proszę o jakiekolwiek sugestie. Aha myślałam o różnych akcjach, ale co z tego jak ja wymyślę, na drugi dzień przychodzę do pracy i okazuje się, że już ktoś to zorganizował. Zbiórka żywności dla dzieci z DD, ubrań dla potrzebujących, żołędzi dla zwierząt, nakrętek szczoteczek do zębów, przyborów szkolnych - wszystko było :( Czasem mam wrażenie że się do tego po prostu nie nadaję :(

jaga111
Posty: 66
Rejestracja: 2010-03-23, 17:05
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: świętokrzyskie

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: jaga111 » 2012-11-19, 21:54

Chorobą polskiej szkoły są chorzy dyrektorzy.

Awatar użytkownika
Andulencja
Posty: 915
Rejestracja: 2008-08-13, 20:21
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: lubelskie

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: Andulencja » 2012-11-19, 22:12

Kwiatuszek_30, rób konkurs (kolęd, innych piosenek, wiedzowy) - o nagrody pisz/dzwoń do wydawnictw (niech ci vice podpisuje pisma). Mi z nagrodami pomogła księgarnia językowa (dostałam nagród na ponad 600zł)
Zrób bloga, umieszczaj tam opisy swoich działań i działań kolegów z pracy, zdjęcia.

Kwiatuszek_30
Posty: 17
Rejestracja: 2012-07-18, 21:34
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: śląskie

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: Kwiatuszek_30 » 2012-11-19, 22:27

Robię konkursy wiedzowe rok w rok. I to nawet z dość wysokimi notami uczniów (5 miejsce w kraju w językowym konkursie, 2,3 miejsce w powiecie w PCK) ale to wszystko jakby kompletnie nie miało znaczenia. Miałam ostatnio awans na mianowanego więc dyr. widziała jakie działania przeprowadziłam. Nie zrobiło to też na niej żadnego wrażenia :( Ehhh...

Basso profondo skupiam się na zajęciach. Rodzice zadowoleni, dzieci też. Ale ciągle dochodzą mnie słuchy "że nic nie robię" :/ Dla niej rzetelna lekcja to za mało :(

Awatar użytkownika
iluka
Posty: 3020
Rejestracja: 2012-07-25, 12:23
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: małopolskie

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: iluka » 2012-11-19, 23:03

Kwiatuszek_30 pisze:Zrobić coś co ona zauważy, że to ja zrobiłam.
Kwiatuszek_30 pisze:móc wykazać przed panią dyrektor, że coś jestem warta
Kwiatuszek_30 pisze:co mogę zrobić jeszcze w szkole żeby ją do siebie przekonać
Chyba nic, albo wyczuć o co tak naprawdę jej chodzi, za co cię nie lubi?
Kwiatuszek_30 pisze:dlaczego moja pani dyrektor po prostu mnie nie trawi i koniec
Dlaczego się tak przejmujesz opinią osoby, która cię nie lubi?
Kwiatuszek_30 pisze:skupiam się na zajęciach. Rodzice zadowoleni, dzieci też.
Twoje działanie, i tylko twoje działanie, określa twoją wartość.
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca. Paulo Coelho

Awatar użytkownika
iluka
Posty: 3020
Rejestracja: 2012-07-25, 12:23
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: małopolskie

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: iluka » 2012-11-19, 23:29

Przeczytałam uważnie jeszcze raz wszystko, co napisałaś, bo mi się skojarzyło, że to zatrąca o mobbing psychiczny...
Mobbing jest zjawiskiem trudnym do uchwycenia i zdiagnozowania, można jednak wyróżnić zasadnicze kryteria zjawiska, umożliwiające jego identyfikację:
ma charakter ciągły (pojawia się przynajmniej raz na tydzień),
trwa przez dłuższy okres czasu (co najmniej przez okres pół roku),
ofiara i sprawca mobbingu pozostają na nierównorzędnych pozycjach w stosunku do siebie, mobber w wielu przypadkach ma wyraźną przewagę nad swoją ofiarą; najczęściej są to relacje zależności w hierarchii służbowej,
ma charakter często, choć nie zawsze, celowych niszczycielskich w różnym stopniu działań ze strony mobbera, za pomocą różnorodnych metod,
często zdarza się, że podłożem mobbingu jest możliwość uzyskania przez mobbera określonych korzyści (np. finansowych, poprzez wyeliminowanie konkurencji i awans), ale niejednokrotnie zachowania osoby stosującej mobbing wydają się być pozbawione racjonalnego uzasadnienia, a ich rzeczywistym źródłem są specyficzne cechy charakteru mobbera,
ofiara mobbingu w wielu przypadkach nie jest w stanie określić racjonalnych powodów prześladowań,
pracownicy często są biernymi świadkami, obserwatorami aktów przemocy psychicznej; brak reakcji z ich strony powoduje, że mobbing może trwać bardzo długo, powodując negatywne skutki nie tylko dla danej osoby, ale też dla całego zakładu pracy, wskutek złej atmosfery oraz niskiej wydajności pracowników.
Mobbowanie wywiera niszczący wpływ na kontakty zawodowe ofiary oraz jej pozycję w środowisku pracy. Stopniowe psucie jej dobrego imienia zaburza jej relacje nie tylko w miejscu pracy, ale także poza nim, w jej środowisku; nieraz stanowi też przyczynę problemów rodzinnych lub małżeńskich.

