Religia vs. Etyka

jak sobie z nią radzić, jak uniknąć rutyny

Moderatorzy: Basiek70, służby porządkowe

Awatar użytkownika
IAO
Posty: 34
Rejestracja: 2007-09-17, 18:20

Re: Religia vs. Etyka

Postautor: IAO » 2007-12-29, 18:02

malgala pisze:Napisałam tylko, że z podanych przeze mnie względów nie będzie mógł nauczać etyki w sposób całkowicie obiektywny. Jedne treści programowe będą bliższe jego wewnętrznym przekonaniom, inne zaś będą się z nimi kłócić. Nieuniknie więc zaangażowania emocjonalnego.

Wybacz, ale ja to rozumiem właśnie jako poddawanie w wątpliwość obiektywizmu jakiejś osoby, tylko dlatego, że jest katechetą. Wewnętrzne przekonania, ani zaangażowanie emocjonalne nie powodują, że ktoś nie będzie mógł przedstawić założeń np. kantowskiego formalizmu. Nauczyciel przecież nie będzie nauczał niczego sprzecznego z jego przekonaniami. Przekazuje wiedzę, nie uczy moralności. Oczywiście, to o czym piszesz, może mieć wpływ i często pewnie będzie miało. Ale to już problem dyscypliny umysłowej i profesjonalizmu konkretnych osób, a nie faktu "bycia katechetą". Dotyczy to nie tylko nauczycieli religii. Zdecydowana większość Polaków to zdeklarowani katolicy. W praktyce wszyscy nauczyciele powinni mieć ten sam problem, nie tylko katecheci.
Postrzeganie katechetów jako nauczycieli etyki przez uczniów i rodziców to również realny problem. Jednak wg mnie nie dość istotny, by odmawiać katechetom nauczania etyki.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1670
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Religia vs. Etyka

Postautor: Jolly Roger » 2007-12-29, 19:43

IAO pisze:Gdyby egzamin dotyczył religioznawstwa ograniczonego do np. wyznania rzymskokatolickiego i był standaryzowany przez państwo, to wtedy nie budziłoby to kontrowersji. Byłby to taki sam egzamin jak np. z tańca. Mógłby go sobie zdawać, dajmy na to, ateista, którego te kwestie interesowałyby poznawczo.


Skąd wiesz jak będzie wyglądał egzamin skoro go jeszcze nie opracowano?? Z "obiektywnych światopoglądowo" konfabulacji??



Oczywiście katechetka ma uprawnienia do nauczania etyki i... publicznie zdeklarowany światopogląd zakładający wyższość obrządku rzymsko-katolickiego nad innymi.

Jeśli o tej wyższości obrządku opowiada na lekcjach etyki to jest to nadużycie. Nie wiem jaki jest program z etyki, ale nauczyciela każdego przedmiotu obowiązuje program "menowski", a nie własne widzimisię (oczywiście w praktyce bywa różnie)
katechetka ma uprawnienia więc ma PRAWO nauczać etykę. Czy nauczyciel matematyki mający uprawnienia do etyki byłby lepszy, a może byłby większym fanatykiem religijnym niż katechetka. Czy etyki nie mogą uczyć katolicy?
Problem jest na ile poglądy nauczyciela wpływają na dobór treści. Co począć z historykiem przemilczającym Katyń, z polonistą który będzie grzmiał "Słowacki wielkim poetą był", a panią od przyrody opowiadającą bajdy o wpływie człowieka na globalne ocieplenie. Jak weryfikować PRAWO do nauczania danego przedmiotu??


Kod: Zaznacz cały

Jolly Roger napisał/a:

Tez jesteś niedoinformowany. Powód dla którego nauczana jest religia to wybór społeczeństwa. Jeśli się temu sprzeciwiasz to działaj na rzecz zmian, a póki co uszanuj wole większości.



Wybór czyj ? Bo nie przypominam sobie , aby ktoś mnie o to pytał. Nie przypominam sobie również , aby było przeprowadzane jakieś referendum w tej sprawie.

Nie mam zamiaru szanować woli większości. Większość nie oznacza słuszność.
Kiedyś większość ( z Kościołem na czele) uważała, że Słońce krąży w okół Ziemi...


Anarchisto Bogusiu. Żyjemy w takiej demokracji że nie trzeba o każde głupstwo pytać w drodze referendum. Załóż partię z haseł (Nie religii w szkołach) wygraj wybory i zmień ustawy.
Oczywiście, ze większość nie oznacza słuszność, ale liberum veto tez już przerabialiśmy.
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free

Boguś
Posty: 278
Rejestracja: 2007-09-12, 19:27

Re: Religia vs. Etyka

Postautor: Boguś » 2007-12-29, 19:58

Nie jestem anarchistą i nie życzę sobie tego typu określeń pod moim adresem

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1670
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Religia vs. Etyka

Postautor: Jolly Roger » 2007-12-29, 20:15

To się nie obnoś z tym, że nie zamierzasz szanować woli większości :twisted:
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8178
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: Religia vs. Etyka

Postautor: malgala » 2007-12-29, 20:54

Jolly Roger, chyba posunąłeś się za daleko zarzucając Bogusiowi poglądy anarchistyczne. Dyskutuj ale nie obrażaj.
Mnie również nikt o zdanie w tej kwestii nie pytał i wielu innych także. Zawsze uważałam, że szkoła nie jest odpowiednim miejscem do nauczania religii. Takie były wtedy zapędy wywołane przeobrażeniem ustrojowym, a Polacy jak zwykle lubią popadać z jednej skrajności w drugą. Wprowadzenie do szkół religii to nie wola większości jak twierdzisz tylko skutek zmian politycznych. Czy wpłynęło to jakoś pozytywnie na uczniów? Zdecydowanie nie, bo tak jak napisałam wcześniej religia stała się jeszcze jedną lekcją.
Pracowałam już gdy w szkołach powszechnie zaczęto wieszać krzyże. Czy ich obecność coś zmieniła w zachowaniu uczniów? Absolutnie nic. Samo powieszenie krzyża i wprowadzenie religii do szkół nic nie zmienia. Kościół (i to każdego wyznania), dom rodzinny (zdecydowanie na pierwszym miejscu) i szkoła muszą wspólnie uczyć szacunku dla wartości i symboli narodowych i religijnych (bez względu na to czy tę religię wyznajemy czy nie), a nauczać religii powinno się w miejscach w określony sposób się z nią kojarzących. W szkole powinno być szeroko rozumiane religioznawstwo. Wtedy to wszystko miało by jakiś sens.

Awatar użytkownika
IAO
Posty: 34
Rejestracja: 2007-09-17, 18:20

Re: Religia vs. Etyka

Postautor: IAO » 2007-12-29, 21:56

Jolly Roger pisze:Skąd wiesz jak będzie wyglądał egzamin skoro go jeszcze nie opracowano?? Z "obiektywnych światopoglądowo" konfabulacji??

Czemu zadajesz mi to pytanie? Czyżby jakieś zdanie w moich postach zdradziło, że uważam że wiem jak będzie wyglądał egzamin z religii?

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1670
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Religia vs. Etyka

Postautor: Jolly Roger » 2007-12-30, 09:44

malgala pisze:Jolly Roger, chyba posunąłeś się za daleko zarzucając Bogusiowi poglądy anarchistyczne. Dyskutuj ale nie obrażaj.
Mnie również nikt o zdanie w tej kwestii nie pytał i wielu innych także. Zawsze uważałam, że szkoła nie jest odpowiednim miejscem do nauczania religii. Takie były wtedy zapędy wywołane przeobrażeniem ustrojowym, a Polacy jak zwykle lubią popadać z jednej skrajności w drugą. Wprowadzenie do szkół religii to nie wola większości jak twierdzisz tylko skutek zmian politycznych. Czy wpłynęło to jakoś pozytywnie na uczniów? Zdecydowanie nie, bo tak jak napisałam wcześniej religia stała się jeszcze jedną lekcją.
Pracowałam już gdy w szkołach powszechnie zaczęto wieszać krzyże. Czy ich obecność coś zmieniła w zachowaniu uczniów? Absolutnie nic. Samo powieszenie krzyża i wprowadzenie religii do szkół nic nie zmienia. Kościół (i to każdego wyznania), dom rodzinny (zdecydowanie na pierwszym miejscu) i szkoła muszą wspólnie uczyć szacunku dla wartości i symboli narodowych i religijnych (bez względu na to czy tę religię wyznajemy czy nie), a nauczać religii powinno się w miejscach w określony sposób się z nią kojarzących. W szkole powinno być szeroko rozumiane religioznawstwo. Wtedy to wszystko miało by jakiś sens.