Tak naprawdę najbardziej mnie martwi to, że czujesz się wyizolowana, wyrzucona poza nawias podejmowanych w szkole zadań, stłamszona, zdezorientowana. Musisz działać w grupie, nie możesz byść samotną wyspą, bo się wykończysz.
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca. Paulo Coelho

Cytryn
Posty: 1224
Rejestracja: 2007-11-09, 12:20

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: Cytryn » 2012-11-20, 16:43

Kwiatuszku- a po co Ty chcesz się wykazywać i coś robić? Pracuj dobrze z młodzieżą, rób swoje i daj sobie spokój z "wykazywaniem się". I ciesz się, jeśli nie masz dodatkowych obowiązków. Rób to, co Ci daje satysfakcję, co sprawia, że czujesz się potrzebna dzieciom i nie oglądaj się na sprawiedliwość pani dyrektor i jej nagrody. Co najwyżej nie dostaniesz nagrody dyrektorskiej, jakoś to przełkniesz, pensji Ci przecież nie zabierze ani premii( bo jej nie dostajemy), a motywacyjny rzędu 5% można sobie...eee...sama wiesz.

Na Twoim miejscu próbowałabym się nie przejmować szanowną panią dyrektor. Życie już dawno mnie nauczyło, że w takich sytuacjach najlepiej darować sobie wszelkie ambicje. A jak chcesz się spełniać, to zapisz się na jakiś kurs, wydaj podręcznik czy weź udział w jakimś konkursie lub "cóś". Szkoła to nie jest miejsce dla orłów. Niestety...
Aaaa...i pamiętaj, że takiej "wybijającej się koleżanki" nauczyciele na ogół nie cierpią- z różnych względów. Jeśli nie chcesz przebywać w oparach nienawiści i zawiści, posłuchaj mojej rady i ciesz się życiem. Póki jeszcze młoda jesteś.
Jest wiele pięknych rzeczy( dzieł, idej, ludzi do kochania) poza pracą, uwierz mi.

Powodzenia:)

Kwiatuszek_30
Posty: 17
Rejestracja: 2012-07-18, 21:34
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: śląskie

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: Kwiatuszek_30 » 2012-11-20, 19:37

iluka pisze:
Kwiatuszek_30 pisze:Zrobić coś co ona zauważy, że to ja zrobiłam.
Kwiatuszek_30 pisze:móc wykazać przed panią dyrektor, że coś jestem warta
Kwiatuszek_30 pisze:co mogę zrobić jeszcze w szkole żeby ją do siebie przekonać
Chyba nic, albo wyczuć o co tak naprawdę jej chodzi, za co cię nie lubi?
No właśnie nie wiem :/ Po prostu nie mam bladego pojęcia :( Potrafi nawrzeszczeć na mnie czasem o duperelę. Ostatnio powiedziałam jej, że mama dziecka, które uczy moja koleżanka poprosiła mnie o korepetycje dla niego. Nie zdążyłam nawet dokończyć i powiedzieć, że odmówiłam jej ale chcę dzieciaka wziąć na zajęcia dodatkowe w szkole, ale nic z tego. Dostałam ochrzan, że nauczyciele nie powinni brać dzieci na korepetycje. Nie kłóciłam się więc, mimo że wydawało mi się, że na korki nie mogę wziąć tylko dzieci które sama uczę, ale pewności nie mam więc siedziałam cicho :/