Problem tkwi w tym, że przeciwnicy religii w szkole podchodzą z pozycji ideowych, a ja od strony formalno-prawnej. W Polsce jest większość zdeklarowanych katolików, którzy zdecydowali, że wola mieć religię w szkole. Mniejszościom pozostawili furtki w postaci możliwości zorganizowania ich własnych zajęć z religii lub zajęć z etyki.
Można krytykować i rozprawiać o tym w jaki sposób wpłynęło to na obraz szkoły i kondycję samego Kościoła Katolickiego, ale to jest zupełnie inna rozmowa. Zaczęło się od tego czy katecheta-katolik ma prawo nauczać etykę. Dlatego podszedłem do problemu od strony formalnej. Niektórzy podeszli od strony emocjonalnej, a Boguś poszedł dalej uznając, ze ma w nosie taki wybór większości i nie zamierza jej szanować. Dla mnie to kroczek w stronę anarchii. Mógłbym zmilczeć gdyby to był gimnazjalista, ale to jest nauczyciel i możliwe, że wychowawca. Nie widzę nic nagannego w tym, żeby napiętnować takie podejście i nazwać je po imieniu.
Spytam się inaczej czy ktoś mnie pytał przed wprowadzeniem gimnazjum, które w obecnym kształcie jest tworem "uwsteczniającym". Czy ktoś pytał mnie czy chce, żeby moje dzieci uczyły się fizyki z mojej praktyki przedmiotu zupełnie zbędnego. Czy ktoś mnie pytał o to czy ja przez cały rok chcę jeździć na światłach? Czy chcę płacić abonament na durną telewizję. Durne lex, sed lex i należy to uszanować, ale nie zabrania krytykować.


Czyżby jakieś zdanie w moich postach zdradziło, że uważam że wiem jak będzie wyglądał egzamin z religii?


Napisałeś Religia nauczana w szkole to nie tyle dyscyplina wiedzy, co treść obciążona światopoglądowo. Gdyby egzamin dotyczył religioznawstwa ograniczonego do np. wyznania rzymskokatolickiego i był standaryzowany przez państwo, to wtedy nie budziłoby to kontrowersji.
Jeśli źle z tego wpisu wydedukowałem, że wiesz jak będzie wyglądał egzamin to przepraszam
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8178
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: Religia vs. Etyka

Postautor: malgala » 2007-12-30, 10:02

Jolly Roger pisze:W Polsce jest większość zdeklarowanych katolików, którzy zdecydowali, że wola mieć religię w szkole. Mniejszościom pozostawili furtki w postaci możliwości zorganizowania ich własnych zajęć z religii lub zajęć z etyki.

I tu się mylisz. Takich deklaracji nikt od nikogo nie wymagał ani nikt nie składał. Decyzje zapadły odgórnie. A furtka dotycząca możliwości zorganizowania zajęć religii innych wyznań lub etyki to taka "furtka niewidka". Teoretycznie jest, ale w praktyce często brak możliwości jej otwarcia. Tylko w nielicznych szkołach takie zajęcia wprowadzono. W zdecydowanej większości szkół prawa mniejszości nie są respektowane, bo kto sfinansuje na przykład dodatkowe lekcje religii dla 5 uczniów czy etyki dla 20?

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1670
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Religia vs. Etyka

Postautor: Jolly Roger » 2007-12-30, 12:01

malgala pisze:
Jolly Roger pisze:W Polsce jest większość zdeklarowanych katolików, którzy zdecydowali, że wola mieć religię w szkole. Mniejszościom pozostawili furtki w postaci możliwości zorganizowania ich własnych zajęć z religii lub zajęć z etyki.