Kwiatuszek_30 pisze:dlaczego moja pani dyrektor po prostu mnie nie trawi i koniec
Dlaczego się tak przejmujesz opinią osoby, która cię nie lubi?
Pewnie dlatego, że ona uprzykrza mi życie co rusz. Rozmawiałam z koleżanką. Powiedziała mi, że dyr. nie lubi jak ktoś chodzi na L4. Ja niestety miałam zagrożoną ciążę, przez 3 miesiące leżałam plackiem, później mogłam chodzić ale od 7 m-ca znów leżenie. Ona nie potrafiła tego pojąć. Bo ona chodziła do pracy do końca ciąży :/ A że robiłam też staż w tym czasie to tak się złożyło, że aby go nie stracić to musiałam wrócić w czerwcu do pracy. Wróciłam na tydzień, po czym wylądowałam ze skurczami w szpitalu. W 8 m-cu we wrześniu znów wróciłam do pracy, przez staż. Jak się okazało, że dziecko jest już w kanale i poród lada chwila lekarka nie zgodziła się wypuścić mnie do pracy. Poszłam więc po tygodniu powiedzieć, że idę na L4 bo mogę lada chwila rodzić. Nakrzyczała wtedy na mnie, że robić mi się nie chce, że miałam siedzieć do końca września w pracy (dokładnie do 28.09 bo termin miałam dopiero na połowę października), że tak mi łatwo też ostatni rok stażu przeleciał, bo właściwie nic w jego trakcie nie zrobiłam bo byłam ciągle na L4 a wróciłam ledwo na 2 tygodnie do pracy! Jak dziś pamiętam jak się zestresowałam. Moja mama wściekła się strasznie i też mówiła coś o mobbingu. Półtorej tygodnia później urodziłam dziecko :/ 3 tyg przed terminem :( Nie wiem na ile ona się do tego przyczyniła :/
Kwiatuszek_30 pisze:skupiam się na zajęciach. Rodzice zadowoleni, dzieci też.
Twoje działanie, i tylko twoje działanie, określa twoją wartość.

Niby tak, ale rodzice czasem widzą też tylko te negatywy. Ostatnio właśnie na forum szkolnym padły ze słów jednego rodzica przykre słowa w moją stronę odnośnie mojego L4 w zeszłym roku :( Ona na to nie reaguje :( Nie broni nauczyciela w ogóle. Broni tylko pupilków. A jak teraz syn miał 40st gorączki postanowiłam mimo wszystko pójść do pracy i pewnie bym chodziła, gdyby w tym samym czasie nie pochorowała mi się opiekunka. Wszyscy mówili, że głupia jestem, że nie idę na L4 bo dziecko matki potrzebuje. A zanim wróciłam to wice mówiła mi, że dyr. chodzi wściekła, że mnie nie ma, bo znów rodzice będą wypisywać na mnie na forum albo dzwonić, że lekcje odpadają.

Mam też do was w związku z tym pytanie. Czy u was w szkołach są darmowe opieki? W sensie, że np. jak macie okienko to idziecie w tym czasie na opiekę do klasy w któej nie ma nauczyciela i nie macie za to płacone. Czy raczej dostajecie to w ramach swojego przedmiotu i jako zastępstwo płatne? Bo my np. musimy chodzić na opieki, robić swój przedmiot z dziećmi ale nie mamy za to płacone. A jak ma za kogoś robić właśnie płatne zastępstwa to wielkie halo z tego robi :/

iluka pisze:Tak naprawdę najbardziej mnie martwi to, że czujesz się wyizolowana, wyrzucona poza nawias podejmowanych w szkole zadań, stłamszona, zdezorientowana. Musisz działać w grupie, nie możesz byść samotną wyspą, bo się wykończysz.
Nie mam takiej siły przebicia niestety. O co nie zapytam to koleżanki nabierają wody w usta :/ Dziś np. kolega poprosił anglistki o przygotowanie kolędy po angielsku na jasełka. Powiedziałam koleżance, że mam tam dziewczynki, bo idę z nimi na kolędowanie do przedszkoli a ona mi na to, że ona to zrobi, bo dostała zaproszenie do konkursu piosenki angielskiej do gimnazjum i zabiera dziewczyny ze sobą :/ Jakoś dziwnie omijają mnie wszystkie informacje.

Powiedzcie mi proszę, co trzeba zrobić żeby np. wkręcić się do jakiegoś wydawnictwa jako przedstawiciel? Mam małe dziecko i na pewno nie teraz ale bardzo chciałabym pracować w tym charakterze kiedyś. Zresztą zawsze chciałam a skończyłam w szkole :/

Awatar użytkownika
linczerka
Posty: 4448
Rejestracja: 2011-11-04, 19:49
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: Polska

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: linczerka » 2012-11-20, 21:02

Kwiatuszek_30 pisze: jak macie okienko to idziecie w tym czasie na opiekę do klasy w któej nie ma nauczyciela i nie macie za to płacone. Czy raczej dostajecie to w ramach swojego przedmiotu i jako zastępstwo płatne? Bo my np. musimy chodzić na opieki, robić swój przedmiot z dziećmi ale nie mamy za to płacone.

:shock: Pierwszy raz słyszę o takowej opiece! Jakim prawem macie niepłatne? Wyjaśniła to jakoś?
Kwiatuszek_30 pisze:co trzeba zrobić żeby np. wkręcić się do jakiegoś wydawnictwa jako przedstawiciel?

Niedawno przedstawicieli poszukiwała Nowa Era. Najlepiej zadzwonić do konkretnego wydawnictwa i się popytać.
Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia

Awatar użytkownika
iluka
Posty: 3020
Rejestracja: 2012-07-25, 12:23
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: małopolskie

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: iluka » 2012-11-20, 23:51

Klett z przyrody też szuka.
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca. Paulo Coelho

Kwiatuszek_30
Posty: 17
Rejestracja: 2012-07-18, 21:34
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język angielski
Lokalizacja: śląskie

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: Kwiatuszek_30 » 2012-11-21, 15:19

Kwiatuszek_30 pisze: jak macie okienko to idziecie w tym czasie na opiekę do klasy w któej nie ma nauczyciela i nie macie za to płacone. Czy raczej dostajecie to w ramach swojego przedmiotu i jako zastępstwo płatne? Bo my np. musimy chodzić na opieki, robić swój przedmiot z dziećmi ale nie mamy za to płacone.

linczerka pisze: :shock: Pierwszy raz słyszę o takowej opiece! Jakim prawem macie niepłatne? Wyjaśniła to jakoś?

Nie, od zawsze tak było odkąd tam pracuję. Czyli już 8 lat. Jak się ma okienko a w danym dniu nie ma jakiegoś nauczyciela to idzie się na tzw. opiekę, która jest wpisywana do księgi właśnie jako opieka. Czasem robi się na niej swój przedmiot którego się naucza a jak ktoś nie chce to nie musi, ale musi pilnować te dzieciaki. Natomiast o płatne zastępstwa to u nas bardzo ciężko. Jedynie się je dostaje jak jakiegoś nauczyciela nie ma dłużej powiedzmy 3 miesiące czy coś to wtedy robi płatne zastępstwa :/

Awatar użytkownika
linczerka
Posty: 4448
Rejestracja: 2011-11-04, 19:49
Kto: nauczyciel
Lokalizacja: Polska

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: linczerka » 2012-11-21, 17:36

Jak słowo daję, pierwszy raz słyszę o takich praktykach.
Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia

evee1
Posty: 38
Rejestracja: 2009-08-26, 22:52
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: evee1 » 2012-11-21, 18:07

Zazwyczaj bezpłatnymi zapchajdziurami są tylko nauczyciele bibliotekarze - po prostu zamyka się bibliotekę na godzinkę i pod pozorem "lekcji bibliotecznej" pilnuje dzieciaków piszących np. sprawdzian z geografii czy rozwiązujących zadania z matematyki. O dydaktykach zmuszanych do takich rzeczy też nie słyszałam.

Awatar użytkownika
iluka
Posty: 3020
Rejestracja: 2012-07-25, 12:23
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Język polski
Lokalizacja: małopolskie

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: iluka » 2012-11-21, 19:39

linczerka pisze:Jak słowo daję, pierwszy raz słyszę o takich praktykach.
i ja też, a długo pracuję :(
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca. Paulo Coelho

jaga111
Posty: 66
Rejestracja: 2010-03-23, 17:05
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: świętokrzyskie

Re: Jak zabłysnąć?

Postautor: jaga111 » 2012-11-21, 21:46

No to jeszcze mało widzieliście. Zazdroszczę :)


Wróć do „Szkolna codzienność”