I tu się mylisz. Takich deklaracji nikt od nikogo nie wymagał ani nikt nie składał. Decyzje zapadły odgórnie. A furtka dotycząca możliwości zorganizowania zajęć religii innych wyznań lub etyki to taka "furtka niewidka". Teoretycznie jest, ale w praktyce często brak możliwości jej otwarcia. Tylko w nielicznych szkołach takie zajęcia wprowadzono. W zdecydowanej większości szkół prawa mniejszości nie są respektowane, bo kto sfinansuje na przykład dodatkowe lekcje religii dla 5 uczniów czy etyki dla 20?


Deklaracją jest przyjęcie chrztu w KK. twierdzisz, że statystyki podawane przez KK są kłamliwe. Wg nich zdecydowana większość w Polsce to katolicy. Decyzje zapadły odgórnie tak jak inne, które mi nie pasują i o których pisałem. Mogę je krytykować i próbować zmienić, ale muszę uszanować.
Jeśli prawa mniejszości nie są respektowane to są organy nadzorujące do których można się odwołać. Lekcje etyki finansuje ten sam organ który finansuje lekcje religii.
W zdecydowanej większości szkół nie są respektowane?? A możesz podać źródło tej wiedzy?
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free

janko
Posty: 1
Rejestracja: 2007-12-28, 17:13

paranoja

Postautor: janko » 2007-12-30, 12:50

Czytam Wasze psty i krew mnie zalewa. Podam Wam przykład traktowania nauczycieli religii. W mojej szkole pracuje dziewczyna, która ukończyła studia magisterskie na kierunku filozoficzno- teologicznym oraz na tej samej uczelni m,atematykę. Ponadto ma ukończoną również pedagogiikę specjalną. W szkole ma 10 godzin religii - nic więcej. /Dyrekcja, tak jak wielu z Was, wychodzi z założenia że ona nie ma dla niej do niczego innego kwalifikacji. Skoro zatrudniona była jako nauczyciel religii to tylko tegoo może uczyć. W innyych szkołach uznają jej kwalifikacje. Efekt jest taki, że biega między 3 szkołami i łata godziny. Tak się wwielu szkołach traktuje katechetów- ni to nauczyciel, ni to jakaś przybłęda lub dziwoląg. Nie zwraca się uwagę na przygotowanie pedagogiczne, dorobek naukowy vzy inne osiągnięcia.

Dlaczego nauczyciel religii nie może uczyć etyki czy matematyki? //////Jest podstawa programowa i niej się będzie trzymał. Możed kroś się obawia, że np na matematyce przy robieniu + przy działaniach będzie się żegnała jak przy znaklu krzyża?

Taka jest paranoiczna nasza rzeczywistość. Najczęściej liczą się układy i układziki.

Awatar użytkownika
dushka
Posty: 3921
Rejestracja: 2006-08-03, 19:39

Re: Religia vs. Etyka

Postautor: dushka » 2007-12-30, 12:59

Janko - rozróżnij nauczyciela religii świeckiego od księdza czy zakonnicy ;) Osoba duchowna niekoniecznie będzie otwarta na etykę niereligijną.

Poza tym u mnie są 3 katechetki, każda jest też oligofrenopedagogiem i każda ma prawie półtora etatu. Nie uogólniaj proszę, to, że u ciebie katechetów traktuje się tak jak piszesz oznacza tylko, że traktuje się ich tak u ciebie - a nie w każdej szkole w Polsce.

Awatar użytkownika
malgala
Posty: 8178
Rejestracja: 2007-07-30, 18:50
Kto: nauczyciel
Przedmiot: Matematyka
Lokalizacja: łódzkie

Re: Religia vs. Etyka

Postautor: malgala » 2007-12-30, 13:50

janko pisze:Dlaczego nauczyciel religii nie może uczyć etyki czy matematyki? //////Jest podstawa programowa i niej się będzie trzymał. Możed kroś się obawia, że np na matematyce przy robieniu + przy działaniach będzie się żegnała jak przy znaklu krzyża?

A czy ktoś tu napisał, że nie może? Jedynie padło stwierdzenie, że etyki nie powinien (takie jest moje zdanie, co starałam się uzasadnić).
Znam osobiście wielu katechetów, którzy uczą nie tylko religii. Nikt z nich jednak nie uczy etyki. Po prostu w żadnej z okolicznych szkół takiego przedmiotu nie ma.
Jolly Roger pisze:Jeśli prawa mniejszości nie są respektowane to są organy nadzorujące do których można się odwołać. Lekcje etyki finansuje ten sam organ który finansuje lekcje religii.

Chyba nie zdajesz sobie sprawy z faktu, że szkolnictwo w naszym kraju to nie tylko wielkie szkoły w dużych ośrodkach miejskich. Zdecydowana większość szkół znajduje się właśnie w małych miasteczkach i na wsiach. Czy wyobrażasz sobie, że organ prowadzący zapewni środki na nauczanie etyki w tych szkołach, jeśli w każdej z nich jest takie zapotrzebowanie na przykład w ilości 1-2 uczniów z klasy skoro nie ma ich na godziny ponadwymiarowe, dodatki motywacyjne, koła zainteresowań? A nawet jeśli, to skąd wziąć nauczyciela, który zgodzi się uczyć w 5 czy 6 szkołach jednocześnie, często znacznie od siebie oddalonych bez możliwości dojazdu poza własnym samochodem? To samo dotyczy lekcji religii innych wyznań.

Awatar użytkownika
Jolly Roger
Posty: 1670
Rejestracja: 2007-12-15, 18:34

Re: Religia vs. Etyka

Postautor: Jolly Roger » 2007-12-30, 15:34

malgala pisze:
Jolly Roger pisze:Jeśli prawa mniejszości nie są respektowane to są organy nadzorujące do których można się odwołać. Lekcje etyki finansuje ten sam organ który finansuje lekcje religii.

Chyba nie zdajesz sobie sprawy z faktu, że szkolnictwo w naszym kraju to nie tylko wielkie szkoły w dużych ośrodkach miejskich. Zdecydowana większość szkół znajduje się właśnie w małych miasteczkach i na wsiach. Czy wyobrażasz sobie, że organ prowadzący zapewni środki na nauczanie etyki w tych szkołach, jeśli w każdej z nich jest takie zapotrzebowanie na przykład w ilości 1-2 uczniów z klasy skoro nie ma ich na godziny ponadwymiarowe, dodatki motywacyjne, koła zainteresowań? A nawet jeśli, to skąd wziąć nauczyciela, który zgodzi się uczyć w 5 czy 6 szkołach jednocześnie, często znacznie od siebie oddalonych bez możliwości dojazdu poza własnym samochodem? To samo dotyczy lekcji religii innych wyznań.


1. Przesadzasz szkół z ośrodków wiejskich i małomiasteczkowych jest 60% ,ale każdy inaczej rozumie zdecydowaną większość. Poza tym mieszkam i uczę na wsi na obrzeżach Polski więc nie musisz mi tłumaczyć jak wygląda życie na prowincji
2. organ prowadzący nie musi zapewniać alternatywnych zajęć dla religii gdy znajdzie się 1-2 przypadki w szkole. Bodaj pięciu musi się uzbierać i conajmniej 20 w gminie (leniwy jestem i nie chce mi się szukać odpowiednich zapisów). Reszta zależy od kultury dyrekcji i katechety w jaki sposób postępują z wyjątkowymi uczniami. U mnie ksiądz z rodzicami protestantów ustalił osobno co będzie wymagał na daną ocenę. Dzieciaki chodzą na religię, ale nie muszą klepać zdrowasiek ani przynosić karteczek z uczestnictwa w mszach.

Cały problem wynika z tego, że w szkołach nadal mamy kołchoz. Wszystkim po równo i obowiązkowo. Zamiast zastanawiać się komu dodać, a komu odjąć zlikwidujmy chory system. Znieśmy przymus szkolny :jupi:
We gonna ride the sea,

we pray to the wind and the glory

That's why we are raging wild and free


Wróć do „Szkolna codzienność”